„Kto śpiewa, ten podwójnie się modli” - mówi przysłowie. A w parafii Wiśniówka śpiewają coraz piękniej. W każdą niedzielę o godz. 10.00 mury
świątyni w parafii pw. Matki Bożej Częstochowskiej w Wiśniówce wypełnia radosny śpiew dzieci i młodzieży. Inicjatywa utworzenia chóru młodzieżowego zrodziła się dość spontanicznie,
po przyjściu organisty Piotra Goworka w listopadzie ubiegłego roku. Już w grudniu zebrała się grupa młodzieży gimnazjalnej i licealnej z miejscowości Kajetanów,
Zabłocie i Wiśniówka - i tak się zaczęło. Niewątpliwie udanym wystąpieniem było czuwanie wielkopiątkowe przy grobie Pana Jezusa. Na przygotowanie programu chór poświęcił sporo
czasu. Opłacało się. Parafianie byli zachwyceni. Piękny, pełen nastroju śpiew, dobra oprawa muzyczna zrobiły duże wrażenie. Pan organista mówi: „Bliskie jest mi takie śpiewanie z młodzieżą
i cieszy mnie cotygodniowa obecność tych kilkunastu śpiewających dziewcząt i grających na gitarze Marcina i Sławka. Młodzież, oczywiście, musi wiele ćwiczyć; potrzebna
jest nazwa zespołu. Kiedy wykrystalizuje się już dokładny skład, wówczas zabierzemy się pełną parą do pracy”.
Starania chóru dostrzegł również proboszcz parafii - ks. kan. Ryszard Zaborek. Członkowie chóru wzięli udział w jednodniowej wycieczce do Zakopanego, ufundowanej przez Księdza Proboszcza
dla 50 dzieci i młodzieży z parafii. Mówiąc o rozśpiewanej młodej części parafii, nie można zapomnieć o chórku dziecięcym, który powstał trzy lata wcześniej,
staraniem Elżbiety Jabłońskiej. Kilkunastoosobowa grupa dzieci chętnie gromadzi się w każdą niedzielę przed samym ołtarzem i uczestniczy w śpiewie. Dzieciom pomagają grający
na gitarach: organista Piotr oraz Marcin.
Wszystkim podoba się ten radosny śpiew i młodzieńczy zapał. I już mało kto wyobraża sobie niedzielną Eucharystię o godz. 10.00 bez udziału chóru.
Te dwa wersety należą do końcowej części Księgi Izajasza skierowanej do wygnańców. Lud żyje daleko od Syjonu. Droga powrotu wydaje się trudna. Prorok odpowiada obrazem deszczu oraz śniegu. W ziemi Izraela opad jest darem koniecznym. Bez niego gleba twardnieje. Ziarno nie dojrzewa. Chleb nie dochodzi do stołu. Śnieg na górach zasila źródła. Deszcz wnika w ziemię. Woda wykonuje spokojnie swą służbę. Obraz służy objawieniu skuteczności słowa Bożego. Hebrajskie dābār oznacza słowo, wydarzenie oraz sprawę. Słowo Boga nie jest samym dźwiękiem. Niesie w sobie czyn. Wychodzi z ust Pana. Zostaje posłane. Ma wyznaczony cel. Nie wraca bez owocu. Spełnia wolę Tego, który je wypowiedział. W ten sposób prorok budzi w wygnańcach ufność. Człowiek może nie widzieć jeszcze plonu. Pan już prowadzi historię do zamierzonego dobra. Warto zauważyć jeszcze jedną rzecz. Deszcz daje „ziarno siewcy oraz chleb jedzącemu”. Słowo Boga troszczy się więc o przyszłość oraz o dzień dzisiejszy. Daje materiał do dalszego siewu. Daje także pokarm potrzebny teraz. Ten sam Bóg, który stworzył świat przez słowo, podtrzymuje nim swój lud w godzinie wygnania. Prorok nie każe oprzeć się na nastroju ani na politycznej kalkulacji. Prowadzi do ufności wobec słowa, które działa w ciszy, cierpliwie oraz niezawodnie.
Przybyli z różnymi intencjami: za rodzinę, szczęście małżeńskie, zdrowie dzieci, podziękowanie za formację ministrancką, ale też by modlić się za Papieża. Liczna rzesza Polaków przyjechała 12 lipca do Castel Gandolfo na pierwszą w te wakacje modlitwę z Papieżem właśnie tutaj.
Na głównym placu w Castel Gandolfo od rana gęstnieje tłum. W oczy rzuca się grupa z wielką flagą kaszubską. „Jesteśmy z Kaszub, konkretnie z Kościerzyny, jest nas 51 osób – mówią pielgrzymi, którzy przybyli tu całymi rodzinami. „Tak, przyjechaliśmy zobaczyć Papieża, jesteśmy pierwszy raz w Rzymie. Jesteśmy bardzo szczęśliwi.”
S. Gaudia Skass: Gdy wpadam w małości, Jezus mi pokazuje: „Dziewczyno, Ja to naprawdę wszystko ogarniam"
2026-07-12 11:07
Karol Porwich
Archiwum prywatne
S. Gaudia Skass
Siostra Gaudia Skass ze Zgromadzenia Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia łączy życie zakonne z nieustannym byciem w drodze i głoszeniem charyzmatu Bożego Miłosierdzia. W rozmowie z okazji Festiwalu Życia w Kokotku otwarcie opowiada o swoich lękach, wewnętrznych zmaganiach i głębokim zaufaniu Jezusowi, który – jak podkreśla – „wszystko ogarnia”. Siostra dzieli się też cennymi wskazówkami, jak autentycznie mówić o Bogu młodym ludziom oraz dlaczego temat nieufności jest jednym z najważniejszych w życiu duchowym.
Karol Porwich: Jak można pogodzić życie zakonne z aktywnym głoszeniem charyzmatu Bożego Miłosierdzia z życiem w drodze?
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.