Reklama

Felietony

„Tak” dla życia

Każdy człowiek, niezależnie od sposobu poczęcia, ma niezbywalną ludzką godność i prawo do życia.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Jednym z najważniejszych i najpiękniejszych zadań w posłudze kapłańskiej jest towarzyszenie młodym ludziom w rozeznawaniu powołania. Zazwyczaj nie jest to łatwe, ponieważ wielu dotyka kryzys tożsamości, a co za tym idzie – pokusa beznadziei, pustki i lęku przed podejmowaniem życiowych decyzji. Powszechne jest więc zjawisko życia na próbę, miłości na próbę, powołania na próbę...

Wielu odkłada decyzję o macierzyństwie i ojcostwie oraz ogranicza dzietność do jednego, ewentualnie dwojga dzieci. W społeczeństwie dominuje brak zrozumienia dla bardziej hojnego otwarcia się na życie, a jednocześnie zwiększa się liczba par mających trudności z przekazaniem życia. Wobec tego pojawia się pokusa sięgnięcia po wszelkie środki, aby to pragnienie zrealizować. W niektórych rejonach świata dziecko staje się towarem, który można zamówić zgodnie z oczekiwaniami nabywców, do czego wynajmuje się surogatkę, która dziecko urodzi. Cel – którym jest spełnienie naturalnej potrzeby rodzicielstwa – osiąga się wówczas metodami uwłaczającymi godności człowieka. Niestety, współczesna mentalność, charakteryzująca się indywidualistycznie rozumianym prawem do szczęścia, coraz bardziej przesuwa granice akceptacji takich praktyk. To samo możemy powiedzieć o in vitro, które jest metodą pozaustrojowego zapłodnienia. Polega ona na powołaniu do istnienia in vitro (czyli dosłownie na szkle) więcej istnień ludzkich przy użyciu materiału pobranego od pary mającej zostać rodzicami, a w przypadku niewłaściwych parametrów medycznych przy użyciu materiału pochodzącego od dawcy czy dawców. Przy tej procedurze zazwyczaj dokonuje się transferu do organizmu kobiety jednego, a przy kolejnych próbach nawet kilku zarodków powstałych w laboratorium. Jeśli wówczas dojdzie do zagnieżdżenia, a ciąża mnoga obciążona jest podwyższonym ryzykiem, to dokonuje się aborcji selektywnej, by pozwolić się urodzić jednemu dziecku. W procedurze in vitro dochodzi także do mrożenia nadliczbowych embrionów do ewentualnego późniejszego ich wykorzystania. Mamy więc do czynienia z powoływaniem do istnienia wielu istnień ludzkich w celu osiągnięcia efektu w postaci jednego dziecka. Zresztą często cel ten nie zostaje osiągnięty, ponieważ skuteczność metody nie jest wysoka. Może nas razić użyty powyżej techniczny i zimny język, ale niestety, metoda ta dehumanizuje. Mimo tego jednak każdy człowiek, niezależnie od sposobu poczęcia – na skutek aktu seksualnego rodziców, metody in vitro, a nawet gwałtu – ma niezbywalną ludzką godność i prawo do życia. Sam Bóg nie zawiesza zasad panujących w naturze, nawet jeśli człowiek wbrew Jego woli uzurpuje sobie prawo do sięgania po owoc z drzewa życia. Metoda in vitro ma także wiele innych mankamentów natury psychologicznej, medycznej i ekonomicznej. Przede wszystkim jednak z powodu śmierci wielu istnień ludzkich, które są konsekwencją jej stosowania, nie może być moralnie zaakceptowana. To stanowisko Kościoła – niestety, nie zawsze znane, a przez nas, duszpasterzy, nie zawsze tłumaczone – było wielokrotnie przypominane przez Kościół, w tym przez św. Jana Pawła II w encyklice Evangelium vitae.

Kościół nie zostawia małżonków borykających się z trudnościami. Wskazuje m.in. na etyczną alternatywę dla in vitro w postaci naprotechnologii. Jako proboszcz staram się pomagać takim małżonkom przez modlitwę oraz przekazanie kontaktu do specjalistów. Są sytuacje, w których żadne metody nie są w stanie sprostać ludzkim oczekiwaniom. Ale oprócz poczęcia dziecka w łonie kobiety rodzice mogą je począć w sercu. Tak mówią ci, którzy decydują się na adopcję dziecka. To postawa piękna, szlachetna i etyczna.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2026-03-17 11:25

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Konfesjonał

Być może ucieczka przed prawdą o własnej słabości jest źródłem pomysłów niektórych polityków, aby ograniczyć korzystanie ze spowiedzi, a nawet zakazać go osobom niepełnoletnim.

Przed kilkoma miesiącami zmieniliśmy w kościele konfesjonały. Decyzja była podyktowana względami estetycznymi i praktycznymi. Wcześniej, w ramach montażu ogrzewania podłogowego i remontu świątyni, zainstalowaliśmy nowe jesionowe ławki. Konfesjonały zostały zatem wykonane z tego samego drewna. Drugi, ważniejszy powód – to troska o komfort penitentów i kapłanów słuchających spowiedzi. Nowe konfesjonały są bowiem zabudowane i wyciszone, aby osoby, które słabo słyszą, mogły bez problemu z tego sakramentu korzystać.
CZYTAJ DALEJ

Nawrocki mocno: Berek „przysięgał, ale na pewno nie przed prezydentem RP”

2026-10-14 13:52

[ TEMATY ]

Prezydent Karol Nawrocki

Maciej Berek

PAP

Prezydent Karol Nawrocki

Prezydent Karol Nawrocki

Prezydent Karol Nawrocki powiedział, że „nie wie, przed kim” Maciej Berek „przysięgał, ale na pewno nie przed prezydentem RP”. A jeżeli nie dokonał tej oczywistej formalności, to z całą pewnością nie jest sędzią TK - stwierdził.

Podczas konferencji po spotkaniu z prezydentem Czarnogóry, prezydent Nawrocki został zapytany o to, że wybrany przez Sejm we wrześniu na sędziego TK Maciej Berek, złożył w środę rano w Sejmie tzw. "ślubowanie" z formułą „wobec prezydenta”.
CZYTAJ DALEJ

Bez imion, ale nie bez pamięci. Pogrzeb siedmiorga dzieci w Świdnicy

2026-10-15 11:39

[ TEMATY ]

Świdnica

Dzień Dziecka Utraconego

ks. Mirosław Rakoczy

ks. Mirosław Benedyk/Niedziela

Ks. Mirosław Rakoczy podczas pochówku siedmiorga dzieci zmarłych przed narodzeniem.

Ks. Mirosław Rakoczy podczas pochówku siedmiorga dzieci zmarłych przed narodzeniem.

Jedna niewielka biała trumna, siedmioro dzieci i modlitwa tych, którzy przyszli je pożegnać. 15 października, w Dniu Dziecka Utraconego, na cmentarzu komunalnym przy ul. Słowiańskiej w Świdnicy odbył się pochówek dzieci zmarłych w okresie prenatalnym. – Przede wszystkim nie są zapomniane przez Pana Boga – przypomniał ks. kan. Mirosław Rakoczy.

Obrzęd ostatniego pożegnania rozpoczął się w kaplicy cmentarnej. Modlitwie pogrzebowej przewodniczył ks. kan. Mirosław Rakoczy, diecezjalny duszpasterz rodzin. Wśród nielicznych uczestników byli Justyna i Paweł Dochniakowie z Diakonii Życia Ruchu Światło-Życie Diecezji Świdnickiej. W niewielkiej białej trumnie, udekorowanej kwiatami, spoczęły szczątki siedmiorga dzieci, które zmarły przed narodzeniem. Podczas liturgii odczytano fragment Ewangelii według św. Marka, w którym Jezus mówi: „Pozwólcie dzieciom przychodzić do Mnie, nie przeszkadzajcie im; do takich bowiem należy królestwo Boże”.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję