To kolejny przykład na to, że w przypadku eutanazji spełniają się czarne scenariusze, przed którymi przestrzegali oponenci tego pomysłu. Eutanazja dotyczy już nie tylko ludzi śmiertelnie chorych – w Holandii panuje strach przed zapadnięciem na jakąkolwiek poważniejszą chorobę. Powód? Przypadek 41-letniego mężczyzny chorego od 8 lat na alkoholizm, cierpiącego dodatkowo na depresję lękową, na którym przeprowadzono eutanazję zamiast mu skutecznie pomóc. „Zabieg” wykonał jego lekarz rodzinny 14 lipca br., a przypadek upublicznił brat mężczyzny w holenderskim czasopiśmie „Linda”.
Decydująca o eutanazji komisja przychyliła się do prośby chorego umysłowo człowieka i uznała, że jego życie jest okupione cierpieniem nie do zniesienia. Skutkiem eutanazji było także osierocenie 2 małych dzieci. W krajach Europy, w których są silne środowiska dążące do wprowadzenia eutanazji, jak np. w Wielkiej Brytanii, po odkryciu tego przypadku rozpętała się burza. Obrońcy życia pokazują najnowszy przypadek z Holandii jako przestrogę, potwierdzenie ostrzeżenia, że eutanazja otwiera niebezpieczną furtkę, która daje państwu władzę nad życiem swoich obywateli. Holendrzy są jednak głusi na tego typu argumentację i planują jeszcze bardziej „upowszechnić” eutanazję, udostępniając ją osobom, które poczują, że ich życie jest już spełnione. Czy życie 18-latka może podlegać takim kryteriom?
Prorok Micheasz kieruje wzrok ku Betlejem Efrata, osadzie zbyt małej, by liczyć się wśród rodów Judy. Właśnie stamtąd wyjdzie Władca Izraela, którego „pochodzenie od początku, od dni wieczności”. Bóg wybiera to, co małe, aby objawić moc swoich obietnic. Tak było z Dawidem, najmłodszym z synów Jessego, tak będzie z jego wielkim Potomkiem. Nie przypadkiem to właśnie proroctwo zacytują uczeni w Piśmie, gdy Herod zapyta o miejsce narodzenia Mesjasza (Mt 2,6).
Nowe wytyczne dla Kanadyjskich Sił Zbrojnych ograniczają możliwość odwoływania się do Boga podczas oficjalnych wydarzeń. Ordynariusz wojskowy Kanady bp Scott McCaig ostrzega, że sprawa wykracza daleko poza wojsko. Jego zdaniem może stać się precedensem dla określenia miejsca religii w przestrzeni publicznej.
Nowe przepisy zostały opublikowane 29 lipca. Obejmują nie tylko kapelanów wojskowych różnych wyznań, ale także inne osoby prowadzące refleksje duchowe podczas oficjalnych wydarzeń związanych z działalnością państwa. Mają one powstrzymywać się od języka odwołującego się do Boga.
– Bierzemy do ręki Pismo Święte po to, aby poznać Maryję, aby Ją naśladować, aby prosić Ją o pomoc. Aby Ona była rzeczywiście naszą Matką i Królową – powiedział abp Adam Szal podczas homilii w parafii pw. Narodzenia Najświętszej Maryi Panny w Hyżnem. Metropolita przemyski przewodniczył tam uroczystościom odpustowym i udzielił sakramentu bierzmowania miejscowej młodzieży.
W homilii hierarcha zwrócił uwagę na bogactwo wizerunków maryjnych, szczególnie na Podkarpaciu, określając je jako „bardzo różne fotografie tej samej Matki”. Wskazał, że przeżywając święta maryjne, wierni powinni sięgać po Pismo Święte. – Bierzemy do ręki Pismo Święte po to, aby poznać Maryję, aby Ją naśladować, aby prosić Ją o pomoc. Aby Ona była rzeczywiście naszą Matką i Królową – apelował abp Szal.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.