Reklama

Niedziela Częstochowska

Idą pod wierzbę

Kościół akademicki św. Ireneusza Biskupa i Męczennika w Częstochowie istnieje już 15 lat. Z tej okazji rozmawiamy z proboszczem ks. Michałem Krawczykiem.

Niedziela częstochowska 44/2022, str. VIII

[ TEMATY ]

kościół akademickiśw. Ireneusza

Karol Porwich/Niedziela

Ks. Michał Krawczyk

Ks. Michał Krawczyk

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Marian Florek: Jakie formy duszpasterskie można proponować teraz w środowisku akademickim? Tradycyjne, a może związane z ekspresją nowej ewangelizacji?

Ksiądz Michał Krawczyk: Duszpasterstwo współczesne polega na tym, by być i głosić Ewangelię w miejscu, w którym młody człowiek przebywa. Trzeba być blisko. I to jest bardzo ewangeliczne. Jestem kojarzony w diecezji przez swoją posługę z ruchem Nowej Ewangelizacji, a przecież w Ewangelii czytamy, że Jezus szedł do ludzi, do bram miasta i domów, do miejsc, gdzie przebywali. I ja chcę iść „pod wierzbę”, tam, gdzie studenci się gromadzą.

Pod wierzbę?

Obok Domu Studenckiego „Gigant”, tuż za rogiem naszego duszpasterstwa rośnie drzewo, gdzie każdego wieczoru nawet setki młodych ludzi, nie tylko studentów, bawi się, rozmawia, pije piwo.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Ksiądz tam bywa?

Tak, często. Ostatnio w tym miejscu zorganizowaliśmy dla nich koncert profilaktyczny grupy Wyrwani z Niewoli. Idziemy tam ze studentami z duszpasterstwa i rozdajemy jedzenie, organizujemy grilla… niektórzy żartują, że szykujemy im zagryzkę.

To znaczy?

Kto nas zna, wie, że chodzi w tym przypadku o coś zupełnie innego, czyli o spotkanie przy stole; Jezus najpierw karmił, a potem głosił Dobrą Nowinę.

Reklama

I to działa?

Studenci po naszych wizytach zaczęli pielgrzymować z tymi spod wierzby i pokazywać im nasze duszpasterstwo, kościółek – miejsce, które jest otwarte, do którego zawsze mogą przyjść.

Te formy zachęty wymagają odwagi?

Musimy skończyć z takim lakonicznym zaproszeniem: przyjdźcie, ludzie, przyjdźcie! Ewangelizacyjne wychodzenie do ludzi polega na przełamywaniu osobistych lęków. Tak naprawdę każdy kapłan wcześniej czy później usłyszy: proszę księdza, nie spodziewałem się takiego spotkania. To łamie stereotypy myślenia młodych o kapłanach, czy w ogóle o Kościele, że jesteśmy tacy obwarowani i zamknięci.

Ludzie uważają, że kapłan z racji profesji jest bliżej Boga i powinien im odsłonić tajemnicę Stworzyciela.

Formy ewangelizacyjne, o których mówię, są podstawowe. One nie są nowe.

Czyli spełnianie wymogów formalnych bycia katolikiem jest wtórne wobec żywej wiary?

Instytucja Kościoła jest potrzebna w różnych praktycznych wymiarach społecznej aktywności, ale trzeba zobaczyć, co jest pierwsze. Pierwszy jest Jezus i Jego trzeba najpierw ludziom zanieść.

To znaczy?

Po pierwsze, nasze sposoby ewangelizacyjne mają charakter długofalowy, a po drugie, ogarniają różne obszary życia młodego człowieka. Zanim porozmawiamy z młodym o jego doświadczeniu miłości w życiu lub jej braku, to proponujemy zajęcia sportowe, bibliodramy, lekcje obcych języków, korepetycje. To jest ważne w tym ogólnym, ewangelizacyjnym wymiarze.

Reklama

Co chciałby Ksiądz powiedzieć młodym ludziom, którzy do was jeszcze nie zajrzeli?

Jesteśmy z ks. Wojciechem Bisiem na nich otwarci.

Jaki jest ks. Wojciech?

Mocno się angażuje w duszpasterstwo i żyje doświadczeniem wspólnoty. Ludzie do nas przychodzą, bo czują, że jesteśmy dla nich. To nas buduje jako kapłanów.

A czego Ksiądz życzyłby sobie?

Przede wszystkim sił i mądrości w odkrywaniu woli Bożej, by to, co się u nas dokonuje, było Jego dziełem, a nie moim.

Ks. Michał Krawczyk proboszcz personalnej parafii akademickiej św. Ireneusza Biskupa i Męczennika w Częstochowie, diecezjalny duszpasterz akademicki

2022-10-25 14:10

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Częstochowa: odbyła się peregrynacja symboli ŚDM

– Na wzgórzu jasnogórskim 30 lat temu św. Jan Paweł II wokół tego krzyża zgromadził wolne dzieci Boże – mówił w homilii ks. prał. Marian Duda, przewodniczący Kościelnego Komitetu Organizacyjnego Światowych Dni Młodzieży w Częstochowie w sierpniu 1991 r. 26 sierpnia przewodniczył Mszy św. w kościele akademickim św. Ireneusza, który stał jedną ze stacji peregrynacji symboli ŚDM w Częstochowie.

W homilii kapłan przypomniał, że „tam gdzie są Jezus i Maryja, tam zawsze dzieją się cuda”. – To największa obecność. Ona się liczy zawsze na pierwszym miejscu. Nie coś tylko ktoś. Obecność w naszym życiu. Ktoś przy nas. To obecność Boga w naszym życiu, bo całe nasze życie to jedna wielka święta historia, w której obecny jest Jezus i Jego Matka – mówił ks. Duda.
CZYTAJ DALEJ

Zapomniany patron leśników

Niedziela zamojsko-lubaczowska 40/2009

wikipedia.org

św. Jan Gwalbert

św. Jan Gwalbert

Kto jest patronem leśników? Pewien niemal jestem, że mało kto zna właściwą odpowiedź na to pytanie. Zapewne wymieniano by postaci św. Franciszka, św. Huberta. A tymczasem już od ponad pół wieku patronem tym jest św. Jan Gwalbert, o czym - przekonany jestem, nawet wielu leśników nie wie. Bo czy widział ktoś kiedyś w lesie, czy gdziekolwiek indziej jego figurkę, obraz itd.? Szczerze wątpię.

Urodził się w 995 r. (wg innej wersji w 1000 r.) w arystokratycznej rodzinie we Florencji. Podczas wojny między miastami został zabity jego brat Ugo. Zgodnie z panującym wówczas zwyczajem Jan winien pomścić śmierć brata. I rzeczywiście chwycił za miecz i tropił mordercę. Dopadł go przy gospodzie w Wielki Piątek. Ten jednak błagał go o przebaczenie, żałując swego czynu i zaklinając Jana, by go oszczędził. Rozłożył ręce jak Chrystus na krzyżu. Jan opuścił miecz i powiedział: „Idź w pokoju, gdzie chcesz; niech ci Bóg przebaczy i ja ci przebaczam” (według innej wersji wziął go nawet do swego domu w miejsce zabitego brata). Kiedy modlił się w pobliskim kościółku przemówił do niego Chrystus słowami: „Ponieważ przebaczyłeś swojemu wrogowi, pójdź za Mną”. Mimo protestów rodziny, zwłaszcza swojego ojca, wstąpił do klasztoru benedyktynów. Nie zagrzał tu jednak długo miejsca. Podjął walkę z symonią, co nie spodobało się jego przełożonym. Wystąpił z klasztoru i usunął się na ubocze. Osiadł w lasach w Vallombrosa (Vallis Umbrosae - Cienista Dolina) zbudował tam klasztor i założył zakon, którego członkowie są nazywani wallombrozjanami. Mnisi ci, wierni przesłaniu „ora et labora”, żyli bardzo skromnie, modląc się i sadząc las. Poznawali prawa rządzące życiem lasu, troszczyli się o drzewa, ptaki i zwierzęta leśne. Las dla św. Jana Gwalberta był przebogatą księgą, rozczytywał się w niej, w każdym drzewie, zwierzęciu, ptaku, roślinie widział ukrytą mądrość Boga Stwórcy i Jego dobroć. Jan Gwalbert zmarł 12 lipca 1073 r. w Passigniano pod Florencją. Kanonizowany został w 1193 r. przez papieża Celestyna III, a w 1951 r. ogłoszony przez papieża Piusa XII patronem ludzi lasu. Historia nadała mu także tytuł „bohater przebaczenia” ze względu na wielkie miłosierdzie, jakim się wykazał. Założony przez niego zakon istnieje do dzisiaj. Według jego zasad żyje około 100 zakonników w ośmiu klasztorach we Włoszech, Brazylii oraz Indiach. Jana Paweł II przypominał postać Jana Gwalberta. W 1987 r. w Dolomitach odprawił Mszę św. dla leśników przed kościółkiem Matki Bożej Śnieżnej. Mówił wówczas: „Jan Gwalbert (...) wraz ze swymi współbraćmi poświęcił się w leśnym zaciszu Apeninów Toskańskich modlitwie i sadzeniu lasów. Oddając się tej pracy, uczniowie św. Jana Gwalberta poznawali prawa rządzące życiem i wzrostem lasu. W czasach, kiedy nie istniała jeszcze żadna norma dotycząca leśnictwa, zakonnicy z Vallombrosa, pracując cierpliwie i wytrwale, odnajdywali właściwe metody pomnażania leśnych bogactw”. Papież Polak wspominał św. Jana także w 1999 r. przy okazji obchodów 1000-lecia urodzin świętego. Mimo to jego postać zdaje się nie być powszechnie znana. Warto to zmienić. Emerytowany profesor Uniwersytetu Przyrodniczego im. Augusta Cieszkowskiego w Poznaniu, leśnik i autor wspaniałych książek na temat kulturotwórczej roli lasu, Jerzy Wiśniewski, od wielu już lat apeluje i do leśników i do Episkopatu o godne uczczenie tego właściwego patrona ludzi lasu. Solidaryzując się z apelem zacnego profesora przytoczę jego słowa: „Warto by na rozstajach dróg, w rodzimych borach i lasach stawiano nie tylko kapliczki poświęcone patronowi myśliwych, ale także nieznanemu patronowi leśników. Będą to miejsca należnego kultu, a także podziękowania za pracę w lesie, który jest boskim dziełem stworzenia. A kiedy nadejdą ciemne chmury związane z pracą codzienną, reorganizacjami, bezrobociem, będzie można zawsze prosić o pomoc i wsparcie św. Jana Gwalberta, któremu losy leśników nie są obce”.
CZYTAJ DALEJ

Pieszo do Asyżu - cz. 3

2026-07-10 22:42

Ks. Łukasz Romańczuk

Trumna z ciałem św. Weroniki Giulliani

Trumna z ciałem św. Weroniki Giulliani

Na pielgrzymce bardzo ważną rolę pełni Msza święta. To właśnie w tej przestrzeni, w której się łączy Niebo z Ziemią, pątnicy czerpią siłę na drogę. I tak właśnie rozpoczęliśmy trzeci dzień naszej drogi - od słuchania słowa Bożego i przyjęcia Komunii świętej.

A Ewangelia dzisiaj to jak wycinek z życia św. Franciszka z Asyżu. Jezus mówi o tym, aby być roztropnym jak węże i nieskazitelnym jak gołębie oraz o tym, że posyła swoich uczniów niczym owce między wilki. Podobnie Biedaczyna z Asyżu posyłał swoich braci z Ewangelią i Chrystusową miłością, a do sułtana poszedł, nie po to, aby się z nim wykłócać, spierać, ale przede wszystkim z pokojem, miłością i prawdą na ustach, co spowodowało, że to spotkanie wyryło piętno na duszy władcy.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję