Reklama

60. rocznica powstania parafii Świętych Apostołów Piotra i Pawła w Częstochowie

Radość Lisińca

60 lat parafii to może niewiele, są przecież w naszej archidiecezji parafie starsze, a nawet bardzo stare, których początki sięgają czasów średniowiecza. Jednak parafie tworzone w połowie ubiegłego wieku mają szczególny ryt, żadne inne nie borykały się z takimi problemami przy tworzeniu wspólnoty i budowaniu świątyni. Dziś przyglądając się monumentalnym bryłom kościołów i zintegrowanym wspólnotom trudno sobie wyobrazić, ile trudu włożyli duszpasterze i parafianie, by parafia mogła tętnić życiem. Takie też były losy lisinieckiej wspólnoty Świętych Apostołów Piotra i Pawła w Częstochowie, która 29 czerwca w czasie odpustu parafialnego obchodzić będzie jubileusz 60 lat parafii. O godz. 18.00 odprawiona zostanie przez abp. Stanisława Nowaka Msza św., na którą serdecznie zaprasza proboszcz ks. prał. Eugeniusz Wieczorek.

Niedziela częstochowska 26/2004

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Reklama

Lisiniec - w połowie ubiegłego wieku podmiejska dzielnica Częstochowy - starał się o nową parafię jeszcze przed wojną. Starania zostały uwieńczone dopiero w 1944 r. „Był to ostatni rok niemieckiej okupacji - czytamy w kronice parafialnej, którą rozpoczyna zdjęcie bp. Teodora Kubiny - twórcy lisinieckiej parafii, wykonane w ogrodzie ziemiańskiej rodziny Barylskich. - W Częstochowie, jak i w całej tzw. Generalnej Guberni, nagromadziło się dużo księży, którzy byli albo wysiedleni z ziem Rzeczpospolitej Polskiej przyłączonych do tzw. „Rajchu”, albo też stamtąd uciekli przed aresztowaniem i wywiezieniem do obozu koncentracyjnego. Pomagali oni chętnie miejscowym (księżom p. red.) w pracy duszpasterskiej. Dlatego nietrudno było J. E. Ks. Biskupowi przeznaczyć jednego z księży na nową placówkę. Gdy więc delegacja lisiniecka znalazła się u bp. Kubiny, rządca diecezji chętnie przyjął jej prośbę”. W motywach utworzenia nowej parafii parafianie podawali m.in. odległość do kościoła (ok. 7 km), co powodowało „nagminne nieuczęszczanie do kościoła nie tylko starców i dzieci, ale nawet osób w sile wieku i w ogóle poważne zaniedbanie się tutejszych mieszkańców pod względem religii” - notuje kronikarz.
W lipcu 1944 r. bp Teodor Kubina zaproponował wikariuszowi parafii św. Barbary - Ks. Franciszkowi Gryglewiczowi zorganizowanie parafii na Lisińcu. Punktem centralnym nowej placówki duszpasterskiej stała się sala w domu przy ul. Lubelskiej 11/13, w której dotąd mieściło się przedszkole. Pierwsza Msza św. przy prostym, tymczasowym ołtarzu odprawiona została 30 lipca 1944 r. Formalnie nowa placówka duszpasterska zaistniała 1 sierpnia, gdyż taką datę nosi dekret o utworzeniu ekspozytury Lisiniec - Grabówka. W jej skład wchodziły: Lisiniec Nowy, Lisiniec Stary, Lisiniec Folwark, Liszka Górna, Wielki Bór i Grabówka. Ks. Gryglewicz otrzymał pełne prawa proboszcza. Już w sierpniu zorganizowała się Rada Parafialna i chór. Do chóru poza „miejscowymi” parafianami należeli też młodzi z rodzin osiadłych tu tymczasowo, usuniętych w czasie okupacji z Poznańskiego i Warszawy (po Powstaniu Warszawskim). Wspólnota zaczęła się integrować. Powstał Żywy Różaniec, organizowano kwesty po domach, m.in. „na biednych warszawiaków”. Rozwój parafii wstrzymany został przez wkroczenie wojsk sowieckich 16 stycznia 1945 r. Lisiniec został w dużej mierze wysiedlony. Dla wojsk zabrano również kaplicę. Ks. Gryglewicz rozpoczął starania o nową kaplicę. Po wielu trudach poniemiecki barak, przywieziony z cegielni „Anna”, stanął na placu oddanym do tego celu przez Siostry Honoratki. W marcu odprawiona została pierwsza Msza św. W ołtarzu głównym zainstalowano obraz Matki Bożej Bolesnej. Z parafii wyjechali poznaniacy i warszawiacy, a zaczęli powracać wywiezieni na roboty do Niemiec. Przybywali również osadzeni w łagrach i obozach koncentracyjnych. Kaplica wkrótce okazała się za mała, więc dobudowano do niej prezbiterium, a na dachu małą wieżyczkę. W roku następnym rozpoczęto budowę plebanii. Tak przy organizowaniu kaplicy, jak i budowie plebanii włączali się parafianie, których nazwiska widnieją w kronice pod każdym dziełem materialnym i duchowym parafii. W 1947 r. bp Kubina dekretem z 2 maja ustanawia formalną parafię pw. Świętych Apostołów Piotra i Pawła.
Parafia przez następne lata pięknie się rozwija. Mimo trudnych warunków: kaplica jest niewielka i nie mieści wszystkich wiernych, powstają stowarzyszenia i organizacje katolickie: Apostolstwo Modlitwy, Caritas, Żywy Różaniec, stowarzyszenie murarzy, młodzieży żeńskiej i męskiej, chór, Krucjata Eucharystyczna Dzieci. Na plebanii młodzież wystawia przedstawienia. W 1951 r. odłączona zostaje od parafii dzielnica Grabówka (w późniejszym czasie oddzielony zostanie również Wielki Bór i tereny obecnej parafii św. Jana Sarkandra). W tym też roku na Liszce powstaje cmentarz parafialny. W roku następnym kościółek został wzbogacony o organy. Pierwszy koncert dali prof. Mąkosza, prof. Szuniewicz i organista Władysław Marchwiński. W związku z zakazem nauczania religii w szkole, dzieci i młodzież lisinieckia przychodzi na katechezę do maleńkiej salki przykościelnej (później przystosowano na ten cel zabudowania gospodarcze parafii).
Po śmierci ks. Franciszka Gryglewicza (1957), proboszczem parafii zostaje ks. Antoni Perzyna, a po roku ks. Józef Barczyk (więzień obozów koncentracyjnych), który po spaleniu świątyni w 1959 r. w ciągu kilku miesięcy, potajemnie, przy pomocy parafian (władze nie dały zezwolenia na remont świątyni) odbudowuje lisiniecki kościółek i, dzięki ofiarności wiernych, kupuje pod przyszły kościół dwie działki na Lisińcu. Ideę budowy kościoła zrealizował dopiero kolejny proboszcz - ks. Stanisław Kądziołka, który objął parafię w 1974 r. Jakiekolwiek zmiany przy starym kościółku, jak i cmentarzu parafialnym spotykały się z szykanami władz. Mimo gróźb, ks. Kądziołka przeprowadzał przebudowę świątyni, zabudowań gospodarczych i powiększenie cmentarza. W 1980 r. nastąpił w Polsce zryw solidarnościowy, skutkował on również ociepleniem stosunków Państwo - Kościół. W roku następnym po wieloletnich staraniach parafia uzyskała zgodę na budowę świątyni. Rozwijająca się dzielnica bardzo potrzebowała nowego kościoła. Stary, mieszczący 600 osób, od dawna nie spełniał wymogów duszpasterskich. Place, które posiadała parafia, były zbyt małe na budowę nowej świątyni, a lokalizacja sugerowana przez władze wojewódzkie (ul. Legnicka) była niekorzystna dla celów duszpasterskich. Najkorzystniejszym miejscem były place przy ul. Wręczyckiej, których właścicielem było Zgromadzenie Sióstr Zmartwychwstanek. Po nabyciu działek budowa ruszyła szybko. Przy jej organizowaniu pomagał księdzu proboszczowi wydatnie wikariusz ks. Zdzisław Gilski. W 1982 r. bp Franciszek Musiel poświęcił plac pod budowę świątyni i w tym też roku ruszyła budowa. Po pięciu latach, w 1987 r. bp Stanisław Nowak konsekrował nową lisiniecką świątynię, na którą parafianie czekali kilkadziesiąt lat. W dwu następnych latach wybudowana została plebania z salkami katechetycznymi i wyposażany był kościół.
W 1992 r. proboszczem parafii został ks. prał. Eugeniusz Wieczorek. Z każdym dniem piękniała świątynia i otoczenie kościoła. Marmurowe ołtarze i posadzka w prezbiterium, dębowe ławki (na 500 miejsc), zimowa kaplica w podziemiach, organy, instalacja grzewcza kościoła, obrazy Boleści Matki Bożej nad ołtarzem głównym, witraże z postaciami patronów kościoła, świętych i błogosławionych Polaków, remont plebanii i zaplecza katechetycznego... Za plebanią wybudowane zostały kaplice Siedmiu Boleści Matki Bożej, a przed kościołem stanęła kaplica pw. Wniebowzięcia Matki Bożej służąca również jako kaplica przedpogrzebowa. Powiększono obszar cmentarza parafialnego (prawie o połowę) i pięknie go zagospodarowano. Latem lisiniecka świątynia pw. Świętych Apostołów Piotra i Pawła, których figury stoją przed kościołem, tonie w zieleni i kwiatach. W parafii pracują księża: Janusz Plaszczyk i Józef Borucki.
Ksiądz Proboszcz rozwija kult Matki Bożej Bolesnej, której obraz, zachowany ze starego kościółka, znów znalazł godne miejsce w ołtarzu głównym. Jednak nie tylko dzieła materialne pochłaniają proboszcza lisinieckiej współnoty. W parafii działa wiele ruchów, bractw i stowarzyszeń katolickich: Franciszkański Zakon Świeckich, Żywy Różaniec, Akcja Katolicka, Ruch Światło-Życie - gałąź młodzieżowa i rodzinna. W okresie ferii zimowych działa tu świetlica dla dzieci, w okresie letnim organizowane są biegi maryjne i zawody latawcowe, a dzieci wyjeżdżają do ośrodków kolonijnych, organizowane są także spotkania opłatkowe dla wspólnot modlitewnych. Katechezę w dwóch położonych na terenie parafii szkołach prowadzi Ksiądz Wikariusz, Siostry Karmelitanki i Siostra Katarzynka. W parafii posługują Siostry Jadwiżanki. To nie jedyne zgromadzenia zakonne położone na terenie parafii. Mają tu swoje domy zakonne Chrystusowcy, Marianiści, Siostry od Aniołów, Franciszkanki, Dominikanki, Ksawerianki, Katarzynki i Michalitki. Dwa ostatnie zgromadzenia prowadzą na terenie parafii przedszkola.

Obraz Matki Bożej Bolesnej przedstawia postać Matki Bożej, która na kolanach trzyma cierniową koronę Chrystusa, w tę koronę zapatrzoną i zadumaną. Zdaje się, jakby Matka Bożą jest zadumana nie tylko nad cierniową koroną swojego Syna, lecz że widzi Ona i tę koronę, która jest symbolem naszych cierpień i bólów, trosk, niepokojów i kłopotów, zmartwień i niepewności, a nawet grozy, że Ona duma nad tym, jak nam pomóc w naszych tak istotnych potrzebach. Niech nasza Matka Bolesna w Lisinieckim Obrazie od wszystkich odbiera cześć jak najbardziej serdeczną i głęboką i niechaj w dalszym ciągu nami czule się opiekuje.
(Z przemówienia ks. Franciszka Gryglewicza w 10. rocznicę parafii - 1954 r.)



Msze św. niedziele i święta - 7.00, 9.00, 10.30, 12.00,18.00
Dni powszednie - 7.00, 18.00
Odpust parafialny: Świętych Apostołów Piotra i Pawła - 29 czerwca

Z parafii pochodzą:
Ks. Kazimierz Najman
Ks. Tomasz Wrona
Ks. Włodzimierz Cyran
Ks. Jarosław Woch
Ks. Andrzej Rykała
Ks. Tomasz Dyjan
O. Ireneusz Wysokiński OP
O. Robert Makulski OFM

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2004-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Wulgarna "Babcia Kasia" skazana za przemoc wobec działaczki prolife. Wyrok jest prawomocny

2026-10-14 15:34

[ TEMATY ]

przemoc

Katarzyna Augustynek

wulgarna

Babcia Kasia

działaczka prolife

Karol Porwich/Niedziela

Babcia Kasia, czyli Katarzyna Augustynek, została prawomocnie skazana za przemoc wobec działaczki Fundacji Życie i Rodzina. Ma zapłacić 500 złotych grzywny, zwrócić obrończyni życia 300 złotych tytułem zwrotu kosztów procesu oraz uiścić 80 złotych na rzecz Skarbu Państwa jako pokrycie kosztów postępowania apelacyjnego - czytamy na stronie Fundacji Życie i Rodzina.

Wyrok zapadł w Sądzie Rejonowym dla Warszawy Śródmieścia 31 marca br. a następnie został podtrzymany w Sądzie Okręgowym w Warszawie 9 października. Ma on związek z wydarzeniami sprzed czterech lat.
CZYTAJ DALEJ

Prezes TK Bogdan Święczkowski: Maciej Berek nie został dopuszczony do orzekania

Maciej Berek nie został dopuszczony do orzekania w Trybunale Konstytucyjnym - powiedział w środę prezes TK Bogdan Święczkowski po rozmowie z Berkiem.

Berek złożył wcześniej w środę podczas uroczystości w Sejmie tzw. "ślubowanie" sędziego TK z formułą, że "robi to wobec prezydenta". Prezydent Karol Nawrocki nie był obecny, a sam dotąd nie zaprosił go do złożenia ślubowania.
CZYTAJ DALEJ

Suwerennie albo zgodnie z planem Bachmanna

2026-10-14 17:47

[ TEMATY ]

Samuel Pereira

Materiały własne autora

Samuel Pereira

Samuel Pereira

W sporze o Trybunał Konstytucyjny nie chodzi tylko o sam jego skład i kto jest legalnym sędzią, a kto nie. W grę wchodzi coś dużo bardziej poważnego: czy jako Polacy pilnować będziemy, by spory w kraju rozwiązywały odpowiednie instytucje państwa polskiego i po prostu my sami ze sobą, czy będziemy w klimacie okołorozbiorowym — szukać rozkazów i „rozwiązań” zagranicą.

Gdy Donald Tusk dochodził do władzy, Klaus Bachmann napisał: „Nad Wisłą rozpoczyna się dość unikalny na skalę światową eksperyment, który może być nauką dla wielu innych krajów: demokratycznie wybrana koalicja partii demokratycznych próbuje uczynić kraj ponownie demokratycznym przy użyciu metod niedemokratycznych.” Ten eksperyment trwa. Jego istotą jest przekonanie, że cel — „przywrócenie praworządności” — usprawiedliwia środki, które w innych okolicznościach same byłyby uznane za naruszenie zasad państwa prawa. W tym schemacie opinie organów doradczych, selektywne raporty i milczenie wobec jednych działań przy głośnym potępianiu innych stają się narzędziami, a nie neutralnymi standardami.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję