Reklama

Republika Pińczowska

Niedziela kielecka 34/2004

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W Korcach obchodzono 60. rocznicę utworzenia Republiki Pińczowskiej. W uroczystości wzięli udział m.in. mieszkańcy okolicznych miejscowości, kombatanci z Armii Krajowej, Batalionów Chłopskich i Gwardii Ludowej oraz przedstawiciele władz lokalnych i wojewódzkich. Patriotyczno-religijna manifestacja rozpoczęła się Mszą św., którą odprawił dziekan dekanatu pińczowskiego - ks. Józef Zdradzisz. W homilii nawiązał do zrywu polskich partyzantów, którzy wyzwolili te tereny. Głównie jednak mówił o przyszłości Polski i o potrzebie budowania Ojczyzny w nowych strukturach Unii Europejskiej. - Te ziemie - mówił - potrzebują dobrych, wykształconych rolników, którzy będą je uprawiać. Przypomniał o tym, że idea Unii Europejskiej zrodziła się w umysłach chrześcijańskich polityków, którzy budowali struktury nowej Europy w oparciu o chrześcijańskie korzenie.
Po Mszy św. odbył się apel poległych, a następnie odsłonięty został obelisk, na którym umieszczono napis: „W hołdzie partyzantom I Brygady Armii Ludowej Ziemi Krakowskiej im. Bartosza Głowackiego, za czyn zbrojny w obronie Republiki Pińczowskiej przed hitlerowskim okupantem na przełomie lipca i sierpnia 1944 r. - mieszkańcy tej ziemi”.
Historię powstania Republiki Pińczowskiej przypomniał fundator obelisku mjr Mieczysław Wojtasik.
Republika Pińczowska została utworzona dzięki wspólnym akcjom bojowym oddziałów partyzanckich BCH, GL i AK na przełomie lipca i sierpnia 1944r. Po sforsowaniu przez Armię Czerwoną Wisły i utworzeniu przyczółka baranowsko-sandomierskiego, w sposób żywiołowy wybuchło powstanie partyzanckie. Partyzanci wyzwolili obszar o powierzchni blisko tysiąca km2. Na niepodległym terenie powołane zostały do życia m.in. władze samorządowe oraz struktury społeczne, jak i instytucje oświaty i służby zdrowia. Próby obszarów przylegających do przyczółka i połączenia Republiki Pińczowskiej z terenami zajętymi przez Armię Czerwoną nie powiodły się. Republika przetrwała miesiąc.
Podczas uroczystości przypomniano, że w Korcach odbywały się konspiracyjne spotkania partyzantów i tu tworzyła się myśl powołania do życia Republiki.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2004-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Narodziny i Chrzest św. Karola Wojtyły

2026-05-17 20:47

[ TEMATY ]

urodziny

Karol Wojtyła

Red

Emilia rodziła, wsłuchując się w śpiew Litanii ku czci Matki Bożej (maj, ok. godz. 17). Jakby Ktoś w górze w tym porodzie pomagał. Urodził się cudowny chłopczyk. A właściwie chłopak. Był bowiem wyjątkowo duży, silny, zdrowy. I głośno płakał, jakby chciał przekrzyczeć ludzi śpiewających Litanię w pobliskim kościele. Gdy akuszerka położyła niemowlaka na piersiach matki, zobaczyła, że po policzkach Emilii płyną łzy, na twarzy zaś rysuje się szeroki uśmiech. Matka czuła radość, wzruszenie i szczęście, że zdarzył się cud. Bo i dziecko, i ona żyją. Do tego zamiast chuderlawego, słabego dzieciątka, którego się spodziewała, urodziła wielkiego, mocnego chłopca.
CZYTAJ DALEJ

Modlitwa św. Jana Pawła II o pokój

Boże ojców naszych, wielki i miłosierny! Panie życia i pokoju, Ojcze wszystkich ludzi. Twoją wolą jest pokój, a nie udręczenie. Potęp wojny i obal pychę gwałtowników. Wysłałeś Syna swego Jezusa Chrystusa, aby głosił pokój bliskim i dalekim i zjednoczył w jedną rodzinę ludzi wszystkich ras i pokoleń.
CZYTAJ DALEJ

Z Wojtyłami związałam część życia. 18 maja zawsze prowadzi mnie do Wadowic

2026-05-18 15:43

[ TEMATY ]

Karol Wojtyła

Edmund Wojtyła

Milena Kindziuk

Emilia Wojtyła

Domena publiczna

Rodzice Karola Wojtyły

Rodzice Karola Wojtyły

„Należy pani do rodziny papieskiej” – powiedział mi kiedyś kard. Stanisław Dziwisz. Przyjęłam te słowa ze wzruszeniem, ale dopiero po latach zrozumiałam, jak wiele w nich było prawdy. Bo są takie rodziny, które najpierw poznaje się przez dokumenty, archiwa, świadectwa i żmudne badania, a potem odkrywa się, że weszły głęboko w serce. Tak właśnie było ze mną i z Wojtyłami.

Z Wojtyłami naprawdę związałam część życia. Najpierw była wieloletnia praca: biografia Emilii i Karola Wojtyłów, potem Edmunda, brata Papieża, godziny spędzone nad źródłami, rozmowy, porównywanie relacji, mozolne odtwarzanie losów ludzi, o których świat zwykle pamięta tylko dlatego, że wydali na świat świętego. Z czasem jednak przestała to być wyłącznie praca. Coraz mocniej czułam, że obcuję nie tylko z historią, ale z tajemnicą domu, z którego wyrósł człowiek zdolny poruszyć sumienie świata. Dlatego 18 maja nigdy nie jest dla mnie tylko rocznicą urodzin Jana Pawła II. Ten dzień zawsze prowadzi mnie do Wadowic. Do skromnego mieszkania. Do matki, która kochała małego Lolusia bez granic i powtarzała, że „to dziecko będzie kimś wielkim”. Do ojca, który więcej mówił klęcząc, niż inni potrafią powiedzieć słowami. Do starszego brata Edmunda, który poświęcił swe młode życie, gdy jako lekarz ofiarnie służył chorej (zaraził się od niej szkarlatyną). Im dłużej zajmuję się tą rodziną, tym mocniej widzę, że świętość Jana Pawła II nie zaczęła się ani w seminarium, ani na Stolicy Piotrowej. Zaczęła się w domu.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję