Reklama

Niedziela Przemyska

To miejsce wybrał sam Bóg

Ta świątynia powstała, bo Bóg wybrał to miejsce, a my wszyscy dziś jesteśmy tego świadkami – słowa te wybrzmiały podczas uroczystego Te Deum w Ulanicy.

Niedziela przemyska 22/2025, str. IV

[ TEMATY ]

Ulanica

Archiwum parafii

Namaszczenie ołtarza świętym olejem

Namaszczenie ołtarza świętym olejem

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Świątynia niewielkiej parafii Ulanica została konsekrowana 1 maja w liturgiczne wspomnienia św. Józefa Robotnika, patrona wspólnoty. Uroczystość zwieńczyła długi proces i zawierała w sobie dziękczynienie za 80 lat istnienia parafii i 5 lat poświęcenia świątyni.

Pragnienie mieszkańców

Utworzenie samodzielnej parafii Ulanica było wielkim pragnieniem jej mieszkańców. Pod koniec XIX wieku pojawił się zamiar zbudowania kaplicy mszalnej, kiedy proboszczem w Dynowie był ks. Gabriel. Tę myśl podjęto na nowo w 1913 r., gdy proboszcz parafii Dynów – ks. Antoni Cząstka, wspomniał ludziom o budowie kościoła. Pomysł ten przyjęto z entuzjazmem, ale ksiądz został przeniesiony i sprawa budowy została odsunięta na dalszy plan. Niebawem, w 1914 r. wybuchła I wojna światowa i temat został zamknięty. Jednak w 1918 r. pojawiły się kolejne zamiary budowy kościoła, został nawet utworzony komitet budowy. W 1929 r. od Kurii Biskupiej w Przemyślu otrzymano pozwolenie na budowę świątyni. W 1938 r. proboszcz dynowski ks. Michał Bar przeznaczył plac pod budowę i budynki folwarczne. W 1939 r. wykonano fundamenty, ale wybuch wojny przerwał dalsze prace, a zgromadzony materiał przeznaczony na budowę został rozebrany.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Ludzkie sprawy dzieją się w Bożej obecności

Reklama

30 maja 1945 r. dekretem bp. Franciszka Bardy została erygowana ekspozytura z wydzielonego terytorium parafii Dynów, a na tymczasowy kościół zaadaptowano dom ludowy. Pierwszy proboszcz ks. kan. Jan Kosior od 14 lipca 1945 r. zamieszkał w Ulanicy w starym budynku folwarcznym. Wkrótce, bo 18 października 1945 r. poświęcono plac budowy, a następnie zbudowano kościół drewniany. 9 maja 1946 r. bp Wojciech Tomaka poświęcił jeszcze nie w pełni wykończony kościół św. Józefa i Matki Bożej Pocieszenia, a uroczystą procesją wniesiono Najświętszy Sakrament. W czerwcu 1952 r. pod przewodnictwem nowego proboszcza ks. Mariana Szarka, który pełnił posługę w parafii Ulanica do 1961 r., przystąpiono do budowy nowej murowanej plebanii. Kolejnym proboszczem w latach 1961--67 był ks. Józef Pruchnicki, a następnie proboszczami byli: ks. Stanisław Stawarski i ks. Józef Linek, jednak ich posługa nie była długa. W 1967 r. probostwo Ulanicy objął ks. Jan Tuleja, który przez parafian został przyjęty z ogromną radością i życzliwością.

Od 30 października 1968 r., kiedy to z niewyjaśnionych przyczyn spłonął doszczętnie drewniany kościół, Msze św. odbywały się w pokoju na plebanii zamienionym na kaplicę. Szczególnym znakiem w tym wydarzeniu było odnalezienie w zgliszczach różańca w stanie nienaruszonym, który obecnie wisi w specjalnej gablocie na lewej ścianie kościoła. Dla mieszkańców Ulanicy to był czytelny znak, że choć coś się skończyło, to zrodzi się następne. Mimo że ryzykowali represją, szykanami, utratą pracy czy majątku ze strony władzy ludowej, nie lękali się, bo mieli za sobą kapłanów i niezachwianego w walce z bezbożną ideologią abp. Ignacego Tokarczuka.

Ruszyła budowa

Pierwsze starania o budowę kościoła rozpoczęły się końcem 1968 r., a jego budowa rozpoczęła się 16 października 1971 r. na podstawie zezwolenia władz państwowych. Projekt kościoła wykonał architekt Andrzej Galar z Rzeszowa, budowniczymi kościoła byli natomiast miejscowi murarze, a także inni wykonawcy. Co ciekawe, cały materiał na jego budowę został wyniesiony siłą ludzkich rąk. Prace przy budowie posuwały się powoli, bo parafia była mała i nie stać jej było na pokrycie wszystkich kosztów związanych z budową. Poświęcenie kościoła św. Józefa Robotnika w stanie surowym nastąpiło 28 października 1973 r. przez bp. Tadeusza Błaszkiewicza.

Reklama

We wrześniu 1979 r. niespodziewanie zmarł ks. Jan Tuleja, który zgodnie ze swoim życzeniem spoczął na parafialnym cmentarzu, a jego następcą został ks. Tadeusz Ozga. W trakcie jego posługi wykonano dalsze prace upiększające świątynię, m.in. w 1990 r. wykonano polichromię kościoła. Po 16 latach pracy na rzecz parafii Ulanica ks. Tadeusza Ozgę zastępuje ks. kan. Jan Koszałka, który swoją posługę w parafii Ulanica pełni przez 26 lat. W tym okresie wykonano wiele prac modernizacyjnych czy też upiększających samą świątynię oraz cmentarz parafialny.

Uroczyste Te Deum

Obecny ksiądz proboszcz Andrzej Wójcik swoją posługę w parafii Ulanica obejmuje w 2022 r. Od początku swojej pracy duszpasterskiej stara się o modernizację kościoła, plebanii, a także czyni wspólnie z parafianami starania, aby w 80. rocznicę powstania parafii i 50. rocznicę poświęcenia obecnej świątyni doprowadzić do jej konsekracji. Ten historyczny dzień, który zapisał się złotymi zgłoskami w kronikach całej wspólnoty parafialnej w Ulanicy, a przede wszystkim w sercach każdego z jej uczestników, miał miejsce 1 maja 2025 r.

Uroczystej Eucharystii połączonej z konsekracją kościoła i ołtarza przewodniczył abp Adam Szal, który skierował do wszystkich słowo Boże, pełne mądrości i duchowego umocnienia. W koncelebrze brali udział: ks. Norbert Podhorecki – dziekan dekanatu Dynów, ks. Piotr Baraniewicz – oficjał Sądu Metropolitalnego w Przemyślu, ks. Jan Koszałka – były proboszcz i ks. Andrzej Wójcik – obecny proboszcz, oraz księża z dekanatu. Eucharystia została poprzedzona powitaniem przez przedstawicieli rady duszpasterskiej i księdza proboszcza, który przypomniał historię powstania parafii i kościoła.

Ważny akt liturgiczny

Reklama

Kulminacyjnym momentem było namaszczenie nowego ołtarza (autorem projektu ołtarza i ambonki był ulanicki parafianin Karol Cieślik). Ważnym punktem konsekracji była uroczysta iluminacja świątyni, od zapalonego przez metropolitę paschału zapalenia zacheuszek dokonali: ks. Andrzej Wójcik i ks. Tomasz Węgrzyński oraz ks. Piotr Baraniewicz i ks. Jan Koszałka.

Cała wspólnota parafialna na czele z ks. Andrzejem Wójcikiem włączyła się w przygotowanie uroczystej konsekracji kościoła i ołtarza. Rada duszpasterska, Liturgiczna Służba Ołtarza, organista wraz z scholą, członkowie róż różańcowych, a także władze gminy Dynów, panie z Koła Gospodyń Wiejskich w Ulanicy, druhowie z Ochotniczej Straży Pożarnej w Ulanicy, inni niewymienieni, swoim zaangażowaniem wsparli to piękne dzieło.

W wystąpieniu dziękczynnym na zakończenie uroczystości zostały wypowiedziane takie słowa: „Świątynia powstała, bo Bóg wybrał to miejsce, a my wszyscy dziś jesteśmy tego świadkami. Jako wspólnota parafialna dziękujemy dziś Bogu za życie i wiarę każdego i każdej z nich, polecając ich w niedzielnej modlitwie różańcowej. Niech sam Bóg będzie dla nich najlepszą nagrodą za ich trud. A my, jako ich potomkowie, modlimy się, byśmy umieli sprostać temu zadaniu, jakie nam pozostawili na dalsze pokolenia”.

2025-05-27 14:43

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

A jednak – Wojtyła nie tuszował! I co na to oskarżyciele?

2026-03-13 20:02

[ TEMATY ]

dr Milena Kindziuk

kard. Karol Wojtyła

BP KEP

Jan Paweł II

Jan Paweł II

Wiadomość, że kardynał Wojtyła nie tuszował pedofilii, brzmi dziś jak odwrócony nagłówek: zamiast oskarżenia – korekta wyroku, który już dawno zapadł w mediach. Tyle że tym razem korekta nie przyszła z telewizyjnego studia, ale z archiwum: kościelnego i państwowego.

Przez ostatnie lata żyliśmy w logice jednego zdania: „Wojtyła tuszował pedofilię”. Bez znaku zapytania, za to z obowiązkowym ujęciem okna przy Franciszkańskiej 3 i kilkoma komentarzami „ekspertów”. W tej narracji nikt nie potrzebował prawa kanonicznego, struktury Kościoła ani realiów PRL. Wystarczył zestaw: SB, „księża patrioci”, trochę emocji – i gotowe.
CZYTAJ DALEJ

Dopóki nie spotkam Boga, jestem niewidomy

2026-03-09 11:09

[ TEMATY ]

rozważania

O. prof. Zdzisław Kijas

Emmanuel Tzanes/pl.wikipedia.org

Dopóki nie spotkam Boga, jestem niewidomy, żyję życiem połowicznym. Odradzam się do pełni życia dopiero wtedy, kiedy spotkam się z Bogiem, kiedy stanę przed Nim w prawdzie, pokażę Mu się takim, jaki jestem, niczego nie ukrywając. Bóg jest światłością świata – i moją. Pokaże to noc paschalna, która zajaśnieje pełnią światła.

Jezus, przechodząc, ujrzał pewnego człowieka, niewidomego od urodzenia. Uczniowie Jego zadali Mu pytanie: «Rabbi, kto zgrzeszył, że się urodził niewidomy – on czy jego rodzice?» Jezus odpowiedział: «Ani on nie zgrzeszył, ani rodzice jego, ale stało się tak, aby się na nim objawiły sprawy Boże. Trzeba nam pełnić dzieła Tego, który Mnie posłał, dopóki jest dzień. Nadchodzi noc, kiedy nikt nie będzie mógł działać. Jak długo jestem na świecie, jestem światłością świata». To powiedziawszy, splunął na ziemię, uczynił błoto ze śliny i nałożył je na oczy niewidomego, i rzekł do niego: «Idź, obmyj się w sadzawce Siloam» – co się tłumaczy: Posłany. On więc odszedł, obmył się i wrócił, widząc. A sąsiedzi i ci, którzy przedtem widywali go jako żebraka, mówili: «Czyż to nie jest ten, który siedzi i żebrze?» Jedni twierdzili: «Tak, to jest ten», a inni przeczyli: «Nie, jest tylko do tamtego podobny». On zaś mówił: «To ja jestem». Mówili więc do niego: «Jakżeż oczy ci się otworzyły?» On odpowiedział: «Człowiek, zwany Jezusem, uczynił błoto, pomazał moje oczy i rzekł do mnie: „Idź do sadzawki Siloam i obmyj się”. Poszedłem więc, obmyłem się i przejrzałem». Rzekli do niego: «Gdzież On jest?» Odrzekł: «Nie wiem». Zaprowadzili więc tego człowieka, niedawno jeszcze niewidomego, do faryzeuszów. A tego dnia, w którym Jezus uczynił błoto i otworzył mu oczy, był szabat. I znów faryzeusze pytali go o to, w jaki sposób przejrzał. Powiedział do nich: «Położył mi błoto na oczy, obmyłem się i widzę». Niektórzy więc spośród faryzeuszów rzekli: «Człowiek ten nie jest od Boga, bo nie zachowuje szabatu». Inni powiedzieli: «Ale w jaki sposób człowiek grzeszny może czynić takie znaki?» I powstał wśród nich rozłam. Ponownie więc zwrócili się do niewidomego: «A ty, co o Nim mówisz, jako że ci otworzył oczy?» Odpowiedział: «To prorok». Żydzi jednak nie uwierzyli, że był niewidomy i że przejrzał, aż przywołali rodziców tego, który przejrzał; i wypytywali ich, mówiąc: «Czy waszym synem jest ten, o którym twierdzicie, że się niewidomy urodził? W jaki to sposób teraz widzi?» Rodzice zaś jego tak odpowiedzieli: «Wiemy, że to jest nasz syn i że się urodził niewidomy. Nie wiemy, jak się to stało, że teraz widzi; nie wiemy także, kto mu otworzył oczy. Zapytajcie jego samego, ma swoje lata, będzie mówił sam za siebie». Tak powiedzieli jego rodzice, gdyż bali się Żydów. Żydzi bowiem już postanowili, że gdy ktoś uzna Jezusa za Mesjasza, zostanie wyłączony z synagogi. Oto dlaczego powiedzieli jego rodzice: «Ma swoje lata, jego samego zapytajcie». Znowu więc przywołali tego człowieka, który był niewidomy, i rzekli do niego: «Oddaj chwałę Bogu. My wiemy, że człowiek ten jest grzesznikiem». Na to odpowiedział: «Czy On jest grzesznikiem, tego nie wiem. Jedno wiem: byłem niewidomy, a teraz widzę». Rzekli więc do niego: «Cóż ci uczynił? W jaki sposób otworzył ci oczy?» Odpowiedział im: «Już wam powiedziałem, a wy nie słuchaliście. Po co znowu chcecie słuchać? Czy i wy chcecie zostać Jego uczniami?» Wówczas go obrzucili obelgami i rzekli: «To ty jesteś Jego uczniem, a my jesteśmy uczniami Mojżesza. My wiemy, że Bóg przemówił do Mojżesza. Co do Niego zaś, to nie wiemy, skąd pochodzi». Na to odpowiedział im ów człowiek: «W tym wszystkim dziwne jest to, że wy nie wiecie, skąd pochodzi, a mnie oczy otworzył. Wiemy, że Bóg nie wysłuchuje grzeszników, ale wysłuchuje każdego, kto jest czcicielem Boga i pełni Jego wolę. Od wieków nie słyszano, aby ktoś otworzył oczy niewidomemu od urodzenia. Gdyby ten człowiek nie był od Boga, nie mógłby nic uczynić». Rzekli mu w odpowiedzi: «Cały urodziłeś się w grzechach, a nas pouczasz?» I wyrzucili go precz. Jezus usłyszał, że wyrzucili go precz, i spotkawszy go, rzekł do niego: «Czy ty wierzysz w Syna Człowieczego?» On odpowiedział: «A któż to jest, Panie, abym w Niego uwierzył?» Rzekł do niego Jezus: «Jest nim Ten, którego widzisz i który mówi do ciebie». On zaś odpowiedział: «Wierzę, Panie!» i oddał Mu pokłon. A Jezus rzekł: «Przyszedłem na ten świat, aby przeprowadzić sąd, żeby ci, którzy nie widzą, przejrzeli, a ci, którzy widzą, stali się niewidomymi». Usłyszeli to niektórzy faryzeusze, którzy z Nim byli, i rzekli do Niego: «Czyż i my jesteśmy niewidomi?» Jezus powiedział do nich: «Gdybyście byli niewidomi, nie mielibyście grzechu, ale ponieważ mówicie: „Widzimy”, grzech wasz trwa nadal».
CZYTAJ DALEJ

Franciszkanin z Libanu: ludzie się boją, w kraju nie ma już bezpiecznych miejsc

2026-03-15 12:48

[ TEMATY ]

Liban

PAP/EPA/ATEF SAFADI

Cały Liban przestał być bezpiecznym miejscem. Ostrzeliwane są nie tylko tereny zajmowane przez bojówki Hezbollahu, ale wioski i miasta w całym kraju. „Wśród przesiedleńców panuje ogromny strach, bo nigdy nie wiadomo, co może się wydarzyć, sprawiając, że bezpieczne miejsce w jednej chwili stanie się śmiertelną pułapką” - mówi brat Tony Choukri. Franciszkanin z Kustodii Ziemi Świętej jest gwardianem klasztoru św. Józefa w Bejrucie.

Od pierwszych godzin wojny, franciszkanie otworzyli swój klasztor i przylegające do niego budynki duszpasterskie dla potrzebujących. „Będziemy nadal przyjmować tych, którzy są w potrzebie - zapewnia zakonnik. - Dość już tego cierpienia, człowiek nie jest przedmiotem, śmierć nie jest ani środkiem, ani narzędziem do zmiany strategii, demografii i granic”.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję