Ks. Jan Piotr Durszlewicz, proboszcz parafii pw. św. Zygmunta w Kraszewie
Postać św. Zygmunta towarzyszy w sposób szczególny każdemu kapłanowi naszej diecezji. Wszak każdy, kto studiował w płockim Seminarium, siłą rzeczy mieszkał w Płocku - mieście, któremu patronuje ów święty
król Burgundii. Od niemal dwóch lat jestem proboszczem parafii Kraszewo, której również patronuje św. Zygmunt. Kiedy rozpocząłem tu pracę, zauważyłem, że kult patrona parafii właściwie zanikł. Postanowiliśmy
więc przywrócić św. Zygmuntowi należne mu miejsce w życiu naszej wspólnoty poprzez przywrócenie uroczystych obchodów odpustowych ku jego czci.
Myślę, że św. Zygmunt - mimo że żył w zamierzchłej przeszłości - nadal może być wzorem do naśladowania. Życie jego, choć początkowo naznaczone zbrodnią synobójstwa, tak dalece odmieniło się pod wpływem
łaski Bożej, że stało się życiem człowieka, surowo pokutującego za swój grzech, by wreszcie odnaleźć finał w męczeńskiej śmierci.
W życiu każdego człowieka przeplatają się elementy grzechu i świętości. Jest prawdziwie chrześcijańską postawą ciągłe podnoszenie się z upadków i odnajdywanie drogi ku świętemu życiu. Wierzę, że św.
Zygmunt, patron Płocka i wielu wspólnot parafialnych, dopomaga swoim "podopiecznym" w stałym powracaniu do Boga.
Maj w Polsce od lat pachnie bzem, świeżo skoszoną trawą i… Pierwszą Komunią Świętą . Przed kościołami ustawiają się chłopcy w garniturkach i dziewczynki w sukniach, które coraz częściej przypominają kreacje z katalogów ślubnych. Rodzice poprawiają fryzury, fotografowie ustawiają statywy, a gdzieś w tym wszystkim – często nieco ciszej – czeka On. Chrystus.
Pierwsza Komunia Święta była kiedyś wydarzeniem przede wszystkim domowym i duchowym. Przyjęcie odbywało się w mieszkaniu, przy stole przykrytym białym obrusem, z rosołem, ciastem drożdżowym i może jedną fotografią na pamiątkę. Prezenty też były inne. Zegarek – pierwszy w życiu, trochę za duży na rękę, ale noszony z dumą. Rower – niekoniecznie nowy, ale „na zawsze”, przynajmniej w dziecięcym wyobrażeniu. Te rzeczy miały swoją wagę. Były znakiem wejścia w świat odpowiedzialności.
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski ogłosił w poniedziałek „reżim ciszy” w wojnie z Rosją, poczynając od północy z wtorku na środę. Ukraiński przywódca zaznaczył, że do tej pory nikt nie zwrócił się oficjalnie do władz w Kijowie z propozycją przerwania działań zbrojnych.
„Uważamy, że życie ludzkie ma nieporównywalnie większą wartość niż »obchody« jakiejkolwiek rocznicy. W związku z tym ogłaszamy reżim ciszy, począwszy od północy w nocy z 5 na 6 maja. W czasie, jaki pozostał do tego momentu, realistyczne jest zapewnienie ciszy” - napisał Zełenski w komunikatorze Telegram.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.