Reklama

Niedziela Sandomierska

Cyfrowe skarby Sandomierza

Od momentu powstania odnotowaliśmy niemal dziesięć milionów unikalnych wizyt, co pokazuje, że zainteresowanie tymi zbiorami stale rośnie – zaznacza ks. Piotr Tylec dyrektor Biblioteki Diecezjalnej.

Niedziela sandomierska 46/2025, str. V

[ TEMATY ]

Sandomierz

Archiwum biblioteki

Serwis Cyfrowej Biblioteki zabezpiecza i udostępnia unikatowe zabytki piśmiennictwa

Serwis Cyfrowej Biblioteki zabezpiecza i udostępnia unikatowe zabytki piśmiennictwa

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Inicjatywa została zrealizowana dzięki dofinansowaniu Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego w ramach programu Kultura Cyfrowa. Uzyskane środki w wysokości 50 tys. zł przeznaczono na zadanie „Rozwój Cyfrowej Biblioteki Diecezjalnej w Sandomierzu. Digitalizacja i udostępnienie zbioru rękopisów”. Łączny koszt przedsięwzięcia wyniósł 62 780 zł. Jak podkreśla ks. Piotr Tylec, dyrektor Biblioteki Diecezjalnej w Sandomierzu, głównym celem projektu było dalsze unowocześnienie i rozwój infrastruktury cyfrowej oraz zwiększenie atrakcyjności serwisu.

– Nasza biblioteka cyfrowa funkcjonuje już od ponad 15 lat. To ogromny dorobek, który nieustannie staramy się rozwijać. Dzięki wsparciu ministerialnemu mogliśmy nie tylko poszerzyć przestrzeń dyskową i zmodernizować zaplecze techniczne, ale też udostępnić kolejne, niezwykle cenne rękopisy – mówi ks. Tylec.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Cyfrowa Biblioteka Diecezjalna w Sandomierzu rozpoczęła działalność pod koniec 2008 r., kiedy zainstalowano pierwszą infrastrukturę umożliwiającą przechowywanie i publikowanie zdigitalizowanych obiektów. Już w styczniu 2009 r. opublikowano pierwsze skany. Od tamtego czasu w repozytorium znalazło się 2 677 obiektów, w tym manuskrypty średniowieczne, nowożytne rękopisy, inkunabuły, starodruki, książki i czasopisma z XIX i XX wieku, dokumenty pergaminowe, archiwalia oraz muzykalia. Ze względu na ciągle rosnącą liczbę materiałów konieczne było powiększenie zasobów pamięci masowej. W ramach tegorocznego projektu zakupiono nową macierz dyskową, na której przechowywane są najnowsze pliki. Serwis działa w oparciu o oprogramowanie dLibra, które od momentu uruchomienia było już sześciokrotnie aktualizowane.

– Nasza biblioteka cyfrowa ma dziś charakter w pełni otwarty. Każdy użytkownik może z niej korzystać bezpłatnie, z dowolnego miejsca na świecie. Od momentu powstania odnotowaliśmy niemal dziesięć milionów unikalnych wizyt, co pokazuje, że zainteresowanie tymi zbiorami stale rośnie – zaznacza dyrektor biblioteki.

W 2025 r. w ramach projektu zdigitalizowano i udostępniono 47 obiektów rękopiśmiennych. Wśród nich znalazł się m.in. średniowieczny kodeks zawierający anonimowy komentarz do listów św. Pawła oraz kilkadziesiąt książek rękopiśmiennych – utwory literackie, dzieła filozoficzne i prawnicze, poradniki i receptariusze, w tym teksty dotyczące ziołolecznictwa. Szczególną wartość posiada rękopis z księgozbioru sandomierskich benedyktynek zatytułowany Szkoła serdeczna – najprawdopodobniej jedyne i bardzo wczesne tłumaczenie na język polski dzieła belgijskiego mnicha Benedykta van Haeftena z 1629 r., propagującego kult Najświętszego Serca Jezusowego.

– Ten manuskrypt to prawdziwa perełka. Zachował kompletność wszystkich emblematów – połączeń tekstu z grafiką – względem łacińskiego oryginału. To świadectwo wysokiej kultury umysłowej sandomierskich benedyktynek i kunsztu tłumaczy, najprawdopodobniej związanych z jezuitami – wyjaśnia ks. Piotr Tylec.

Reklama

Wśród udostępnionych materiałów znajdują się również dokumenty źródłowe dotyczące dziejów zgromadzeń zakonnych, m.in. pijarów i reformatów, a także materiały o parafiach i miejscowościach ziemi sandomierskiej – m.in. Tuligłowy, Szewna i Janików. Cennym uzupełnieniem są również księgi metrykalne z parafii Cerekiew, Kraśnik oraz kościoła filialnego w Kluczkowicach z XVII-XVIII wieku.

Połowa z tych zabytków przeszła przed digitalizacją konserwatorskie przygotowanie: oczyszczenie, prasowanie kart i podklejenie uszkodzonych fragmentów.

– Dzięki tym zabiegom udało się nie tylko udostępnić rękopisy w sieci, ale też skutecznie je zabezpieczyć na przyszłość – dodaje ks. Tylec.

Różnorodny charakter opublikowanych zbiorów sprawia, że Cyfrowa Biblioteka Diecezjalna w Sandomierzu staje się coraz cenniejszym źródłem nie tylko dla badaczy, ale także dla pasjonatów historii regionu, genealogów i miłośników dawnego piśmiennictwa.

2025-11-10 13:59

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Klasztorne skarby

Niedziela sandomierska 28/2021, str. VI

[ TEMATY ]

Sandomierz

Muzeum Diecezjalne

Urszula Stępień

Katalog sióstr

Katalog sióstr

Muzeum Diecezjalne w Sandomierzu skrywa pamiątki po siostrach benedyktynkach, które miały klasztor w mieście.

Po kasacie w 1903 r. klasztoru Panien Benedyktynek w Sandomierzu dawny klasztor wraz z kościołem św. Michała został siedzibą seminarium duchownego. Obrazy, elementy rzeźbiarskie, hafty, dawne naczynia z klasztornej kuchni, meble, wagi z klasztornej apteki przekazane zostało do zbiorów Muzeum Diecezjalnego, które miało wówczas siedzibę w seminarium.
CZYTAJ DALEJ

775-lecie szkaplerza karmelitańskiego

2026-07-13 06:59

[ TEMATY ]

szkaplerz

Matka Boża Szkaplerzna

Karol Porwich/Niedziela

Nabożeństwo szkaplerzne jest jedną z najpopularniejszych form kultu Matki Bożej w Kościele katolickim obok różańca. W tym roku przypada 775. rocznica, kiedy generał karmelitów św. Szymon Stock w Aylesford w Anglii podczas objawień otrzymał od Maryi szkaplerz.

Święto Matki Bożej z Góry Karmel karmelici obchodzą od XIV wieku. Dla całego Kościoła zatwierdził je w 1726 r. papież Benedykt XIII. W Polsce znane jest pod nazwą Matki Bożej Szkaplerznej i obchodzone jest 16 lipca, na pamiątkę zjawienia się Maryi w 1251 r. ówczesnemu generałowi karmelitów o. Szymonowi Stockowi, który modlił się o pomoc dla zakonu. Dekret soboru laterańskiego IV (1215 r.) zabraniał zakładania nowych zakonów i nie uznawał istnienia tych, które nie były oparte na regule zaaprobowanej przez Kościół, a do takich należał wówczas m.in. zakon karmelitów.
CZYTAJ DALEJ

Pieszo do Asyżu - część 6

2026-07-13 16:58

Ks. Łukasz Romańczuk

W drodze do Asyżu

W drodze do Asyżu

Szósty dzień zapowiadał się na bardzo intensywny. Widać było, że na pielgrzymów czeka trudny odcinek drogi. Rzeczywistość okazała się prawie inna, a na końcu padały słowa: “Jak było pięknie”.

Pierwsza część drogi przebiegała przez trzy miejscowości połączone ze sobą. W Gubbio znajduje się wiele kościołów, ale na trasie był tylko jeden, taki przy wejściu do parku. Widać, że miał swoją piękną historię, a jest także odwiedzany przez pielgrzymujących do Asyżu, o czym świadczą wpisy w księdze pamiątkowej. Zasadniczo mapa wskazywała, że nic szczególnego w tej części drogi nie miało być. W zasadzie nie było, oprócz tego, że na jednym wzniesieniu obok drzewa wisiała kartka w języku angielskim, aby w razie chęci na kawę, czy wodę zadzwonić w dzwonek. Mając świadomość drogi i dalszej leśnej drogi, nie było lepszej opcji jak skorzystać. Młody Włoch, prowadzący w tym miejscu dom agroturystyczny, z radością przygotował kawę, która dodała energii na dalszą drogę- ostro w górę. Na trasie, już poza cywilizacją, znajdował się Erem San Pietro in Vigneto. To było na 16 km. Bardzo piękne i gościnne miejsce, gdzie służbę dla pielgrzymów odbywają wolontariusze. Szef, pan Benedetto, na starcie częstuje zimną wodą i espresso. A w tym miejscu odpoczynku można było spotkać innych pielgrzymów m.in. z Chorwacji. Zaskoczyło mnie bardzo, gdy usłyszałem łamany język polski. Była to siostra zakonna, która wraz z grupą włoską podąża także do Asyżu. (Jeżeli dobrze zrozumiałem). Po krótkim odpoczynku przyszła pora na ostatni etap. Najtrudniejszy, ale bardzo malowniczy. Jezioro di Valfabbrica dodawało uroku pięknym, górskim widokom. Minusem było to, że ¾ tego etapu szło się ostro w górę. Pod koniec drogi czekała mnie miła niespodzianka. Wyczerpany kilkoma kilometrami w górę, nagle dotarłem do zabudowań. Starsze małżeństwo zaczęło machać do mnie, żebym usiadł i odpoczął. Skorzystałem z tego zaproszenia. Niestety niefortunnie promienie słoneczne, a było w tym momencie tylko 31 stopni, zaczęły nagrzewać moją sutannę, lecz udało mi się wygospodarować kawałek cienia pod parasolem. Pani gospodyni zaproponowała tradycyjną włoską kawę, z domu słychać było intro “Mody na sukces”, gospodarz wskazał mi źródełko z chłodną wodą dla pielgrzymów. Dowiedziałem się, że w ich parafii posługuje ksiądz z Polski, ksiądz Krzysztof i, że bardzo tego kapłana szanują, wręcz kochają. Miło słyszeć takie słowa. Nie można też nadużywać gościnności, więc po wypiciu kawy i krótkiej rozmowie poszedłem dalej, w górę, kończąc ten etap drogi. Na zakończenie dnia Eucharystia. Asyż coraz bliżej.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję