Kilkuset księży, siostry zakonne, polonijni działacze społeczni, grupy parafialne i całe rodziny, Amerykanie, Polacy, Czesi, Rosjanie - w sumie ponad 4,5 tys. osób wzięło udział w XVII Pieszej Polonijnej
Pielgrzymce do sanktuarium maryjnego w Merrillville w Indianie.
Jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy, rekord liczby pątników maszerujących do Merrillville, ustanowiony kilka lat wcześniej, nie został w tym roku pobity. Jednakże zdaniem organizatorów, tegoroczna pielgrzymka
i tak jest wielkim sukcesem organizacyjnym. W tym roku hasłem przewodnim dla pątników było wspomnienie ustanowienia dogmatu o Niepokalanym Poczęciu Najświętszej Maryi Panny. Głównym celebransem Mszy św.
polowej, kończącej pielgrzymkowy trud w maryjnym sanktuarium w Merrillville w Indianie był bp Tadeusz Jakubowski.
Najmłodszym uczestnikiem pielgrzymki był 5-miesięczny chłopiec, który pod opieką rodziców całą trasę przebył w wózeczku. Podobno w większości spał, spokojnie kołysany miarowym pątniczym śpiewem. Najstarszym
z braci był znany i wytrawny pielgrzym, 76-letni Polonus z centrum Chicago.
- Jak co roku mamy na pielgrzymce przedstawicieli prawie wszystkich polonijnych parafii działających na terenie Wietrznego Miasta, m.in. z Cicero, z kościoła św. Konstancji, z Władysławowa,
Jackowa - komentuje dobry duch pielgrzymki, a jednocześnie jej główny organizator i szef techniczny, ks. Józef Zuziak. - Mowa tu, oczywiście, nie tylko o samych księżach, ale przede wszystkim
o wiernych stanowiących dowód bardzo aktywnego duchowego życia swych parafii.
Na szczególną uwagę zasługują ci, którzy na XVII Polonijną Pieszą Pielgrzymkę przyjechali z Polski. Byli to księża z Katowic, Krakowa, Łomży, Zakopanego oraz z Częstochowy.
- Idę w pielgrzymce już 12. raz - wyznał jeden z jej uczestników, Józef Gładysz. - W poprzedniej towarzyszyła mi 4-letnia córeczka Gabrysia, w tym roku wybrałem się sam. Za każdym
razem mam inną intencję, za każdym razem wynoszę z tej modlitewnej trasy zupełnie coś innego.
Piesza pielgrzymka do Merrillville, organizowana na wzór polskich pielgrzymek do Częstochowy, ma za zadanie nie tylko podkreślenie znaczenia maryjnego święta sierpniowego, ale przede wszystkim uduchowienie
członków polonijnego Kościoła.
- Mamy nadzieję, że z każdym rokiem będzie nas na tej pielgrzymce coraz więcej - wyraził nadzieję ks. J. Zuziak. - Do zobaczenia za rok.
Cały rok modlą się na różańcu, dziś pielgrzymowali do Henrykowa
2026-08-22 11:31
ks. Łukasz
ks. Łukasz Romańczuk
Uczestnicy pielgrzymki
W Henrykowie odbywa się coroczna Archidiecezjalna Pielgrzymka Żywego Różańca. W tym roku przypada 200 lat wspólnoty Żywego Różańca, co sprawiło, że była to okazja do diecezjalnego świętowania powstania tej modlitewnej wspólnoty.
Na inaugurację spotkania konferencję wygłosił ks. Aleksander Radecki, który początek swojego słowa poświęcił na przypomnienie historii Żywego Różańca i dzieła, które zostało zapoczątkowane przez bł. Paulinę Jaricot, a finalnie stało się dziełem modlitwy w 140 krajach i jednym z czterech dzieł papieskich. - Modlitwa różańcowa jest podporą dla misji, a członkowie tej wspólnoty angażują się w dzieła misyjne - zaznaczył ks. Radecki, zwracając uwagę, że szczególnym miejscem było Loretto, gdzie Żywy Różaniec miał swoje “centrum”. - W 1862 roku w samej Francji było 2,5 miliona osób zaangażowanych w Żywym Różańcu. W Polsce pojawił się on w XIX w., ale aprobatę otrzymał dopiero za czasów kard. Wyszyńskiego - zaznaczył ks. Aleksander.
Dzisiaj, kiedy mówimy o 'bycie' narodu, to wpisane jest to w Śluby Jasnogórskie jako jeden z kolejnych takich fundamentów naszego ocalenia - mówi metropolita częstochowski abp Wacław Depo w cotygodniowej audycji "Rozmowy z Ojcem" w Radio Fiat.
Abp Depo przypomniał, że zbliża się ważna uroczystość Matki Bożej Częstochowskiej cytując jednocześnie słowa papieża Jana Pawła II, który powiedział, że Polacy przyzwyczaili się, żeby przychodzić do Matki, bo tutaj odczuwają jej serce i wtedy przedkładają wszystkie sprawy, które przeżywają, i te radosne, i te bolesne.
Wszystko, czym jesteśmy i co posiadamy, jest darem Boga, abyśmy w Jego rękach mogli być dla siebie nawzajem narzędziami zbawienia w sprawiedliwości – wskazał Leon XIV w homilii podczas Mszy św. celebrowanej na zakończenie papieskiej wizyty duszpasterskiej w Rimini. Stwierdził, że każdy jest powołany do jednoczenia, przebaczania, uwalniania od grzechu i mądrego zarządzania powierzonymi mu dobrami - informuje Vatican News.
Msza święta w Rimini, turystycznym ośrodku nad Adriatykiem, była kulminacyjnym momentem wizyty duszpasterskiej Leona XIV w tym włoskim mieście. Podobnie, jak przed 44 laty, kiedy miasto odwiedził Jan Paweł II, w sobotni wieczór zgromadziły się wielkie rzesze młodych ludzi.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.