Reklama

Niedziela Rzeszowska

Pole Minowe młodych

Wydawać by się mogło, że rekolekcje dla młodzieży odeszły już do lamusa. Księża, siostry zakonne i katecheci robią wszystko, aby zachęcić uczniów do udziału w rekolekcjach, lecz oni pozostają obojętni. W Rzeszowie możemy odetchnąć z ulgą. Ta wizja staje się odległa, a my możemy być pełni nadziei.

Niedziela rzeszowska 24/2025, str. IV

[ TEMATY ]

Rzeszów

DDMMEDIA

Diecezjalne duszpasterstwo młodzieży odchodzi od tradycyjnych rekolekcji szkolnych

Diecezjalne duszpasterstwo młodzieży odchodzi od tradycyjnych rekolekcji szkolnych

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Już drugi rok z rzędu Duszpasterstwo Młodzieży Diecezji Rzeszowskiej odeszło od tradycyjnej formy rekolekcji szkolnych. Zamiast organizować modlitwę i nauki osobno dla każdej ze szkół, urządzono wspólne spotkanie. Ponad 4 tysiące młodych osób wzięło udział w rekolekcjach Pole Minowe, które odbyły się w Rzeszowie w dniach 20-22 maja.

Dlaczego taka nazwa? Pan Bóg daje nam miny – talenty. Jeżeli je wykorzystamy, będziemy mogli żyć w pełni. Świat natomiast podkłada nam miny – bomby, które mają nas oddalić od Boga. Tylko idąc przez życie z Jezusem możemy czuć się bezpiecznie, bo żadna mina nie zrobi nam krzywdy.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Świadectwa, koncerty, modlitwa

Pierwsze dwa dni spotkania dedykowane były uczniom szkół ponadpodstawowych. Pierwszego dnia mogli wysłuchać katechezy ks. Krzysztofa Golasa, świadectwa Jaśka Meli i Gabrysi Saneckiej z NaNowo Projekt. Uczestniczyli też w adoracji Najświętszego Sakramentu. Nie zabrakło czasu na tańce i zabawę. Na zakończenie sceną zawładnął Anatom, który w swoim koncercie przekazywał treści Ewangelii. Drugi dzień skupił się wokół sakramentów. Po katechezie i pantomimie przyszedł czas na adorację i spowiedź. Zwieńczeniem rekolekcji dla szkół średnich była Eucharystia pod przewodnictwem bp. Jana Wątroby. Duszpasterz mówił o dojrzałości w świetle Ewangelii o winnym krzewie.

Reklama

Trzeci dzień należał do uczniów klas siódmych i ósmych szkół podstawowych. Mogli oni wziąć udział w katechezie ks. Rafała Flaka, ale też w nietypowym koncercie połączonym ze świadectwem w wykonaniu zespołu „Wyrwani z niewoli”. Po tym występie przyszedł czas na uwielbienie Jezusa w Najświętszym Sakramencie. Podobnie jak w drugim dniu, Mszy św. na rozesłanie przewodniczył ordynariusz diecezji rzeszowskiej bp Jan Wątroba.

Przyciągnąć do Jezusa

Przez trzy dni w śpiewie i uwielbieniu prowadził nas zespół zaNim Uwielbienie. W organizację wydarzenia zaangażowanych było około 50 wolontariuszy z różnych wspólnot naszej diecezji (Katolickie Stowarzyszenie Młodzieży, Ruch Światło-Życie, Liturgiczna Służba Ołtarza, Ruch Apostolstwa Młodzieży, Franciszkańska Młodzież Oazowa).

Wszystko wydarzyło się po to, aby przyciągnąć do Jezusa tych, którzy jeszcze nie doświadczyli Jego miłości, i umocnić tych, którzy już są blisko Niego. Z serca dziękujemy każdemu, kto dołożył swoją cegiełkę do organizacji Pola Minowego.

Pełną relację z tego wydarzenia można zobaczyć na portalach społecznościowych Diecezjalnego Duszpasterstwa Młodzieży.

Niech Bóg będzie uwielbiony za to dzieło!

2025-06-10 13:53

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Pamiętać, aby nie stracić tożsamości

Niedziela rzeszowska 48/2023, str. I

[ TEMATY ]

Rzeszów

Ks. Jakub Oczkowicz

Msza św. w intencji Ojczyzny w rzeszowskiej farze

Msza św. w intencji Ojczyzny w rzeszowskiej farze

W 105. rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości 11 listopada w kościele pod wezwaniem św. Wojciecha i św. Stanisława, patronów Polski, w Rzeszowie sprawowana była uroczysta Msza św. w intencji Ojczyzny.

Eucharystii przewodniczył ordynariusz rzeszowski bp Jan Wątroba. W modlitwie udział wzięli parlamentarzyści, przedstawiciele władz miasta i województwa, służb mundurowych i młodzieży szkolnej, wojska i kombatantów oraz mieszkańcy. Homilię wygłosił ks. dr Janusz Podlaszczak, proboszcz parafii Chrystusa Króla w Rzeszowie, który przypomniał między innymi postać Maurycego Mochnackiego, konspiratora, dziennikarza, pianisty, żołnierza Powstania Listopadowego i emigranta. Przywołując tekst Mochnackiego, który pisał o wyjątkowej wadze pamięci w życiu człowieka i całego narodu, kaznodzieja mówił o ważnej roli pamięci, która jest nie tylko przekazywaniem wydarzeń historycznych, ale również nośnikiem tożsamości.
CZYTAJ DALEJ

Wierność idzie przez drogę posłuszeństwa, nie przez religijne widowisko

2026-01-20 11:14

[ TEMATY ]

rozważania

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Karol Porwich/Niedziela

List Jakuba otwiera się autoidentyfikacją „sługi Boga i Pana Jezusa Chrystusa” oraz adresem do „dwunastu pokoleń w rozproszeniu” (diaspora). To język Izraela przeniesiony na wspólnoty wierzących w Mesjasza, żyjące poza ziemią ojców. Określenie „dwanaście pokoleń” mówi o całości ludu, rozsianego po świecie. Jakub od razu przechodzi do próby. Doświadczenia odsłaniają jakość wiary, a „doświadczanie” rodzi „wytrwałość” (hypomonē). W tradycji mądrościowej oznacza ona zdolność trwania przy dobru w długim czasie, bez rozpaczy i bez udawania siły. „Najwyższa radość” opisuje postawę opartą na pewności, że Bóg nie opuszcza w ucisku. Wytrwałość ma „dokonać dzieła”, aby człowiek stawał się „doskonały” i „nienaganny” (teleios, holoklēros), czyli dojrzalszy w wyborach i w reakcjach. Potem pojawia się prośba o mądrość. W Biblii mądrość obejmuje wiedzę oraz sztukę życia według Boga. Jakub mówi o Bogu, który „daje wszystkim chętnie i nie wymawia”. Prośba ma być wolna od chwiejności; w obrazie fali widać ruch, który nie ma kierunku. „Wątpiący” (diakrinomenos) przypomina falę miotaną wiatrem. Taki stan rozrywa decyzję i odbiera spójność działania; Jakub nazywa go „człowiekiem o dwoistej duszy” (dipsychos), niestabilnym w postępowaniu. Końcowe wersety dotykają napięć społecznych. Ubogi „brat” ma chlubić się wywyższeniem, a bogaty upokorzeniem. Obraz kwiatu trawy, który więdnie pod palącym słońcem, odsłania kruchość zasobów i krótki oddech ludzkiej sławy. Ten motyw wróci w liście w ostrych słowach wobec bogaczy, którzy krzywdzą pracowników.
CZYTAJ DALEJ

Prowokacja jako narzędzie łaski, czyli „Orzech” bez lukru

2026-02-15 23:27

[ TEMATY ]

Milena Kindziuk

Red

Filmu o Orzechu nie da się po prostu „obejrzeć”. On się człowiekowi przydarza – jak rozmowa, w którą wchodzi się niechcący, a wychodzi z niej z poczuciem, że ktoś właśnie pociął nasze życie na głębsze warstwy i uparcie domaga się prawdy.

Największym komplementem, jaki ks. Stanisław Orzechowski, słynny duszpasterz akademicki z Wrocławia, wystawił twórcom filmu „Orzech. Zawsze chciałem być z ludźmi”, było zdanie: „Dobrze, że nie zrobiliście laurki.” Nie chciał pomników za życia, nie znosił stawiania go na piedestale – nawet krasnal „Orzech” musiał mieć odsłonięte, „pięknie wypiętrzone czoło”, a nie czapkę na oczach. Wolał, by przypominano go raczej jako tego, który potrafił huknąć z ambony, niż jako grzeczny portret w pozłacanej ramie.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję