Reklama

Zdrowie

Z natury

Ocet jabłkowy

Dziś jest bardzo doceniany przez miłośników zdrowego odżywiania, ale służy też poprawie urody.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Ocet jabłkowy to naturalne źródło minerałów, obfituje w siarkę, fosfor, cynk, krzem, sód, wapń, żelazo, potas i magnez, a także w witaminy: A, B1, B2, B6, C i E, które w połączeniu z pektyną (błonnikiem rozpuszczalnym w wodzie) czynią go wyjątkowym produktem dla naszego zdrowia. Poznajmy zatem jego wyjątkowe właściwości.

Aby usprawnić trawienie, możemy przyjmować go przed posiłkiem raz dziennie, rozcieńczając 1-2 łyżeczek albo 1-2 łyżek w szklance wody. W ten sposób będziemy uzupełniać witaminy i sole mineralne. Co ważne, regularne zażywanie octu jabłkowego złagodzi wzdęcia i obniży poziom cholesterolu we krwi, ale także znacznie poprawi stan naczyń krwionośnych; cierpiący z powodu miażdżycy i nadciśnienia odczują poprawę. Obniżony zostanie także poziom cukru we krwi.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Ocet jabłkowy ma bardzo niski poziom pH. Dzięki temu polecany jest osobom zmagającym się z problemem niedokwaszonego żołądka, co często prowadzi do zgagi. Gdy będą one stosowały ocet jabłkowy, będą mogły podnieść poziom zakwaszenia żołądka. Wystarczy w 1/2 szklanki wody rozpuścić 1 łyżkę octu jabłkowego i wypić pół godziny przed jedzeniem. Ocet jabłkowy ma także dobroczynny wpływ na jelita. Może pomóc schudnąć, pomaga wyeliminować toksyny z wątroby, działa ogólnie detoksykująco i moczopędnie. Rozpuszczony w wodzie doskonale nadaje się do płukania gardła, łagodzi bóle stawów i przeciwdziała tworzeniu się kamieni, opóźnia starzenie się komórek. Jest dobrym środkiem przeciwpasożytniczym, zwalcza alergie, wzmacnia serce, mięśnie i mechanizmy obronne.

UWAGA: Z kuracji octowej nie powinny korzystać osoby z wrzodami żołądka i nadwerężoną wątrobą.

Ocet jabłkowy stosowany zewnętrznie pomaga w pielęgnacji skóry. Działa na zmarszczki. Aby skorzystać z tych jego właściwości, należy sporządzić roztwór w proporcjach 5 łyżek octu na 1/2 l zimnej wody. Takim płynem nasączamy wacik i przemywamy twarz. Po ok. 10-15 minutach należy go zmyć wodą. Ponoć po mniej więcej 2 tygodniach regularnego stosowania będą już zauważalne pierwsze zmiany. Ocet jabłkowy leczy grzybice, stany zapalne skóry, oparzenia słoneczne. Przeciwdziała problemom skórnym, takim jak trądzik młodzieńczy i wypryski, a to dzięki kwasowi jabłkowemu, który stymuluje odnowę komórkową skóry.

2025-01-14 14:07

Oceń: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Nie sztuką jest kochać ładnego, młodego, zdrowego, ale takich, którzy wymagają

[ TEMATY ]

homilia

rozważania

Adobe Stock

Rozważania do Ewangelii Mt 10, 34 – 11, 1. <- KLIKNIJ

Poniedziałek, 13 lipca. Wspomnienie świętych pustelników Andrzeja Świerada i Benedykta.
CZYTAJ DALEJ

775-lecie szkaplerza karmelitańskiego

2026-07-13 06:59

[ TEMATY ]

szkaplerz

Matka Boża Szkaplerzna

Karol Porwich/Niedziela

Nabożeństwo szkaplerzne jest jedną z najpopularniejszych form kultu Matki Bożej w Kościele katolickim obok różańca. W tym roku przypada 775. rocznica, kiedy generał karmelitów św. Szymon Stock w Aylesford w Anglii podczas objawień otrzymał od Maryi szkaplerz.

Święto Matki Bożej z Góry Karmel karmelici obchodzą od XIV wieku. Dla całego Kościoła zatwierdził je w 1726 r. papież Benedykt XIII. W Polsce znane jest pod nazwą Matki Bożej Szkaplerznej i obchodzone jest 16 lipca, na pamiątkę zjawienia się Maryi w 1251 r. ówczesnemu generałowi karmelitów o. Szymonowi Stockowi, który modlił się o pomoc dla zakonu. Dekret soboru laterańskiego IV (1215 r.) zabraniał zakładania nowych zakonów i nie uznawał istnienia tych, które nie były oparte na regule zaaprobowanej przez Kościół, a do takich należał wówczas m.in. zakon karmelitów.
CZYTAJ DALEJ

Pieszo do Asyżu - część 6

2026-07-13 16:58

Ks. Łukasz Romańczuk

W drodze do Asyżu

W drodze do Asyżu

Szósty dzień zapowiadał się na bardzo intensywny. Widać było, że na pielgrzymów czeka trudny odcinek drogi. Rzeczywistość okazała się prawie inna, a na końcu padały słowa: “Jak było pięknie”.

Pierwsza część drogi przebiegała przez trzy miejscowości połączone ze sobą. W Gubbio znajduje się wiele kościołów, ale na trasie był tylko jeden, taki przy wejściu do parku. Widać, że miał swoją piękną historię, a jest także odwiedzany przez pielgrzymujących do Asyżu, o czym świadczą wpisy w księdze pamiątkowej. Zasadniczo mapa wskazywała, że nic szczególnego w tej części drogi nie miało być. W zasadzie nie było, oprócz tego, że na jednym wzniesieniu obok drzewa wisiała kartka w języku angielskim, aby w razie chęci na kawę, czy wodę zadzwonić w dzwonek. Mając świadomość drogi i dalszej leśnej drogi, nie było lepszej opcji jak skorzystać. Młody Włoch, prowadzący w tym miejscu dom agroturystyczny, z radością przygotował kawę, która dodała energii na dalszą drogę- ostro w górę. Na trasie, już poza cywilizacją, znajdował się Erem San Pietro in Vigneto. To było na 16 km. Bardzo piękne i gościnne miejsce, gdzie służbę dla pielgrzymów odbywają wolontariusze. Szef, pan Benedetto, na starcie częstuje zimną wodą i espresso. A w tym miejscu odpoczynku można było spotkać innych pielgrzymów m.in. z Chorwacji. Zaskoczyło mnie bardzo, gdy usłyszałem łamany język polski. Była to siostra zakonna, która wraz z grupą włoską podąża także do Asyżu. (Jeżeli dobrze zrozumiałem). Po krótkim odpoczynku przyszła pora na ostatni etap. Najtrudniejszy, ale bardzo malowniczy. Jezioro di Valfabbrica dodawało uroku pięknym, górskim widokom. Minusem było to, że ¾ tego etapu szło się ostro w górę. Pod koniec drogi czekała mnie miła niespodzianka. Wyczerpany kilkoma kilometrami w górę, nagle dotarłem do zabudowań. Starsze małżeństwo zaczęło machać do mnie, żebym usiadł i odpoczął. Skorzystałem z tego zaproszenia. Niestety niefortunnie promienie słoneczne, a było w tym momencie tylko 31 stopni, zaczęły nagrzewać moją sutannę, lecz udało mi się wygospodarować kawałek cienia pod parasolem. Pani gospodyni zaproponowała tradycyjną włoską kawę, z domu słychać było intro “Mody na sukces”, gospodarz wskazał mi źródełko z chłodną wodą dla pielgrzymów. Dowiedziałem się, że w ich parafii posługuje ksiądz z Polski, ksiądz Krzysztof i, że bardzo tego kapłana szanują, wręcz kochają. Miło słyszeć takie słowa. Nie można też nadużywać gościnności, więc po wypiciu kawy i krótkiej rozmowie poszedłem dalej, w górę, kończąc ten etap drogi. Na zakończenie dnia Eucharystia. Asyż coraz bliżej.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję