mogło zabijać, już byłbyś martwy - takie powiedzenie funkcjonuje w przestrzeni publicznej. Oddaje niby ograniczenia słowa, ale jedynie pozornie. Słowo bowiem może zabijać. W pojedynczych przypadkach
- dosłownie, będąc pierwszorzędną przyczyną śmierci. I choć są to przypadki rzadkie, wcale nie znaczy, że nie należy sobie zaprzątać nimi głowy.
Słowu należy poświęcić więcej uwagi z racji jego mocy sprawczej. Słowem można uczynić wiele dobrego, ale i wiele złego. Słowem można budować, ale i niszczyć, błogosławić, ale i złorzeczyć. Na tym
przykładzie widać całą ambiwalentność człowieczych władz i mocy. Tak dzieje się ze wszystkim, co ludzkie.
Nie przypadkiem w czasie niespotykanego wcześniej rozkwitu wolności słowa, wspomaganej przez łatwość jego powielania, mówimy o dewaluacji słowa. Słowo coraz częściej staje się paplaniną. Szkoda, że
paplamy, bo tracimy szansę. Owszem, dajemy upust swoim emocjom i stanom ducha, ale przez to słowa stają się narzędziem tylko dla nas samych. Nie są już tworzywem dobra dla innych.
Przy słowach wypada też mówić o prawdzie. Słowa są prawdziwe albo fałszywe. Panuje sugestia, aby prawdę uczynić jedynym kryterium słowa. Ta sugestia jest pokusą. Bo może się zdarzyć, że ktoś mówi
prawdę, zza której wyłazi brzydka niechęć, paskudna chęć odwetu i straszna nienawiść. Takie słowa mają to do siebie, że niemożliwe jest pogodzenie ich z miłością.
Leon XIV dobrze spędził kolejną noc w rzymskiej Poliklinice Gemelli. Ojciec Święty wstał i zjadł śniadanie - poinformowało w czwartek rano Biuro Prasowe Stolicy Apostolskiej na swoim kanale w Telegramie. To najnowsze informacje o stanie zdrowia Papieża po wtorkowej operacji płuca.
„Papież dobrze spędził noc w szpitalu, wstał i zjadł śniadanie” - przekazało w czwartek 15 października Biuro Prasowe Stolicy Apostolskiej za pośrednictwem Telegramu.
Czy czytali Państwo „Drogę doskonałości” św. Teresy z Avila, reformatorki żeńskich klasztorów karmelitańskich, mistyczki i wizjonerki? A jej listy pisane do osób duchownych i świeckich? To zaskakująca literatura. Autorka, święta i doktor Kościoła, żyjąca w XVI w. w Hiszpanii, ujawnia w niej nadzwyczajną trzeźwość umysłu oraz wiedzę o świecie i człowieku.
Jej znajomość ludzkiej, a szczególnie kobiecej natury, z pewnością przydaje się i dziś niejednemu kierownikowi duchowemu. Trapiona chorobami, prawie nieustannie cierpiąca, św. Teresa zwraca się do swoich sióstr językiem miłości, wolnym od pobłażania, ale świadczącym o głębokim rozumieniu i nadprzyrodzonym poznaniu tego, co w człowieku słabe, i może stanowić pożywkę dla szatańskich pokus.
Szczeciński Cmentarz Centralny, największa w Polsce i trzecia pod względem wielkości nekropolia w Europie, został objęty najwyższą formą ochrony zabytków. O pierwszym obiekcie ze Szczecina ustanowionym pomnikiem historii poinformował w czwartek urząd miasta.
Cmentarz Centralny w Szczecinie, założony na początku XX w. na zachodnich rubieżach miasta, zajmuje powierzchnię ponad 172 ha, jest największą nekropolią w kraju. Magistrat poinformował, że na wniosek Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego CC został uznany za pomnik historii.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.