O głoszony przez Ojca Świętego Franciszka Rok Życia Konsekrowanego rozpoczął się w Polsce 30 listopada 2014 r. uroczystą Mszą św. na Jasnej Górze, którą sprawował o. Janusz Sok CSsR, przewodniczący Konferencji Wyższych Przełożonych Zakonów Męskich, oraz Apelem Jasnogórskim, prowadzonym przez o. Arnolda Chrapkowskiego, generała Zakonu Paulinów. Z tej okazji na Jasną Górę przybyli przedstawiciele wspólnot zakonnych z całej Polski. W homilii podczas Mszy św. inaugurującej Rok o. Sok mówił: - Całe życie jest nam dane po to, żebyśmy Boga rozpoznali, żebyśmy się z Bogiem zaprzyjaźnili i nie bali się Go. Boga rozpoznać można tylko oczami miłości. (...) Całe życie jest zadaniem, by Boga wyglądać, by Go szukać - podkreślił.
Reklama
Dzień wcześniej, 29 listopada, na Jasnej Górze odbyło się otwarcie Roku Życia Konsekrowanego w Zakonie Paulinów. Mszy św. sprawowanej przed Cudownym Obrazem Matki Bożej przewodniczył o. Arnold Chrapkowski. Wydarzenie to połączono z prezentacją książki pt. „Ozdoba Pustyni, czyli żywot św. Pawła Pierwszego Pustelnika”, którą opracował prawie 300 lat temu o. Matthias Fuhrmann, profes Zakonu św. Pawła Pierwszego Pustelnika prowincji austriackiej. Inicjatorem przetłumaczenia tego dzieła z języka łacińskiego był o. prof. Janusz Zbudniewek OSPPE, historyk, a tłumaczenia dokonał prof. Jerzy Wojtczak-Szyszkowski, wybitny latynista, konfrater Zakonu Paulinów. Książka została wydana przez Wydawnictwo Zakonu Paulinów i Drukarnię Michalineum. Po Mszy św. w Kaplicy Różańcowej odbyła się jej promocja. Zebranych powitał o. Marian Waligóra, przeor Jasnej Góry. Prezentacji dzieła dokonał biskup gliwicki Jan Kopiec. Przemawiał również o. prof. Janusz Zbudniewek. O pracy nad książką opowiadał prof. Jerzy Wojtczak-Szyszkowski.
W słowie o. dr. Arnolda Chrapkowskiego do polskiego tłumaczenia czytamy: „Wspólnoty zakonne - zrodzone nie z woli ciała ani z krwi, nie z osobistych upodobań ani z ludzkich motywów, ale z Boga (por. J 1, 13), z Boskiego powołania i z tęsknoty za Bogiem - stanowią istotny element składowy Kościoła. Na przestrzeni wieków pod wpływem Ducha Świętego powstawały w Kościele rozmaite formy życia samotnego lub wspólnotowego, u których początków odnajdujemy poszczególnych ludzi, którzy powołani przez Boga, odpowiadali całym swoim życiem na Jego wzywający głos. Wiara i męstwo tych ludzi stały się prorockim i cichym świadectwem, a zarazem wymownym sprzeciwem wobec bezbożnego świata.
Św. Paweł Pierwszy Pustelnik, chociaż rzeczywiście nie jest założycielem żadnej wspólnoty zakonnej, to jednak poprzez przykład życia całkowicie poświęconego Bogu stał się duchowym założycielem, patriarchą powstałego w XIII wieku w naddunajskich lasach Zakonu pod jego wezwaniem. To właśnie w nim Zakon ten odnajduje duchowe korzenie i wzór mniszej świętości”.
Enzo Fernández wykonał znak krzyża i wskazał w stronę nieba w podziękowaniu Panu Bogu po strzeleniu bramki
Argentyna pokonała Anglię 2:1 (0:0) w półfinale piłkarskich mistrzostw świata, który został rozegrany w Atlancie, i zagra w niedzielę o trofeum z Hiszpanią. Dzień wcześniej Anglia i Francja zmierzą się w meczu o trzecie miejsce. Bramkę dla Argentyny w 85. minucie półfinałowego meczu zdobył Enzo Fernández, który potem na swoim profilu w mediach społecznościowych napisał: "Cała chwała Bogu".
CAŁA CHWAŁA BOGU. Argentyńczycy, to dla Was; wszyscy chcieliśmy wygrać ten mecz i znów przeszliśmy do historii. Cieszcie się tym – takie mecze o wielką stawkę trzeba wygrywać. Ta drużyna znów zagra w finale; po raz kolejny wspólnie walczymy o wszystko. Do zobaczenia w Nowym Jorku.
Wspomnienie Najświętszej Maryi Panny z Góry Karmel, które przypada 16 lipca, popularnie zwane jest świętem Matki Bożej Szkaplerznej. Jego początki sięgają drugiej połowy XIII w., kiedy to w zakonie
karmelitów św. Szymonowi Stockowi objawiła się Matka Boża. Miała mu Ona wręczyć szkaplerz, dając obietnicę, że wszyscy, którzy będą go nosić, unikną kary potępienia. Szkaplerz stał się znakiem szczególnej
przynależności do Maryi. W 1726 r. papież Benedykt XIII zatwierdził święto Matki Bożej Szkaplerznej jako święto całego Kościoła.
Duchowi synowie proroka Eliasza na Górze Karmel prowadzili życie kontemplacyjne. Prześladowania tureckie, które dosięgły ich w XII w., wymusiły na braciach przeprowadzkę do Europy. Stolica Apostolska
upatrywała w Braciach Najświętszej Maryi Panny z Góry Karmel skuteczną pomoc w ożywieniu życia chrześcijańskiego. Zakon szybko rozwijał się w Anglii, dzięki zasługom Szymona Stocka. W nocy z 15 na 16
lipca 1251 r., gdy trwał na modlitwie, ujrzał Najświętszą Dziewicę w otoczeniu aniołów podającą mu szkaplerz brązowego koloru. Usłyszał przy tym słowa Maryi: Przyjmij, najmilszy synu, szkaplerz
twego zakonu, jako znak mego braterstwa, przywilej dla ciebie i wszystkich karmelitów. Kto w nim umrze, nie zazna ognia piekielnego. Oto znak zbawienia, ratunek w niebezpieczeństwach, przymierze pokoju
i wiecznego zobowiązania. Jan XXII potwierdził oficjalnie te łaski w bulli z 3 marca 1322 r.
Jest druga połowa lipca, marzymy o urlopie, odpoczynku, chwili wytchnienia. I pewnie niewielu z nas pamięta, że mijają właśnie dni miesiąca poświęconego Najdroższej Krwi Chrystusa. Paradoksalnie, właśnie w okresie wakacji, gdy może łatwiej zapomnieć o Panu Bogu, Kościół podsuwa nam coś, co powinno nas zatrzymać.
Brzmi to niemal jak sprzeczność: ten leniwy, słoneczny czas, kiedy najchętniej odkładamy wszystko na później, skrywa w sobie jedną z najgłębszych i zarazem chyba najbardziej zapomnianych tajemnic wiary. A przecież do czasów reformy liturgicznej podjętej po Soborze Watykańskim II istniała osobna uroczystość Najdroższej Krwi Chrystusa (przypadała 1 lipca). Ustanowił ją papież Pius IX w 1849 roku, a Pius X w 1914 roku podniósł ją do rangi osobnego święta. Wraz z upływem czasu jednak, to święto niejako „wtopiło” się w Boże Ciało (Uroczystość Naświętszego Ciała i Krwi Chrystusa) i zniknęło z kalendarza jako odrębne. W sumie, szkoda, bo w zdecydowanej większości przestajemy pamiętać chociażby o tym, że w lipcu odmawia się litanię do Najdroższej Krwi Chrystusa. A pamiętam, jak Marianna Popiełuszko opowiadała mi, że przez cały lipiec codziennie na kolanach modliła się w domu słowami tej litanii razem z mężem i z dziećmi. Być może dlatego ks. Jerzy miał do niej później szczególne upodobanie. Znamienne, że w ostatnim lipcu swego życia w 1984 roku zaczął ją usilnie propagować wśród swoich dawnych studentów, jak opowiadał mi jeden z nich, Wojciech Bąkowski (lekarz, który zmarł około miesiąc temu).
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.