Niedziela Środków Społecznego Przekazu przypada w tym roku na 15 września. Dziś szczególnie uzmysławiamy sobie, że media mogą służyć dziełu ewangelizacji i powinny wspomagać duszpasterzy w przekazywaniu nauki Kościoła współczesnemu człowiekowi. Do mediów katolickich należą: katolicka prasa, radio, telewizja oraz Internet, który coraz częściej i chętniej staje się narzędziem w służbie ewangelizacji.
Współczesny człowiek żyje w jakimś dziwnym przyspieszeniu, do tego przyczyniają się również media, które oddziaływają na miliony ludzi i tu stawiam pytanie: czy oddziaływają pozytywnie, z korzyścią dla człowieka? Obserwując społeczeństwo, łatwo zauważyć, że współczesny człowiek jest pod ogromnym wpływem tego, co usłyszy i obejrzy w telewizji, co wyczyta w gazecie lub na portalu, tego, czego wysłucha w radiu. Zatem media mają ogromny wpływ na budowanie świadomości ludzi. Większość wpływowych mediów znajduje się w rękach dość dalekich od opcji chrześcijańskiej, katolickiej, należy do ludzi nastawionych ateistycznie, bezbożnie.
Na szczęście nie brakuje mediów katolickich, to tu, Młody Czytelniku, znajdziesz prawdę, bo my także pragniemy uczestniczyć w życiu społecznym, kulturalnym, a przede wszystkim duszpasterskim. Nie chciejmy być oszukiwani, nie ulegajmy ułudom, które płyną z niektórych programów. Bądźmy uważni na to, co przekazują świeckie media, nie bądźmy bezkrytycznymi odbiorcami. Żyjmy w prawdzie, słuchajmy prawdy i dążmy według Ewangelii do tego, co słuszne, dobre i co służy każdemu człowiekowi. Młodzi nasi Przyjaciele, nie odwracajcie się od prawdy, nie unikajcie prasy katolickiej i twórzcie z nami prawdziwą „Niedzielę Młodych”.
Jako młodzi jesteście zobowiązani do pracy na rzecz budowania Królestwa Bożego, kształtowania sumień i charakterów. Kto w tym uczestniczy, jest solidarny w budowaniu Królestwa Jezusa Chrystusa. Chrześcijanie muszą pamiętać o poleceniu Jezusa: „Idąc na cały świat, nauczajcie wszystkie narody” (por. Mt 28, 19). Dotyczy to apostołów, kapłanów, diakonów, ale także wszystkich ochrzczonych, bo jesteśmy zobowiązani do głoszenia Ewangelii. Zatem zapraszam Was na wspólną drogę kroczenia ku Bogu, niech jednym z drogowskazów na tej drodze będzie nasze - Wasze pismo „Niedziela Młodych”.
Mało jest tak wyeksploatowanych fragmentów Pisma jak ten. Wydaje się, że wszystko, ale to wszystko już wiadomo… A z drugiej strony przecież wciąż jest to Słowo Boże żywe i skuteczne dla tych, którzy chcą go słuchać. Jezus właśnie uzdrowił niewidomego, wchodząc do miasta. Idzie otoczony tłumem zafascynowanych tym faktem ludzi (a także jak zwykle po prostu gapiów). Zacheusz jest tu znany, ale nie jest to pozytywna popularność. Zwierzchnik celników i bardzo bogaty… Bo nakradł, naoszukiwał, nachapał się cudzym kosztem. Nie szanują go, ale mu się kłaniają, bo może kiedyś potrzebna będzie jego łaska. Św. Łukasz pisze, że Zacheusz KONIECZNIE chciał zobaczyć Jezusa, kto to jest. No jak to? Przecież wszyscy wiedzieli, kto to jest, wiadomości i plotki krążyły, tłumy się zbierały, wszyscy mieli świadomość, że naucza, uzdrawia chorych, wskrzesza umarłych, uwalnia opętanych. Czego chce Zacheusz? Sam pewnie do końca nie wie, skoro podejmuje tak nieracjonalne działania. A może nie do końca nieracjonalne? Wybiera sykomorę (po polsku jawor), bo w gęstej koronie łatwo się schować. Zobaczyć Jezusa, ale tak, żeby Jezus nie zobaczył jego. Tylko obserwacja, żadnej relacji. To pomysł Zacheusza. Niewysoki jest, może się uda. Siedzi na gałęzi drżący, zaciekawiony, ale i zalękniony. Czeka. Ale zachowania Jezusa się nie spodziewał: nieważny tłum, nieważne, co się działo chwilę temu. Kompletnie rozbija plan Zacheusza, nie chce się spotkać na jego warunkach. A na dodatek zwraca się do niego po imieniu. Przecież widzi go pierwszy raz w życiu. A poza tym bezceremonialnie wprasza się do jego domu, twierdząc, że po prostu MUSI. To trochę dużo naraz. Ale przecież reakcja Zacheusza nie jest tanim sentymentem. Za duże przynosi konsekwencje. Bo wokół słychać „wyszemrane” oskarżenie (zgodne przecież z prawdą): GRZESZNIK. Tłum oskarża, Jezus się wprasza. Dziwna sytuacja. Jakie to musiało być mocne zaproszenie, skoro pękają przyzwyczajenia, a Zacheusz przyjmuje tę prawdę: jest grzesznikiem! Oskarżają go ci, których skrzywdził i robią to publicznie, a on mówi: tak, to jest prawda! Widzi skalę swojej grzeszności. I nagle ten majątek, który gromadził przez tyle lat, przestaje być ważny. Nagle może oddać połowę ubogim. Ot tak, po prostu. A świadomość uczynionej krzywdy sprawia, że chce oddawać poczwórnie! Ileż było tego majątku, że starczyło z połowy na poczwórne oddawanie! I jak naprawdę nieważny się stał w porównaniu z obecnością Jezusa? Być może pierwszego, który naprawdę Zacheusza kochał… W każdym razie po oficjalnym przyznaniu się do grzechów następuje oficjalne rozgrzeszenie: Zacheusz słyszy, że jego udziałem stało się zbawienie, że jest synem Abrahama, czyli dziedzicem Bożej obietnicy. Jezus mówi to PUBLICZNIE. Niech nikt nie waży się osądzać Zacheusza, bo on nie tylko uznał swój grzech, ale podjął PUBLICZNĄ pokutę i zadośćuczynienie. Jezus go odszukał i zbawił!
Kobieta, która oskarżyła o molestowanie seksualne kardynała Marca Ouelleta, byłego prymasa Kanady, będzie musiała zapłacić mu 100 tys. dolarów kanadyjskich odszkodowania – orzekł w poniedziałek sąd w Quebeku.
Skarżąca zarzucała kardynałowi, że w latach 2008-10, gdy była stażystką w diecezji Quebeku, hierarcha miał dopuścić się wobec niej czynów niepożądanych. Wniosła skargę do diecezji, a następnie ta skarga trafiła w 2021 r. do Watykanu, ale w 2022 r. została odrzucona – przypomniały media. Kobieta dołączyła wówczas do pozwu zbiorowego.
– Nie możemy się godzić na narodową niepamięć, która może doprowadzić do moralnego znieprawienia i utraty naszej wolności – powiedział abp Wacław Depo. W 87. rocznicę wybuchu II wojny światowej metropolita częstochowski przewodniczył Mszy św. na zrekonstruowanych ruinach fary w Wieluniu w intencji ofiar bombardowania miasta z 1939 r.
Przypominając w homilii o postawie o. Maksymiliana Marii Kolbego, który poszedł do bunkra głodowego w Auschwitz zamiast ojca rodziny Franciszka Gajowniczka, hierarcha przywołał słowa kard. Stefana Wyszyńskiego: „Ten zwycięża – choćby był powalony i zdeptany – kto miłuje, a nie ten, który w nienawiści depcze. Ten ostatni przegrał. Kto mobilizuje nienawiść – przegrał! Kto walczy z Bogiem miłości – przegrał! A zwyciężył już dziś – kto miłuje i przebacza, kto – jak Chrystus – oddaje swoje serce, a nawet życie za nieprzyjaciół swoich”.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.