Reklama

Głos wątpiącego

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Kulisy zbrodni?

Wątpię, byśmy kiedykolwiek poznali pełne kulisy zbrodni na ks. Jerzym Popiełuszce. Na pewno nie doczekamy się ukarania mocodawców tej zbrodni. Wiele osób z komunistycznego obozu władzy uczyniło (czyni nadal?) przecież tak wiele, by udało się odsłonić tak niewiele, albo prawie nic z tej bolesnej historii.
Odsiedzieli swoje wyroki (zresztą wielokrotnie łagodzone) sprawcy morderstwa Kapelana „Solidarności” (funkcjonariusze MSW G. Piotrowski, L. Pękala i W. Chmielewski) i ich bezpośredni przełożony (gen. A. Pietruszka), ale to przecież nie wyczerpuje tzw. społecznego poczucia sprawiedliwości. Zaciera się pamięć o tej zbrodni i dorasta pokolenie, które Księdza Jerzego zna tylko z dokumentalnych obrazów lub opowiadań nieobojętnych świadków tamtych czasów. Jednak większość społeczeństwa ciągle ma świadomość, że ci, którzy wydali złowieszczy rozkaz „Zabić księdza!”, pozostają bezkarni.
Pośród wielu hipotez dotyczących morderstwa Księdza Jerzego (od samowolnej akcji morderców po działanie radzieckiego KGB), o czym pisze m.in. Ewa K. Czaczkowska i Tomasz Wiścicki („Ofiara tajnej gry”, fragment książki pt. „Ksiądz Jerzy Popiełuszko” - „Rzeczpospolita” z 2-3 października; magazyn „Plus/Minus”), jedna sugeruje, że zbrodnia ta mogła być efektem konfliktu wewnętrznego w partii komunistycznej. Tę hipotezę potwierdzałby ujawniony ostatnio przez historyka, prof. Andrzeja Paczkowskiego dokument, który jest zapisem dyskusji z 25 października 1984 r. toczonej m.in. przez ówczesnego premiera gen. Jaruzelskiego, gen. Janiszewskiego, płk. Kołodziejczaka i mjr. Górnickiego.
Uczestnicy dyskusji (poza gen. Jaruzelskim) „[...] wyrazili jednomyślny pogląd, że politycznym inspiratorem porwania mógł być jedynie Mirosław Milewski. Nie było różnic między wspomnianymi, jeśli chodzi o pewność co do jego politycznej i personalnej odpowiedzialności za tę sprawę” (za prof. A. Paczkowskim, serwis internetowy IAR z 6 października).
Wspomniany dokument nie rozstrzyga wielu spraw. Można nawet mieć wątpliwości, czy jest on do końca wiarygodny, skoro „został on sporządzony z pominięciem normalnych procedur służbowych do celów historycznych” i przechowywany był w prywatnym archiwum. A może jest tylko elementem nadal toczonej gry, by uwiarygodnić tezę, że w PZPR rzeczywiście istniało tzw. skrzydło reformatorskie (Jaruzelski, Kiszczak i im podobni), które ostatecznie doprowadziło do pokojowej rewolucji i rozmów „okrągłego stołu” w Polsce, i skrzydło twardego, komunistycznego „betonu” (m. in. Milewski), gotowego nawet do największych zbrodni? Dlaczego jednak „dobry” gen. Jaruzelski sprzeciwiał się natychmiastowemu usunięciu „złego” Milewskiego z gremiów kierowniczych PZPR? (Uczyniono to dopiero w maju 1985 r.) Dlaczego i wcześniej, i potem nie wszczęto przynajmniej postępowania wyjaśniającego (już nie tylko w sprawie odpowiedzialności politycznej Milewskiego, ale także, a może przede wszystkim - odpowiedzialności karnej)?
Jeśli przyjąć, że owszem, cała ta sytuacja jest ciągle jeszcze jakąś grą, to przypomina ona partię szachów, w której zawodnicy nadal mają możliwości wzajemnego szachowania się. A stawką w tej grze jest pełna prawda o zabójstwie Księdza Jerzego.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2004-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Niech będzie imię Pańskie błogosławione!

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Adobe Stock

„Zdarzyło się pewnego dnia, gdy synowie Boży udali się, by stanąć przed Panem, że i szatan też poszedł z nimi". Lekcjonarz otwiera tydzień Hioba od sceny dworskiej. Niebo jest tu salą rozpraw, synowie Boży radą, a wśród nich ha-satan, z rodzajnikiem, więc nie imię, lecz funkcja. Oskarżyciel, przeciwnik procesowy, ten, kto przemierza ziemię i zbiera materiał. Kanonista rozpozna w nim urząd rzecznika oskarżenia, i to jest lektura zamierzona przez autora, bo szatan Hioba nie jest jeszcze diabłem późniejszej teologii. Jest stroną w sporze, która ma prawo zadać pytanie. „A zwróciłeś uwagę na sługę mego, Hioba?" To Bóg wskazuje na Hioba, nie oskarżyciel. Próba zaczyna się od pochwały. „Czyż za darmo Hiob czci Boga?" Ha-chinnam. Za darmo, bez interesu. To pytanie jest osią całej księgi i osią każdej religii. Oskarżyciel nie kwestionuje pobożności Hioba, kwestionuje jej motyw. Czcisz, bo Ci się opłaca, bo zostałeś ogrodzony błogosławieństwem jak winnica. Zabierz ogrodzenie, a zobaczysz, co zostanie. Bóg przyjmuje zakład i wyznacza granicę. Majątek tak, osoba nie. Potem następują cztery posłańce, każdy z tą samą formułą „ja sam uszedłem, by ci o tym donieść", i każdy przychodzi, „gdy ten jeszcze mówił". Sabejczycy, ogień z nieba, Chaldejczycy, wicher. W jedno popołudnie Hiob traci woły, owce, wielbłądy, sługi i dziesięcioro dzieci. Autor nie skraca listy, bo chce, żeby czytelnik usłyszał każdy cios osobno. „Hiob wstał, rozdarł swe szaty, ogolił głowę, upadł na ziemię, oddał pokłon i rzekł: Nagi wyszedłem z łona matki i nagi tam wrócę. Dał Pan i zabrał Pan. Niech będzie imię Pańskie błogosławione!" JHWH natan we-JHWH laqach. Kościół wkłada te słowa w usta wszystkim, którzy chowają swoich, i rzadko pamięta, że wypowiedział je człowiek, który tego samego dnia stracił wszystko. Odpowiedź Hioba jest odpowiedzią na pytanie oskarżyciela. Czci za darmo, bo czci także wtedy, gdy nic nie zostało. W tym tygodniu usłyszymy jego skargę o Bogu, z którym nie da się procesować (30 IX), jego wołanie o Wykupiciela, który wstanie jako ostatni (1 X), i epilog, w którym Bóg przyzna mu rację przeciw przyjaciołom (3 X). Dziś słyszymy tylko pierwszy dzień i pierwsze zdanie. Wacław, wspominany dziś książę czeski, zabity przez brata u drzwi kościoła, do którego szedł na jutrznię, jest w tej perykopie po stronie Hioba. Czcił za darmo, aż po próg. „W tym wszystkim Hiob nie zgrzeszył i nie przypisał Bogu nieprawości". Oskarżyciel przegrał pierwszą rundę. Proces jednak trwa. I jest to treść całej reszty tej pięknej natchnionej księgi.
CZYTAJ DALEJ

Leon XIV do biskupów Francji: Kościół ma prawo być obecny w debacie publicznej

2026-09-27 11:55

[ TEMATY ]

Leon XIV we Francji

Vatican Media

Do odwagi, misyjnej kreatywności i obrony wolności Kościoła wezwał Ojciec Święty episkopat francuski. Wskazał na potrzebę odnowy życia rodzinnego, troski o młodych, ochrony małoletnich i przezwyciężenia podziałów. „Kościół, nawet jeśli nie zawsze jest słuchany, pozostaje głosem oczekiwanym” - powiedział papież 27 września podczas spotkania z biskupami Francji w Lourdes.

Oto słowa papieża w tłumaczeniu na język polski:
CZYTAJ DALEJ

Kirgistan będzie miał katolickiego biskupa

2026-09-28 15:38

[ TEMATY ]

biskup

Kirgistan

Karol Porwich/Niedziela

Dotychczasowy administrator apostolski w Kirgistanie, o. Anthony Corcoran SJ, przyjmie sakrę biskupią z rąk kardynała Giorgio Marengo. Biskupia nominacja dla amerykańskiego jezuity to czytelny sygnał wsparcia Stolicy Apostolskiej dla małej liczebnie, lecz niezwykle aktywnej wspólnoty katolickiej w tym kraju. W uroczystości zaplanowanej na 29 września w Rzymie wezmą udział księża posługujący w krajach Azji Środkowej, dyplomaci i główny imam Kirgistanu.

Święcenia biskupie mają fundamentalne znaczenie dla struktury i tożsamości lokalnego Kościoła, liczącego obecnie około tysiąca wiernych. Podniesienie o. Corcorana do godności biskupiej, wraz z niedawnym uzyskaniem przezeń obywatelstwa Kirgistanu, zapewnia wspólnocie stabilność prawną oraz impuls do podejmowania kolejnych działań. „Modlę się, aby ta decyzja Kościoła o powołaniu mnie do episkopatu naprawdę umocniła wiernych i służyła dobru wspólnemu całego społeczeństwa” - powiedział KAI o. Corcoran.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję