Reklama

Niedziela Wrocławska

Różaniec w Dużym Domu

Niedziela wrocławska 42/2019, str. I

[ TEMATY ]

różaniec

©Pavlo - stock.adobe.com

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W czasie Różańca dzieci się nudzą. Przynajmniej nasze. Jednocześnie nie wyobrażamy sobie października bez tej matczynej modlitwy! Jak temu zaradzić? Oto sprawdzona recepta: zaprosić wszystkich przyjaciół dzieci, najlepiej z rodzinami, zapalić świeczkę przed wizerunkiem Matki Bożej, wyciągnąć różańce i modlić się wiernie w każde niedzielne popołudnie.

Inicjatywa rodzin należących do wspólnoty Duży Dom trwa od kilku lat i nigdy się nie zdarzyło, żeby nikt z zaproszonych gości do nich nie dołączył. – Staramy się, aby rozważania były bardzo krótkie i proste – tłumaczy osoba odpowiedzialna za spotkanie. – Czasem prowadzący o coś zapyta, innym razem w dwóch zdaniach zamyka sens kolejnej tajemnicy.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Zazwyczaj poszczególne dziesiątki prowadzą dzieci, ale chętni bywają i rodzice. Niektóre partie modlitwy recytujemy, a inne śpiewamy – dla urozmaicenia.

Tradycją stało się, że na pamiątkę wylania Ducha Świętego odmawiamy „Zdrowaś Mario” w różnych językach. Młodzież dużo wcześniej drukuje sobie modlitwę po rosyjsku, hiszpańsku czy francusku i ćwiczy wymowę cały tydzień. Wypowiadając obco brzmiące słowa Pozdrowienia Anielskiego, zachowują głęboki szacunek dla braci w wierze. Ta praktyka pomaga dzieciom poszerzyć horyzonty i uzmysłowić sobie, że Pan Bóg kocha wszystkich ludzi i działa na każdym kontynencie.

Niekiedy dzieci nawlekają własne różańce, albo rysują ulubioną różańcową scenę, by pod koniec modlitwy złożyć swoją pracę Maryi.

A potem? Nakryć stół i zaparzyć herbaty. Dosmaczyć szczyptą śmiechu, rozmowami i szaloną zabawą dzieci. Przecież każda modlitwa powinna wynikać z miłości do Boga, ludzi i sprowadzać się do radosnego spotkania. Dzieci to uwielbiają. Smacznego!

2019-10-16 12:31

Oceń: +2 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Zamordowany przez islamistów dziennikarz w więzieniu odmawiał różaniec

[ TEMATY ]

różaniec

przemoc

islam

jałmużna

Bożena Sztajner/Niedziela

Kiedy byłem uwięziony, modlitwa dawała mi wewnętrzną wolność – czytamy w liście Jamesa Foleya, amerykańskiego dziennikarza brutalnie zamordowanego przez islamistów w Iraku. Słowa te napisał po pierwszym uwięzieniu, które miało miejsce w Libii w 2011 r. Został wówczas pojmany na 45 dni przez siły rządowe. Po uwolnieniu opisał swe doświadczenia w liście do swej byłej uczelni, katolickiego uniwersytetu Marquette.

Foley przyznał, że w więzieniu najbardziej żal mu było jego matki. Chciał z nią nawiązać kontakt i wtedy zaczął się modlić, tak jak ona, czyli różańcem odmawianym na głos z uwięzioną wraz z nim dziennikarką. Było to dla mnie umocnieniem, bo zamiast milczeć, wyznawałem mą słabość i nadzieję, rozmawiałem z Bogiem – napisał amerykański dziennikarz. Podkreślił też, że właśnie dzięki tej modlitwie już w więzieniu uzyskał wewnętrzną wolność.
CZYTAJ DALEJ

Świadectwo z Milejczyc: To nie był zwykły cud, ale prawdziwy „turbocud”... Kilka godzin po modlitwie nasza córka poczuła się lepiej

2026-07-16 21:09

[ TEMATY ]

świadectwo

Milejczyce

Vatican Media

Do maleńkiego kościółka w Milejczycach zaczęły napływać setki świadectw ludzi przekonanych, że otrzymali tu niezwykłe łaski. Wśród nich znajduje się poruszająca relacja pani Eweliny.

Pani Ewelina opowiedziała swoją historię portalowi bialystok.se.pl.
CZYTAJ DALEJ

Krew, o której zapominamy w środku lata

2026-07-17 14:33

[ TEMATY ]

Milena Kindziuk

Red

Jest druga połowa lipca, marzymy o urlopie, odpoczynku, chwili wytchnienia. I pewnie niewielu z nas pamięta, że mijają właśnie dni miesiąca poświęconego Najdroższej Krwi Chrystusa. Paradoksalnie, właśnie w okresie wakacji, gdy może łatwiej zapomnieć o Panu Bogu, Kościół podsuwa nam coś, co powinno nas zatrzymać.

Brzmi to niemal jak sprzeczność: ten leniwy, słoneczny czas, kiedy najchętniej odkładamy wszystko na później, skrywa w sobie jedną z najgłębszych i zarazem chyba najbardziej zapomnianych tajemnic wiary. A przecież do czasów reformy liturgicznej podjętej po Soborze Watykańskim II istniała osobna uroczystość Najdroższej Krwi Chrystusa (przypadała 1 lipca). Ustanowił ją papież Pius IX w 1849 roku, a Pius X w 1914 roku podniósł ją do rangi osobnego święta. Wraz z upływem czasu jednak, to święto niejako „wtopiło” się w Boże Ciało (Uroczystość Naświętszego Ciała i Krwi Chrystusa) i zniknęło z kalendarza jako odrębne. W sumie, szkoda, bo w zdecydowanej większości przestajemy pamiętać chociażby o tym, że w lipcu odmawia się litanię do Najdroższej Krwi Chrystusa. A pamiętam, jak Marianna Popiełuszko opowiadała mi, że przez cały lipiec codziennie na kolanach modliła się w domu słowami tej litanii razem z mężem i z dziećmi. Być może dlatego ks. Jerzy miał do niej później szczególne upodobanie. Znamienne, że w ostatnim lipcu swego życia w 1984 roku zaczął ją usilnie propagować wśród swoich dawnych studentów, jak opowiadał mi jeden z nich, Wojciech Bąkowski (lekarz, który zmarł około miesiąc temu).
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję