O sprawie Tomasza Komendy słyszał każdy i chyba każdym ta historia wstrząsnęła. Mężczyzna spędził niesłusznie 18 lat w więzieniu. Ekspertyzy policyjne potwierdzały jego udział w zbrodni, a dowody działały na jego niekorzyść. A jednak policjanci, prokuratorzy i sędziowie mylili się, uznając go za mordercę i gwałciciela. Wyszedł z więzienia w wieku 41 lat. W zakładzie karnym przeszedł gehennę – był bity i upokarzany. – Nikt nie jest w stanie w pełni zrozumieć tego, co czuję – powtarzał w wywiadach. Twórcy filmu próbują znaleźć odpowiedzi na nurtujące pytania: jak to się mogło wydarzyć? Dlaczego musiał tyle czekać na sprawiedliwość? Winy nie da się zrzucić w całości na błąd systemowy, a raczej na zbieg błędów, lenistwo, ale i wyrachowanie. – Mogło się to przydarzyć każdemu, a że padło akurat na mnie? Żyję dalej z podniesioną głową. Jestem wolny. Czuję, jakbym urodził się po raz drugi – opowiadał dziennikarzom Tomasz Komenda. Reżyser filmu – Jan Holoubek, zdaniem niektórych krytyków, nie do końca podołał zadaniu. Film zbudowany jest z kilku wątków i szybko się na nie rozpada.
Amir Masih, chrześcijanin z Dhala Sharif w dystrykcie Gujranwala w pakistańskiej prowincji Pendżab, został 11 sierpnia aresztowany pod zarzutem bluźnierstwa. Sprawę monitoruje organizacja Human Rights Focus Pakistan (HRFP), która podkreśla, że przedstawione zarzuty wymagają niezależnej weryfikacji.
Według zgłoszenia zarejestrowanego na posterunku policji w Nowshera Virkan, przeciwko Masihowi zastosowano artykuły 295-A, 295-C i 298 pakistańskiego kodeksu karnego, dotyczące przestępstw związanych z obrazą religii. Zawiadomienie złożyli Jawad Mustafa, Rizwan Ali i Muhammad Ramzan. Twierdzą oni, że 10 sierpnia Masih miał wygłosić w miejscu publicznym uwagi, które uznali za obraźliwe wobec ich przekonań religijnych.
Cztery osoby zginęły we wtorek w wypadku na autostradzie A1 na wysokości Mykanowa (pow. częstochowski) - poinformowała podkom. Barbara Poznańska z Komendy Miejskiej Policji w Częstochowie.
Ze wstępnych ustaleń mundurowych wynika, że kierujący samochodem ciężarowym uderzył w pojazd obsługi autostrady.
Sąd w Bośni i Hercegowinie przedłużył o dwa miesiące areszt dla Polaka, który w lipcu zbezcześcił sanktuarium w Medjugorje - poinformował we wtorek portal Klix. Wniosek w tej sprawie prokuratura uzasadniała ryzykiem ucieczki podejrzanego i powtórzenia przez niego przestępstwa.
Bartłomiej K. został zatrzymany w związku z podejrzeniem popełnienia przestępstw polegających na uszkodzeniu lub zniszczeniu obiektów sakralnych, podżeganiu do nienawiści lub nietolerancji na tle narodowościowym, rasowym i religijnym, a także sprowadzeniu zagrożenia powszechnego - przekazał sąd.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.