Reklama

Niedziela Świdnicka

Muzyka dla Europy

W Krzyżowej w pobliżu Świdnicy już po raz szósty odbył się festiwal, podczas którego można było zanurzyć się w świecie muzyki kameralnej.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Krzyżowa-Music to nazwa festiwalu organizowanego przez Fundację „Krzyżowa” dla Porozumienia Europejskiego. Tegoroczna edycja trwała od 18 do 30 sierpnia, a koncerty odbywały się w czterech lokalizacjach. W większości z nich można było uczestniczyć na terenie zabytkowego zespołu pałacowo-parkowego w Krzyżowej. Muzycy zawitali także do świdnickiego Kościoła Pokoju, Teatru Zdrojowego w Szczawnie-Zdroju oraz do kościoła pw. św. Anny w Grodziszczu. W sumie odbyło się dwanaście koncertów, podczas których wykonano utwory takich kompozytorów jak: Ludwig van Beethoven, Wolfgang Amadeus Mozart, Johannes Brahms czy Adolf Busch. Nie zabrakło też kompozycji polskich mistrzów – Krzysztofa Pendereckiego, Grażyny Bacewicz oraz Karola Szymanowskiego.

Nie tylko koncerty

Reklama

Na festiwal Krzyżowa-Music przyjeżdżają muzycy z całego świata. Są podzieleni na dwie grupy – „Seniorów” i „Juniorów” – w zależności od doświadczenia i stażu muzycznego. Organizatorzy mówią, że nazwa „Juniorzy” może wprowadzać w błąd, bowiem są to osoby wielokrotnie nagradzane, to m. in. laureaci prestiżowych konkursów muzycznych. Biorą oni udział w warsztatach, podczas których przygotowują się do koncertów. Młodzi muzycy podpatrują swoich mistrzów, mogą się od nich uczyć w sprzyjających warunkach, bez presji. Jest także czas na chwilę odpoczynku i integracji podczas ogniska czy wspólnych gier w piłkę nożną lub bilarda. Uczestnicy nawiązują między sobą nowe relacje, wspierają siebie nawzajem i przy okazji dobrze się bawią. Każdego roku odbywają się także dwa sympozja naukowe, tegoroczne były poświęcone czterdziestej rocznicy powstania NSZZ „Solidarność”.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Te same idee

Dyrektorem artystycznym festiwalu Krzyżowa-Music jest utalentowana skrzypaczka Viviane Hagner, wielokrotnie uczestnicząca w festiwalu Marlboro Music w Stanach Zjednoczonych. Podczas swojego pobytu w Krzyżowej uznała, że jest to idealne miejsce do organizacji wydarzenia, jakie ma miejsce w Marlboro. Krzyżowa jest symbolem polsko-niemieckiego pojednania i utożsamiana z demokratyczno-chrześcijańskimi wartościami powojennej Europy. Panują tu sprzyjające warunki do międzynarodowej wymiany doświadczeń i integracji. Miejsce to inspiruje także do podejmowania nowatorskich rozwiązań.

Otwartość na nowe pomysły, odwaga, nacisk na najwyższy poziom tworzenia muzyki, a przy tym spontaniczność i dobra zabawa to wartość festiwalu.

Podziel się cytatem

Tegoroczną edycję festiwalu zadedykowano Peterowi Serkinowi, znanemu pianiście zmarłemu 1 lutego 2020 r. Peter był synem Rudolfa Serkina i wnukiem Adolfa Buscha – współzałożycieli nowej formuły festiwali muzyki kameralnej, znanej pod nazwą Marlboro Music Festival. Jako dorosły muzyk szczególną uwagę poświęcał nowej muzyce, lubił zestawiać ją z utworami starszymi i bardziej znanymi. Otwartość na nowe pomysły, odwaga, nacisk na najwyższy poziom tworzenia muzyki, a przy tym spontaniczność i dobra zabawa – to wartości wyznawane przez Petera, na których zbudowano Marlboro Festival, a 65 lat później – Krzyżowa-Music.

Dla tych, którzy w tym roku nie mogli uczestniczyć w koncertach, mamy dobrą wiadomość – wszystkie koncerty dostępne są on-line na stronie https: //pl.krzyzowa-music.eu/, a organizatorzy już pracują nad przyszłoroczną edycją.

2020-09-09 11:45

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Kompozytor rozdarty historią

Już dawno żadna książka nie namieszała mi w głowie tak jak „Zgiełk czasu” Juliana Barnesa. Laureat Nagrody Bookera wchodzi w życie Dymitra Szostakowicza może nie z przysłowiowymi buciorami, ale bez ogródek, by odbrązowić jeden z najbardziej monumentalnych pomników kultury muzycznej XX wieku. Wnuk Bolesława Szostakowicza, powstańca styczniowego, prawnuk powstańca listopadowego – Piotra; geniusz kompozycji, miłośnik piłki nożnej i siatkówki, człowiek, którego życie – jak sam mówił – przebiegało pod dyktando lat przestępnych. Pierwszym przełomem była wizyta Józefa Stalina, Wiaczesława Mołotowa, Anastasa Mikojana i Andrieja Żdanowa w moskiewskim Teatrze Wielkim, gdzie wykonywano słynną już na całym świecie operę Szostakowicza „Lady Makbet mceńskiego powiatu”. Dezaprobata władzy zepchnęła dzieło i artystę w otchłań infamii, a gwoździem do trumny był artykuł „Chaos zamiast muzyki” w „Prawdzie”. Kompozytor sam otarł się o śmierć, jako protegowany marszałka Michaiła Tuchaczewskiego był bowiem dwukrotnie wezwany do NKWD w sprawie spisku generałów. Za drugim razem, kiedy stawił się na przesłuchanie, oficera Zakriewskiego, który go wezwał, już nie było – śledczy stał się ofiarą. Podobnych zakrętów w życiu Szostakowicza było więcej. Z każdą kartą książki nie tyle poznajemy fabularyzowane fakty z życia kompozytora, ile obserwujemy jego przemianę – ot, jak z wroga ludu staje się ulubieńcem władzy, jak sam siebie potępia, jak jedzie do Stanów Zjednoczonych, gdzie wychwala władzę radziecką, jak krytykuje system imperialistyczno-kapitalistyczny i wreszcie gra na fortepianie swoje kompozycje w wypełnionej po brzegi Madison Square Garden. Z jednej strony piętnastotysięczny tłum i transparenty przed hotelem namawiające go do skoku z okna i wystąpienia o azyl, z drugiej – człowiek, muzyczny geniusz, który zdaje sobie sprawę z potęgi śmiertelnej machiny, którą była władza Stalina. Ile w tym było gry, intelektualno-moralnych szachów, które pozwalały Szostakowiczowi działać w imperium zła, tworzyć arcydzieła muzyki XX wieku, a ile strachu? Zwykłego, ludzkiego, paraliżującego, który sprawiał, że obok drzwi do gabinetu Stalina zawsze stało dwóch sanitariuszy, którzy mogli wynieść omdlonego petenta bądź posprzątać po nim, gdy z nerwów zanieczyścił salon władzy. Symfonie: II, V, VI, VII, IX czy pierwsza w zbiorze, którą prowadzili najwybitniejsi dyrygenci z czołowymi orkiestrami, gdy jej twórca miał nieco ponad 20 lat, mistrzowskie dzieła muzyki kameralnej, pianistyczne perły z 24 preludiami na czele. Spuścizna po Szostakowiczu jest fenomenalna, a mój zachwyt nad nią – nieskrywany. Kiedy włączam płytowe nagranie bądź słucham koncertowej interpretacji, muzyka potomka Polaków zabiera mnie w muzyczną podróż, artystyczny kosmos. Rzecz w tym, że po lekturze „Zgiełku czasu” już nigdy nie będę pewien, czy mistrz mówi do mnie serio, czy też z przymrużeniem oka. Gdzie kończy się geniusz, a zaczyna życiowy pragmatyzm, zaś miejsce twórczej weny zajmuje cynizm.
CZYTAJ DALEJ

Figura św. Michała Archanioła z odciętą głową i uszkodzonymi skrzydłami

2026-07-15 11:34

[ TEMATY ]

św. Michał Archanioł

figura

wandalizm

Gulf Coast News/youtube.com/zrzut ekranu

Jak podaje Gulf Coast News, w ubiegłą niedzielę przy kościele św. Maksymiliana Kolbego w Port Charlotte na Florydzie doszło do aktu wandalizmu. Nieznani sprawcy zniszczyli figurę św. Michała Archanioła, odcinając jej głowę i uszkadzając skrzydła.

Na zniszczony posąg natrafił wolontariusz, który otwierał świątynię przed przybyciem wiernych. Początkowo przypuszczał, że figura mogła przewrócić się na skutek niekorzystnych warunków atmosferycznych, jednak – jak zaznacza Gulf Coast News – rzeźba jest na tyle ciężka, że taki scenariusz jest mało prawdopodobny.
CZYTAJ DALEJ

Bóg na mundialu. Katolickie akcenty piłkarskich mistrzostw świata

2026-07-20 11:25

[ TEMATY ]

wiara

piłka nożna

mundial 2026

PAP/EPA

Bukayo Saka

Bukayo Saka

Hiszpania pokonała po dogrywce Argentynę 1:0 i po raz drugi w historii sięgnęła po tytuł mistrza świata. Zakończony mundial w USA, Kanadzie i Meksyku zapamiętamy jednak nie tylko z powodów sportowych. Turniej obfitował w świadectwa katolickiej wiary piłkarzy i trenerów – od modlitwy selekcjonera Hiszpanii, przez Mszę św. chorwackiej kadry, po nawrócenie młodego szkockiego zawodnika – podaje Vatican News.

Selekcjoner Hiszpanii Luis de la Fuente nie kryje, że jest praktykującym katolikiem. Pytany o wiarę przed półfinałem z Francją wyjaśnił: „Modlę się codziennie, ale nie dlatego, że jestem na mundialu”. Podkreślił, że jego modlitwa jest przede wszystkim dziękczynieniem. Zaznacza też, że znak krzyża przed meczem nie jest przesądem, lecz naturalnym wyrazem przekonań. Biskup Salamanki José Luis Retana nazwał go człowiekiem odważnie wyznającym publicznie swoją wiarę.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję