Żyjemy nadzieją, że dźwięki tego instrumentu będą ubogacały każdą liturgię tu sprawowaną i pomagały wiernym w modlitwie i kontemplacji – powiedział biskup ełcki Jerzy Mazur.
We Mszy św. w wigierskiej świątyni 19 listopada, podczas której odbyły się uroczysta inauguracja i poświęcenie nowych organów piszczałkowych, wzięli udział licznie zgromadzone duchowieństwo oraz wigierscy parafianie. Fundację Orlen, jednego z głównych sponsorów wykonanych prac, reprezentował Andrzej Szumański, członek Rady Nadzorczej. Uroczystość była połączona z koncertem organowym w wykonaniu prof. dr. hab. Marka Stefańskiego – wirtuoza i pedagoga.
– Żyjemy nadzieją, że dźwięki tego instrumentu będą ubogacały każdą liturgię tu sprawowaną i pomagały wiernym w modlitwie i kontemplacji – powiedział w homilii bp Jerzy Mazur. Hierarcha wyjaśnił zgromadzonym sens muzyki kościelnej i funkcjonalność instrumentu: – Organy są instrumentem, który najlepiej oddaje całe wnętrze człowieka: jego ból i cierpienie, radość, zachwyt i wdzięczność. (...) Tak jak organy brzmią harmonią dźwięków, tak też powinna żyć wspólnota rodzinna, wspólnota Kościoła.
Podczas II wojny światowej zarówno klasztor pokamedulski w Wigrach, jak i zabytkowe organy uległy zniszczeniu. Na przestrzeni lat udało się dokonać rekonstrukcji budynków klasztornych i odnowić znaczną część kompleksu. Instrument organowy natomiast nie został odbudowany – większość piszczałek prawdopodobnie została wykradziona i przetopiona na amunicję, a mechanizm dźwiękowy i znaczna część prospektu (front organów) – zniszczone.
W archiwum parafialnym zachowała się fotografia ilustrująca zdewastowany prospekt. Na tej podstawie dr Wiktor Brzuchacz, koordynator projektu, rozpoczął poszukiwania instrumentu, który by prezentował podobny styl, wygląd i liczbę głosów. Po kilku miesiącach w klasztorze Augustianów nieopodal Stuttgartu udało się znaleźć organy spełniające powyższe kryteria. Dzięki zaangażowaniu proboszcza – ks. dr. Jacka Nogowskiego oraz wsparciu licznych franczyzodawców do klasztoru w Wigrach zakupiono i sprowadzono 30-głosowe organy piszczałkowe o brzmieniu barokowym i trakturze mechanicznej autorstwa Richarda Renscha.
Muzyka towarzyszy człowiekowi od zarania dziejów. Potrafi budzić wzruszenia, inspirować, jednoczyć i prowadzić ku głębi. Może jednak także zwodzić, niszczyć i oddziaływać na sferę duchową w sposób, który nie zawsze jest od razu widoczny.
W ostatnich dziesięcioleciach szczególnie niepokojącym zjawiskiem stał się rozwój muzyki satanistycznej, która nie tylko prowokuje, ale bardzo często wprost oddaje cześć złym duchom. Nie jest to jedynie forma artystycznego buntu. To często świadoma strategia, która ma na celu podważenie wiary, rozmycie pojęć dobra i zła, a także wzbudzenie fascynacji tym, co mroczne i demoniczne.
Warsztat Odzyskiwania Nadziei, czyli rekolekcje dla zmęczonych mężczyzn, „Czy naprawdę żyjesz swoim życiem?” - weekend dla mężczyzn w Gorcach a może częściowo nieformalne cotygodniowe spotkanie przy grillu i adoracja Najświętszego Sakramentu? - to przykłady wakacyjnych propozycji dla mężczyzn, które przygotował Ruch Mężczyzn Świętego Józefa. - Widzimy ogromną potrzebę pracy z mężczyznami z uwagi na ich sytuację i kondycję psychofizyczną. Można to nazwać stanem depresyjnym, który jest wśród mężczyzn bardzo powszechny - mówi Andrzej Lewek, krajowy koordynator Ruchu Mężczyzn Świętego Józefa. Zwraca uwagę, że mężczyźni potrzebują sensu, potrzebują duchowości ale nie zawsze wiedzą, gdzie tego szukać.
Andrzej Lewek podkreśla, że trudna kondycja psychofizyczna mężczyzn odzwierciedla się m.in. w statystykach samobójstw. - To przerażające, ale w Polsce przeciętnie 11 mężczyzn dziennie się zabija - mówi w rozmowie z KAI. Podkreśla, że jego środowisko od wielu lat stara się o powołanie duszpasterstwa mężczyzn. - Staramy się pomagać odnajdywać sens, odnajdywać duchowość. Mężczyźni tego potrzebują ale często nie wiedza, gdzie tego szukać - mówi. Podkreśla, że wobec braku wiedzy o propozycjach w Kościele, część mężczyzn szuka wsparcia w duchowościach wschodnich. - Jest wiele inicjatyw psychologicznych, które zwracają uwagę na potrzebę wyciszenia i proponują właśnie np. medytację wschodnią jako drogę rozwoju. Idziemy w stronę wielkiego zaniedbania. Mamy takie bogactwo duchowości w Kościele. Tylko... kto o tym wie - mówi Andrzej Lewek.
W czwartek przed Sądem Okręgowym w Warszawie w procesie oskarżonych o prowokację wobec ks. Jerzego Popiełuszki zeznania złożył brat duchownego. On starał się nic nie mówić, żeby rodziny nie martwić - zeznał świadek o ks. Jerzym.
- O sytuacji na (ulicy) Chłodnej dowiedziałem się, jak wyjeżdżałem do Niemiec, w czasie ostatniego pożegnania z księdzem Jerzym - powiedział w czwartek brat ks. Popiełuszki, który nie wyraził zgody na ujawnienie swoich danych i wizerunku.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.