Reklama

Felietony

Łyso nam

„Łyso wam?” – rzucił drwiąco nieco rok temu premier Donald Tusk w jednym z internetowych nagrań. To hasło stało się od tej pory symbolem, nabierając co i rusz nowego-tego samego znaczenia. Teraz mówi o „zakutych łbach”, w kampanii parlamentarnej pytał obywatela „Z jakiej paki” oczekuje reparacji od Niemiec. Język co najmniej potoczny, by nie powiedzieć prostacki, a już na pewno nieprzystający do szefa polskiego rządu. Komuś się ławeczka i piwko pomyliło z wysokim urzędem.

2026-02-25 07:20

[ TEMATY ]

Samuel Pereira

Materiały własne autora

Samuel Pereira

Samuel Pereira

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Łyso nam, kiedy ministerialna, osobista decyzja Waldemara Żurka powoduje wycofanie apelacji w sprawie byłej rzecznik Straży Granicznej, kobiety znieważonej publicznie przez celebrytę. Sprawa kpt. Anny Michalskiej i aktora Piotr Zelta nie jest już tylko sporem o słowa. To symbol. Funkcjonariuszka, która w czasie kryzysu na granicy brała na siebie ciężar komunikacji państwa, zostaje sama. A decyzja zapada wysoko, bardzo wysoko, aż zaskakująco blisko „kierownika” I nagle okazuje się, że państwo potrafi być surowe wobec munduru, a miękkie wobec tych, którzy ten mundur publicznie lżą.

Łyso nam, gdy słyszymy, że Paweł Wojtunik – były szef służb w czasach pierwszych rządów Tuska – ma objąć funkcję w zarządzie Orlen. Konkurs? Formalność? Fakty są takie, że jedni są „nasi”, więc zawsze spadną na cztery łapy. Inni – ci z „zakutych łbów” – mają siedzieć cicho i patrzeć, jak kręci się z uśmiechem karuzela stanowisk. Państwo znajomych, zamiast państwa prawa?

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Łyso nam wreszcie, gdy założyciel Amber Gold – piramidy finansowej, w której tysiące ludzi straciły oszczędności życia – otrzymuje odszkodowanie po decyzji Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, a rząd przyznaje przed trybunałem, że doszło do naruszeń. 16 tysięcy euro dla byłego szefa syna premiera może nie zrujnuje budżetu państwa, ale rujnuje coś innego – poczucie elementarnej sprawiedliwości. Bo zwykły człowiek widzi, że oszukani czekali latami, a twórca systemu, który ich ograbił, dostaje zadośćuczynienie.

To nie są drobiazgi. To są sygnały.

Premier i jego otoczenie z pewnością myśli, że ostra retoryka mobilizuje jego elektorat. Że trzeba „docisnąć” przeciwników, ośmieszyć ich, przykleić łatkę. Tyle że w ten sposób nie rozmawia się z połową obywateli. W ten sposób mówi się do nich z góry. A państwo to nie folwark. Opozycja – jakakolwiek by była – ma mandat od milionów ludzi. Można się z nią spierać, można ją punktować, ale sprowadzanie jej wyborców do poziomu „łbów” to droga donikąd.

Tak, łyso nam, gdy władza zamiast łączyć, dzieli. Łyso nam, gdy wobec jednych jest bezwzględna, a wobec innych wyrozumiała. Łyso nam, gdy język debaty publicznej zjeżdża na poziom szkolnego korytarza. Bo łyso to może być na głowie. W państwie nie powinno być łyso z powagi, odpowiedzialności i szacunku. Jeśli zaczyna tego brakować, to naprawdę robi się łyso. Wszystkim.

Ocena: +14 -4

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Zepsute pokolenie

[ TEMATY ]

zmiany klimatyczne

Samuel Pereira

Materiały własne autora

Samuel Pereira

Samuel Pereira

Żyjemy w czasach, w których moda odgrywa rolę nie tylko w świecie ubrań i zwyczajów, lecz także w sferze idei. Wraz z rosnącą świadomością kryzysu klimatycznego albo tego co w tej sferze jest aktualnie obowiązującą „prawdą” wiele osób szuka sposobów, żeby na potrzebie zmiany świata na lepsze zbić kapitał.

Jedni wybierają drogę edukacji, inwestują w innowacyjne technologie, pracują nad redukcją emisji dwutlenku węgla. Inni jednak stawiają na coś zupełnie innego – show i zamieszanie. I tak na scenę wkracza Ostatnie Pokolenie – organizacja, która zrobiła ostatnio dużo szumu wokół siebie, deklarując walkę z globalnym ociepleniem za pomocą metod, które można określić jako teatralne, całkowicie pozbawione długoterminowego sensu i zwyczajnie szkodliwe.
CZYTAJ DALEJ

Śmierć „tego samego dnia”: kanadyjski raport o granicach „pomocy w umieraniu”

Oficjalny raport Głównego Koronera Ontario oraz Komisji ds. Rewizji Zgonów w Ramach Medycznej Pomocy w Umieraniu (MDRC) ujawnił, że w 2023 roku w tej kanadyjskiej prowincji 65 osób zmarło w ramach programu „pomocy w umieraniu” (MAiD) tego samego dnia, w którym złożyły wniosek. Kolejne 154 osoby zmarły dzień później. Skala tych przypadków wywołała w Kanadzie poważną debatę.

Kanada zalegalizowała „Medyczną Pomoc w Umieraniu” w 2016 roku. Początkowo prawo przewidywało 10-dniowy okres oczekiwania między zatwierdzeniem wniosku, a wykonaniem procedury. W 2021 roku parlament zniósł ten wymóg wobec osób, których śmierć uznano za „rozsądnie przewidywalną”. W praktyce oznacza to, że w niektórych przypadkach nie obowiązuje żaden minimalny czas namysłu. Jeśli dwóch niezależnych lekarzy potwierdzi spełnienie kryteriów, procedura może zostać przeprowadzona nawet tego samego dnia. Raport MDRC pokazuje, że taka sytuacja nie jest marginalna, a w wielu przypadkach eutanazja wykonywana jest niemalże natychmiastowo.
CZYTAJ DALEJ

Kraków: Pożegnano 43 dzieci martwo urodzonych. „Łączy nas miłość, która jest silniejsza niż śmierć”

2026-03-03 15:05

[ TEMATY ]

miłość

dzieci martwo urodzone

silniejsza niż śmierć

Polskie Stowarzyszenie Obrońców Życia Człowieka

Pogrzeb dzieci martwo urodzonych w Krakowie

Pogrzeb dzieci martwo urodzonych w Krakowie

W krakowskich Podgórkach Tynieckich odbył się pogrzeb dzieci martwo urodzonych. Ceremonia, podczas której pożegnano 43 dzieci, miała miejsce 3 marca 2026 roku.

Podziel się cytatem – mówił w homilii ks. dr Janusz Kościelniak, diecezjalny duszpasterz rodzin dzieci utraconych.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję