Reklama

Głos z Torunia

Miłość cierpliwa

Niedziela toruńska 14/2019, str. IV

[ TEMATY ]

cierpliwość

Wiesław Ochotny

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Pewnej nocy łzy z oczu mych otarł dłonią swą Jezus i powiedział mi: Nie martw się, Jam przy boku jest twym” – ileż razy każdy z nas pragnął obecności Pana w chwilach smutku, zdenerwowania, braku cierpliwości wobec siebie czy innych?

Nowe nie zawsze lepsze

Reklama

Żyjemy w czasach nastawionych na wygodę i przyjemność. Nowoczesny przemysł i wynalazki techniki tylko częściowo zaspokajają nasze potrzeby, rozbudzając niecierpliwy głód posiadania nowych produktów kuszących większą wygodą, przyjemnością, pragnieniem zaimponowania innym. Współczesny człowiek powinien być młody i posiadać najnowsze zdobycze techniki. Jednak wielu z nas nie jest w stanie na dłuższą metę sprostać pędowi nowości oraz zatrzymać upływających lat. Największym dobrem w tej rzeczywistości jest nowy stan ducha: zatrzymanie się w szalonym biegu i spojrzenie z dystansem na swój dotychczasowy, niedojrzały etap życia w nadmiernej pogoni za nowoczesnością, która pustoszy wnętrze i opróżnia kieszenie, często kosztem rodziny i najbliższych. Potrzebujemy mądrości Bożej i cierpliwości również w chorobie, w niepowodzeniach, w niezrozumieniu przez innych, a także w pełnieniu woli Boga. Aby zaakceptować z cierpliwością swoje życie takim, jakie ono jest, swój wiek i stan, potrzebna jest współpraca z Duchem Świętym, której owocem jest dar cierpliwości wobec siebie i innych. Pomocą w problemach zawsze służy Maryja – Matka Cierpliwie Słuchająca, której sanktuarium możemy nawiedzić w Rokitnie k. Gorzowa Wielkopolskiego.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Cierpliwość w Biblii

Zmaganie się z przeciwnościami na drodze prowadzącej do Boga jest nieuniknione w każdym miejscu i czasie. Świadczą o tym bohaterowie biblijni, których Kościół stawia nam za przykład do naśladowania, chociaż doświadczali swoich ludzkich słabości. Jednym z przewodników na tej drodze może być Eliasz. Prorok ten, przybywając na Bożą górę Horeb, by stanąć wobec Pana, przeżył potężną wichurę, a następnie trzęsienie ziemi oraz pożar. Żywioły te pozbawiły go pewności siebie i oparcia, poczuł się słaby i bezbronny, ale dzięki temu został przygotowany na przyjęcie Boga w łagodnym powiewie wiatru. Jego cierpliwość w oczekiwaniu na spotkanie z Bogiem została nagrodzona duchowymi owocami.

Reklama

Nowy Testament przedstawia nam osobę Piotra, pragnącego przyjść po wzburzonych falach do swego Mistrza władającego nad żywiołem wody. Dopóki Piotr wierzy w moc Chrystusa bardziej niż w siłę żywiołu, kroczy po wodzie i wydaje się wyzwolony ze słabości grzechu. Jednak zawahanie wiary sprawia, że zaczyna tonąć. Okrzyk: „Panie, ratuj mnie!” jest jego wyznaniem wiary i modlitwą, która zostaje wysłuchana. To wydarzenie uczy nas, że sami nie potrafimy zwalczyć pokusy. Nie jesteśmy jednak bezradni: „Powtórzenie okrzyku Piotra sprawi, że na bezpiecznym brzegu, poza zasięgiem fal, tak jak Piotr i apostołowie cieszyć się będziemy bliskością Tego, który Jest” (Paweł Kozacki OP, „Szczęśliwe wariactwo Medytacje biblijne”).

Cierpliwość poszukiwania

Dzieje św. Ignacego Loyoli pokazują, że lubił on czytać książki o niezwykłych czynach sławnych ludzi. Kiedy został ranny, znalazł się w domu, gdzie mu ich brakowało, więc z nudów sięgnął po „Życie Jezusa” i „Żywoty świętych”. Lektury spodobały się mu, a przykłady świętych Franciszka i Dominika zaczęły go pociągać. Po pewnym czasie odkrył w sobie różnicę między dwoma rodzajami myśli inspirowanych lekturami. „Gdy bowiem zajmował się sprawami światowymi, odczuwał wielką przyjemność, kiedy znużony przestawał, przeżywał smutek i pustkę. Kiedy natomiast rozmyślał o naśladowaniu wielkich dzieł pokuty dokonywanej przez świętych, wtedy odczuwał przyjemność nie tylko rozmyślając, ale i potem” (Paweł Kozacki OP, „Szczęśliwe wariactwo...”).

Reklama

Wielu z nas zaznało niejednokrotnie satysfakcji z dobrze wykonanej pracy, której owoce przemieniły zmęczenie w radość, natomiast bezczynność, brak zaangażowania napełniały nas poczuciem pustki i bezsensu. Słowa Jezusa: „Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię” (Mt 11, 28) uczą, że brzemię może okazać się błogosławieństwem. Utrudzeni bezczynnością, niepewnością jutra, samotnością, niespełnieni, pełni ran, przykrych wspomnień i stresu zostajemy przemienieni przez Syna Bożego. Warunkiem tego jest jednak rezygnacja z buntu i pokorna zgoda na jarzmo krzyża, przez co wchodzimy na drogę prowadzącą do radości zmartwychwstania. Wtedy żaden trud i stan nie pozostanie bezowocny, ponieważ przez mrok bezsensu przebije się blask zwycięstwa.

Cierpliwość własnego rozwoju

Przy końcu czasów będziemy zaskoczeni różnorodnością talentów, z których ludzkość będzie rozliczać się przed Panem. Być może ze zdziwieniem stwierdzimy wtedy, że geniusze muzyki, malarstwa czy pióra szczycić się będą z mniejszej liczby talentów niż rzemieślnicy czy rodzice, których powołaniem było cierpliwe wychowywanie dzieci. Okaże się, że skromna żona i matka pomnożyła swoje talenty kilkakrotnie więcej niż gwiazda mediów. I choć z pewnością nie zabraknie tłumaczeń, że inni otrzymali więcej darów Bożych, lepsze warunki rozwoju, łatwiejszy start w życie, ilu spośród nas usłyszałoby dzisiaj, że jest dobrym sługą Boga?

Pod tym względem bł. Maria Karłowska była świetnym psychologiem. Pan Bóg dał jej łaskę, że czerpała ją przede wszystkim z własnej duszy i pomnażała codziennym doświadczeniem. Błogosławiona usłyszała kiedyś opinię, że na drogę dobrego życia należy prowadzić dusze ludzkie nie siłą, ale cierpliwą miłością. Nie tylko dobrze zapamiętała te słowa, ale realizowała to przez całe życie. Prowadziła swoje wychowanki do Boga miłością i pogodą ducha. Doceniając otrzymane dary, nawet te najmniej poważane przez ludzi – jak praca w domu – z cierpliwością pomnażajmy je, ponieważ tylko wtedy doświadczymy niewyobrażalnego szczęścia. Przez niezadowolenie i narzekanie wobec Stwórcy okazujemy brak wdzięczności i narażamy się na utratę łask Bożych.

Cierpliwość wobec innych

Jednym z najważniejszych braków w naszych relacjach z innymi jest zapominanie, ile dobra zawdzięczamy bliźnim. Często dopiero przypadkowa sytuacja pomaga nam z dystansem spojrzeć na siebie samego i dostrzec drogę, którą wspólnie przebyliśmy. Dzięki takim przebudzeniom uczymy się wyrozumiałej cierpliwości wobec bliskich i znajomych. Nikt z nas nie zawdzięcza sobie samemu tego, kim jest i co posiada. Podobnie jak często sobie przypisujemy prawo do pomyłek, uczyńmy to wobec innych, akceptując ich słabości. Jeden ze świętych Kościoła wyraził to w takich słowach: „Kto raz zrozumiał człowieka w sobie, zrozumie innych ludzi”.

Matka Maria Karłowska cnotę cierpliwości wobec innych łączyła z czynami miłosierdzia, dlatego często mówiła: „Gdybyśmy znały Boga i Jego miłosierdzie względem grzeszników, jak dobrymi i wyrozumiałymi byłybyśmy dla serc zranionych grzechem” („Zakonnica Pasterka w samotności – rekolekcje”). Cierpliwość wobec siebie i innych jest nam potrzebna w młodości i w podeszłych latach, w zdrowiu i chorobie, w sprawach materialnych i duchowych. Okres Wielkiego Postu i zbliżające się Święta Zmartwychwstania Pańskiego niech staną się pobudką dla naszych serc i sumień, byśmy jak najlepiej wykorzystali ten święty czas na chwałę Bożą i dla swego i bliźnich zbawienia.

2019-04-03 10:09

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Moje oczekiwania

Na początku pojawia się nieśmiałe pytanie, dosłyszalne tylko w sercu: a co będzie, jeśli pocznie się dziecko? Z odpowiedzią jest różnie

Albo: Nie, nie teraz! Nie mam siły, zdrowie nie to; nie poradzimy sobie, bo studia nieskończone, mieszkanie za małe – możliwości odmowy jest wiele!
CZYTAJ DALEJ

Rozpoczęła się peregrynacja Obrazu Matki Bożej Częstochowskiej. Nie zmarnujmy tego czasu

2026-08-26 22:23

[ TEMATY ]

Świdnica

bp Marek Mendyk

abp Józef Kupny

Peregrynacja Obrazu Matki Bożej Częstochowskiej

Hubert Gościmski/Niedziela

Bp Marek Mendyk wita Maryję w kopii Cudownego Obrazu Matki Bożej Częstochowskiej

Bp Marek Mendyk wita Maryję w kopii Cudownego Obrazu Matki Bożej Częstochowskiej

Po raz pierwszy w historii diecezji świdnickiej kopia Cudownego Obrazu Matki Bożej Częstochowskiej rozpoczęła wędrówkę po jej parafiach. – Maryja przychodzi, aby nas ruszyć z miejsca – powiedział w świdnickiej katedrze abp Józef Kupny.

Jasnogórska Ikona dotarła do Świdnicy 26 sierpnia, w uroczystość Matki Bożej Częstochowskiej. Na Rynku powitał ją bp Marek Mendyk wraz z biskupami, kapłanami i tłumami wiernych, którzy przybyli z różnych stron diecezji. Mimo lekko padającego deszczu uformowała się uroczysta procesja, która przeszła ulicami miasta do katedry świdnickiej.
CZYTAJ DALEJ

Pełna przygód podróż relikwii świętej Moniki z Ostii do Rzymu

2026-08-27 16:45

[ TEMATY ]

relikwie

Rzym

św. Monika

Ostia

@Vatican Media

Kościół św. Augustyna, kaplica św. Moniki

Kościół św. Augustyna, kaplica św. Moniki

Odkrycie doczesnych szczątków matki biskupa Hippony, w pobliżu kościoła św. Aurei, niedaleko pozostałości starożytnego portu w Ostii, datuje się na XV wiek. Relikwie zostały przeniesione do stolicy Włoch przez zakonników augustiańskich za zgodą papieża Marcina V. Obecnie przechowywane są w specjalnej kaplicy rzymskiej bazyliki św. Augustyna na Polu Marsowym.

W roku 387, w Ostii nad Tybrem, zmarła święta Monika, niezwykła postać starożytnego chrześcijaństwa i matka świętego Augustyna. Przez wieki jej grobowiec pozostawał otoczony opieką na terenie Ostii. Najcenniejszym świadectwem archeologicznym z tego okresu jest inskrypcja nagrobna w formie wierszowanego epitafium, sporządzona przez konsula Anicjusza Auchenia Bassusa. Fragment inskrypcji został odkryty w 1945 roku na płycie nagrobnej, na dziedzińcu przylegającym do obecnego kościoła św. Aurei w Ostii, gdzie prawdopodobnie został wtórnie wykorzystany w średniowiecznym grobie. Odkrycie to potwierdziło pierwotną lokalizację grobu świętej właśnie na tym obszarze cmentarnym.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję