Reklama

Niedziela Lubelska

Wspólna troska

Wychowywanie dziecka to bardzo wdzięczna praca, która wymaga wiele trudu, ale przynosi ogromnie dużo radości – mówi s. Agnieszka Radziwanowska.

2026-06-16 14:47

Niedziela lubelska 25/2026, str. IV

[ TEMATY ]

Lublin

Paweł Wysoki

Teatr „Rodzice – Dzieciom” z okazji Dnia Dziecka wystawił „Królewnę Śnieżkę”

Teatr „Rodzice – Dzieciom” z okazji Dnia Dziecka wystawił „Królewnę Śnieżkę”

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Niemal w samym centrum Lublina od ponad 50 lat działa Przedszkole Integracyjne Niepubliczne Zgromadzenia Sióstr Ka- noniczek Ducha Świętego im. bł. Ojca Gwidona. Misją placówki jest wszechstronny rozwój dzieci, wychowanie w duchu miłości do Boga, bliźnich i Ojczyzny, wspomaganie w rozwoju dzieci o specjalnych potrzebach edukacyjnych oraz uczenie wrażliwości na potrzeby innych i gotowości do niesienia pomocy.

Jak w domu

W przedszkolu przy ul. Dymowskiego zabawa, nauka i wychowanie osadzone są na fundamencie chrześcijańskich wartości, a atmosfera przesiąknięta Bożą i ludzką miłością. – Nasz charyzmat to szeroko pojęta posługa miłosierdzia, a przedszkole jest dziełem, w którym realizujemy misję miłości miłosiernej. Nasz założyciel, bł. ojciec Gwidon z Montpellier, na pierwszej stronie „Reguły Zakonu” umieścił słowa Jezusa z Ewangelii św. Mateusza: „Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili” (Mt 25, 40). Te słowa wciąż są inspiracją dla naszej codziennej służby – mówi dyrektor s. Agnieszka Radziwanowska.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Wartością placówki jest systematyczna współpraca z rodziną. – Nasze przedszkole stawia na rozwój dziecka we współpracy z rodzicami. Oni są tutaj na co dzień, pomagają nam na różne sposoby, ale przede wszystkim uczestniczą w procesie dydaktyczno-wychowawczym swoich dzieci. Bez ich zaangażowania niewiele moglibyśmy zrobić – mówi siostra dyrektor. Jak wylicza, to nie tylko pomoc w organizacji cyklicznych przedszkolnych wydarzeń i uroczystości, ale przede wszystkim wspólne wychowanie dziecka i podążanie za jego potrzebami i możliwościami. – Wychowywanie dziecka to bardzo wdzięczna praca, która wymaga wiele trudu, ale przynosi ogromnie dużo radości – podkreśla s. Agnieszka Radziwanowska.

Inwestycja w przyszłość

Reklama

Pani Teresa, mama dwójki dzieci w wieku przedszkolnym i jednego kandydata na przedszkolaka, długo szukała odpowiedniego miejsca dla swoich skarbów. Gdy wraz z mężem dowiedziała się o placówce prowadzonej przez Zgromadzenie Sióstr Kanoniczek, nie zawahała się przenieść do niej starszego dziecka z innego przedszkola i zapisać młodszego. – Wśród znajomych była bardzo dobra opinia o tym miejscu; poza tym spotkaliśmy siostry na Marszu dla Życia i Rodziny. Podjęliśmy bardzo dobrą decyzję – mówi z przekonaniem. – Moje dzieci rozkwitły w tym przedszkolu. Siostry widzą w nich i potrafią wydobywać to, co najlepsze – podkreśla mama. Przyznaje, że jednym z podstawowych kryteriów, które jako rodzice postawili sobie przy wyborze placówki edukacyjnej, był jej katolicki charakter. – Jesteśmy osobami wierzącymi i chcieliśmy, żeby przedszkole było przedłużeniem tego, czego uczymy dzieci w naszym domu – mówi. – Już od roku mam tu dwójkę dzieci w różnych grupach i z radością obserwuję, że w każdym dziecku dostrzegane są dobre cechy, a siostry wyzwalają w nich dobro. Niezwykle cenne jest też indywidualne, spersonalizowane podejście do dzieci. Siostry oraz świeccy pracownicy zauważają i trudności, i potencjał, który jest w dzieciach. Gdy w kwietniu ubiegłego roku moje dzieci zaczęły przygodę z tym przedszkolem, nie musiały w grupach walczyć o swoje miejsce. Zostały ciepło przyjęte przez siostry i kolegów, jak oczekiwany gość w domu, jakby tu były od zawsze – dzieli się pani Teresa.

Bezpieczne schronienie

Pan Marek, ojciec dwóch córek, z których jedna już wyrosła z przedszkola, szukał takiego miejsca dla swoich dzieci, które ściśle współpracuje z rodzicami. – Bezcenna jest wspólna linia wychowawcza. Zarówno dla nas, rodziców, jak i dla sióstr, jest to oczywiste, że idziemy razem w tym samym kierunku. Poza tym jako rodzice jesteśmy regularnie obecni w życiu przedszkola i na miarę naszych możliwości i czasu angażowani w różne dodatkowe zajęcia. To sprawia, że po prostu wiemy, co tu się dzieje i mamy pewność, że nasze dzieci są tu bezpieczne i bardzo dobrze się czują – mówi mężczyzna. Ze śmiechem dodaje, że codziennością są sytuacje, gdy dzieci trzeba niemal siłą zabierać do domu, bo chciałyby zostawać w przedszkolu znacznie dłużej, niż pozwalają na to godziny pracy placówki. W jego opinii wartością dodaną jest otwartość sióstr na rodziny. – Siostry z każdym potrafią rozmawiać, wielu osobom pomagają na różne sposoby; są serdeczne i niezwykle otwarte na drugiego człowieka – zapewnia.

Na chrześcijański charakter placówki i indywidualne podejście do każdego dziecka zwraca uwagę także pan Michał. – Byliśmy wychowani w wierze katolickiej i tego samego chcemy dla naszych dzieci – mówi ojciec przedszkolaków. Chce uchronić swoją rodzinę przed brakiem wiary i towarzyszącą mu pustką, którą współczesny świat wypełnia niepokojem. Na przedszkole prowadzone przez Siostry Kanoniczki trafił niemal przypadkiem; przed laty jego żona nieopodal tego miejsca wynajmowała stancję. Gdy przyszedł czas przedszkola, wróciły wspomnienia. – Dwójka naszych najstarszych dzieci to już absolwenci, kolejna dwójka aktualnie tu się bawi i uczy, a najmłodsze wkrótce zostanie przedszkolakiem – mówi dumny ojciec. – Siostry dużo czasu poświęcają dzieciom, bardzo dobrze je znają. Potrafią szybko zauważyć mocne i słabe strony, i w porozumieniu z rodzicami wskazać najlepszą drogę rozwoju – podkreśla. Z perspektywy doświadczonego rodzica dodaje, że nigdy w pracy przedszkola nie dostrzegł niczego negatywnego. – To bezpieczna, rodzinna placówka, w której wszyscy się znają i wspólnie angażują dla dobra swoich dzieci – podkreśla pan Michał.

Kraina szczęścia

Karolina i Mateusz długo szukali dla swoich dzieci miejsca, które połączy katolicki charakter wychowawczy i wysoki poziom edukacyjny. – Zajęcia przedszkolne są tu prowadzone na wysokim poziomie dydaktycznym, bardzo wartościowe i dostosowane do potrzeb oraz możliwości dzieci – dzielą się rodzice. – Wszystkie dzieci są tu doskonale zaopiekowane; i te najmłodsze, i te, które już niedługo zamienią plac zabaw na szkolne ławki; i te spokojne, i te nieco bardziej rozbrykane – mówią rodzice. Zapewniają, że chodzą ze spokojem do pracy, bo wiedzą, że ich dzieci są pod dobrą opieką, najedzone, uśmiechnięte, wybiegane. – Nasz synek zaraz po przebudzeniu chce jechać do przedszkola, a po południu ani myśli wracać do domu. Codziennie widzimy, że nie tylko nasze, ale wszystkie dzieci są tu po prostu szczęśliwe – podkreślają małżonkowie.

Więcej na www.kanoniczki.org.pl

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

W służbie Maryi

Niedziela lubelska 44/2024, str. IV

[ TEMATY ]

Lublin

Paweł Wysoki

Podczas diecezjalnych uroczystości w archikatedrze lubelskiej

Podczas diecezjalnych uroczystości w archikatedrze lubelskiej

Przez was świat staje się lepszy – powiedział bp Roman Marcinkowski, przewodniczący Komisji Episkopatu Polski ds. Legionu Maryi.

Jubileusz 45-lecia Legionu Maryi w Polsce jest okazją do wielkiego dziękczynienia Panu Bogu za dzieło, jakiego dokonał za pośrednictwem Matki Najświętszej. Regia Legionu Maryi w Lublinie z tej okazji przygotowała Księgę pamiątkową, w której zamieszczono zarys historyczny i rozwój ruchu na świecie i w Polsce oraz opis form działalności apostolskich podejmowanych przez legionistów. Księgę wraz z różańcem ze szlachetnych kamieni z emblematem legionowym, specjalnie na tę okoliczność przygotowanym, wręczono krajowemu duszpasterzowi LM bp. Romanowi Marcinkowskiemu podczas 30. Ogólnopolskiej Pielgrzymki Legionu Maryi na Jasną Górę.
CZYTAJ DALEJ

Wenezuela/ Uratowano mężczyznę spod gruzów po ponad tygodniu od trzęsień ziemi

2026-07-02 19:43

[ TEMATY ]

trzęsienie ziemi

Wenezuela

uratowany

149342/pixabay.com

Ekipom ratowników z kilku państw udało się wydostać na powierzchnię żywego Hernana Gila, który spędził ponad tydzień pod gruzami budynku zawalonego w wyniku trzęsień ziemi w Wenezueli – ogłosiły w czwartek Kostarykański Czerwony Krzyż i władze w Caracas.

„Hernan jest na powierzchni! Po 114 godzinach nieprzerwanych wysiłków i ponad siedmiu dniach od trzęsień ziemi, Hernan został uratowany i znajduje się już w karetce Wenezuelskiego Czerwonego Krzyża. Zrobiliśmy to!” – napisano w komunikacie Kostarykańskiego Czerwonego Krzyża.
CZYTAJ DALEJ

W procesie oskarżonych o prowokację wobec ks. J. Popiełuszki zeznawał brat duchownego

2026-07-03 08:57

[ TEMATY ]

bł. ks. Jerzy Popiełuszko

commons.wikimedia.org

Bł. ks. Jerzy Popiełuszko

Bł. ks. Jerzy Popiełuszko

W czwartek przed Sądem Okręgowym w Warszawie w procesie oskarżonych o prowokację wobec ks. Jerzego Popiełuszki zeznania złożył brat duchownego. On starał się nic nie mówić, żeby rodziny nie martwić - zeznał świadek o ks. Jerzym.

- O sytuacji na (ulicy) Chłodnej dowiedziałem się, jak wyjeżdżałem do Niemiec, w czasie ostatniego pożegnania z księdzem Jerzym - powiedział w czwartek brat ks. Popiełuszki, który nie wyraził zgody na ujawnienie swoich danych i wizerunku.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję