Reklama

Felietony

Odwaga bieli

Papież Franciszek, mówiąc o odwadze bieli, wskazuje na znaczenie odważnego świadectwa.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Wielkanoc cała ubrana jest w biel. Od kilku lat uczestniczę w Wigilii Paschalnej w kościele akademickim w Częstochowie, gdzie większość uczestników ubiera się na biało. Jak wiemy, ta biała atmosfera świąt Zmartwychwstania Pańskiego wiąże się z obrzędem chrztu św., podczas którego katechumeni zakładają białe szaty i chodzą w nich na znak nowego życia. Nawet niedziela po Wielkanocy nazywana jest białą. Szkoda, że kontrowersyjny temat „białej flagi” poruszony ostatnio przez papieża Franciszka przyćmił jego kapitalne rozważanie o „odwadze bieli”. Ojciec Święty porównał nas, wierzących, do ludzi, którzy pragną żyć w świetle i służyć jasności. Musimy się jednak liczyć z tym, że żyjąc w bieli, skazujemy się na to, iż będzie w nas widać każdą ciemność.

Na zasadzie kontrastu na białym tle widać wyraźnie i mocno każdą plamę. Nic więc dziwnego, że światu łatwo jest pokazywać, nazywać i opisywać każde potknięcie, słabość czy grzech ludzi służących Bogu. Pamiętać o tym muszą również kapłani i osoby konsekrowane. My, księża, chodzimy w białych komżach, albach, tunikach, by pokazać światu, że służymy bieli. Nawet papież swoją białą sutanną pragnie oznaczyć tę służbę. Może właśnie dlatego każda plama w postępowaniu duchownych jest tak ostro odbierana i tak bardzo bolesna. Nie jest to jednak powód do ucieczki od bieli i schowania się w ciemność. To pierwszy aspekt odwagi bieli: żeby nie bać się tego, iż służąc jasności, jeszcze bardziej obnażamy swoją słabość. To właśnie biel pozwala nam widzieć lepiej, co i jak mamy zmieniać. Odwaga bieli to ważne wyzwanie zarówno dla pojedynczego człowieka, jak i dla całej wspólnoty Kościoła. Bóg uczy swój Kościół możliwie największej przejrzystości, a tam, gdzie w Kościele chcemy coś ukryć w ciemnych zakamarkach, stajemy się tchórzami, którzy chowają siebie i swoje działania w schowkach niejasności, niedopowiedzeń i lęku przed odkryciem prawdy.

Tak jak katechumeni podczas chrztu św. zdejmują stare ubranie i ubierają się w białą szatę, żeby nią oznaczyć życie w prawdzie i przejrzystości, tak samo każda osoba i wspólnota w Kościele potrzebują takiego nawrócenia. I chodzi nie tylko o to, aby ubrać się na liturgię w białe ubrania, ale też, żeby być wspólnotą, parafią, ruchem czy stowarzyszeniem o jasnym i przejrzystym działaniu. Ile szkody przynoszą Kościołowi wspólnoty zewnętrznie deklarujące mocne trwanie po stronie jasności, a tak mocno nieprzejrzyste w działaniu i formacji. Ile otwartości potrzebujemy w parafiach, aby duchowni i świeccy nie musieli niczego przed sobą ukrywać, ale jasno współtworzyć życie parafii. Papież Franciszek, mówiąc o odwadze bieli, jeszcze mocniej wskazuje na znaczenie odważnego świadectwa. Sam pokornie przyznaje, że z tym ma większe kłopoty niż z podejmowaniem ważnych decyzji. W podejmowaniu decyzji zawsze można poprosić o pomoc ekspertów, podeprzeć się radami innych. Świadectwo natomiast wymaga całkowicie naszego zaangażowania. Nie da się być świadkiem za kogoś. Odwaga bieli to odwaga do głoszenia Jezusa, przyznawania się do Niego, ale to również odwaga do głoszenia i obrony Jego Ewangelii, która jest przecież dobrą nowiną dla świata i źródłem światła. Nikomu nie trzeba mówić, ile tego białego świadectwa trzeba wnieść w nasze życie rodzinne, społeczne, polskie. Nie rozproszy się ciemności inaczej niż przez wniesienie w nią światła. Nie można przecież chować światła pod korcem, ale trzeba je wystawiać na świeczniku. My, chrześcijanie, ludzie starający się stawać po stronie bieli, mamy ważne zobowiązanie przenikać każdą rzeczywistość tego świata świadectwem swojej wiary i swoich wartości. Dotyczy to również takich momentów jak zbliżające się wybory samorządowe. To ważne, abyśmy po raz kolejny mieli odwagę wybierać ludzi jasnych i wyraźnie stających po stronie prawdy, miłości, sprawiedliwości i autentycznego poszanowania prawa, w tym szczególnie prawa Bożego. Chrystus zmartwychwstał, ale czy my zmartwychwstajemy? Chrystus rozproszył ciemności i dał nam możliwość życia w świetle, ale czy my zdobędziemy się na odwagę życia w bieli?

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2024-03-28 13:51

Oceń: +2 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Bp Przybylski: bp Goliński wytrwale mówił „Crux victoria” – krzyż zwycięstwem

– Wezwanie: „Crux victoria” (krzyż zwycięstwem) niosło bp. Golińskiego w trudnych czasach – powiedział bp Andrzej Przybylski. 6 lipca biskup pomocniczy archidiecezji częstochowskiej przewodniczył w bazylice archikatedralnej Świętej Rodziny w Częstochowie Mszy św. w intencji drugiego biskupa częstochowskiego Zdzisława Golińskiego w 61. rocznicę jego śmierci.

CZYTAJ DALEJ

Serce nie znosi próżni

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Adobe Stock

Paweł toczy spór o to, kto jest dzieckiem Abrahama, i rozstrzyga go zdaniem-tezą: „ci, którzy polegają na wierze, ci są synami Abrahama”. Dowód prowadzi z Pisma: „uwierzył Abraham Bogu i zostało mu to policzone za sprawiedliwość” (Rdz 15,6). Abraham został usprawiedliwiony przed obrzezaniem i przed Prawem. Wiara jest starsza niż uczynki Prawa. Więcej, już w obietnicy „w tobie będą błogosławione wszystkie narody” Paweł czyta praewangelię. Pismo „przewidziało” usprawiedliwienie pogan z wiary i „wcześniej zapowiedziało Abrahamowi Ewangelię”. Antytezą błogosławieństwa wiary jest przekleństwo uczynków Prawa: „na tych wszystkich, którzy polegają na uczynkach wymaganych przez Prawo, ciąży przekleństwo”, bo Pwt 27,26 przeklina każdego, kto nie wypełnia wszystkiego. Logika jest bezlitosna. Prawo żąda całości, a całości nikt nie dźwiga. Kto więc buduje na własnym wykonaniu, buduje na fundamencie, który go oskarży. „A że w Prawie nikt nie osiąga usprawiedliwienia przed Bogiem, wynika stąd, że sprawiedliwy żyje dzięki wierze” (Ha 2,4), werset, który Paweł uczynił osią swojej teologii, a historia uczyniła osią sporów aż po Reformację. Rozwiązanie przychodzi w zdaniu o zamianie: „z tego przekleństwa Prawa Chrystus nas wykupił - stawszy się za nas przekleństwem, bo napisane jest: Przeklęty każdy, którego powieszono na drzewie” (Pwt 21,23). Czasownik exēgorasen pochodzi z języka wykupu niewolników. Chrystus zapłacił cenę, wchodząc sam pod przekleństwo wiszących na drzewie. Cel jest podwójny: „aby błogosławieństwo Abrahama stało się w Chrystusie Jezusie udziałem pogan i abyśmy przez wiarę otrzymali obiecanego Ducha”. Dzisiejszy patron, Wincenty Kadłubek, biskup krakowski, który złożył urząd i wstąpił do cystersów w Jędrzejowie, jest ilustracją tej samej hierarchii. Godności i dzieła, także tak wielkie jak jego Kronika, matka polskiej historiografii i prawniczej kultury (to on przechował dla nas pojęcie rzeczypospolitej), nie są tytułem przed Bogiem. Tym tytułem pozostaje wiara, która pod koniec życia wybiera mniszą celę.
CZYTAJ DALEJ

Dziesięć lat po „Amoris laetitia”: młodzi, migracja i świat cyfrowy

2026-10-09 20:21

[ TEMATY ]

młodzi

emigracja

Briefing

„Amoris laetitia”

@Vatican Media

Prelegenci podczas briefingu w Biurze Prasowym Stolicy Apostolskiej na temat spotkania „Dziesięć lat po Amoris laetitia: głoszenie Ewangelii z rodzinami dzisiaj”.

Prelegenci podczas briefingu w Biurze Prasowym Stolicy Apostolskiej na temat spotkania „Dziesięć lat po Amoris laetitia: głoszenie Ewangelii z rodzinami dzisiaj”.

W Biurze Prasowym Stolicy Apostolskiej odbył się pierwszy briefing od rozpoczęcia tygodniowego spotkania poświęconego 10. rocznicy ogłoszenia adhortacji „Amoris laetitia”. Przedstawiono dziś pierwsze refleksje i wymianę doświadczeń na temat aktualnych wyzwań. W centrum uwagi znalazły się migracje, bliskość wobec osób, które doświadczyły przemocy i wykorzystania, pomoc młodym oraz towarzyszenie małżeństwom. Powołano komisję do zredagowania końcowego sprawozdania.

W briefingu wzięli udział egipski patriarcha, indyjski kardynał, australijski biskup, francuska ekspertka, argentyńska teolożka oraz małżeństwo z Filipin.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję