Reklama

W wolnej chwili

Mąż Ani

Kochane Życie – relaks

2026-10-06 14:29

Niedziela Ogólnopolska 41/2026, str. 70

[ TEMATY ]

Bliżej Życia z wiarą

Domena publiczna

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Oto fragment zwierzeń szpitalnych i medycznych pewnej zasłużonej Czytelniczki: „Ach, niezapomniana «Ania z Zielonego Wzgórza»! Miałam wszystkie części tej dziewczęcej epopei, gromadzone przez całe lata. Potem przekazałam je swoim następczyniom płci pięknej, ale chyba się w nią już nie wgryzały pardon – wczytywały.

Nie wiem, czemu akurat teraz mi się przypomniała ta książka, a właściwie seria. Idąc kiedyś do szpitala, zabrałam ją ze sobą jako lekturę. I czekając na swoją kolej do stołu operacyjnego, zagłębiłam się w czytaniu. Wszyscy się dokoła dziwili, że się nic a nic nie denerwuję, a mnie po prostu tak pochłonęła ta lektura, zresztą po raz kolejny ją wtedy czytałam. Notabene mąż Ani, Gilbert Blythe – jeśli dobrze pamiętamy – był lekarzem... Co się dobrze komponuje ze szpitalem”.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Mąż Ani z Zielonego Wzgórza był lekarzem tzw. domowym. Musiał sobie radzić z wieloma przypadkami, a wtedy to były: porody, operacje, różne inne nagłe przypadki. Cechowały go ogromna wiedza, inteligencja oraz empatia, co czyniło go filarem lokalnej społeczności – tak to opisywano. A do tego miał tyle spraw. Ania – jego żona – urodziła przecież siedmioro dzieci (dwoje zmarło przedwcześnie)! Wyobrażają sobie Państwo – tyle dzieci na głowie, zaś mąż zapracowany po same uszy! A nie było wtedy żadnego becikowego ani programów typu „rodzina plus”, o nie! Jeśli już, to jakaś tania pomoc domowa...

No właśnie. Może jest to nie ten sam temat, ale jakoś straciłam zaufanie do służby zdrowia. Niegdyś gdy coś mi dolegało, zaraz leciałam do doktorów. Ba, chętnie szłam nawet pod nóż, jak to się określało. I nie bałam się operacji. Teraz już nie jestem taka szybka, o nie! Dochodzi do tego problem wieku, że mogą sobie pomyśleć, czy w ogóle warto i opłaca się leczyć takie osoby jak ja, gdy pozostało im już tak niewiele życia, może kilka, może kilkanaście lat? A koszty są.

Jeszcze jedyne, co mi pozostało, to wiara w moją lekarkę domową. Ale co będzie, jak i ona wykręci mi jakiś „komercyjny numer”? Chyba pójdę do znachorów albo do jakiegoś bioenergoterapeuty... No ale tego to się jeszcze bardziej boję, po tym, jak się naczytałam różnych komentarzy m.in. w internecie. Więc jednak nie pójdę, bo w nich to już w ogóle nie wierzę. Tu potrzebna nie wiara, ale nauka.

Ach, Gilbercie Blythe, jak bardzo nam teraz ciebie brakuje!...?

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Wiara i książki

O miejscu kobiet w Kościele, roli żon i mam w rozwoju wiary oraz wartościowych treściach w internecie mówi Emilia Sarnacka w rozmowie z Angeliką Kawecką.

Od jakiegoś czasu prowadzisz na Instagramie profil „Wiara i książki”, który cieszy się dużym zainteresowaniem wśród kobiet pragnących pogłębiać swoją wiarę. Skąd się wziął pomysł na takie miejsce w sieci?
CZYTAJ DALEJ

Jest wyrok w sprawie wypadku na A1. Sebastian M. skazany na osiem lat

2026-10-21 13:44

[ TEMATY ]

więzienie

Areszt

Adobe Stock

Na osiem lat więzienia skazał Sąd Rejonowy w Piotrkowie Trybunalskim Sebastiana M., sprawcę wypadku na autostradzie A1. Trzy lata temu zginęła w nim trzyosobowa rodzina. To najwyższa kara przewidziana w kodeksie karnym za zarzucany mu czyn.

Sebastian M. musi też wypłacić zadośćuczynienia dla rodziny zmarłego w wypadku po 500 tys. zł każdemu z rodziców zmarłych oraz bratu jednej z ofiar. W sumie to 2,5 mln zł. Sąd orzekł wobec oskarżonego zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych na 15 lat. Skazany o warunkowe zwolnienie z zakładu karnego mógł ubiegać się dopiero po odbyciu trzech czwartych kary (sześć lat).
CZYTAJ DALEJ

Co dalej z projektem „TAK dla religii i etyki w szkole”? Marszałek Sejmu pyta przewodniczących komisji

2026-10-22 15:52

[ TEMATY ]

projekt

marszałek sejmu

co dalej

TAK dla religii i etyki w szkole

komisje

red.

Marszałek Sejmu skierował do przewodniczących dwóch komisji sejmowych pismo dotyczące dalszego procedowania obywatelskiej inicjatywy ustawodawczej „TAK dla religii i etyki w szkole” - poinformowało KAI 22 października Stowarzyszenie Katechetów Świeckich. „Ponad 500 tys. podpisów, a dalsze losy projektu nadal wymagają wyjaśnienia” - zauważają członkowie stowarzyszenia.

Pod projektem obywatelskiej inicjatywy ustawodawczej „TAK dla religii i etyki w szkole” podpisało się ok. 500 tys. osób. Mimo to od dawna czeka, kiedy zajmie się nim Sejm.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję