Pani Magda z Lesznowoli napisała: Wiem, że tak się nie powinno zaczynać listu, ale jednak spróbuję. Kiedyś...
Kiedyś uczono dzieci, że z niektórych rzeczy czy spraw nie wypada się
wyśmiewać ani nawet żartować. A należą do nich: nazwiska osób, ludzkie
ułomności i kalectwa, czyli wygląd, oraz religie. Takie zachowania należały
do kanonu kindersztuby i ktoś, kto je łamał, uważany był za prostaka. Bo każdy
ma prawo do swoich sympatii politycznych, a sprawy wiary są jakby nietykalne.
A cudze poglądy i wybory trzeba szanować.
Ostatnio nowo poznana osoba, pani naprawdę kulturalna i miła, stwierdziła,
mierząc mnie wzrokiem, że może powinnam trochę schudnąć, to bym się lepiej
poczuła. Poczułam się raczej gorzej. Nie była moim lekarzem ani mamą,
więc trochę mnie zdziwiła ta troskliwość.
Lubię się śmiać, z siebie także, ale trochę mi się zrobiło smutno z tego powodu.
A jednak bywają momenty, że śmiać się nie potrafię. Szczególnie gdy słucham
niektórych naszych polityków czy celebrytów, nie mówiąc już o komentatorach
internetowych.
Kiedyś poeta nazwał pewne rzeczy „kwestią smaku”...
Temat jest ciekawy i na pewno wart dyskusji. A przy tej okazji nagle stwierdziłam, że i mnie samą śmieszą czasem bardzo dziwne rzeczy... Ale czy jesteśmy w stanie przeciwstawić się tej istnej powodzi kłamstwa, hejtu, różnego łgarstwa i zezwierzęcenia (przepraszam zwierzęta!), które opanowały nasze życie publiczne? Tu nie ma pola do dyskusji czy próby przekonywania – jest tylko czysta i bezinteresowna nienawiść wobec tzw. przeciwników politycznych. Oj, biedny Charlie Kirk, pewnie w grobie się przewraca, gdy spogląda z nieba na naszą ukochaną polską ziemię!
Pani Ewa z Lublina zwierza się:
Ponieważ w moim osobistym życiu przez dziesięciolecia panował
pewien uczuciowy bałagan, będąc obecnie człowiekiem statecznym
i poważnym, żeby nie powiedzieć, że niemal zramolałym, postanowiłam nadrobić
wychowawczo to, co kiedyś zaniedbałam wobec własnej progenitury. Pan Bóg
wcale nie musi nas karać za błędy naszej przeszłości. Wystarczy, że je nam
pokaże, a sami będziemy chcieli je nadrobić.
Zajęłam się więc progeniturą mojej osobistej progenitury. Czyli wnukami.
Staram się dostarczać im właściwą dla wieku literaturę rozwojową, kupuję płyty.
Oczywiście, płyty ks. Pawlukiewicza i Jacka Pulikowskiego. Zaś książki – typu
„psychologia dla ciebie”. W księgarniach katolickich jest wiele interesujących
pozycji na półkach zwanych rodzinnymi. I o dziwo można natrafić na treści
podane tak atrakcyjnie, że nie zniechęcają mojej domowej, jakże wybrednej
młodzieży.
Ponieważ zaś ostatnio zaistniała potrzeba wyszukania pozycji książkowej,
która byłaby balsamem na zranione serce nastolatka, nabyłam w tym celu
książkę Valeria Albisettiego: „Ból miłości – jak radzić sobie z problemami życia
uczuciowego”.
Książka ta tak się spodobała adresatowi, że zażyczył sobie drugiego egzemplarza,
dla osobniczki, która go tak bardzo boleśnie zraniła. Nie wiem, czy to zadziałało,
ale zerwanie nie okazało się definitywne...
Św. Franciszku, naucz nas nie tyle szukać pociechy, co
pociechę dawać, nie tyle szukać zrozumienia, co rozumieć, nie tyle
szukać miłości, co kochać!
Wszechmogący, wieczny Boże, któryś przez Jednorodzonego Syna
Swego światłem Ewangelii dusze nasze oświecił i na drogę życia wprowadził,
daj nam przez zasługi św. Ojca Franciszka, najdoskonalszego naśladowcy
i miłośnika Jezusa Chrystusa, abyśmy przygotowując się do uroczystości
tegoż świętego Patriarchy, duchem ewangelicznym głęboko się przejęli,
a przez to zasłużyli na wysłuchanie próśb naszych, które pokornie
u stóp Twego Majestatu składamy. Amen.
“Dziękujemy Boże, że nam go dałeś” - Pogrzeb ks. Wojciecha Draba
2026-10-01 13:33
ks. Łukasz
ks. Łukasz Romańczuk
bp Marek Mendyk
W kościele śś. Piotra i Pawła w Kątach Wrocławskich odbył się pogrzeb ks. Wojciecha Draba, kapłana diecezji świdnickiej. Kapłana, który zmarł 21 września w wypadku na motocyklu żegnały tłumy duchownych i wiernych.
Mszy św. pogrzebowej przewodniczył bp Marek Mendyk, biskup diecezji świdnickiej. który już na wstępie podkreślił, że zmarły kapłan był człowiekiem głębokiej wiary, wrażliwości i dyskretnej, cichej służby.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.