Reklama

Niedziela Małopolska

W drodze #doMamy

Ta pielgrzymka to nasz święty czas, czas kairos – mówił abp Marek Jędraszewski.

Niedziela małopolska 33/2024, str. V

[ TEMATY ]

Pielgrzymka na Jasną Górę

Biuro Prasowe AK, Monika Hyla/NIedziela

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

We wtorek 6 sierpnia z katedry św. Stanisława Biskupa Męczennika i św. Wacława na Wawelu wyruszyła oficjalnie 44. Piesza Pielgrzymka Archidiecezji Krakowskiej pod hasłem: „Uczestniczę we wspólnocie Kościoła”. W niedzielę na pątniczy szlak wyszły: Wspólnota V z Mszany Dolnej, grupa z Bochni ze Wspólnoty I, oraz Wspólnota VIII Suska.

Czas przemiany

Licznie zgromadzeni pątnicy przy ołtarzu na wzgórzu wawelskim już o 6.45 śpiewali Kiedy ranne wstają zorze. Mszy św. przewodniczył i kazanie wygłosił abp Marek Jędraszewski, który nawiązał do święta Przemieniania Pańskiego, życząc takiej przemiany serc wszystkim pielgrzymom. Rozważania i Ewangelia były czytane także w języku włoskim dla wspólnoty Comunione e Liberazione.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Nawiązując do tegorocznego hasła pielgrzymki, metropolita krakowski podkreślał, że: – Wspólnota Kościoła ma swój kamień węgielny, którym jest Jezus Chrystus. Ma swoje fundamenty położone przez Apostołów. Jest świętą budowlą wznoszoną mocą Ducha ku chwale Boga. To sprawia, że wszyscy członkowie Kościoła, na mocy chrztu św. w Nim obecni, nie są kimś obcym, ale są współobywatelami tego Kościoła, więcej, są domownikami Boga.

Reklama

Metropolita tłumaczył, że stawać się dzieckiem Maryi to odkrywać, że to Ona jest Matką, ufać Jej, naśladować Ją, i tak jak Ona zachowywać się pod krzyżem w chwilach trudnych oraz odpowiadać miłością na Jej miłość. – Ta pielgrzymka to nasz święty czas, czas kairos. To czas nawracania się i doznawania wewnętrznej przemiany. To czas pogłębiania naszej wiary w Ewangelię – podsumował metropolita krakowski.

Z potrzeby serca

Eucharystię zakończyła modlitwa posłania i poświęcenie pielgrzymów. Ksiądz Jacek Pierwoła, proboszcz parafii św. Jana Kantego (na oś. Widok w Krakowie), główny koordynator PPK (od ponad 20 lat pomaga przy jej organizacji), informuje: – Na pielgrzymkę wyruszyło ponad 6 tys. pątników, w tym 700 Włochów.

W tym gronie jest Przemysław Ulman z Mszany Dolnej, który wyznaje: – Idę już 27 raz na pielgrzymkę. Dlaczego? Z potrzeby serca.

Dziennie pielgrzymi pokonują od 15 do 35 km. Każdy dzień wędrówki podzielony jest na kilka odcinków o długości od 3 do 10 km. W rozmowie z Niedzielą ks. Jacek Pierwoła podkreślił: – Największą radością jest to, że wyruszamy i idziemy, i że możemy się spotkać z Matką na Jasnej Górze oraz to, że podczas trudu pielgrzymowania tworzymy wspólnotę wiary i radości.

Duchowa łączność

Zespół medialny na bieżąco relacjonował trudy pątników. Można też było przesłać intencje, aby pielgrzymi zanieśli ją do Mamy. W niedzielę 11 sierpnia w godzinach popołudniowych pątnicy weszli na Jasną Górę. Od godz. 15.45 kolejne grupy pokłoniły się Maryi przed obrazem Jasnogórskiej Pani. O 19 zebrali się na wałach jasnogórskich, aby uczestniczyć w Eucharystii, której przewodniczył abp Marek Jędraszewski.

Historia Pieszej Pielgrzymki Krakowskiej na Jasną Górę sięga 1981 r. i „Białego Marszu”, który studenci i mieszkańcy Krakowa zorganizowali 17 maja w odpowiedzi na zamach na Jana Pawła II.

2024-08-13 16:30

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Górale w drodze

Ponad 200 osób wyruszyło 23 sierpnia z konkatedry Narodzenia NMP w Żywcu na pieszą pielgrzymkę na Jasną Górę.

Pielgrzymka to czas, w którym trzeba powiedzieć: Panie Jezu, ja chcę Ciebie słuchać. Chcę, abyś działał w moim sercu, abyś objawiał swoją wolę i przygotował moje serce na jej przyjęcie – tłumaczy ks. przewodnik Łukasz Listwan. – Już 14 raz idę do Matki. Zadebiutowałem po namowie kolegi, który mówił, że jest to fantastyczne doświadczenie. On już nie chodzi, a ja jestem rok w rok. Na początku szedłem jako zwykły pielgrzym, a z czasem podjąłem się służby bagażowego. Różnica jest tylko taka, że ostatni odcinek podjeżdżam, aby rozładować ciężarówkę. Wszyscy są na mnie skazani. Widzą mnie rano, jak nadają bagaże i wieczorem, gdy je odbierają – mówi, uśmiechając się, Artur Widz z parafii w Sopotni Wielkiej. – Od 20 lat przyjmujemy pielgrzymów na nocleg i w pewnym momencie usłyszałem od nich: „Chodź z nami”. Słowa te wyszły m.in. od bagażowych, więc jak się zgodziłem, to od razu ze służbowym przedziałem – wspomina Arkadiusz Kobielus z Wieprza k. Andrychowa. – Atmosfera bycia w grupie oraz dawanie świadectwa ludziom, których mijamy, to coś, co charakteryzuje pielgrzymkę. Spotykamy się z przychylną reakcją mieszkańców oraz kierowców, choć utrudniamy im jazdę. Widać po tym, że identyfikują się z tym, co robimy – wyjawia Bartłomiej Samek z Kęt Osiedla. – To niesamowite przeżycie duchowe. To tak, jakbyśmy szli z aniołami. Taki początek drogi do nieba – mówi o rekolekcjach w drodze Monika Bielewicz z Żywca. – To jeden z najbardziej pozytywnych tygodni w całym roku. Jest w nim i radość i wyzwanie. Idę z dziećmi już 22 raz. Jedną córkę wziąłem ze sobą, gdy miała roczek, a drugą, gdy miała 3 tygodnie – odpowiada Radosław Molęda, goprowiec z Żywca. – Modlisz się o to, aby wszystko było w porządku i jest. Moja córeczka zgodnie z nami współpracuje, a do tego jest bardzo grzeczna – mówi Dawid Martyniak z Międzybrodzia Żywieckiego, któremu towarzyszyły żona Kamila i 10-miesięczna Laura.
CZYTAJ DALEJ

Św. Teresa z Avila - życiowa mistyczka

Czy czytali Państwo „Drogę doskonałości” św. Teresy z Avila, reformatorki żeńskich klasztorów karmelitańskich, mistyczki i wizjonerki? A jej listy pisane do osób duchownych i świeckich? To zaskakująca literatura. Autorka, święta i doktor Kościoła, żyjąca w XVI w. w Hiszpanii, ujawnia w niej nadzwyczajną trzeźwość umysłu oraz wiedzę o świecie i człowieku.

Jej znajomość ludzkiej, a szczególnie kobiecej natury, z pewnością przydaje się i dziś niejednemu kierownikowi duchowemu. Trapiona chorobami, prawie nieustannie cierpiąca, św. Teresa zwraca się do swoich sióstr językiem miłości, wolnym od pobłażania, ale świadczącym o głębokim rozumieniu i nadprzyrodzonym poznaniu tego, co w człowieku słabe, i może stanowić pożywkę dla szatańskich pokus.
CZYTAJ DALEJ

Szczecin: Największy w Polsce cmentarz ustanowiony pomnikiem historii

2026-10-15 15:06

[ TEMATY ]

cmentarz

Szczecin

pomnik historii

Bożena Sztajner/Niedziela

Szczeciński Cmentarz Centralny, największa w Polsce i trzecia pod względem wielkości nekropolia w Europie, został objęty najwyższą formą ochrony zabytków. O pierwszym obiekcie ze Szczecina ustanowionym pomnikiem historii poinformował w czwartek urząd miasta.

Cmentarz Centralny w Szczecinie, założony na początku XX w. na zachodnich rubieżach miasta, zajmuje powierzchnię ponad 172 ha, jest największą nekropolią w kraju. Magistrat poinformował, że na wniosek Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego CC został uznany za pomnik historii.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję