Czarny bez łatwo rozpoznać po baldaszkowym kwiatostanie w kształcie talerza o kremowym kolorze oraz charakterystycznym zapachu i gorzkim aromacie roztartych liści. W maju i czerwcu kwiatostany pojawiają się w zaroślach, wzdłuż polnych dróg, na skrajach lasów i w naszych ogrodach. W ogrodzie czarny bez rośnie na żyznej ziemi, najlepiej w pobliżu kompostu.
Witaminy i substancje mineralne zawarte w kwiatach czarnego bzu goją skórę i przyspieszają jej regenerację. Dzięki zawartości kwasów organicznych czarny bez działa również oczyszczająco. Domowe kosmetyki przygotowane na jego bazie nadają się zarówno do cery trądzikowej, jak i mieszanej.
Z kwiatów czarnego bzu można przygotować tonik do oczyszczania twarzy. Działa on antywirusowo i antybakteryjnie, doskonale dezynfekuje skórę.
Składniki:
400 g świeżych kwiatów czarnego bzu
1 l wody
sok z 2 cytryn
Przygotowanie:
Najpierw trzeba dobrze otrząsnąć baldachy, by pozbyć się robaków. Następnie zalać wodą i gotować na wolnym ogniu 5 min. Pozostawić do wystygnięcia. Odcedzić, dodać sok z cytryny, wymieszać i przelać do butelki z ciemnego szkła, którą należy przechowywać w lodówce.
Jak stosować:
Oczyszczoną twarz przemywać tonikiem dwa razy dziennie, przed nałożeniem kremu.
Maść na dłonie
Składniki:
6 łyżek stołowych wazeliny
1-2 garście świeżych kwiatów czarnego bzu
Reklama
Przygotowanie:
Wazelinę rozpuścić w kąpieli wodnej na wolnym ogniu, dodać kwiaty i zaparzać mieszankę przez 45 min. Gdy masa stwardnieje, ponownie podgrzać przez krótki czas. Następnie przecedzić do zakręconego słoika z cienkiego szkła, pozostawić do ostygnięcia, zamknąć i przechowywać w lodówce.
Wiele osób, zwłaszcza w okresie zimowym, cierpi na bóle gardła i problemy z krtanią. Część z nich można złagodzić lub całkowicie ich uniknąć, stosując profilaktykę.
Istnieją także sposoby na szybkie pozbycie się problemu, kiedy już występuje. Sporo czynników może wpływać na zwiększenie częstotliwości dolegliwości. Problemy częściej dotyczą dzieci, alergików, osób palących papierosy czy przebywających w klimatyzowanych pomieszczeniach lub oddychających zanieczyszczonym powietrzem. Mogą się zdarzać także przy chorobach przewlekłych, stanach zapalnych czy niedoborach, np. witamin rozpuszczalnych w tłuszczach.
Sądzę, że każda kobieta ma w sobie coś, co sprawia, że jest tajemnicza. Być może w moim przypadku owa tajemniczość bardziej rzuca się w oczy. Pewnie jest tak dlatego, że przez długi czas żyłam niejako w cieniu odwiecznej Tajemnicy, czyli Jezusa z Nazaretu.
Według tradycji kościelnej, sięgającej II wieku, mój mąż Kleofas był bratem św. Józefa. Dlatego też od samego początku byłam bardzo blisko Świętej Rodziny, z którą się przyjaźniłam. Urodziłam trzech synów (Jakuba, Józefa i Judę Tadeusza - por. Mt 27,56; Mk 15,40; 16,1; Jud 1).
Jestem jedną z licznych uczennic Jezusa. Wraz z innymi kobietami zajmowałam się różnymi sprawami mojego Mistrza (np. przygotowywaniem posiłków czy też praniem). Osobiście nie znoszę bylejakości i tzw. prowizorki. Zawsze potrafiłam się wznieść ponad to, co zwykłe i pospolite. Stąd też lubię, kiedy znaczenie mojego imienia wywodzą z języka hebrajskiego. W przenośni oznacza ono „być pięknym”, „doskonałym”, „umiłowanym przez Boga”. Nie chciałabym się przechwalać, ale cechuje mnie spokój, rozsądek, prostolinijność, subtelność i sprawiedliwość. Zawsze dotrzymuję danego słowa. Bardzo serio traktuję rodzinę i wszystkie sprawy, które są z nią związane.
Wytrwałam przy Panu aż do Jego zgonu na drzewie krzyża (por. J 19, 25).
Wiedziałam jednak, że Jego życie nie może się tak zakończyć! Byłam tego wręcz pewna! I nie myliłam się, gdyż za parę dni m.in. właśnie mnie ukazał się Zmartwychwstały - Władca życia i śmierci! Wpatrywałam się w Jego oblicze i wsłuchiwałam w Jego słowa (por. Mt 28,1-10; Mk 16,1-8). Poczułam wtedy radość nie do opisania. Chciałam całemu światu wykrzyczeć, że Jezus żyje!
Czyż nadal jestem tajemnicza? Jestem raczej świadkiem tajemniczych wydarzeń związanych z życiem, śmiercią i zmartwychwstaniem Jezusa Chrystusa. One całkowicie zmieniły moje życie. Głęboko wierzę, że mogą one również zmienić i Twoje życie. Wystarczy tylko - tak jak ja - otworzyć się na dar łaski Pana i z Nim być.
„Kto nam poda szklankę wody? Polska rzeczywistość opieki terminalnej i samotności w chorobie - między systemem procedur a potrzebą bliskości” - podczas konferencji pod tym tytułem eksperci zaproszeni przez Caritas Polska dzielili się wiedzą i doświadczeniem związaną z odpowiadaniem na społeczne potrzeby osób chorych, starszych i ich bliskich.
- Jesteśmy społeczeństwem szybko starzejącym się - przypomniał dr hab. n. med. Tomasz Dzierżanowski, kierownik Kliniki Medycyny Paliatywnej WUM, przewodniczący Rady Hospicyjnej Caritas Polska. Wskazał, że w związku z tym jest w polskim społeczeństwie coraz więcej osób dotkniętych przewlekłymi chorobami (w tym nowotworami), które ograniczają i w końcu przerywają życie. „Musimy się przygotować na coraz większą populację osób wymagających opieki paliatywnej, mierzącej się z problemami związanymi z tymi chorobami” - podkreślił.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.