W czerwcu br. papież Franciszek odwiedzi Sarajewo – stolicę Bośni i Hercegowiny. Przy tej okazji włoski dziennik „Il Giornale” zwraca uwagę na kwestie bezpieczeństwa Ojca Świętego i zagrożeń ze strony islamskich fundamentalistów, którzy w ostatnich miesiącach kilkakrotnie wysyłali w świat komunikaty, w których grozili samemu Papieżowi i Stolicy Apostolskiej. Media obiegły fotomontaże przedstawiające zatkniętą na szczycie kopuły Bazyliki św. Piotra flagę Państwa Islamskiego.
Władze Bośni i Hercegowiny nie bagatelizują tych zagrożeń i spodziewają się kolejnych podobnych zapowiedzi. Islamscy fundamentaliści, którzy ewentualnie mogliby zagrozić Ojcu Świętemu, mieszkają zresztą w samej Bośni. Przybyli do niej przed 20 laty z Afganistanu, aby zasilić szeregi muzułmanów walczących z Serbami. Po wojnie zostali w Bośni i z czasem zyskali obywatelstwo tego kraju. Tworzą teraz ścisłe enklawy wewnątrz państwa, pozostając często poza jego kontrolą. Kolejne zagrożenie płynie ze strony bałkańskich dżihadystów, którzy przyłączyli się do Państwa Islamskiego. Służby bezpieczeństwa znają imiona i nazwiska 160 pochodzących z Bałkanów dżihadystów, którzy walczą w Syrii, ale przypuszcza się, że może ich być nawet dwa razy więcej. Z czasem wracają do kraju pochodzenia. Mogą oni stanowić spore zagrożenie dla bezpiecznego przebiegu pielgrzymki Franciszka.
Nasza jubileuszowa droga prowadzi nas do Miedniewic – miejsca, które udowadnia, że Bóg wybiera to, co pokorne, by objawić swoją wielkość. Choć dziś wznosi się tu monumentalna świątynia, wszystko zaczęło się w 1674 roku w zwykłej, chłopskiej stodole. To właśnie tam pobożny gospodarz, Jakub Trojańczyk, umieścił zakupiony na odpuście w Studziannie mały drzeworyt przedstawiający Świętą Rodzinę.
Miedniewicka historia jest niezwykła: Jakub powiesił odpustowy obrazek na dębowym słupie wspierającym dach stodoły i tam każdego dnia żarliwie się modlił. Wkrótce mieszkańcy zaczęli dostrzegać nad stodołą dziwny blask, który brano za pożar. Gdy okazało się, że to nadprzyrodzone zjawisko, do Miedniewic zaczęły płynąć rzesze pielgrzymów. Sam wizerunek – choć wykonany na skromnym papierze – przedstawia Jezusa, Maryję i Józefa siedzących przy wspólnym stole, co czyni go wyjątkowym znakiem bliskości Boga w codzienności domowego życia.
Chcę robić dokładnie to, co robił Jezus i nie mam żadnych innych planów - powiedział PAP metropolita łódzki kard. Konrad Krajewski. Chcę Go naśladować w pełni, to znaczy być z tymi, którzy potrzebują, z tymi, którzy są obolali, z tymi, którzy nie wiedzą, co ze sobą zrobić.
PAP: Ma już ksiądz kardynał plan, który chciałby zrealizować jako metropolita łódzki?
Influencer i streamer Piotr Hancke, znany jako Łatwogang, zapowiedział kolejną akcję charytatywną. Chce przejechać rowerem trasę z Zakopanego do Gdańska, by zebrać środki na leczenie ośmioletniego Maksa Tockiego chorego na dystrofię mięśniową Duchenne’a (DMD) – poinformował w mediach społecznościowych.
Przejazd ma być transmitowany w internecie. Rozpocznie się w piątek o godz. 16. Organizator zapowiedział, że w trakcie przejazdu prowadzona będzie zbiórka na terapię genową dla chłopca. Jak podano w opisie internetowej zbiórki, koszt leczenia w USA wynosi 15 mln zł, a brakuje jeszcze 12 mln zł.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.