Reklama

Jan Paweł II a islam

Jan Paweł II przywiązywał wielką wagę do dialogu z islamem, ale uważał, że w kontaktach z muzułmanami należy wymagać uczciwego uszanowania różnic, działać w świetle prawdy oraz domagać się wzajemności w sferze wolności religijnej. Podczas swego długiego pontyfikatu wielokrotnie odwiedzał kraje muzułmańskie. Był też pierwszym papieżem w historii, który wszedł do meczetu – w 2001 r. nawiedził Wielki Meczet Umajjadów w Damaszku

Niedziela Ogólnopolska 18/2018, str. 12-13

adobe.stock.pl

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Fundamentem dialogu Kościoła katolickiego z islamem jest deklaracja „Nostra aetate” – dokument Soboru Watykańskiego II (28 października 1965 r.) poświęcony dialogowi z religiami niechrześcijańskimi. W deklaracji tej czytamy: „Kościół spogląda z szacunkiem również na mahometan, oddających cześć jedynemu Bogu, żywemu i samoistnemu, miłosiernemu i wszechmocnemu, Stwórcy nieba i ziemi” (nr 3). Przez swój monoteizm wyznawcy Allaha pozostają nam szczególnie bliscy. W dokumencie podkreślono, że w interesie całej ludzkości chrześcijanie i muzułmanie powinni wspólnie strzec sprawiedliwości społecznej, dóbr moralnych oraz pokoju i wolności i je rozwijać.

Uczciwe uszanowanie różnic

Jan Paweł II z szacunkiem odnosił się do duchowego dziedzictwa muzułmanów i był przekonany, że dzięki dialogowi możemy się lepiej poznać i zrozumieć, a co za tym idzie – uczynić świat lepszym i bardziej pokojowym. Ale Papież uważał również, że w kontaktach z muzułmanami należy wymagać uczciwego uszanowania różnic, działać w świetle prawdy oraz domagać się wzajemności w sferze wolności religijnej.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Na konieczność zaakceptowania różnic Papież zwrócił uwagę w słynnym przemówieniu do młodzieży muzułmańskiej na stadionie w Casablance (19 sierpnia 1985 r.). Powiedział wtedy: „Uczciwość wymaga, byśmy uznali i uszanowali to, co nas różni. Najbardziej istotną różnicą jest, oczywiście, sposób, w jaki patrzymy na osobę i dzieło Jezusa z Nazaretu. Wiecie, że my, chrześcijanie, wierzymy, iż Jezus wprowadził nas w wewnętrzne poznanie tajemnicy Boga i w synowską wspólnotę Jego darów, tak że uznajemy Go i głosimy Panem i Zbawcą. To są ważne różnice, które możemy przyjąć z pokorą i szacunkiem, we wzajemnej tolerancji; jest tu tajemnica, co do której Bóg nas kiedyś oświeci, jestem tego pewien”.

Różnice między chrześcijaństwem a islamem Jan Paweł II wyjaśnił najwyraźniej w książce „Przekroczyć próg nadziei”: „Dla każdego, kto znając Stary i Nowy Testament, czyta z kolei Koran, staje się rzeczą jasną, że dokonał się w nim jakiś proces redukcji Bożego Objawienia. Nie można nie dostrzec odejścia od tego, co Bóg sam o sobie powiedział, naprzód w Starym Testamencie przez Proroków, a ostatecznie w Nowym Testamencie przez swojego Syna. Całe to bogactwo samoobjawienia się Boga, które stanowi dziedzictwo Starego i Nowego Przymierza, w jakiś sposób zostało w islamie odsunięte na bok. Bóg Koranu obdarzany zostaje najpiękniejszymi imionami, jakie zna ludzki język, ale ostatecznie jest to Bóg pozaświatowy, Bóg, który pozostaje tylko Majestatem, a nie jest nigdy Emmanuelem, Bogiem-z-nami.

Reklama

Islam nie jest religią odkupienia. Nie ma w nim miejsca dla krzyża i zmartwychwstania, chociaż wspomniany jest Jezus, ale jedynie jako prorok przygotowujący na przyjście ostatecznego proroka Mahometa. Wspomniana jest Maryja, Jego dziewicza Matka. Ale tylko tyle. Nie ma całego dramatu Odkupienia. Dlatego nie tylko teologia, ale także antropologia islamu tak bardzo różni się od antropologii chrześcijańskiej”.

Podziel się cytatem

Stanąć w prawdzie

Aby dialog, będący – jak twierdził Jan Paweł II – nie tylko sposobem „zaspokojenia zwykłej ludzkiej ciekawości”, ale też „w pewnym sensie odpowiedzią daną Bogu, który dopuszcza różnice” między różnymi religiami, był owocny, „konieczne jest, aby strony dialogu stanęły wobec siebie w prawdzie”. Papież mówił o tym w czasie podróży do Tunezji, na spotkaniu z przedstawicielami środowisk politycznych, kulturalnych i religijnych w pałacu prezydenckim. „Partnerzy będą się czuli bezpieczni i spokojni w takiej mierze, w jakiej będą naprawdę zakorzenieni w swojej wierze. To zakorzenienie pozwoli im pogodzić się z istnieniem różnic i zarazem uniknąć dwóch niebezpiecznych skrajności: synkretyzmu i indyferentyzmu. Pozwoli im też wyciągnąć wnioski z krytycznych opinii drugiej strony na temat, jak wyrażają i przeżywają własną wiarę”.

Reklama

Prowadzenie dialogu w prawdzie sprawia, że unika się ryzyka pogodzenia ze sobą rzeczy, które są nie do pogodzenia, oraz propagowania idei, że wszystkie religie są jednakowe. Jan Paweł II podkreślił to dobitnie w adhortacji apostolskiej „Nowa nadzieja dla Libanu”, opublikowanej 10 maja 1997 r. z okazji jego wizyty duszpasterskiej w Libanie: „Kościół katolicki z uwagą śledzi duchowe poszukiwania ludzi i chętnie uznaje tę część prawdy, która składa się na religijną drogę osób i narodów, twierdzi jednak, że prawda doskonała znajduje się w Chrystusie, początku i kresie historii, która przez Niego osiąga swą pełnię” (nr 13).

Wzajemne poszanowanie

Kolejnym aspektem w relacjach ze światem muzułmańskim jest problem wzajemności, szczególnie ważny w zglobalizowanym świecie i w obliczu masowych migracji wyznawców islamu do krajów o starej tradycji chrześcijańskiej. Podczas gdy w demokratycznych krajach Zachodu muzułmanom zapewniona jest wolność religijna, wyznawcy Chrystusa nie cieszą się taką wolnością w krajach islamskich, co gorsza – są prześladowani. Argument wzajemności po raz pierwszy wyraźnie podjął Paweł VI w encyklice „Ecclesiam suam” (1964 r.), w której deklarował gotowość Kościoła do dialogu, ale pod warunkiem wzajemnego poszanowania obu stron. W ten sposób dał do zrozumienia, że Kościół nie będzie mógł prowadzić dialogu, jeśli warunek ten nie zostanie spełniony.

Jan Paweł II podjął temat wzajemności we wspomnianym już przemówieniu w Casablance, w którym zauważył, że „szacunek i dialog wymagają wzajemności we wszystkich dziedzinach, a zwłasza w tym, co dotyczy podstawowych swobód, szczególnie wolności religijnej”. Papież obszerniej poruszył ten problem w adhortacji apostolskiej „Eccesia in Europa”: „Jest zatem zrozumiałe, że Kościół, wzywając instytucje europejskie, by umacniały wolność religijną w Europie, równocześnie domaga się wzajemności w zapewnianiu wolności religijnej także od krajów o odmiennej tradycji religijnej, w których chrześcijanie są mniejszością.

Reklama

W tym kontekście zrozumiałe jest «zaskoczenie i poczucie frustracji u (...) chrześcijan, którzy, jak na przykład w Europie, przyjmują wyznawców innych religii, umożliwiając im sprawowanie kultu, a którym zabrania się praktykowania religii chrześcijańskiej w krajach, gdzie owi wyznawcy, stanowiący większość», uczynili ze swej religii jedyną dopuszczalną i uznawaną. Osoba ludzka ma prawo do wolności religijnej i wszyscy, na całym świecie, «powinni być wolni od przymusu ze strony czy to jednostki, czy też grup społecznych i wszelkiej władzy ludzkiej»” (nr 57).

Niestety, zasada wzajemności nie jest wprowadzana w życie ani respektowana. Wskazywał na to również kard. Jean-Louis Tauran, w czasie pontyfikatu Jana Pawła II sekretarz ds. relacji z państwami w Sekretariacie Stanu (w praktyce watykański minister spraw zagranicznych). Najbardziej rażącym przykładem braku wzajemności w relacjach z państwami islamskimi jest Arabia Saudyjska. To królestwo islamskie, sojusznik i partner gospodarczy wielu krajów zachodnich, jest jednym z państw, gdzie najbardziej prześladowane są mniejszości religijne, w tym chrześcijanie, których jest tam ponad milion. Za przejście z islamu na chrześcijaństwo grozi kara śmierci, podobnie jak za krytykę wiary islamskiej. Chrześcijanie w Arabii Saudyjskiej są dyskryminowani i grożą im tortury, a często nawet śmierć. Obowiązuje tam zakaz budowania kościołów, posiadania Pisma Świętego i przedmiotów kultu chrześcijańskiego. Obcokrajowcom głoszącym wiarę chrześcijańską grozi deportacja z Arabii Saudyjskiej. Nabożeństwa chrześcijańskie odbywają się jedynie w wielkiej dyskrecji w prywatnych domach. Równocześnie państwo to, wrogie wszelkim nieislamskim religiom, finansuje na całym świecie budowę setek meczetów, centrów kulturalnych i charytatywnych (w praktyce chodzi o ośrodki szerzenia najbardziej skrajnej formy islamu – wahabizmu), również w krajach historycznie chrześcijańskich.

Aktualność nauczania św. Jana Pawła II

Refleksje Jana Pawła II dotyczące relacji z islamem nic nie straciły na aktualności – wprost przeciwnie, stają się coraz bardziej aktualne, bo jak napisał w swym liście do prezydenta RP Andrzeja Dudy papież senior Benedykt XVI, problem islamizmu promującego ideę „państwa radykalnie religijnego” staje się jednym z kluczowych, również dla przyszłości Europy. Ciągle aktualne są też słowa Jana Pawła II z adhortacji „Ecclesia in Europa”: „... koniecznie trzeba pamiętać o znacznej rozbieżności między kulturą europejską, która ma głębokie korzenie chrześcijańskie, a myślą muzułmańską. W związku z tym należy odpowiednio przygotowywać chrześcijan żyjących w codziennym kontakcie z muzułmanami, by poznali obiektywnie islam i umieli się z nim konfrontować; przygotowanie to winno objąć zwłaszcza seminarzystów, kapłanów i wszystkie osoby zaangażowane w duszpasterstwo” (nr 57).

2018-04-30 11:29

Ocena: +7 -2

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Które przykazanie w Prawie jest największe?

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

adobe.stock.pl

Wizja doliny wysuszonych kości należy do czasu po roku 587, gdy Izrael utracił ziemię, świątynię, króla i - jak sam mówi - nadzieję. Bóg cytuje tę skargę dosłownie: „wyschły kości nasze, minęła nadzieja nasza, już po nas”. Prorok zostaje postawiony pośrodku doliny pełnej kości „bardzo wyschłych” - śmierć dawna i dopełniona hańbą braku pogrzebu, który w Izraelu oznaczał zerwanie więzi z ziemią ojców i pamięcią wspólnoty. Na pytanie: „synu człowieczy, czy kości te powrócą znowu do życia?” Ezechiel nie odpowiada ani „tak”, ani „nie”: „Panie Boże, Ty to wiesz” - pokora, która oddaje sprawę Temu, kto jedyny zna drogę ze śmierci do życia. Ożywienie dokonuje się dwustopniowo, według wzorca stworzenia człowieka z Rdz 2,7: najpierw prorokowanie do kości - zbliżają się z trzaskiem, pokrywają ścięgnami, ciałem i skórą, „ale ducha w nich nie było”; potem prorokowanie do ducha. Cała scena gra wieloznacznością hebrajskiego rûaḥ, które w tych czternastu wersetach oznacza kolejno wiatr, strony świata („od czterech wiatrów”), tchnienie i Ducha Bożego - jedno słowo spina meteorologię, anatomię i pneumatologię, bo życie na każdym poziomie jest darem tego samego Boga. Wyjaśnienie wskazuje pierwszy sens: kości to „cały dom Izraela”, otwarcie grobów to wyprowadzenie z wygnania. Lecz obrazy sięgnęły dalej, niż sięgała odbudowa polityczna - judaizm i chrześcijaństwo odczytały w nich zapowiedź zmartwychwstania umarłych; freski synagogi w Dura Europos z III wieku ilustrują tę wizję właśnie tak, a liturgia Kościoła czyta ją w wigilię Zesłania Ducha Świętego. Ireneusz sięgał po nią w obronie zmartwychwstania ciała: skoro Bóg na początku ulepił człowieka z prochu, może też ożywić wyschłe kości - ciało jest Jego dziełem, nie przeszkodą. Refren „i poznacie, że Ja jestem Pan” mówi o poznaniu przez doświadczenie: lud, który uważa się za martwy, pozna Boga po tym, że żyje.
CZYTAJ DALEJ

Papież Eucharystii

Niedziela Ogólnopolska 34/2023, str. 18

[ TEMATY ]

Pius X

pl.wikipedia.org

Św. Pius X

Św. Pius X

Dzięki reformom tego papieża Kościół przetrwał dziejowe zawieruchy wywołane dwiema wojnami światowymi.

Giuseppe Sarto, bardziej znany jako Pius X, urodził się w ubogiej włoskiej rodzinie żyjącej w okolicach Wenecji. Skromne środki materialne rodziny nie przeszkodziły mu w zdobywaniu wiedzy. Studiował w seminarium w Padwie. W wieku 23 lat uzyskał święcenia kapłańskie. Przeszedł niemal wszystkie szczeble kościelnych stanowisk. Zaczynał jako wikariusz w niewielkiej miejscowości Tombolo, a 26 lat później był biskupem Mantui. Dał się poznać jako roztropny i gorliwy pasterz. W dowód uznania jego zasług w 1893 r. papież mianował go kardynałem i patriarchą Wenecji. Po śmierci Leona XIII Sarto niespodziewanie został wybrany na jego następcę i przyjął imię Pius X.
CZYTAJ DALEJ

Z pasji do liturgii

2026-08-21 14:02

Biuro Prasowe AK

90 młodych mężczyzn z różnych części Archidiecezji Krakowskiej w ramach Szkoły Ceremoniarza Parafialnego bierze udział w tygodniowych warsztatach liturgicznych w Kalwarii Zebrzydowskiej. 12 września zostaną pobłogosławieni do posługi.

Dzieli ich wiele – od miejsca zamieszkania, parafii, gdzie posługują przez to, jak kiedy i dlaczego dołączyli do służby liturgicznej. Łączy ich jednak na pewno pasja do liturgii. Tygodniowe warsztaty w Kalwarii Zebrzydowskiej są zwieńczeniem rocznego, wymagającego kursu. 12 września 90 uczestników Szkoły Ceremoniarza Parafialnego w Bazylice Mariackiej w Krakowie przyjmie błogosławieństwo do posługi. – Ta liczba tych, którzy tę szkołę po roku kończą, to jest myślę najlepsze podsumowanie i moja wielka radość – mówi diecezjalny duszpasterz służby liturgicznej, ks. Artur Czepiel.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję