Obowiązkiem wiernych jest uważne słuchanie kazań, głoszonych przez księży podczas Mszy św. w kościołach. Czasem mądrości w nich zawarte służą do własnych przemyśleń i refleksji na temat wiary, życia i
śmierci. Niestety gdyby zapytać wiernych po wyjściu z kościoła, jaki temat był treścią kazania - wielu wzruszyłoby tylko ramionami. W pięknym kazaniu, wygłoszonym przez jednego z księży w kościele Królowej
Polski w Zamościu, padły słowa: "Ten nie umiera samotnie, kto żyje według przykazań Bożych. Bóg jest przy nim". To skłoniło mnie do własnego spojrzenia na temat śmierci.
Nikt nie umiera samotnie. Śmierć jest tuż obok i trzyma rękę na pulsie. Czasem jest niepocieszona, gdy człowiek nie boi się śmierci, drwi, że w dobie wysoko rozwiniętej techniki posługuje się ona
prymitywnym narzędziem - kosą. Jednak śmierć robi swoje. Gdy przyjdzie odpowiednia pora, uwalnia duszę od ciała, jakby chciała uczynić go lżejszym. Ale nie może uwolnić duszy od balastu grzechów, którym
jest czasem obciążona.
Śmierć jest bezwzględna. Nawet dla twórców. Po pewnego poetę przyszła właśnie wtedy, gdy zapinał wiersz na ostatnie słowa. Czasem jest bezsensowna, gdy człowiek sam jej szuka. A niewytrwałym każe
czekać w kolejce. Zdarza się to w chwilach, gdy ktoś prosi Boga, żeby przyszła i uwolniła go od cierpień, które przekraczają granice ludzkiej wytrzymałości. Śmierć ma ograniczone kompetencje, bo skazuje
ciało na proch. A dusza - to już sprawa Opatrzności.
Można powiedzieć, że ciężkie jest życie, a w nim przez piekło przejść trzeba, nim śmierć wyzwoli nas z kłopotów i pchnie. Lecz czy do nieba?
Papież Leon XIV dopiero co obchodził urodziny, a dzisiaj przypadają jego imieniny. To dzień, który w Watykanie jest wolny od pracy. Jest to wspomnienie świętego Roberta Franciszka Romolo Bellarmina (1542-1621), którego imię przyjął papież, urodzony jako Robert Francis Prevost. Ojciec Święty świętował swoje 71. urodziny w poniedziałek, 14 września.
Podobnie jak obecny papież, św. Robert Bellarmin był zakonnikiem i przyrodnikiem. Słynny jezuita studiował między innymi astronomię, natomiast papież Prevost, doktor prawa kanonicznego, jest z wykształcenia matematykiem i od prawie 50 lat należy do zakonu augustianów.
Warszawa: Msza pogrzebowa śp. ks. Stanisława Małkowskiego w Świątyni Opatrzności Bożej
2026-09-17 15:00
archwwa.pl /KAI
PAP
Metropolita warszawski abp Adrian Galbas podczas Mszy świętej pogrzebowej w intencji ks. Stanisława Małkowskiego w Świątyni Opatrzności Bożej w Warszawie
- Stasiu, wymódl nam dla naszego kraju Orłów. "Bożych Szaleńców", jak ty - mówił ks. infułat Jan Sikorski w homilii podczas Mszy św. pogrzebowej śp. ks. Stanisława Małkowskiego. Liturgii sprawowanej w Świątyni Opatrzności Bożej przewodniczył metropolita warszawski abp Adrian Galbas. - Dla mojego pokolenia postawa księdza Stanisława Małkowskiego pozostaje świadectwem tego, że wierność sumieniu ma swoją cenę. Ale są wartości, których nie wolno porzucić bez względu na cenę - napisał Prezydent RP Karol Nawrocki w liście, który został odczytany przed Mszą św. Śp. ks. Stanisław Małkowski zmarł 7 września 2026 r. w wieku 82 lat. Spocznie na Powązkach Wojskowych.
Wokół trumny śp. ks. Stanisława Małkowskiego w Świątyni Opatrzności Bożej w Warszawie zgromadziło się bardzo liczne grono duchownych i wiernych świeckich. Przy ołtarzu modliło się kilkudziesięciu kapłanów, a wśród nich ks. infułat Jan Sikorski, który wygłosił homilię, ks. prof. Waldemar Chrostowski, który odczytał modlitwę powszechną a także ks. dr hab. Jarosław Wąsowicz, kapelan Prezydenta RP. Mszy św. przewodniczył metropolita warszawski abp Adrian Galbas.
Dwaj opozycjoniści z czasów PRL kontynuują w Częstochowie protest głodowy w obronie polskiej szkoły. Można dyskutować o tej radykalnej formie sprzeciwu, nie wolno jednak zlekceważyć pytania, które za nią stoi: komu powierzamy umysły i sumienia następnego pokolenia? Protest Jana Karandzieja i Stanisława Oronia pokazuje, że spór o edukację dawno przestał dotyczyć wyłącznie liczby lekcji, wykazu lektur czy nazwy kolejnego przedmiotu. Jest to spór o pamięć, tożsamość, prawa rodziców i przyszły kształt Polski.
W siedzibie NSZZ „Solidarność” w Częstochowie Jan Karandziej i Stanisław Oroń rozpoczęli 8 września protest głodowy. Nie są zawodowymi politykami poszukującymi kilku minut obecności w mediach. To ludzie, którzy swoją postawę obywatelską kształtowali jeszcze w czasach PRL. Karandziej działał w Wolnych Związkach Zawodowych Wybrzeża, współorganizował strajki w 1980 r. i został internowany po wprowadzeniu stanu wojennego.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.