Jeśli ktoś myślał, że gorączka złota związana z możliwym odnalezieniem na Dolnym Śląsku niemieckiego pociągu pancernego z czasów II wojny światowej, tzw. Złotego Pociągu, wypełnionego rzekomo skarbami, skończy się tak szybko, jak się zaczęła, był w błędzie. Dwaj poszukiwacze – Polak i Niemiec, twórcy całego zamieszania, którzy właśnie się ujawnili, podtrzymują, że mają niezbite dowody na odkrycie pociągu w okolicach Wałbrzycha, i żądają 10 proc. znaleźnego.
Oliwy do ognia dolał Piotr Żuchowski, wiceminister kultury i generalny konserwator zabytków, który stwierdził, że jest „na ponad 99 proc.” przekonany, iż tzw. Złoty Pociąg istnieje. Dziś już wiadomo, że teren w okolicach Wałbrzycha będzie badany przez wojsko, którego oficerowie dokonali tam wstępnego rekonesansu. Wnioski z oględzin mają pomóc w podjęciu decyzji o wytypowaniu jednostki wojskowej, która będzie najpewniej dokonywała rozpoznania tego terenu i ewentualnych poszukiwań. Teren potencjalnego znaleziska, ściągający od kilku tygodni poszukiwaczy i ekipy telewizyjne z różnych stron świata, jest strzeżony przez wojsko, Służbę Ochrony Kolei i Straż Leśną.
Natchniony Autor listu patrzy na czas ostateczny jako bliski. Nie podaje dat. Kieruje wspólnotę ku czuwaniu, modlitwie i miłości. Bliskość końca ma porządkować życie. Nie ma budzić lęku ani ciekawości.
- Brak troski o sprawy ojczyzny przynosi nieodwracalne skutki - mówił abp Wacław Depo, który celebrował 28 maja Mszę świętą w Sanktuarium Błogosławionego Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Radomiu. Tego dnia wierni modlili się o rychłą kanonizację Prymasa Tysiąclecia z okazji 45. rocznicy jego śmierci. Było to jednocześnie kolejne modlitewne spotkanie w ramach dziewięciomiesięcznej nowenny przed 70. rocznicą Ślubów Jasnogórskich.
Abp Depo zwrócił uwagę, że dziś w polskiej szkole ogranicza się do minimum lekcje religii i etyki, a wprowadzana jest edukacja zdrowotna, która ukrywa seksualizację dzieci i młodzieży. Zachęcał do głoszenia prawdy i pragnienie dobra wspólnego. Przestrzegał, aby nie uczestniczyć w żadnym kłamstwie w rodzinie, szkole, uniwersytetach, czy zakładach pracy. - Tego domaga się miłość i sprawiedliwość wobec ojczyzny. Brak troski o sprawy ojczyzny przynosi nieodwracalne skutki - powiedział metropolita częstochowski.
Środowisko medyczne oraz akademickie pogrążyło się w głębokim żalu. W następstwie dramatycznego wypadku drogowego, do którego doszło na autostradzie A1, odszedł prof. dr hab. n. med. Marcin Kozakiewicz — ceniony lekarz, naukowiec i kierownik Kliniki Chirurgii Szczękowo-Twarzowej Uniwersytetu Medycznego w Łodzi.
Do tragicznego zdarzenia doszło w nocy z soboty na niedzielę (24 maja 2026 roku) na odcinku autostrady A1 w kierunku Gdańska, w rejonie Tuszyna. Jak wynika z informacji przekazanych przez TVP3 Łódź, bezpośrednią przyczyną katastrofy było skrajnie nieodpowiedzialne zachowanie jednego z kierowców, który wjechał na trasę szybkiego ruchu pod prąd.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.