Reklama

Warto zobaczyć

Jedziemy do wód

To określenie oznaczało wyjazd na kurację leczniczą do uzdrowiska. Z 45 dziś funkcjonujących przedstawiamy wybrane.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Początki medycyny uzdrowiskowej sięgają czasów starożytnych. W Grecji, Egipcie czy Rzymie stosowano wodolecznicze kąpiele w celu utrwalenia lub poprawy swojego stanu zdrowia. Odrodzenie balneologii w Europie nastąpiło na przełomie XVIII i XIX wieku. Także w Polsce historia uzdrowisk jest bardzo długa i bogata. W miejscach występowania naturalnych wód mineralnych lub źródlanych (do picia lub do kąpieli), a także specyficznego mikroklimatu otwierano zakłady lecznicze. Powstawała infrastruktura sprzyjająca regeneracji i odpoczynkowi. Dziś na trenie naszego kraju jest 45 uzdrowisk pozwalających na leczenie i rehabilitację na poziomie europejskim.

Krynica-Zdrój

Reklama

To położone w Beskidzie Sądeckim (województwo małopolskie) uzdrowisko jest chyba najsłynniejsze w Polsce. To tutaj praktykował jeden z twórców polskiej balneologii – profesor Uniwersytetu Jagiellońskiego Józef Dietl. Stare Łazienki Mineralne, Stare Łazienki Borowinowe, Pijalnia Główna czy Nowy Dom Zdrojowy wyryły piętno na architektonicznej mapie miasta i regionu. Tutaj w XIX stuleciu bywali najwięksi polscy pisarze, malarze i poeci, a w okresie międzywojennym Krynica stała się najmodniejszym kurortem uzdrowiskowym wśród polskich elit. Leczy się tu schorzenia głównie związane z układami oddechowym, pokarmowym, krążenia, z chorobami reumatologicznymi, przemiany materii (w tym cukrzycą i otyłością), a także chorobami narządu ruchu, neurologicznymi, nerek i dróg moczowych.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Szczawno-Zdrój

Położone u stóp starego Chełmca (Dolny Śląsk) miasteczko jest hojnie obdarzone przez naturę w przepiękne krajobrazy, łagodny podgórski mikroklimat, czyste powietrze, wody mineralne. Już w średniowieczu zachwalano tutejsze wody lecznicze. Atrakcją miejscowości są park zdrojowy z teatrem, pijalnia wód i hala spacerowa, która została wybudowana obok pijalni wód dla wygody kuracjuszy. Zachwycają zabytkowe wille i pensjonaty. Warto też obejrzeć piękny folwark z uroczym dworkiem w szwajcarskim stylu. Kuracji poddają się tu cierpiący z powodu schorzeń narządu ruchu, takich jak reumatoidalne zapalenie stawów, osteoporoza, zmiany zwyrodnieniowe kręgosłupa i stawów czy stany po złamaniach kości.

Busko-Zdrój

Położone w sercu Polski (województwo świętokrzyskie) uzdrowisko powstało w pierwszej połowie XIX wieku. W 1836 r. oddano do użytku gmach zdrojowy, tzw. Łazienki (obecnie sanatorium „Marconi”), i otwarto Zakład Zdrojowy. Rozbudowa uzdrowiska nastąpiła w latach 60. XX wieku. Wokół parku zdrojowego powstawało wiele nowych sanatoriów i pensjonatów prywatnych. Buski park oraz starówka zdrojowa z promenadą to jedno z piękniejszych miejscc na ziemi świętokrzyskiej. Wykorzystując unikalne wody siarczkowe, w Busku-Zdroju leczy się głównie schorzenia ortopedyczno-urazowe, reumatologiczne, neurologiczne, kardiologiczne i dermatologiczne.

Międzyzdroje

Reklama

To jedno z najpiękniejszych nadmorskich uzdrowisk (województwo zachodniopomorskie). Oferuje nie tylko malownicze widoki, ale także zdrowotne walory, które wynikają z obecności wód mineralnych i mikroklimatu nadmorskiego. Szerokie, piaszczyste plaże i wspaniały mikroklimat zachęcają do kąpieli morskich oraz słonecznych. Promenada przebiega w okolicy Parku Zdrojowego i tutejszego amfiteatru, a wzdłuż niej stoją zabytkowe, pięknie utrzymane pensjonaty.

Kuracji poddają się tu cierpiący głównie z powodu chorób układu oddechowego (astma, nieżyty, rozedma płuc), schorzeń układu krążenia, reumatologicznych, ortopedycznych i dermatologicznych. Wykorzystując specyficzny mikroklimat, jod i wody lecznicze, wspomaga się tu także leczenie otyłości.

Polańczyk

To młode uzdrowisko położone w sercu Bieszczad (województwo podkarpackie). W latach 60. ubiegłego wieku w Bieszczadach zalano znaczny obszar wodą, tworząc Jezioro Solińskie. Utworzył się tu leczniczy klimat. W Polańczyku zaczęto robić odwierty i odkryto zdrowe wody mineralne. Zbudowano sanatoria i domy wczasowe. Cała baza sanatoryjno-wypoczynkowa znajduje się na przepięknym półwyspie, wcinającym się głęboko w wody solińskiego akwenu. W 1999 r. Polańczyk uzyskał status uzdrowiska. Leczy się tu głównie schorzenia: ortopedyczno-urazowe, reumatyczne, kardiologiczne, górnych dróg oddechowych, endokrynologiczne.

2026-01-13 14:30

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Kraków/ Kardynał Grzegorz Ryś otworzył II Synod Archidiecezji Krakowskiej

2026-03-14 20:23

[ TEMATY ]

synod

PAP

Podczas nabożeństwa w Sanktuarium im. Jana Pawła II w Łagiewnikach w Krakowie kardynał Grzegorz Ryś podpisał dekret inaugurujący II Synod Duszpasterski Archidiecezji Krakowskiej. - Trzeba bojaźni Bożej na progu synodu, ale trzeba też wielkiej radości, że się wydarza – powiedział.

Nabożeństwem w Sanktuarium im. Jana Pawła II w Łagiewnikach oficjalnie rozpoczął się w sobotę II Synod Duszpasterski Archidiecezji Krakowskiej. Mszę pod przewodnictwem metropolity krakowskiej kard. Grzegorza Rysia koncelebrował m.in. kard. Stanisław Dziwisz i kard. Mario Grech, któremu papież Franciszek i Leon XIV zlecili prowadzenie synodu w całym Kościele, a także licznie zgromadzeni duchowni, reprezentujący parafie z całej archidiecezji. W mszy licznie wzięli udział także wierni.
CZYTAJ DALEJ

Dopóki nie spotkam Boga, jestem niewidomy

2026-03-09 11:09

[ TEMATY ]

rozważania

O. prof. Zdzisław Kijas

Emmanuel Tzanes/pl.wikipedia.org

Dopóki nie spotkam Boga, jestem niewidomy, żyję życiem połowicznym. Odradzam się do pełni życia dopiero wtedy, kiedy spotkam się z Bogiem, kiedy stanę przed Nim w prawdzie, pokażę Mu się takim, jaki jestem, niczego nie ukrywając. Bóg jest światłością świata – i moją. Pokaże to noc paschalna, która zajaśnieje pełnią światła.

Jezus, przechodząc, ujrzał pewnego człowieka, niewidomego od urodzenia. Uczniowie Jego zadali Mu pytanie: «Rabbi, kto zgrzeszył, że się urodził niewidomy – on czy jego rodzice?» Jezus odpowiedział: «Ani on nie zgrzeszył, ani rodzice jego, ale stało się tak, aby się na nim objawiły sprawy Boże. Trzeba nam pełnić dzieła Tego, który Mnie posłał, dopóki jest dzień. Nadchodzi noc, kiedy nikt nie będzie mógł działać. Jak długo jestem na świecie, jestem światłością świata». To powiedziawszy, splunął na ziemię, uczynił błoto ze śliny i nałożył je na oczy niewidomego, i rzekł do niego: «Idź, obmyj się w sadzawce Siloam» – co się tłumaczy: Posłany. On więc odszedł, obmył się i wrócił, widząc. A sąsiedzi i ci, którzy przedtem widywali go jako żebraka, mówili: «Czyż to nie jest ten, który siedzi i żebrze?» Jedni twierdzili: «Tak, to jest ten», a inni przeczyli: «Nie, jest tylko do tamtego podobny». On zaś mówił: «To ja jestem». Mówili więc do niego: «Jakżeż oczy ci się otworzyły?» On odpowiedział: «Człowiek, zwany Jezusem, uczynił błoto, pomazał moje oczy i rzekł do mnie: „Idź do sadzawki Siloam i obmyj się”. Poszedłem więc, obmyłem się i przejrzałem». Rzekli do niego: «Gdzież On jest?» Odrzekł: «Nie wiem». Zaprowadzili więc tego człowieka, niedawno jeszcze niewidomego, do faryzeuszów. A tego dnia, w którym Jezus uczynił błoto i otworzył mu oczy, był szabat. I znów faryzeusze pytali go o to, w jaki sposób przejrzał. Powiedział do nich: «Położył mi błoto na oczy, obmyłem się i widzę». Niektórzy więc spośród faryzeuszów rzekli: «Człowiek ten nie jest od Boga, bo nie zachowuje szabatu». Inni powiedzieli: «Ale w jaki sposób człowiek grzeszny może czynić takie znaki?» I powstał wśród nich rozłam. Ponownie więc zwrócili się do niewidomego: «A ty, co o Nim mówisz, jako że ci otworzył oczy?» Odpowiedział: «To prorok». Żydzi jednak nie uwierzyli, że był niewidomy i że przejrzał, aż przywołali rodziców tego, który przejrzał; i wypytywali ich, mówiąc: «Czy waszym synem jest ten, o którym twierdzicie, że się niewidomy urodził? W jaki to sposób teraz widzi?» Rodzice zaś jego tak odpowiedzieli: «Wiemy, że to jest nasz syn i że się urodził niewidomy. Nie wiemy, jak się to stało, że teraz widzi; nie wiemy także, kto mu otworzył oczy. Zapytajcie jego samego, ma swoje lata, będzie mówił sam za siebie». Tak powiedzieli jego rodzice, gdyż bali się Żydów. Żydzi bowiem już postanowili, że gdy ktoś uzna Jezusa za Mesjasza, zostanie wyłączony z synagogi. Oto dlaczego powiedzieli jego rodzice: «Ma swoje lata, jego samego zapytajcie». Znowu więc przywołali tego człowieka, który był niewidomy, i rzekli do niego: «Oddaj chwałę Bogu. My wiemy, że człowiek ten jest grzesznikiem». Na to odpowiedział: «Czy On jest grzesznikiem, tego nie wiem. Jedno wiem: byłem niewidomy, a teraz widzę». Rzekli więc do niego: «Cóż ci uczynił? W jaki sposób otworzył ci oczy?» Odpowiedział im: «Już wam powiedziałem, a wy nie słuchaliście. Po co znowu chcecie słuchać? Czy i wy chcecie zostać Jego uczniami?» Wówczas go obrzucili obelgami i rzekli: «To ty jesteś Jego uczniem, a my jesteśmy uczniami Mojżesza. My wiemy, że Bóg przemówił do Mojżesza. Co do Niego zaś, to nie wiemy, skąd pochodzi». Na to odpowiedział im ów człowiek: «W tym wszystkim dziwne jest to, że wy nie wiecie, skąd pochodzi, a mnie oczy otworzył. Wiemy, że Bóg nie wysłuchuje grzeszników, ale wysłuchuje każdego, kto jest czcicielem Boga i pełni Jego wolę. Od wieków nie słyszano, aby ktoś otworzył oczy niewidomemu od urodzenia. Gdyby ten człowiek nie był od Boga, nie mógłby nic uczynić». Rzekli mu w odpowiedzi: «Cały urodziłeś się w grzechach, a nas pouczasz?» I wyrzucili go precz. Jezus usłyszał, że wyrzucili go precz, i spotkawszy go, rzekł do niego: «Czy ty wierzysz w Syna Człowieczego?» On odpowiedział: «A któż to jest, Panie, abym w Niego uwierzył?» Rzekł do niego Jezus: «Jest nim Ten, którego widzisz i który mówi do ciebie». On zaś odpowiedział: «Wierzę, Panie!» i oddał Mu pokłon. A Jezus rzekł: «Przyszedłem na ten świat, aby przeprowadzić sąd, żeby ci, którzy nie widzą, przejrzeli, a ci, którzy widzą, stali się niewidomymi». Usłyszeli to niektórzy faryzeusze, którzy z Nim byli, i rzekli do Niego: «Czyż i my jesteśmy niewidomi?» Jezus powiedział do nich: «Gdybyście byli niewidomi, nie mielibyście grzechu, ale ponieważ mówicie: „Widzimy”, grzech wasz trwa nadal».
CZYTAJ DALEJ

Franciszkanin z Libanu: ludzie się boją, w kraju nie ma już bezpiecznych miejsc

2026-03-15 12:48

[ TEMATY ]

Liban

PAP/EPA/ATEF SAFADI

Cały Liban przestał być bezpiecznym miejscem. Ostrzeliwane są nie tylko tereny zajmowane przez bojówki Hezbollahu, ale wioski i miasta w całym kraju. „Wśród przesiedleńców panuje ogromny strach, bo nigdy nie wiadomo, co może się wydarzyć, sprawiając, że bezpieczne miejsce w jednej chwili stanie się śmiertelną pułapką” - mówi brat Tony Choukri. Franciszkanin z Kustodii Ziemi Świętej jest gwardianem klasztoru św. Józefa w Bejrucie.

Od pierwszych godzin wojny, franciszkanie otworzyli swój klasztor i przylegające do niego budynki duszpasterskie dla potrzebujących. „Będziemy nadal przyjmować tych, którzy są w potrzebie - zapewnia zakonnik. - Dość już tego cierpienia, człowiek nie jest przedmiotem, śmierć nie jest ani środkiem, ani narzędziem do zmiany strategii, demografii i granic”.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję