Reklama

Niedziela Legnicka

Czas braterstwa

– Jesteśmy wspólnotą ludzi wiary, nie organizacją zarządzającą – podkreślił biskup pomocniczy Piotr Wawrzynek podczas spotkania z przedstawicielami rad parafialnych.

Niedziela legnicka 39/2024, str. I

[ TEMATY ]

Bolesławiec

Ks. Waldemar Wesołowski/Niedziela

Kongresowymi prelegentami byli: bp Waldemar Musioł z Opola i bp Piotr Wawrzynek z Legnicy

Kongresowymi prelegentami byli: bp Waldemar Musioł z Opola i bp Piotr Wawrzynek z Legnicy

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Kongres rad parafialnych diecezji legnickiej odbył się 14 września w bolesławieckiej bazylice maryjnej. Poświęcony był przygotowaniu do obchodów Jubileuszu 2025, ogłoszonego przez papieża Franciszka. Przebiegał pod hasłem: „Jubileusz 2025 – nadzieja i zaproszenie do drogi”. Była to okazja do zachęcenia członków rad parafialnych do wprowadzania w życie duszpasterskie wspólnot, treści zaproponowanych przez papieża. W spotkaniu wzięło udział kilkaset osób z wielu wspólnot parafialnych. Obecni też byli duszpasterze. Gościem zaproszonym na to spotkanie był biskup pomocniczy opolski Waldemar Musioł.

Wspólnoty wiary

Pierwszą konferencję do zgromadzonych wygłosił bp Piotr Wawrzynek, a nosiła ona tytuł: „Światło nadziei dla parafii – tworzyć wspólnoty wiary”. – Wobec wyzwań świata mamy ważne zadanie do spełnienia, mamy tworzyć wspólnoty wiary. Wspólnota to nie jest coś wirtualnego. Jesteśmy wspólnotą, kiedy gromadzimy się i razem stajemy przed Panem na modlitwie, kiedy łączą nas więzi. Kiedy gromadzimy się jako Kościół przed Panem – podkreślił.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Zwrócił też uwagę na to, że Jubileusz, który niebawem się rozpocznie, jest czasem dla nas. To dobry czas na refleksję dotyczącą wspólnot wiary, jak one wyglądają, co możemy dla nich zrobić. – Jubileusz ma także wymiar pokutny. Mamy zastanowić się, jakie mamy grzechy, zaniedbania. To także czas patrzenia w przyszłość. Mamy zastanowić się, do czego Pan zaprasza nas, do czego nas wzywa? – mówił.

Pojednanie

Bp Waldemar Musioł mówił o jubileuszu jako wezwaniu do przebaczenia i odnowy wiary. – To pojednanie musi się dokonać najpierw w naszym życiu, powinniśmy doświadczyć osobistego spotkania z Panem Jezusem, bramą zbawienia. To jest fundament, na którym możemy budować dalej – podkreślił. – Podziały w naszym społeczeństwie sięgają szczytów absurdu, sympatie i antypatie polityczne czynią z ludzi sobie bliskich wrogów. Czas poszukać także we wspólnotach parafialnych przestrzeni na zbliżenie się do siebie, prowokowanie dialogu, nawet trudnego, na przebaczenie wzajemnych krzywd oraz na działania integrujące zwaśnione nieraz wspólnoty w jednej parafii. Dziś bardzo potrzeba wrażliwości, empatii i miłości okazanej tym, którzy w dzisiejszym świecie, a więc także w naszych parafiach pilnie potrzebują znaków nadziei, są narażeni na jej deficyt z powodu różnych trudnych doświadczeń. Potrzeba szeroko rozumianego braterstwa – zauważył.

Podczas spotkania był także czas na dyskusję. Bp Wawrzynek zapowiedział kolejne spotkania w takim gronie, które też dadzą większą możliwość wypowiedzenia się i dyskusji. Spotkanie zakończyła Eucharystia pod przewodnictwem bp. Waldemara Musioła.

2024-09-24 14:12

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Współpraca w obronie życia

Niedziela legnicka 15/2023, str. VI

[ TEMATY ]

Okno Życia

Bolesławiec

Ks. Waldemar Wesołowski/Niedziela

Bolesławieckie Okno Życia jest drugim w diecezji

Bolesławieckie Okno Życia jest drugim w diecezji

Uczestnicząc w otwarciu Okna Życia, uczestniczymy w Bożym planie zbawienia – powiedział bp Andrzej Siemieniewski, który poświęcił bolesławieckie Okno Życia.

Uroczystość miała miejsce podczas obchodów Dnia Świętości Życia. Okno mieści się w klasztorze sióstr Adoratorek Krwi Chrystusa przy ul. Zgorzeleckiej. Miejsce nie jest przypadkowe. – Założycielka św. Maria de Mattias wiedziała doskonale, jaka jest wartość ludzkiego życia. Była obrończynią życia. Życie człowieka jest święte, jest darem Boga, to za ludzkie życie Jezus przelał krew. Zatem Okno Życia wpisuje się w charyzmat naszego zgromadzenia – powiedziała siostra prowincjalna Ewa Kleps.
CZYTAJ DALEJ

Ojciec Pio ze wschodu. Św. Leopold Mandić

[ TEMATY ]

święci

en.wikipedia.org

Leopold Mandić

Leopold Mandić

W jednej epoce żyło dwóch spowiedników, a obaj należeli do tego samego zakonu – byli kapucynami. Klasztory, w których mieszkali, znajdowały się w tym samym kraju. Jeden zakonnik był ostry jak skalpel przecinający wrzody, drugi – łagodny jak balsam wylewany na rany. Ten ostatni odprawiał ciężkie pokuty za swych penitentów i skarżył się, że nie jest tak miłosierny, jak powinien być uczeń Jezusa.

Gdy pierwszy umiał odprawić od konfesjonału i odmówić rozgrzeszenia, a nawet krzyczeć na penitentów, drugi był zdolny tylko do jednego – do okazywania miłosierdzia. Jednym z nich jest Ojciec Pio, drugim – Leopold Mandić. Obaj mieli ten sam charyzmat rozpoznawania dusz, to samo powołanie do wprowadzania ludzi na ścieżkę nawrócenia, ale ich metody były zupełnie inne. Jakby Jezus, w imieniu którego obaj udzielali rozgrzeszenia, był różny. Zbawiciel bez cienia litości traktował faryzeuszów i potrafił biczem uczynionym ze sznurów bić handlarzy rozstawiających stragany w świątyni jerozolimskiej. Jednocześnie bezwarunkowo przebaczył celnikowi Mateuszowi, zapomniał też grzechy Marii Magdalenie, wprowadził do nieba łotra, który razem z Nim konał w męczarniach na krzyżu. Dwie Jezusowe drogi. Bywało, że pierwszą szedł znany nam Francesco Forgione z San Giovanni Rotondo. Drugi – Leopold Mandić z Padwy – nigdy nie postawił na niej swej stopy.
CZYTAJ DALEJ

Majowe podróże z Maryją: Pińczów. U Pani Ponidzia w mirowskim klasztorze

2026-05-12 20:38

[ TEMATY ]

Pinczów

Majowe podróże z Maryją

Pani Ponidzia

sanktuariummirowskie.com.pl

Matka Boża Mirowska

Matka Boża Mirowska

Nasza pielgrzymka przyprowadziła nas do Pińczowa – miasta o bogatej, wielokulturowej historii, nazywanego niegdyś „Atenami Sarmackimi”. Nad brzegiem Nidy, w cieniu klasztornych murów fundacji margrabiego Zygmunta Myszkowskiego, czeka na nas Matka Boża Mirowska. To tutaj, w sanktuarium powierzonym opiece duchowych synów św. Franciszka, Maryja od wieków hojnie rozdziela swoje łaski.

Kiedy wchodzimy do kaplicy Matki Bożej, nasze oczy spotykają wizerunek pełen dostojeństwa i matczynego ciepła. Obraz ten, sprowadzony z Rzymu na przełomie XVI i XVII wieku, jest kopią słynnego wizerunku Salus Populi Romani (Ocalenie Ludu Rzymskiego). Maryja na tym obrazie trzyma na lewym ramieniu Dzieciątko, a Jej wzrok zdaje się przenikać serce każdego pielgrzyma. Nazwa „Mirowska” pochodzi od dzielnicy Mirów, w której osiedlili się franciszkanie, czyniąc to miejsce bezpieczną przystanią dla wszystkich strapionych. Historia obrazu utkana jest z cudownych uzdrowień i ocalenia miasta przed zarazą, co potwierdziła uroczysta koronacja koronami papieskimi w 1992 roku.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję