Reklama

Niedziela Podlaska

Święty Wojciech

„Jego krew leży u fundamentów Kościoła i państwa na ziemiach piastowskich”. To właśnie przy relikwiach św. Wojciecha spotkali się w 1000 roku w Gnieźnie cesarz Otton III i Bolesław Chrobry, a spotkanie zaowocowało uznaniem państwa Polskiego przez cesarstwo i proklamowaniem pierwszej polskiej metropolii w Gnieźnie

Niedziela podlaska 14/2018, str. VII

[ TEMATY ]

św. Wojciech

Graziako

Św. Wojciech

Św. Wojciech

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Ofiarowany Bogu

Wojciech urodził się ok. 956 r. w możnej rodzinie Sławnikowiców w Lubicach (Czechy). Wedle pierwotnych planów ojca, Wojciech miał zostać rycerzem. Ostatecznie o jego przeznaczeniu do stanu duchownego zdecydowała ciężka choroba, na którą zapadł. Rodzice złożyli ślub, że jeśli syn wyzdrowieje, będzie oddany Bogu na służbę. Imię Adalbert, pod którym znany jest w innych krajach, przybrał podczas bierzmowania na cześć swego mentora, arcybiskupa Magdeburga, pod którego opiekę został oddany jako nastolatek. 3 kwietnia 983 r. Wojciech stanął na czele diecezji praskiej, mając zaledwie 27 lat. Hagiografowie są zgodni, że jego dobra biskupie nie były zbyt wielkie. Przeznaczał je na utrzymanie budynków i sprzętu kościelnego, na potrzeby kleru katedralnego i diecezjalnego, i na ubogich.

Ciężkie życie biskupa

Reklama

Praga leżała na szlaku wiodącym ze wschodu na zachód. Handlem ludźmi zajmowali się Żydzi, dostarczając krajom mahometańskim niewolników. Wojciech miał mieć podobno pewnej nocy sen, w którym usłyszał skargę Chrystusa: „Oto ja jestem znowu sprzedany, a ty śpisz?”. Jako biskup zdecydowanie sprzeciwił się handlowi niewolnikami z krajami muzułmańskimi, ale także wielożeństwu, rozwiązłości i intrygom czeskich możnowładców, co w efekcie spowodowało jego konflikt z księciem Bolesławem II. Po pięciu latach posługi duszpasterskiej, nie widząc efektów swojej ciężkiej pracy, udał się do Rzymu, aby prosić papieża o zwolnienie z obowiązków. Jednak za sprawą starego ascety Nila przyjął habit benedyktynów. Kilka lat później Czesi zażądali powrotu Wojciecha na stolicę biskupią. Stosunki w kraju nie uległy poprawie, co spowodowało, że święty znalazł się pośrodku rywalizujących ze sobą rodów. Gdy Wojciech sprzeciwił się zamordowaniu kobiety, oskarżonej o cudzołóstwo, która szukała schronienia na terenie kościoła, wrogie stronnictwo wypędziło go z kraju. Wojciech rzucił na morderców klątwę. W akcie zemsty spalono całkowicie jego rodzinny gród – Lubice – i zamordowano jego czterech braci wraz z rodzinami.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Męczeństwo na Prusach

Po tych wydarzeniach Wojciech nie wrócił już do Czech, lecz poświęcił się działalności misyjnej. Jesienią 996 r. przybył do Polski, skąd miał udać się na północ. Został bardzo życzliwie przyjęty na dworze Bolesława Chrobrego. Działalność misyjna na Prusach nie spotkała się jednak z przychylnością tubylców. 3 kwietnia 997 r., w piątek o świcie zbrojny tłum Prusów otoczył trzech misjonarzy: św. Wojciecha, bł. Radzyma i subdiakona Benedykta Boguszę. Gdy Wojciech skończył odprawiać Mszę św., rzucono się na nich i związano. Oprawcy zawlekli Wojciecha na pobliski pagórek. Tam pogański kapłan zadał mu pierwszy śmiertelny cios. Potem 6 włóczni przebiło mu ciało. Odcięto mu głowę i wbito ją na żerdź. W chwili zgonu Wojciech miał 41 lat.

Kult świętego

Radzyma i Boguszę po pewnym czasie wypuszczono, aby przekazali Bolesławowi Chrobremu propozycję wykupienia ciała męczennika. Bolesław, jak mówi tradycja, miał ponoć zapłacić za nie tyle złota, ile ważyło. Doczesne szczątki św. Wojciecha spoczęły w katedrze gnieźnieńskiej, która od tego momentu stała się miejscem szybko rozprzestrzeniającego się na całą Europę kultu męczennika. W roku 999 papież Sylwester II ogłosił go świętym. Jego żywot został ukazany na drzwiach gnieźnieńskich, które stanowią jeden z największych dzieł średniowiecznej Polski. Wojciech stał się patronem Kościoła w Polsce, ale jego kult objęły też Węgry, Czechy, a następnie inne kraje Europy. Na mapie naszej diecezji mamy jedno miejsce, gdzie święty otoczony jest szczególną czcią. Jest to parafia pw. św. Wojciecha w Skibniewie, która posiada relikwie świętego.

2018-04-04 10:33

Oceń: +4 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Z Czech przez Polskę do nieba

Niedziela Ogólnopolska 16/2018, str. 20-21

[ TEMATY ]

św. Wojciech

Tadeusz Jastrzębski

Św. Wojciech nauczający z  łodzi, malowidło ścienne. Chojnice, kościół pw. św. Jana Chrzciciela

Św. Wojciech nauczający z  łodzi, malowidło ścienne. Chojnice, kościół
pw. św. Jana Chrzciciela

Urodził się zaledwie 10 lat przed chrztem Polski. Śmierć męczeńską poniósł już jednak w czasach, kiedy nad Wisłą władcy zdawali sobie sprawę ze znaczenia świętych relikwii. Czy Polska byłaby dziś tym samym krajem, gdyby nie św. Wojciech, jego związki z naszym państwem oraz przyjaźń z cesarzem?

Św.Wojciech został biskupem Pragi jako 27-letni mężczyzna. Jak podają jego biografowie, do katedry miał wejść boso, co prawdopodobnie symbolizowało ewangeliczną prostotę przyszłego męczennika. Potwierdzeniem tej tezy są inne historyczne źródła, według których wiadomo dziś ponad wszelką wątpliwość, że Wojciech nie dysponował wielkim majątkiem. To, co posiadał, miało służyć sprawowaniu kultu, zaspokajaniu potrzeb miejscowego kleru oraz jego osobistemu utrzymaniu.
CZYTAJ DALEJ

Mnożyć obowiązki cudze, zwalniać własne bark

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Adobe Stock

„Jeśli pozwolicie się prowadzić duchowi, nie będziecie podlegać Prawu”. Paweł domyka list przeciwstawieniem dwóch sposobów istnienia całego człowieka, dalekim od dualizmu duszy i materii. „Ciało” (sarx) to człowiek zamknięty w sobie, „duch” to człowiek otwarty na Ducha. Katalog „uczynków ciała” jest jawny, mówi Apostoł, i wylicza piętnaście pozycji. Od nierządu i bałwochwalstwa przez nienawiść, spory, zawiść, gniewy, niewłaściwą pogoń za zaszczytami, niezgodę i rozłamy po pijaństwo i hulanki. Warto zauważyć, że większość listy to grzechy przeciw wspólnocie. „Ciało” niszczy przede wszystkim więzi. Sankcja jest wypowiedziana językiem dziedziczenia: „ci, którzy się takich rzeczy dopuszczają, królestwa Bożego nie odziedziczą”. Po stronie przeciwnej Paweł mówi o owocu, w liczbie pojedynczej, zamiast katalogu „uczynków ducha”: „owocem zaś Ducha jest: miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność, łagodność, opanowanie”. Uczynki się robi, owoc rośnie. Dziewięć wymienionych dóbr tworzy jeden organizm życia, którego korzeniem jest miłość. Wulgata w tym miejscu ma listę rozszerzoną do dwunastu owoców i stąd katechizmowa tradycja dwunastu owoców Ducha Świętego. Sama różnica liczb jest pouczająca. Owocowanie łaski nie daje się domknąć w inwentarzu. „Przeciw takim cnotom nie ma Prawa”. To zdanie ma w sobie dyskretny uśmiech. Żaden kodeks nie ściga miłości ani nie penalizuje pokoju. Kto żyje owocem Ducha, ten wypełnia cel Prawa ponad jego literę (zob. glossę na 6 IX, plenitudo legis dilectio). Warunek jest jeden i Paweł stawia go w formie paschalnej: „ci, którzy należą do Chrystusa Jezusa, ukrzyżowali ciało swoje z jego namiętnościami i pożądaniami”. Owoc rośnie na drzewie krzyża. Nie ma dziewięciu słodyczy bez jednego ukrzyżowania. „Mając życie od Ducha, do Ducha się też stosujmy”. Grecki czasownik znaczy dosłownie iść w szeregu za Duchem, jak żołnierze za znakiem. Życie duchowe jest marszem.
CZYTAJ DALEJ

Nie wiesz, jak się modlić? Zacznij od Różańca

2026-10-14 21:00

[ TEMATY ]

Różaniec 2026

pexels.com

Modlitwa nie zawsze przychodzi łatwo. Czasem nie mamy słów, skupienia ani nawet ochoty, żeby się modlić. Różaniec może stać się prostą drogą, która pozwala trwać przy Bogu nawet wtedy, gdy serce jest zupełnie gdzie indziej.

W październiku mamy dla Ciebie 31 powodów, żeby wziąć Różaniec do ręki. Każdego dnia – jeden powód, jedna tajemnica, jedna intencja.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję