Reklama

Głos z Torunia

Plon Eucharystii

Ile razy w swoim życiu czuliśmy wdzięczność wobec Boga za dar przynależności do Kościoła Jezusa Chrystusa?

Niedziela toruńska 32/2020, str. VI

[ TEMATY ]

Eucharystia

wdzięczność

Renata Czerwińska

Wiara to konkretne działania

Wiara to konkretne działania

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Wygoda, lenistwo i materializm usypia nasz ideał życia, jakim jest przyjaźń z Bogiem, i sprawia, że wielu spośród nas przestaje być Kościołem Jezusa Chrystusa, stając się antykościołem. O naszej przynależności do Chrystusa i Jego Kościoła świadczy wiara i wynikający z niej udział w Eucharystii, która jest centrum życia Kościoła katolickiego. Czy mój udział w Uczcie Eucharystycznej jest pełny i owocny? Czy moje życie przez wiarę wydaje plon, jakiego Jezus ode mnie oczekuje?

Głębię naszej wiary i relacji z Jezusem określa nasze podejście do trudności i niezrozumienia przez otoczenie.

Podziel się cytatem

Czym jest wiara?

Istotę wiary zgłębiali, żyli nią i głosili innym wszyscy święci Kościoła. Jest ona podstawą ich świętości. W nauczaniu św. Jana Pawła II spotykamy następujące określenie cnoty wiary: „Wiara jest spotkaniem się Boga z człowiekiem, tego Boga, którego historia odsłania i którego plany zbawienia realizuje. Człowiek odpowiada Bogu poprzez swoją wiarę, przyjmując i czyniąc swoimi te plany i ukierunkowując swoje własne życie według Bożego orędzia. Wiara jest darem Bożym, z którym winna korespondować decyzja i zgoda człowieka”. Podobnie mówiła bł. Matka Maria Karłowska: „Cnota wiary jest tak potrzebna do zbawienia, że bez niej nie można go osiągnąć. Przez wiarę poznajemy cel, jaki powinniśmy sobie założyć we wszystkich naszych sprawach, aby miały zasługę”.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Wiara a czyny

Reklama

Wiara jest pierwszym kryterium naszej przynależności do Boga, może być jednak bezowocna, martwa. O jej owocach według słów Biblii świadczą czyny z niej płynące: „Tak jak ciało bez ducha jest martwe, tak też jest martwa wiara bez uczynków” (Jk 2,26). Ponieważ jednak przez uczynki z wiary ujawniamy swoje wnętrze, narażeni jesteśmy na cierpienie i drwiny ze strony ludzi, którzy nie akceptują naszego wyboru wartości. Stąd głębię naszej wiary i relacji z Jezusem określa nasze podejście do trudności i niezrozumienia przez otoczenie, często najbliższych nam osób. Im większa jest w nas wiara, tym więcej będzie w nas męstwa i stałości w trwaniu przy Panu w cierpieniu. Co więcej, jeżeli cieszyć się będziemy z prześladowań i trudności, ofiarując je Bogu, tym bardziej staniemy się podobni do Chrystusa. Poucza nas o tym sługa Boży abp Fulton Sheen: „Gdybym nie był katolikiem i chciałbym znaleźć prawdziwy kościół w dzisiejszym świecie, szukałbym takiego, który nie żyje w zgodzie ze światem, którego świat nienawidzi. Powodem, dla którego postępowałbym właśnie w taki sposób byłoby to, że jeżeli Chrystus jest w którymkolwiek z dzisiejszych kościołów na świecie, musi być wciąż tak samo nienawidzony jak nienawidzono Go, gdy przebywał na ziemi w swoim ciele”.

Musimy siać

Reklama

Żyjemy w czasach, gdy wokół nas ośmieszanie wiary katolickiej i tradycyjnych wartości chrześcijańskich postrzega się jako nowoczesność. Niestety, powstają też kościoły parodiujące religię, które nie są zamysłem Bożym. Bezbożnictwo obejmuje również hedonizm, materializm oraz kult ciała i różnego rodzaju perwersje, dlatego ważne jest, by wierzący w Chrystusa zjednoczyli swoje siły duchowe i fizyczne w ewangelizacji swego otoczenia i świata za wszelką cenę. Tak właśnie czynili święci. Według relacji świadków, „gdy Matka Założycielka przychodziła do nas na pole lub była z nami w ogrodzie, nawet i wtedy potrafiła skierować rozmowę ku Panu Bogu. Była bowiem przekonana, że trzeba używać wszelkich możliwych środków, aby siać, uprawiać i umacniać wiarę w duszach”. W każdej rozmowie z nią widziało się człowieka obdarzonego głęboką wiarą. Widać było, że czyni ona wszystko nie dla ludzi, ale ze względu na Boga. Była przekonana, że Bóg to niewypowiedzianie drogi skarb, zakopany w naszym sercu. Jest On tam obecny z całą swą mocą. „Zacznij więc orać w tej ziemi – radziła – pracuj pilnie, a dokopiesz się Skarbu, ujrzysz Jego blask i piękność i rozpłyniesz się w radości i miłości”. „Kiedy z nami rozmawiała – przekazują świadkowie – myślała o Bogu, kierowała wszystko ku chwale Bożej i ku świętości”. Czy potrzeba nam większej zachęty, aby rozwijać swoją wiarę?

Wiara w Eucharystię

Wielu z nas często uczestniczy w Uczcie Eucharystycznej. Wiemy, że jest ważna dla rozwoju naszej wiary, jednak często przychodzimy na Mszę św. z przyzwyczajenia lub przez wzgląd na innych. Co byśmy jednak poczuli, gdyby Pan przemówił do nas tak jak do kapłana, który zapisał słowa Jezusa w książce In sinu Jesu: „Nie chcę, abyś wątpił w to, czy to rzeczywiście Ja przemawiam do twojego serca. Czyż nie dałem ci wystarczających oznak mojej przychylności? A będzie ich więcej, bo znam twoje potrzeby i obawy, i darzę cię płomienną miłością oraz czułością, które powodują, że postępuję z tobą jak najlepszy przyjaciel z przyjacielem, któremu oddał swoje serce. Ja oddałem ci moje Serce. Stało się to wiele lat temu i pozostałem ci wierny pomimo twojej niewierności wobec Mnie. Teraz to wszystko, co było, zostało zapomniane. Nie masz się czego obawiać. Uwierz tylko – umiłowany mojego Serca, mój kapłanie, mój przyjacielu, mój drogi – w moją miłość do ciebie (Oblat Benedyktyński, Wyd. Agape Poznań 2020). Może warto zastanowić się nad swymi motywami udziału we Mszy św., by stała się ona bardziej owocna dla naszego życia doczesnego i wiecznego?

Bł. Maria Karłowska była przekonana, że trzeba używać wszelkich możliwych środków, aby siać, uprawiać i umacniać wiarę w duszach.

Podziel się cytatem

Obrona wiary

Z rozwojem i wyznawaniem wiary łączy się zagadnienie obrony wartości chrześcijańskich, w tym również wiary. Wzorem obrony wiary aż do poświęcenia w jej imię nie tylko swej godności, ale i życia przez męczeństwo są święci Kościoła, na czele których stoi sam Chrystus. Za Jego przykładem Matka Pasterka według świadków „nie tylko sama zdecydowanie broniła wiary, ale zakazywała dziewczętom, swym wychowankom mówić cokolwiek przeciwko wierze. Swą pracę apostolską, która dotyczyła dziewcząt niemoralnego prowadzenia się, rozpoczynała od wyjaśniania prawd wiary świętej i od wspólnej modlitwy oraz wspólnego nawiedzania kościołów poznańskich. W regule swego zgromadzenia zanotowała pewne przepisy dotyczące wiary, aby siostry mocne w wierze były zdolne do jej obrony w razie potrzeby. Potwierdzała to swymi słowami, że od cnoty wiary należy zaczynać urządzenie życia duchowego, zakonnego, stosownie do słów Pisma Świętego, które mówi, że «sprawiedliwy żyje wiarą»”.

Pozostajemy więc z pytaniem: Dlaczego wierzę?

2020-08-05 07:21

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Kapłani własnej egzystencji (cz. 6)

Niedziela małopolska 42/2012, str. 8

[ TEMATY ]

Eucharystia

Ze zbiorów autora

Dk. Krzysztof Porosło

Dk. Krzysztof Porosło
Po wakacyjnej przerwie powracamy do naszej katechezy objaśniającej Mszę św., a szczególnie Kanon rzymski, czyli pierwszą modlitwę eucharystyczną. Kolejną modlitwą w ramach Kanonu jest „Hanc igitur”, w której prosimy Pana, aby łaskawie przyjął ofiarę od swoich sług i całego ludu. Następne zdanie tej modlitwy przenosi uwagę z ofiary na tych, którzy się modlą. Prosimy Boga, aby nasze dni zostały napełnione pokojem, aby zachował nas od wiecznego potępienia i dołączył do grona swoich wybranych. W tej modlitwie dochodzi do niezwykłego złączenia składanej na ołtarzu ofiary z tymi, którzy tę ofiarę składają. Chyba najlepiej oddają to słowa Piotra Chryzologa: „Człowiek jest tu sam dla siebie ofiarą i kapłanem, nie szuka poza sobą tego, co by mógł złożyć Bogu, ale z sobą i w sobie przynosi Bogu to, co ma za siebie złożyć w ofierze”. Logika tej modlitwy prowadzi nas w dwóch kierunkach. Uświadamia nam, że na Eucharystii nie chodzi o to, żeby ofiarować Bogu chleb i wino, ale w nich przynieść samego siebie: moje życie i śmierć, radości i cierpienia, sukcesy i porażki, cnoty i grzechy. Jednakże żadna ofiara składana przez człowieka, nawet gdyby to była ofiara z nas samych, nie jest godna wszechmogącego Boga. Jedynie ofiara Syna Bożego, jedynie On odwiecznie ofiarowujący się Ojcu, jest godnym Go darem. Dlatego wszystko, co przynosimy na ołtarz, jest przemieniane mocą Ducha Świętego, aby stało się ofiarą Syna Bożego. To Chrystus jest tak naprawdę jedynym ofiarującym się, a my i nasze ofiary zostają włączone w tę jedyną ofiarę. Św. Cyryl Jerozolimski pisał, że „czegokolwiek dotknie Duch Święty, to wszystko jest uświęcone i przemienione”. Taka też jest cała struktura liturgicznej modlitwy. Prosimy w niej Boga, aby złożone na ołtarzu dary zostały przez Niego przyjęte i stały się Ciałem i Krwią Chrystusa, ale równocześnie abyśmy sami zostali przemienieni i stali się realnie Ciałem Chrystusa, przyjęli Boże życie i się z Nim zjednoczyli. Ta prośba o przemianę i zjednoczenie z Bogiem kryje się również w trzech konkretnych błaganiach z omawianej przez nas modlitwy. Po pierwsze prosimy, aby Bóg raczył nas obdarzyć pokojem. Będziemy o to prosić jeszcze raz, tuż przed Komunią św., kiedy zostanie nam przekazany pokój Chrystusa (warto zwrócić uwagę, że w oryginalnym łacińskim tekście nie ma mowy o znaku pokoju, ale o przekazaniu sobie pokoju Chrystusa - „Offerte vobis pacem”). Ale czymże jest ten pokój Chrystusa? Czy chodzi o ludzkie zadowolenie, powodzenia w interesach, brak cierpień i trudnych doświadczeń? Pokój ten jest Boży, a więc inny niż ten, który może dać nam człowiek. Boży pokój daje szczęście pomimo braku spokoju i powodzenia, w trudnych doświadczeniach czy cierpieniach. Wypełnia nas, stwarza, czyni ludźmi pełnymi i owocującymi, tzn. przekazującymi ten pokój dalej. Druga prośba wyrażona w formie negatywnej dotyczy zachowania od wiecznego potępienia. Taki język może nas trochę odstraszać, gdyż kojarzy się z obrazami piekielnych mąk, którymi jeszcze czasami straszy się niegrzeczne dzieci, jednakże przesłanie tej modlitwy jest bardzo realistyczne. Prosimy Boga, aby zachował w nas ten Boży pokój, aby chronił swojej obecności w nas, abyśmy nigdy się od Niego nie odłączyli i żyli zjednoczeni - tak jak ta ofiara i my, którzy ją składamy - już na zawsze, na wieki wieków. Zwieńczeniem tych próśb jest trzecia, ostatnia, w której winniśmy dostrzec, że wszystko w naszym życiu to łaska i dar od Boga. To nie nasze zasługi, samowystarczalność i doskonałość mają nam wysłużyć życie z Bogiem, ale jedynie Jego łaska i Jego wolny wybór posiadają taką zbawczą moc. Czy czuję się wybranym przez Boga? On nas już wybrał, szaleńczo pokochał i pragnie, abyśmy żyli razem z Nim. Chce dzielić się z nami swoim życiem, a my bądźmy „kapłanami własnej egzystencji” (ks. F. M. Arocena Solano).
CZYTAJ DALEJ

Leon XIV modlił się z chorymi przy grocie Matki Bożej z Lourdes

2026-02-11 13:37

[ TEMATY ]

Matka Boża

Lourdes

Grota z Lourdes

Vatican Media

Papież modlił się z chorymi przy grocie Matki Bożej z Lourdes w Ogrodach Watykańskich. „To bardzo piękny dzień, który przypomina nam o bliskości Maryi, naszej Matki, która zawsze nam towarzyszy i wiele nas uczy: co oznacza cierpienie, miłość, złożenie swego życia w ręce Pana” – powiedział Leon XIV. Dziś w rocznicę objawień w Lourdes Kościół obchodzi Światowy Dzień Chorego.

Papieżowi towarzyszyli w modlitwie chorzy oraz przedstawiciele służb medycznych.
CZYTAJ DALEJ

Światowy Dzień Chorego w szpitalu dziecięcym

2026-02-11 21:01

Paweł Wysoki

Caritas Archidiecezji Lubelskiej przygotowała niemal 600 paczek dla chorych dzieci.

- Człowiek jest wielki, piękny i szlachetny wtedy, kiedy nie wstydzi się miłości, kiedy ją praktykuje w kontakcie z cierpiącym człowiekiem. Miłość pokazuje, jak wielkie jest serce człowieka, który pochyla się nad cierpiącym – powiedział bp Adam Bab w kaplicy szpitalnej pw. Aniołów Stróżów Uniwersyteckiego Szpitala Dziecięcego w Lublinie.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję