Reklama

Polska

Prawda bardzo oczekiwana

Przyzwyczailiśmy się do tego, że rok akademicki rozpoczyna się w październiku, a kończy w czerwcu. To jest tradycyjny czas na wykłady, ćwiczenia, kolokwia i egzaminy. W tym roku stało się jednak inaczej

Niedziela Ogólnopolska 41/2016, str. 21

[ TEMATY ]

studia

Artur Stelmasiak

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W końcu lipca 2016 r. papież Franciszek zebrał młodzież świata na swoistych wykładach, kolokwiach i ćwiczeniach. Byliśmy świadkami zasłuchania młodych ludzi – jak na dobrym wykładzie. Byliśmy świadkami zaangażowania – jak na dobrych ćwiczeniach. Byliśmy świadkami, jak młodzi ludzie próbowali dawać odpowiedź na trudne, najważniejsze w życiu pytania – jak na dobrym kolokwium. Uniwersytet Ducha. Różnych ludzi – z różnych kultur, z różnym wykształceniem, z rozmaitymi życiowymi doświadczeniami – zgromadziły pytania: Jak żyć, żeby nie przegrać życia? Jak zainwestować w siebie, aby później nie żałować?

Czas wykładów, ćwiczeń i kolokwiów Światowych Dni Młodzieży za nami. Teraz przychodzi czas egzaminu z człowieczeństwa, z chrześcijaństwa i z poszukiwania prawdy. Uniwersytet Ducha czeka na wdrożenie w życie uniesień Ducha.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Taki jest kontekst

Początek roku akademickiego jest bardzo ważny. Nie tylko dla studentów i profesorów, ale też przede wszystkim dla samej misji uniwersytetu. Nowy początek nie tylko coś rozpoczyna, ale też przypomina o tożsamości uczelni. A misją uczelni jest poszukiwanie prawdy. Prawdy się nie produkuje – prawdą się nie zarządza, prawdzie można tylko służyć.

Reklama

Dobrze to zobrazował Robert Streater (1621-79) w sufitowym fresku zdobiącym Sheldonian Theatre w Oxfordzie. Jest to główna aula Uniwersytetu Oxfordzkiego. Tam odbywają się najważniejsze uroczystości akademickie. Przepiękny sufit ozdobiony jest 32 plafonami, a w samym jego centrum wymalowana jest Prawda, zstępująca na sztuki piękne i nauki ścisłe po to, aby wypędzić z Uniwersytetu Ignorancję. Robert Streater ukazuje Prawdę triumfującą nad Zazdrością, Chciwością i Ignorancją. I w takiej auli Oxford inauguruje swoje kolejne lata akademickie.

Papieski Wydział Teologiczny rozpoczyna swój rok akademicki w kościele – świątyni Prawdy. Prawdy, której powinniśmy służyć. Ale jest to również okazja do przypomnienia, że prawdy nie można lekceważyć i nie można jej sobie przywłaszczać. Nic dziwnego, że w świecie, w którym każdy mówi, iż posiada jedynie słuszną prawdę, triumfują zazdrość, chciwość i ignorancja.

Nie tylko wiedza

Reklama

Wyższa uczelnia powinna być świątynią prawdy, miejscem jej poszukiwania, odkrywania i służby prawdzie. Ale młode pokolenie potrzebuje też formacji, nie tylko zasobów wiedzy. XIX-wieczny angielski malarz George Watts, nazywany angielskim Michałem Aniołem, pod jednym ze swoich obrazów zapisał taką sentencję: „What I gave, I have” – Co dałem, to mam. A pewien polski poeta dopowie: Moje zadanie jest proste – dawać, dawać, dawać. Brać, brać, brać – to jest zasada współczesnego człowieka. Egoizm zamyka człowieka i przysłania mu prawdę. Zadaniem uniwersytetu jest pomóc otworzyć młodego człowieka na prawdę i na innych. Tego nie zrobi się przez dostarczanie coraz większych porcji wiedzy. Wiedzących jest dość dużo, a mądrych ubywa. Sprawnie działających nie brakuje, a liczba nieporadnych życiowo rośnie. Ktoś musi im pomóc. Wielu wyszło z domów z nadzieją, że na uczelni spotkają kogoś, kto ich uformuje, da im sposób na życie, rozwinie zwiniętych. A czy służba prawdzie i drugiemu człowiekowi nie jest misją każdej uczelni? Tak! Nawet bardzo oczekiwaną przez młode pokolenie.

A czy Prawda z oxfordzkiej auli zstępująca na sztuki piękne i nauki ścisłe nie powinna być również symbolem prawdy zstępującej na nas?

Ale dodajmy – młodzi ludzie nie mogą być tylko konsumentami uniwersytetu. Nie mogą oczekiwać, że prawda sama się objawi, że ktoś z profesorów poda ją gotową na wykładzie. Prawdę trzeba odkrywać, prawdy należy szukać i o nią dopytywać. To jest właśnie ta przestrzeń studiów, która dotyka Ducha.

Jak się tego nauczyć?

Tomas Venclova, litewski poeta, mówi, że pisania poezji nie można nikogo nauczyć. Tę sztukę można opanować tylko samemu. – Nie wyobrażam sobie – dodaje – jak można głosić wykłady ze sztuki pisania poezji.

Podobnie jest z prawdą. Nikogo nie można zmusić do odkrywania prawdy. Można tylko towarzyszyć mu w jej poznawaniu. Symboliczny obraz z oxfordzkiej auli ukazuje Prawdę wypędzającą Ignorancję i panującą nad Chciwością i Zazdrością.

Nam czasem wygodniej nie szukać prawdy, żyć w kłamstwie, w oskarżeniach i w narzekaniu. Kiedy taka mgła rozciąga się nad prawdą, zacierają się kontury, ginie wyrazistość, a my tracimy smak życia. I wtedy życie boli.

Niech nowy rok akademicki rozproszy tę mgłę, obudzi marzenia, poruszy pragnienia i doda odwagi, aby dostrzec świat w innym świetle – w świetle Prawdy.

Fragment przemówienia wygłoszonego podczas inauguracji roku akademickiego 2016/2017 na Papieskim Wydziale Teologicznym w Warszawie.

* * *

Ks. prof. dr hab. Krzysztof Pawlina
profesor teologii pastoralnej, rektor Papieskiego Wydziału Teologicznego w Warszawie – Collegium Joanneum, nowo wybrany przewodniczącym Kolegium Dziekanów Wydziałów Teologicznych

2016-10-05 08:29

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Nowy kierunek na UKSW - studia z pomocy społecznej

[ TEMATY ]

studia

Piotr Drzewiecki

Od nowego roku akademickiego 2014/2015 Wydział Teologiczny Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie otwiera nową specjalność studiów: "Integralna pomoc i promocja społeczna". Studia na nowym kierunku UKSW pomogą w przyszłości wzbogacić profesjonalną kadrę Caritas i innych organizacji charytatywnych w Polsce.

Studenci bezpłatnego kierunku studiów zdobędą szeroką wiedzę teoretyczną na temat pomocy społecznej. W trakcie studiów będą się uczyć różnych sposobów wsparcia osobom potrzebującym: materialnego, społecznego, kulturowego i duchowego. Jako absolwenci będą mogli profesjonalnie zaangażować się w pracę w domach opieki, hospicjach, ośrodkach opiekuńczo-wychowawczych i opiekuńczo-leczniczych, w pracę z imigrantami i repatriantami, czy w profilaktykę uzależnień.
CZYTAJ DALEJ

Ocalić wspólnotę

2026-09-01 14:53

Niedziela Ogólnopolska 36/2026, str. 26

[ TEMATY ]

wspólnota

zbawienie

ocalić

Adobe Stock

Rodzina

Rodzina
Dzisiejsze czytania są dla nas bardzo przejrzyste: mam obowiązek troszczyć się o zbawienie nie tylko własne, ale także drugiego człowieka. Jak mantra wraca do nas tekst, że wszyscy zbawiamy się we wspólnocie. Idę do nieba nie sam, lecz z tymi, których Bóg stawia na drodze mojego życia. Zbawienie mojego brata i mojej siostry to także moja sprawa. W tekście ze Starego Testamentu Bóg szukał Abla, a Kain Mu odpowiedział: czyż jestem stróżem swego brata? Dzisiejszy tekst z Księgi proroka Ezechiela mówi wyraźnie, że jesteś stróżem domu Izraela. Jesteś stróżem swego brata i swojej siostry. Jesteś za nich odpowiedzialny, zwłaszcza gdy się pogubią. Nie może ci być obojętne to, że twój brat czy twoja siostra popadają w grzech. Musisz działać. Nigdy nie wolno cieszyć się z grzechu drugiego człowieka ani tym bardziej z jego potępienia. Jeśli zawiedziemy, to nas samych zaprowadzi to do piekła. Ocalenie własnej duszy idzie, kiedy upominamy brata czy siostrę. Zadanie, które Bóg daje prorokowi Ezechielowi, nie jest łatwe. Nie jest łatwo zwrócić uwagę drugiemu człowiekowi, zwłaszcza wtedy, kiedy stoi wyżej ode mnie. Nieraz wolelibyśmy przejść obojętnie, jakby to nie była nasza sprawa. Dzisiaj Bóg mówi: zbawienie i odpowiedzialność za drugiego człowieka to twoja sprawa. To twój obowiązek: zadbać o jego zbawienie, aby nie został potępiony. Bo jego potępienie może oznaczać również twoje. Zwykle czujemy obawę przed zwróceniem uwagi drugiej osobie, ale niekiedy bywa tak, że z wielką pasją wytykamy komuś błędy. Jeśli chcemy działać w mądrości Bożej, musimy sięgnąć także do dzisiejszego drugiego czytania – z Listu św. Pawła Apostoła do Rzymian. Miłość jest doskonałym wypełnieniem prawa. Upominam drugiego człowieka dlatego, że go kocham. Czynię to tak, by go nie urazić i nie zadać mu bólu. Nie chcę stawiać siebie ponad innych. Miłość wskazuje mi drogę, jak uratować drugiego. Miłość jest zatem doskonałym wypełnieniem prawa – podkreślam to po raz drugi. Nie zapominajmy o tym. Bez miłości nie ma w nas ducha Bożego. Miłość doda także odwagi, aby stanąć w prawdzie wobec drugiego człowieka. Wpierw, oczywiście, trzeba stanąć przed Bogiem. Ciężkie to brzemię, gdy ojciec czy matka muszą zwrócić uwagę dorosłemu dziecku. Bardzo trudna to sytuacja, kiedy zwracając uwagę, możemy stracić najbliższych, pozycję w pracy bądź w społeczności. Możemy zostać wyśmiani albo wzgardzeni. Wobec Boga natomiast wypełniliśmy obowiązek miłości do drugiego człowieka, w trosce o jego zbawienie i życie wieczne. Bóg nigdy nie zostawi nas samych. Upomnienie drugiego człowieka – jak pisze sam ewangelista Mateusz – zakłada 3 etapy. Najpierw – w cztery oczy. Potem – w obecności dwóch świadków. Na koniec zaś – wobec całej wspólnoty Kościoła. Upomnienie ma na celu ocalić współpracę. Ten człowiek ma powrócić na łono wspólnoty i Kościoła – do jedności z Jezusem. Mądrość roztropnego działania otrzymujemy na modlitwie. Gdzie dwaj zgodnie o coś proszą w imię Jezusa, to otrzymają. Mądrość upominania drugiego człowieka płynie przez modlitwę w duchu miłości. Chcemy pozyskać każdego dla Chrystusa. Pragniemy zrobić wszystko, aby nastał jeden pasterz i nastała jedna owczarnia. Wybór i decyzję pozostawiamy tym, do których Bóg nas posyła w naszym codziennym życiu. Niech obok naszych słów świadectwem będą nasze uczynki. Miłość wypełnia całe prawo i od początku istnienia chrześcijan wywoływała wśród pogan zachwyt. Niech i dziś świadectwo naszej miłości do Boga i drugiego człowieka porywa innych do Jezusa.
CZYTAJ DALEJ

Peregrynacja w parafii Różanka. Nie tylko wzruszenie

2026-09-06 21:10

[ TEMATY ]

diecezja świdnicka

bp Adam Bałabuch

Różanka

Peregrynacja Obrazu Matki Bożej Częstochowskiej

Stanisław Bałabuch

Przedstawiciele parafii w procesji do kościoła w Różance z Jasnogórską Ikoną.

Przedstawiciele parafii w procesji do kościoła w Różance z Jasnogórską Ikoną.

Dzisiaj dzieje się coś niezwykłego. To nie my wyruszamy na Jasną Górę. W znaku jasnogórskiego Obrazu Matka Boża sama przybywa do naszej parafii – powiedział bp Adam Bałabuch podczas peregrynacji kopii Cudownego Obrazu Matki Bożej Częstochowskiej w Różance w dekanacie międzyleskim.

Do parafii Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny Jasnogórska Ikona przybyła 6 września. Przy samochodzie-kaplicy oczekiwali na Nią miejscowi duszpasterze oraz licznie zgromadzeni wierni.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję