Jednak uważam, że właśnie w sierpniu warto sięgnąć po zbiorową publikację pt. „Wspomóc uzależnionych od alkoholu” i zainteresować się istotnymi treściami w niej zawartymi. A trzeba już na wstępie podkreślić, że książka, pod redakcją wykładowców Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II w Krakowie – ks. Jana Dziedzica i ks. Jana Klimka, to swoiste kompendium wiedzy na tematy na różne sposoby związane z uzależnieniami, w tym przede wszystkim z alkoholizmem.
Zagadnienia
Już we wprowadzeniu do publikacji czytelnik dowie się, że: „Zbiór referatów powstał jako owoc współpracy dwóch ważnych instytucji krakowskiego środowiska naukowego: Uniwersytetu Jana Pawła II w Krakowie oraz Szpitala Specjalistycznego im. dr. Józefa Babińskiego”. Równocześnie redaktorzy przyznają, że praca nie wyczerpuje poruszanych tematów, czyli kwestii dotyczących uzależnień od alkoholu i wsparcia psychologiczno-pastoralnego. I wyrażają nadzieję: „Może jednak w jakimś stopniu pomóc duszpasterzom, rodzinie, a także osobom uzależnionym zobaczyć złożoność tego problemu i zrozumieć, że leczenie farmakologiczne, pomoc psychologiczna i duchowa są nieodzowne w sytuacji choroby alkoholowej”.
Książka składa się z dwóch części. W pierwszej zostały zebrane referaty poruszające kontekst psychologiczno-terapeutyczny uzależnień od alkoholu. Już same tytuły prezentowanych tu tekstów, w tym m.in. „Gdy alkohol staje się problemem”, „Alkoholowy zespół płodowy – FAS”, „Dorosłe dzieci alkoholików”, „Uzależnienia – postępowanie, pomoc, wsparcie”, „Wpływ czynników religijnych na terapię uzależnień” mogą uświadomić, jak szeroki jest zakres poruszanych zagadnień.
Popularność
W tej części w sposób szczególny jest wyeksponowany fakt, że alkoholizm, uznany za chorobę, dotyczy nie tylko osób uzależnionych, ale też ich bliskich, a pośrednio całego społeczeństwa. Autorzy referatów przekonują jednak, że można i należy mierzyć się z problemem i przychodzić z pomocą potrzebującym i bardzo cierpiącym ludziom. Odnosząc się do problemu, ks. prof. Jan Dziedzic w tekście „Wsparcie psychologiczno-pastoralne wobec osób uzależnionych od alkoholu” informuje: „Popularność alkoholu i równocześnie jego szkodliwość sprawiają, że znajduje się on na trzecim miejscu wśród czynników ryzyka dla zdrowia ludzkiego, a nałóg picia alkoholu jest jednym z najbardziej rozpowszechnionych uzależnień na świecie”.
Z lektury znajdujących się w tej części referatów wynika także, że pomoc uzależnionym powinna być przemyślana, zaplanowana i konsekwentna. Jak podkreślają autorzy, w tej drodze do trzeźwości Kościół ma do spełnienia istotną rolę.
Reklama
Z kolei w drugiej części książki znalazły się refleksje teologiczno-duszpasterskie na temat uzależnionych od alkoholu. W swych referatach autorzy odwołują się m.in. do Biblii i pokazują, jaką rolę od zawsze pełnił alkohol w życiu człowieka. W tekście „Wina i sycery pić nie będzie” (ŁK 1. 15). Wstrzemięźliwość od napojów alkoholowych w świetle wybranych tekstów biblijnych” dr Maria Miduch, powołując się na konkretne przykłady z Biblii, zauważa: „Bóg chce mieć kontakt z człowiekiem w pełni odpowiedzialnym za swoje czyny i w pełni świadomym powierzonej mu odpowiedzialności”.
Nadzieja
Tu także zostają przywołane od lat znane i przez Kościół popularyzowane sposoby na wprowadzanie i upowszechnianie idei trzeźwości. Polecam także przytoczone przez ks. Mirosława Żaka świadectwo trzeźwego alkoholika. Ta historia niesie nadzieję, że z Bożą pomocą i ludzkim wsparciem najbardziej uzależniony, chory człowiek może odzyskać godność i kontrolę nad własnym życiem.
Publikacja zawiera bardzo dużo istotnych informacji, które mogą się okazać cenne właściwie dla każdego człowieka. Dla mnie odkryciem było spostrzeżenie dr Marii Miduch: „Zachęta do pozostania trzeźwym również nie może być rozumiana jako samo wezwanie do umartwienia. Koniecznym jest wskazanie na powód – nawiązanie głębszych relacji z Bogiem”.
Polecam lekturę książki „Wspomóc uzależnionych od alkoholu”. Publikacja ułatwi zrozumienie złożonych problemów, z jakimi zmaga się znaczna część polskiego społeczeństwa, i uświadomi, że alkoholik w drodze do trzeźwości potrzebuje lekarza, a właściwie wielu specjalistów.
* * *
Zapraszamy do udziału w konkursie
Pytanie: Kto jest autorem słów: „Wolność nie została człowiekowi dana przez Stwórcę do tego, ażeby niszczyć siebie i drugich. Wolność to nie jest samowola”?
Trzy pierwsze osoby, które dodzwonią się 22 sierpnia pod numer telefonu 12 432-81-57 (w godzinach redakcyjnego dyżuru) i odpowiedzą poprawnie na konkursowe pytanie, otrzymają wydaną przez Wydawnictwo Naukowe UPJPII książkę „Wspomóc uzależnionych od alkoholu”
Cud jest dotknięciem innej rzeczywistości, ale nie po to, by działy się fajerwerki, tylko by budzić nadzieję i zmieniać życie na lepsze. Tak stało się w przypadku Floribeth Mory Diaz – mówiła Elżbieta Ruman, autorka książki „Uzdrowiona. Kostarykański cud Jana Pawła II”. Prezentacja książki odbyła się w środę 2 kwietnia w Domu Arcybiskupów Warszawskich.
Autorka opisuje, jak docierała do informacji o cudzie (komórka postulatora procesu, ks. Sławomira Odera, milczała), jak kontaktowała się z przyjaciółmi z Ameryki Łacińskiej. Wraz z operatorem TVP przybyli do Kostaryki, by wysłuchać opowieści Floribeth Mory Diaz. Matka i babka licznej rodziny zachorowała w kwietniu 2011 na tętniaka mózgu, została też częściowo sparaliżowana. Lekarze zdiagnozowali wyjątkowo rzadkiego tętniaka, a lekarze nie dawali żadnej nadziei - polecili mężowi zabrać żonę do domu, gdzie miała czekać na śmierć.
Bohaterzy wydarzeń konkretnie i bez egzaltacji opowiadają polskiej dziennikarce o chwili, gdy w ich życie wkroczył cud. Floribeth wróciła do domu w Wielką Sobotę 2011 r. i od tego dnia rodzina codziennie odmawiała różaniec przed dużym zdjęciem Jana Pawła II prosząc o jej uzdrowienie. Kobieta obejrzała też telewizyjną transmisję beatyfikacji papieża Wojtyły i nagle poczuła się na tyle lepiej, że o własnych siłach mogła wstać z łóżka. Ostatecznie po siedmiu miesiącach wróciła do zdrowia i umieściła swoje świadectwo na internetowych stronach, na której wpisywali się ludzie z całego świata.
„Cud dodaje nadziei, świadczy o tym, że nigdy nie można jej tracić. W dzisiejszym świecie, który często budzi lęk, ludzie tracąc nadzieję, gubią swoją duchowość” – mówiła podczas prezentacji Elżbieta Ruman.
Jak dodawała, cud jest „dotknięciem innej rzeczywistości, ale nie po to, by działy się fajerwerki, tylko by budzić nadzieję i zmieniać życie na lepsze”. Tak było w przypadku Floribeth – zupełnie przez nią nieoczekiwany znak, jakim było uzdrowienie, zmienił życie całej jej rodziny. Mimo, iż uznała, że wszystko będzie tak jak dawniej, obecnie nie ustaje w wysiłkach, by dawać świadectwo tego, co się stało. Odwiedza nawet najmniejsze wioski i opowiada o cudzie. W jej aktywność angażują się także mąż i dwaj dorośli synowie.
Zdaniem Elżbiety Ruman, cud uzdrowienia wniósł w życie Floribeth przede wszystkim spokój, którego wcześniej nie zaznawała. Autorka uświadomiła to sobie od pierwszych chwil spotkania z Kostarykanką. - Chce się przy niej być, ten wewnętrzny spokój w niej jest. Cud to było uzdrowienie jej duszy, a dopiero później – ciała – wyjaśniła.
Dziennikarka opisała też kolejne etapy żmudnego badania cudu, przeprowadzonego w listopadzie i grudniu 2012 r. Papież Franciszek podpisał dekret potwierdzający cud za wstawiennictwem bł. Jana Pawła II 5 lipca 2013 r., po czym kuria w stolicy kraju San José mogła poinformować o szczegółach opinię publiczną na konferencji prasowej.
„Cuda się zdarzają, i myślę, że mało jest takich ludzi, którzy by całkiem w to nie wierzyli. Nie zdarzają się natomiast w takich sposób, w jaki ludzie tego by chcieli” – mówił podczas prezentacji kard. Kazimierz Nycz.
Metropolita warszawski przypomniał, że beatyfikacja kandydata na ołtarze pozwala na czcić go potem w Kościele lokalnym, kanonizacja natomiast poszerza kult na Kościół powszechny, czego wyrazem jest m.in. umieszczenie wspomnienia świętego w kalendarzu liturgicznym. – Przy Janie Pawle II ta reguła się nie sprawdza, dlatego że jest tak znany, że poza formalną zmianą prawno-liturgiczną po kanonizacji będzie czczony w Kościele tak samo, jak jest czczony jako beatyfikowany – zauważył hierarcha.
„Ufajmy, że kanonizacja przyczyni się do tego, że świat jeszcze lepiej pozna pontyfikat i nauczanie papieża, a przede wszystkim – że my wszyscy zabierzemy się do naśladowania Jana Pawła II w jego drodze do świętości” – dodał kard. Nycz.
Przypomniał, że stwierdzony cud w procesie beatyfikacyjnym lub kanonizacyjnym ma świadczyć o rzeczywistym kulcie kandydata na błogosławionego czy świętego. Przestrzegł jednak, by nie skupiać się wyłącznie na osobie osoby uzdrowionej za wstawiennictwem przyszłego świętego, a tak się często dzieje w przekazach medialnych. – Dziś panuje swoista moda na wydobywanie z cienia tego, kto został uzdrowiony. Świadectwo chrześcijańskie uzdrowionego świadczy jednak nie o tym, kto je daje, ale o cichym, nieustannym działaniu Boga w sercu człowieka. Być przedmiotem cudu w przypadku uzdrowienia za sprawą Jana Pawła II, czy kogokolwiek innego – to nie jest beatyfikacja tego człowieka. Mówmy przede wszystkim o Panu Bogu – podkreślił.
Książka ma także dodatkowy walor - autorka opowiada o swojej egzotycznej podróży, zapoznaje czytelników z historią Kostaryki, opisuje pejzaże i miejscową kuchnię. Opisuje też losy swoich bohaterów, których łączy jedno - wielka cześć do Jana Pawła II i wspomnienia o jego jedynej pielgrzymce w tym kraju w 1983 r. To właśnie dlatego cud za jego wstawiennictwem wydarzył się właśnie tutaj, żeby to jakoś mieszkańcom Kostaryki wynagrodzić - tłumaczył Elżbiecie Ruman jeden z księży.
Zdaniem recenzentki, red. Barbary Sułek-Kowalskiej (z tygodnika „Idziemy”) książka Elżbiety Ruman to reportaż niezwykły ze względu na wieloraką rolę, jaką spełnia: jest bowiem właśnie zarówno dokumentem podróżniczym, jak i reportażem „w 100 procentach ewangelizacyjnym” oraz w pewnym stopniu - śledczym. – Autorka nie tylko poszukuje początków cudu na Kostaryce, ale też buszuje w Watykanie, spotykając się m.in. z postulatorem ks. Sławomirem Oderem. Do każdej sytuacji podchodzi z niezawodnym instynktem reporterskim, ale przede wszystkim z wielką wiarą – podkreśliła Sułek-Kowalska.
Podczas spotkania werbista o. Andrzej Danilewicz poinformował też o planach pobytu Floribeth Mory Diaz w Polsce. Wizyta bohaterki książki potrwa półtora miesiąca, a będzie możliwa m.in. dzięki zawiązaniu z nią kontaktu poprzez polskich werbistów, którzy pracują w Kostaryce. Floribeth weźmie udział m.in. w czuwaniu dla rodzin polskich misjonarzy na Jasnej Górze w nocy z 10 na 11 maja. Odwiedzi także wiele miejsc związanych z osobą Jana Pawła II, będzie gościem parafii zarówno w dużych miastach, jak i mniejszych miejscowościach.
Floribeth Mora Diaz przyjedzie do Polski z mężem i dwoma synami. – Przyjazd do Polski, kraju jej ukochanego papieża, było jej marzeniem. Razem będą przede wszystkim dawać świadectwo o tym, co się wydarzyło oraz ich wiary, która dzięki cudowi jeszcze bardziej w rodzinie się pogłębiła – dodał o. Danilewicz.
Elżbieta Ruman, „Uzdrowiona. Kostarykański cud Jana Pawła II”, Wydawnictwo „Znak”, Kraków 2014.
Około 2,2 tys. osób wzięło udział 19 września w dorocznym Szwajcarskim Marszu dla Życia w Zurychu. Tegoroczne wydarzenie odbyło się pod hasłem „Razem dla życia!” i koncentrowało się na znaczeniu rodziny oraz odpowiedzialności ojców.
Po raz szósty z rzędu władze Zurychu nie zezwoliły na przeprowadzenie marszu w centrum miasta, wskazując na zagrożenie ze strony kontrdemonstrantów. Organizatorzy zakwestionowali tę decyzję, argumentując, że inne demonstracje mogą odbywać się w centralnych częściach miasta.
Po niemal sześćdziesięciu latach przerwy dwie chrześcijańskie szkoły ponownie rozpoczęły funkcjonowanie w Syrii dzięki zaangażowaniu franciszkanów z Kustodii Ziemi Świętej. W miejscu, w którym byliśmy niemal martwi i pogrążeni w rozpaczy, rozpoczęcie na nowo i ponowne odrodzenie się jest naprawdę cudem – mówią franciszkanie.
W syryjskich chrześcijańskich wioskach Knajeh i Jakubija w ostatnich dniach zainaugurowano działalność dwóch szkół, które po niemal sześćdziesięciu latach od zamknięcia zostały ponownie uruchomione dzięki zaangażowaniu franciszkanów z Kustodii Ziemi Świętej.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.