Reklama

Z życia oazy

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Do przeprowadzenia rekolekcji poproszono jednych z najwybitniejszych fachowców przedmiotu, a mianowicie warszawską parę filialną Grażynę i Romana Strugów z Bełchatowa. Rekolekcje o tej tematyce są odpowiedzią Domowego Kościoła naszej diecezji na zainteresowanie małżonków sakramentalnych pogłębianiem duchowości małżeńskiej.
Celem trwania w kręgach Domowego Kościoła jest wzajemne uświęcanie się małżonków, tworzenie jedności małżeńskiej i realizowanie katechumenatu rodzinnego - w ramach charyzmatu Ruchu Światło-Życie. Proponujemy małżonkom doświadczenie radosnej, żywej wiary we wspólnocie rodzin, w łączności z Kościołem i przy zaangażowaniu kapłanów specjalnie przygotowanych do posługi w środowisku rodzin.
Para prowadząca w przystępny sposób zaprezentowała cztery bloki tematyczne połączone z dyskusją panelową, gdzie wymieniano doświadczenia związane z włączaniem nowych rodzin do ruchu. Poruszane tematy nawiązywały do programu formacyjnego Domowego Kościoła, jego założyciela sługi Bożego ks. Franciszka Blachnickiego, dokumentów Soboru Watykańskiego II oraz aktualnego nauczania Kościoła i dotyczyły zagadnień, takich jak: sposób pilotażu oraz rola pary pilotującej nowe kręgi rodzin Domowego Kościoła, etapy włączania nowych rodzin przez ewangelizację i pilotaż, posługa kapłana jako doradcy duchowego.
Rekolekcje o specyficznej problematyce - pilotowaniu nowych kręgów i pracy z rodzinami, które dopiero „smakują” duchowości proponowanej przez charyzmat wspólnoty, mają fundamentalne znaczenie dla całego Kościoła. Może to banalne, lecz tylko pozornie, iż mianowicie efektem owego „smakowania” jest wzbudzenie pragnienia, aby rodziny odkrywały powołanie do stawania się Kościołem domowym. Odbywa się to przez stopniowe otwieranie się małżonków na osobową relację z Jezusem (przez praktykę rozważań ewangelicznych), otwieranie się wzajemnie na siebie małżonków i poznanie propozycji Domowego Kościoła w kontekście wzrostu duchowego w małżeństwie przez uświęcanie się małżonków, realizowane m.in. przez praktykę modlitwy małżeńskiej, rodzinnej i inne zobowiązania.
Potrzeba i doniosłość tworzenia nowych kręgów wymaga pochylenia się nad oczywistą prawdą, że małżeństwo jest arcydziełem Pana Boga. Bóg jest twórcą doskonałym o niepodważalnym autorytecie. Tworzy wyłącznie z miłości. Skoro tak, należy za pomocą Ducha Świętego tę rzeczywistą miłość wydobyć z małżonków i ją pielęgnować we wspólnocie przez kierownictwo duchowe kapłana i charyzmaty ruchu. To wszystko i tak niewiele, lecz warto! Nasz Stwórca chce, aby jego kompletne dzieło się podobało, chociaż życie jest trudne, a Pan dopuszcza też trudne łaski czy cierpienie. Nigdy nam nie zabraknie Jego łaski, abyśmy tylko zechcieli współpracować z nią i nie zniechęcali się w nawracaniu, które każdemu jest potrzebne. Należy więc wziąć odpowiedzialność za życie duchowe swojego małżeństwa i rodziny. Pan pomoże pilotom - parom pilotującym kręgi bezpiecznie „wznosić się” i „lecieć”, aby nie trzeba było nagle lądować, jak na rzece Hudson (ks. Kosk).
Uczestnicy rekolekcji w kulminacyjnym momencie „godziny świadectw” dzielili się swoimi przeżyciami i doświadczeniami ogromnego działania łaski Bożej, jakim jest oaza rodzin. Wielu stwierdziło, że w służbie (np. w Liturgii) trzeba być gotowym nawet skompromitować się dla chwały Chrystusa (ks. Kosk). Dotyczy to również małżeństw, które wahają się zasmakować Domowego Kościoła.
Bez wątpienia nauka wypływająca z przebytych rekolekcji pozwoli łowić małżeństwa dla Pana. Dla wielu uczestników przebyte rekolekcje uświadomiły nakaz Chrystusa wypłynięcia na głębię i zarzucenia sieci na połów (por. Łk 5, 4), dla innych natomiast odpowiedzialność wobec Chrystusa - „Nie wyście Mnie wybrali, ale Ja was wybrałem i przeznaczyłem was na to, byście szli i owoc przynosili, i aby owoc wasz trwał…” (J 15, 16).

RIK

W dniach od 23 do 28 stycznia w Domu Duszpasterstwa Młodzieży Matki Bożej Anielskiej Porcjunkula w Serpelicach odbyły się rekolekcje („Sesja o pilotowaniu kręgów”) Domowego Kościoła, gałęzi rodzinnej Ruchu Światło-Życie, zorganizowane przez parę diecezjalną Barbarę i Ireneusza Siemków i ks. Romualda Koska - moderatora DK diecezji drohiczyńskiej. W rekolekcjach udział wzięły pary małżeńskie także z innych diecezji i archidiecezji: włocławskiej, lubelskiej, siedleckiej, ełckiej

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2009-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Uzdrowienie przez wstawiennictwo Elżbietańskich Męczenniczek

2026-09-30 11:02

Magdalena Lewandowska

Beatyfikacja Siostry Marii Paschalis Jahn i IX Towarzyszek odbyła się 11 czerwca 2022 we wrocławskiej katedrze i była pierwszą beatyfikacją w powojennej historii wrocławskiego Kościoła.

Beatyfikacja Siostry Marii Paschalis Jahn i IX Towarzyszek odbyła się 11 czerwca 2022 we wrocławskiej katedrze i była pierwszą beatyfikacją w powojennej historii wrocławskiego Kościoła.

– Mam wrażenie, że zostały „odłożone do szafy”, a mają tak wiele do dania współczesnemu światu – mówi elżbietanka s. Maria Czepiel.

Już 11 października o godz. 18.30 w kaplicy Sióstr Elżbietanek przy ul. św. Józefa we Wrocławiu odbędzie się Msza św. i nabożeństwo o uzdrowienie ze skutków przemocy fizycznej i psychicznej przez wstawiennictwo Sióstr Męczenniczek Bł. M. Paschalis Jahn i IX Towarzyszek.
CZYTAJ DALEJ

Św. Teresa od Dzieciątka Jezus - "Moim powołaniem jest miłość"

Niedziela łódzka 22/2003

[ TEMATY ]

św. Teresa z Lisieux

Adobe Stock

Św. Teresa z Lisieux

Św. Teresa z Lisieux

O św. Teresie od Dzieciątka Jezus i Najświętszego Oblicza, karmelitance z Lisieux we Francji, powstały już opasłe tomy rozpraw teologicznych. W tym skromnym artykule pragnę zachęcić czytelników do przyjaźni z tą wielką świętą końca XIX w., która także dziś może stać się dla wielu ludzi przewodniczką na krętych drogach życia. Może także pomóc w zweryfikowaniu własnego stosunku do Pana Boga, relacji z Nim, Jego obrazu, który nosimy w sobie.

Życie św. Teresy daje się streścić w jednym słowie: miłość. Miłość była jej głównym posłannictwem, treścią i celem jej życia. Według św. Teresy, najważniejsze to wiedzieć, że jest się kochanym, i kochać. Prawda to, jak może się wydawać, banalna, ale aby dojść do takiego wniosku, trzeba w pełni zaakceptować siebie. Św. Teresie wcale nie było łatwo tego dokonać. Miała niesforny charakter. Była bardzo uparta, przewrażliwiona na swoim punkcie i spragniona uznania, łatwo ulegała emocjom. Wiedziała jednak, że tylko Bóg może dokonać w niej uzdrowienia, bo tylko On kocha miłością bez warunków. Dlatego zaufała Mu i pozwoliła się prowadzić, a to zaowocowało wyzwoleniem się od wszelkich trosk o samą siebie i uwierzeniem, że jest kochana taką, jaka jest. Miłość to dla św. Teresy "mała droga", jak zwykło się nazywać jej duchowy system przekonań, "droga zaufania małego dziecka, które bez obawy zasypia w ramionach Ojca". Św. Teresa ufała bowiem w miłość Boga i zdała się całkowicie na Niego. Chciała się stawać "mała" i wiedziała, że Bogu to się podoba, że On kocha jej słabości. Ona wskazała, na przekór panującemu długo i obecnemu często i dziś przekonaniu, że świętość nie jest dostępna jedynie dla wybranych, dla tych, którzy dokonują heroicznych czynów, ale jest w zasięgu wszystkich, nawet najmniejszych dusz kochających Boga i pragnących spełniać Jego wolę. Św. Teresa była przekonana, że to miłosierdzie Boga, a nie religijne zasługi, zaprowadzi ją do nieba. Św. Teresa chciała być aktywna nie w ćwiczeniu się w doskonałości, ale w sprawianiu Bogu przyjemności. Pragnęła robić wszystko nie dla zasług, ale po to, by Jemu było miło i dlatego mówiła: "Dzieci nie pracują, by zdobyć stanowisko, a jeżeli są grzeczne, to dla rozradowania rodziców; również nie trzeba pracować po to, by zostać świętym, ale aby sprawiać radość Panu Bogu". Św. Teresa przekonuje w ten sposób, że najważniejsze to wykonywać wszystko z miłości do Pana Boga. Taki stosunek trzeba mieć przede wszystkim do swoich codziennych obowiązków, które często są trudne, niepozorne i przesiąknięte rutyną. Nie jest jednak ważne, co robimy, ale czy wykonujemy to z miłością. Teresa mówiła, że "Jezus nie interesuje się wielkością naszych czynów ani nawet stopniem ich trudności, co miłością, która nas do nich przynagla". Przykład św. Teresy wskazuje na to, że usilne dążenie do doskonałości i przekonywanie innych, a zwłaszcza samego siebie, o swoich zasługach jest bezcelowe. Nigdy bowiem nie uda się nam dokonać takich czynów, które sprawią, że będziemy w pełni z siebie zadowoleni, jeśli nie przekonamy się, że Bóg nas kocha i akceptuje nasze słabości. Trzeba zgodzić się na swoją małość, bo to pozwoli Bogu działać w nas i przemieniać nasze życie. Św. Teresa chciała być słaba, bo wiedziała, że "moc w słabości się doskonali". Ta wielka święta, Doktor Kościoła, udowodniła, że można patrzeć na Boga jak na czułego, kochającego Ojca. Jednak trwanie w takim przekonaniu nie przyszło jej łatwo. Przeżywała wiele trudności w wierze, nieobce były jej niepokoje i wątpliwości, znała poczucie oddalenia od Boga. Dzięki temu może być nam, ludziom słabym, bardzo bliska. Jest także dowodem na to, że niepowodzenia i trudności są wpisane w życie każdego człowieka, nikt bowiem nie rodzi się święty, ale świętość wypracowuje się przez walkę z samym sobą, współpracę z łaską Bożą, wypełnianie woli Stwórcy. Teresa zrozumiała najgłębszą prawdę o Bogu zawartą w Biblii - że jest On miłością - i dlatego spośród licznych powołań, które odczuwała, wybrała jedno, mówiąc: "Moim powołaniem jest miłość", a w innym miejscu: "W sercu Kościoła, mojej Matki, będę miłością".
CZYTAJ DALEJ

Panie! Daj nam sił, byśmy przynosili owoce naszego nawracania się na miłość!

2026-10-01 08:11

[ TEMATY ]

rozważania

O. prof. Zdzisław Kijas

pixabay.com

Bóg oczekuje jedynie od człowieka, aby przynosił owoce nawrócenia, owoce miłości i pracy, owoce przyjaźni i modlitwy, by był pracowity w swoim życiu. To najważniejsze, czego oczekuje od człowieka Bóg. Daje mu wiele, obdarza go swoją łaską, przychodzi mu z pomocą w każdej sytuacji, czekając w zamian na – nawet minimalne – owoce jego działań.

Jezus powiedział do arcykapłanów i starszych ludu: «Posłuchajcie innej przypowieści. Był pewien gospodarz, który założył winnicę. Otoczył ją murem, wykopał w niej tłocznie, zbudował wieżę, w końcu oddał ją w dzierżawę rolnikom i wyjechał. Gdy nadszedł czas zbiorów, posłał swoje sługi do rolników, by odebrali plon jemu należny. Ale rolnicy chwycili jego sługi i jednego obili, drugiego zabili, trzeciego zaś ukamienowali. Wtedy posłał inne sługi, więcej niż za pierwszym razem, lecz i z nimi tak samo postąpili. W końcu posłał do nich swego syna, tak sobie myśląc: Uszanują mojego syna. Lecz rolnicy, zobaczywszy syna, mówili do siebie: „To jest dziedzic; chodźcie, zabijmy go, a posiądziemy jego dziedzictwo”. Chwyciwszy go, wyrzucili z winnicy i zabili. Kiedy więc przybędzie właściciel winnicy, co uczyni z owymi rolnikami?» Rzekli Mu: «Nędzników marnie wytraci, a winnicę odda w dzierżawę innym rolnikom, takim, którzy mu będą oddawali plon we właściwej porze». Jezus im rzekł: «Czy nigdy nie czytaliście w Piśmie: „Ten właśnie kamień, który odrzucili budujący, stał się głowicą węgła. Pan to sprawił, i jest cudem w naszych oczach”. Dlatego powiadam wam: Królestwo Boże będzie wam zabrane, a dane narodowi, który wyda jego owoce». Wtedy Jezus rzekł do nich: «Zaprawdę, powiadam wam: Celnicy i nierządnice wchodzą przed wami do królestwa niebieskiego. Przyszedł bowiem do was Jan drogą sprawiedliwości, a wy mu nie uwierzyliście. Uwierzyli mu zaś celnicy i nierządnice. Wy patrzyliście na to, ale nawet później nie opamiętaliście się, żeby mu uwierzyć».
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję