Reklama

Niedziela Legnicka

Modlitwa w atmosferze nocy

Nocna pielgrzymka pokutno-błagalna w Legnicy świętuje jubileusz. Od 25 lat pątnicy pieszo wędrują z kościoła św. Jana Chrzciciela do bazyliki w Legnickim Polu, by modlić się za swoje rodziny, Legnicę, Ojczyznę i świat.

Niedziela legnicka 45/2025, str. VI

[ TEMATY ]

legnickie pole

Uczestnicy pielgrzymki

Noc jest przestrzenią do zadumy, refleksji i skupienia

Noc jest przestrzenią do zadumy, refleksji i skupienia

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Wędrowanie odbywa się w każdą pierwszą sobotę miesiąca, od kwietnia do listopada. Pielgrzymkę rozpoczyna o godz. 21 Msza św. w kościele św. Jana Chrzciciela. O godz. 23 pątnicy ruszają ulicami Legnicy w drogę do Legnickiego Pola. Trasa liczy ok. 17 km. Przewodnikami pielgrzymki są ojcowie franciszkanie, a także kapłani diecezjalni.

– Po drodze mijamy Zamek Piastowski, z którego już w średniowieczu wychodziły pielgrzymki – opowiada Marek Borawski z Maryjnej Wspólnoty Modlitewnej. – Następnie przechodzimy obok Sanktuarium św. Jacka, miejsca cudu eucharystycznego i zatrzymujemy się w kościele Najświętszego Serca Pana Jezusa. Tam po krótkiej modlitwie i odpoczynku wyruszamy w kierunku Koskowic, by w tamtejszym kościele odprawić Drogę Krzyżową – dodaje. – To pielgrzymowanie bardzo ubogaca człowieka. Jest nas duża grupa, razem się modlimy za innych, za miasto, za chorych i cierpiących. Najbardziej pamiętam piękne noce letnie, kiedy niebo było kościołem, bo tyle było gwiazd. A potem Msza św. w bazylice w Legnickim Polu. Cisza w przyrodzie i tylko my w kościele – piękne doświadczenie – opowiada p. Janina Odzierejko, która ponad 20 lat chodziła na pielgrzymkę.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Co miesiąc na pielgrzymkowy szlak wyrusza około 80 osób. – Są to nie tylko mieszkańcy Legnicy, wędrują z nami także osoby, które przyjeżdżają z różnych stron Dolnego Śląska i Polski. Mieliśmy raz pielgrzyma z Nowego Jorku – podkreśla Joanna Pacanowska, która do maryjnej wspólnoty należy od 4 lat. – Dla mnie ta pielgrzymka to błogosławiony czas. W tej nocnej ciszy jest przestrzeń do zadumy, refleksji i skupienia na modlitwie, zwłaszcza, że pierwsza sobota miesiąca poświęcona jest Maryi, która objawiając się trojgu dzieciom 13 maja 1917 r. w Fatimie, prosiła o codzienną modlitwę różańcową o pokój na świecie i poleciła, aby odprawiać nabożeństwo 5 pierwszych sobót miesiąca. Nie wyobrażam sobie nie uczestniczyć w tej pielgrzymce – dodaje p. Joanna.

– Na czele pielgrzymki zawsze niesiemy krzyż – mówi Wiktor Garbera. – Ten znak w drodze może nieść każdy, kto tylko chce i nigdy nie brakuje chętnych. Warto chociaż raz wybrać się, by doświadczyć tego niezwykłego pielgrzymowania – dodaje. 1 listopada zakończyło się tegoroczne wędrowanie. Od grudnia do marca pielgrzymi spotykać się będą na modlitwie w pierwszą sobotę miesiąca w kościele św. Jana Chrzciciela w Legnicy. Na pielgrzymkowy szlak wracają w kwietniu 2026 r.

2025-11-04 13:47

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

O beatyfikacji na konferencji prasowej

Przed planowanym na 5 czerwca, otwartym procesem beatyfikacyjnym w Legnickim Polu, poległego tam w 1241 r. księcia Henryka Pobożnego, 1 czerwca odbyła się konferencja prasowa.

Uroczystość rozpocznie się o godz. 17.00 Eucharystią w bazylice pw. Podwyższenia Krzyża św. w Legnickim Polu, której przewodniczyć będzie biskup legnicki Zbigniew Kiernikowski. Druga część będzie miała miejsce w znajdującym się w tej miejscowości średniowiecznym kościele pw. Świętej Trójcy i Najświętszej Maryi Panny, usytuowanym według przekazów historycznych w miejscu odnalezienia ciała księcia Henryka, który zginął w Bitwie pod Legnicą, w obronie chrześcijaństwa w bitwie z Tatarami. Obecnie kościół ten jest w posiadaniu legnickiego Muzeum.
CZYTAJ DALEJ

Św. Teresa od Dzieciątka Jezus - "Moim powołaniem jest miłość"

Niedziela łódzka 22/2003

[ TEMATY ]

św. Teresa z Lisieux

Adobe Stock

Św. Teresa z Lisieux

Św. Teresa z Lisieux

O św. Teresie od Dzieciątka Jezus i Najświętszego Oblicza, karmelitance z Lisieux we Francji, powstały już opasłe tomy rozpraw teologicznych. W tym skromnym artykule pragnę zachęcić czytelników do przyjaźni z tą wielką świętą końca XIX w., która także dziś może stać się dla wielu ludzi przewodniczką na krętych drogach życia. Może także pomóc w zweryfikowaniu własnego stosunku do Pana Boga, relacji z Nim, Jego obrazu, który nosimy w sobie.

Życie św. Teresy daje się streścić w jednym słowie: miłość. Miłość była jej głównym posłannictwem, treścią i celem jej życia. Według św. Teresy, najważniejsze to wiedzieć, że jest się kochanym, i kochać. Prawda to, jak może się wydawać, banalna, ale aby dojść do takiego wniosku, trzeba w pełni zaakceptować siebie. Św. Teresie wcale nie było łatwo tego dokonać. Miała niesforny charakter. Była bardzo uparta, przewrażliwiona na swoim punkcie i spragniona uznania, łatwo ulegała emocjom. Wiedziała jednak, że tylko Bóg może dokonać w niej uzdrowienia, bo tylko On kocha miłością bez warunków. Dlatego zaufała Mu i pozwoliła się prowadzić, a to zaowocowało wyzwoleniem się od wszelkich trosk o samą siebie i uwierzeniem, że jest kochana taką, jaka jest. Miłość to dla św. Teresy "mała droga", jak zwykło się nazywać jej duchowy system przekonań, "droga zaufania małego dziecka, które bez obawy zasypia w ramionach Ojca". Św. Teresa ufała bowiem w miłość Boga i zdała się całkowicie na Niego. Chciała się stawać "mała" i wiedziała, że Bogu to się podoba, że On kocha jej słabości. Ona wskazała, na przekór panującemu długo i obecnemu często i dziś przekonaniu, że świętość nie jest dostępna jedynie dla wybranych, dla tych, którzy dokonują heroicznych czynów, ale jest w zasięgu wszystkich, nawet najmniejszych dusz kochających Boga i pragnących spełniać Jego wolę. Św. Teresa była przekonana, że to miłosierdzie Boga, a nie religijne zasługi, zaprowadzi ją do nieba. Św. Teresa chciała być aktywna nie w ćwiczeniu się w doskonałości, ale w sprawianiu Bogu przyjemności. Pragnęła robić wszystko nie dla zasług, ale po to, by Jemu było miło i dlatego mówiła: "Dzieci nie pracują, by zdobyć stanowisko, a jeżeli są grzeczne, to dla rozradowania rodziców; również nie trzeba pracować po to, by zostać świętym, ale aby sprawiać radość Panu Bogu". Św. Teresa przekonuje w ten sposób, że najważniejsze to wykonywać wszystko z miłości do Pana Boga. Taki stosunek trzeba mieć przede wszystkim do swoich codziennych obowiązków, które często są trudne, niepozorne i przesiąknięte rutyną. Nie jest jednak ważne, co robimy, ale czy wykonujemy to z miłością. Teresa mówiła, że "Jezus nie interesuje się wielkością naszych czynów ani nawet stopniem ich trudności, co miłością, która nas do nich przynagla". Przykład św. Teresy wskazuje na to, że usilne dążenie do doskonałości i przekonywanie innych, a zwłaszcza samego siebie, o swoich zasługach jest bezcelowe. Nigdy bowiem nie uda się nam dokonać takich czynów, które sprawią, że będziemy w pełni z siebie zadowoleni, jeśli nie przekonamy się, że Bóg nas kocha i akceptuje nasze słabości. Trzeba zgodzić się na swoją małość, bo to pozwoli Bogu działać w nas i przemieniać nasze życie. Św. Teresa chciała być słaba, bo wiedziała, że "moc w słabości się doskonali". Ta wielka święta, Doktor Kościoła, udowodniła, że można patrzeć na Boga jak na czułego, kochającego Ojca. Jednak trwanie w takim przekonaniu nie przyszło jej łatwo. Przeżywała wiele trudności w wierze, nieobce były jej niepokoje i wątpliwości, znała poczucie oddalenia od Boga. Dzięki temu może być nam, ludziom słabym, bardzo bliska. Jest także dowodem na to, że niepowodzenia i trudności są wpisane w życie każdego człowieka, nikt bowiem nie rodzi się święty, ale świętość wypracowuje się przez walkę z samym sobą, współpracę z łaską Bożą, wypełnianie woli Stwórcy. Teresa zrozumiała najgłębszą prawdę o Bogu zawartą w Biblii - że jest On miłością - i dlatego spośród licznych powołań, które odczuwała, wybrała jedno, mówiąc: "Moim powołaniem jest miłość", a w innym miejscu: "W sercu Kościoła, mojej Matki, będę miłością".
CZYTAJ DALEJ

Ponad 700 dzieci wołało z Papieżem: obdarz nas pokojem!

2026-10-01 19:08

[ TEMATY ]

dzieci

różaniec

Ogrody Watykańskie

Papież Leon XIV

@Vatican Media

Różaniec z papieżem

Różaniec z papieżem

Dzieci z Włoch, Pakistanu, Syrii, Niemiec i Argentyny, Brazylii, Portugalii, Szwajcarii i Ukrainy modliły się z Leonem XIV w Ogrodach Watykańskich o pokój dla najmłodszych dotkniętych wojną. Około tysiąca uczestników spotkania włączyło się w inicjatywę „Milion dzieci modli się na różańcu”. „Pomyślcie: pięćdziesiąt milionów «Zdrowaś Maryjo», które wznoszą się ku Niebu z prośbą o pokój” - mówił Papież.

Dzieci z różnych krajów i kontynentów, różne języki, a jedna modlitwa. Przy Grocie Matki Bożej z Lourdes w Ogrodach Watykańskich najmłodsi zgromadzili się wokół Leona XIV, aby prosić o pokój. Były kwiaty składane jako znak miłości, zapalone światła i Różaniec. Szczególne miejsce w tej modlitwie zajęły dzieci, które każdego dnia doświadczają wojny.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję