Niedzielne popołudnie 8 października w Krempachach upływało w rytmie dobrej muzyki, ale i miłej atmosferze międzynarodowej. W tamtejszym amfiteatrze odbyła się Krempaska Jesień – impreza rodzinna zorganizowana przez Fundację Tradycja, która zaprosiła gości ze słowackich Krompach. To właśnie stamtąd przybył chór i orkiestra dęta, by razem z mieszkańcami polskiego Spisza wspólnie przeżyć radosne chwile. Krempachy i Krompachy to dwie miejscowości o bliźniaczej nazwie, oddalone jednak od siebie o ponad sto kilometrów.
– To już trzeci koncert zorganizowany przez naszą Fundację – mówi prezes Franciszek Pietraszek. – Wcześniej odbył się koncert charytatywny i jazzowe spotkanie muzyczne promujące Krempachy w Krakowie. Tym razem koncert połączony był z formułą piknikową.
Krempaską Jesień otworzył występ rodzimej orkiestry dętej działającej przy Ochotniczej Straży Pożarnej. Zespół wykonał kilka marszy i melodii ludowych, zarówno tych polskich, jak i słowackich. Zespół od dziesięcioleci uczestniczy w najważniejszych wydarzeniach w regionie, toteż i tym razem jego obecność była nieodzownym i jakże bogatym akcentem pierwszej edycji imprezy. Na scenie zaprezentował się zespół folklorystyczny „Dolina” (również z Krempach). Choć w nieco okrojonym składzie, zaprezentował bogactwo ludowych tańców i pieśni spiskich pogranicza polsko-słowackiego. Po krajanach przyszedł czas na występ gości. Na scenie w półkolu ustawił się bowiem chór „Cantica Christiana” ze słowackich Krompach. Chórzyści wykonali pieśni religijne, biesiadne i regionalne.
Głównym punktem programu był występ czterech muzyków – na scenie zagościli: Dominik Pietraszek, Barbara Motyka, Mateusz Siry i Michał Matuszewski, czyli zespół FolKlezz. Jest to polski zespół folkowy prezentujący na żywo muzykę macedońską, żydowską, łemkowską, rumuńską, węgierską, bałkańską, słowacką i oczywiście góralską. Takiego pochodzenia też pieśni można było usłyszeć ze sceny podczas żywiołowego występu grupy. Grupy której swoistą gwiazdą jest finalista programu „Must be the music” z 2016 roku – Michał Matuszewski. Ten punkt programu ściągnął na krempaski łęg sporą publiczność, która w wielkim skupieniu, a nawet dostrzegalnej u niektórych nostalgii, wsłuchiwała się w nastrojowe brzmienia zespołu. Popołudniowe rodzinne spotkanie zakończyła radosnym i tanecznym akcentem orkiestra dęta z Krompach na Słowacji. W nuty polek i innych słowiańskich tańców dołączyła publiczność, pląsając pod sceną. Ten koncert zakończył pierwszą edycję Krempaskiej Jesieni.
Franciszek Pietraszek mówi: – Chcemy to kontynuować, planujemy już kolejny koncert w okresie świątecznym. Mam nadzieję, że ten koncert, a zarazem piknik się udał, a to na pewno za sprawą wielu osób. Nad bezpieczeństwem czuwali Strażacy z OSP, o jadło zadbały gospodynie z Koła Gospodyń Wiejskich, a na wysokości zadania stanęła również firma Hajan, która udostępniła namiot i catering. Nie mogło zabraknąć konferansjerów Józefa Lorenca i Dagmary Długiej czy choćby akustyków. Każdemu, kto choć trochę pracy i serca włożył w przygotowanie tego spotkania i jego przeprowadzenie, serdecznie dziękuję i mam nadzieję, że kolejne spotkania będą równie, a nawet jeszcze bardziej udane – mówi prezes Fundacji.
Jonasz słyszy słowo Pana „po raz drugi”. Księga ukazuje Boga, który ponawia posłanie, gdy prorok wraca z drogi ucieczki. Niniwa jest „wielkim miastem”, znakiem potęgi Asyrii, państwa budzącego grozę w Izraelu. Przepowiadanie ma formę skrajnie krótką. W hebrajskim brzmi: ʿôd ʾarbaʿîm yôm wə-nînəwê nehpāket – pięć wyrazów. Czasownik nehpāket pochodzi od rdzenia hāpak, „przewrócić, odmienić”. Ten sam rdzeń opisuje „przewrócenie” Sodomy, a tutaj staje się zapowiedzią, która prowadzi do przemiany całego miasta. Liczba czterdzieści w Biblii wiąże się z czasem próby i oczyszczenia. Reakcja Niniwitów zaczyna się od wiary: „uwierzyli Bogu”. Potem pojawia się post, wór i popiół, od możnych do najuboższych. Uderza włączenie zwierząt w znak publicznej pokuty. Tekst podkreśla także konkretną zmianę postępowania: odejście od „gwałtu” (ḥāmās), czyli przemocy i wyzysku. Finał nie opisuje wzniosłych uczuć, lecz czyny: „Bóg widział ich postępowanie”. Sformułowanie o tym, że Bóg „pożałował” kary, należy do biblijnego języka mówiącego o Bogu w kategoriach ludzkich (antropopatia); akcent pada na Jego wolę ocalenia. Św. Hieronim zwraca uwagę na wariant Septuaginty, gdzie w Jon 3,4 pojawia się „trzy dni”, i broni lektury „czterdzieści”, łącząc ją z postem Mojżesza, Eliasza i Jezusa. Św. Augustyn tłumaczy, że groźba wobec Niniwy nie jest kłamstwem, skoro prowadzi do nawrócenia. Św. Jan Chryzostom widzi w Niniwie miasto ocalone dzięki upomnieniu, które budzi sumienie, a nie zaspokaja ciekawość o przyszłości. Liturgia Wielkiego Postu stawia tę scenę przy prośbie o znak i kieruje spojrzenie ku nawróceniu, które obejmuje decyzje i relacje.
W święto Katedry św. Piotra, 22 lutego, w bazylice Narodzenia Najświętszej Maryi Panny w Chełmie odbyły się uroczystości odpustowe. Sumie odpustowej z udziałem kanoników Kapituły Chełmskiej przewodniczył bp Józef Wróbel.
W sanktuarium Matki Bożej Chełmskiej główne uroczystości odpustowe zawsze odbywają się we wrześniu. Jednak od czasu, gdy świątynię na Górze Chełmskiej podniesiono do godności bazyliki mniejszej, drugi odpust jest obchodzony 22 lutego. W tym czasie wierni wspominają również nawiedzenie Chełma przez Matkę Bożą w znaku fatimskim. To znaczące historycznie wydarzenie miało miejsce 22 lutego 1996 r., czyli dokładnie 30 lat temu.
Chrystus i Samarytanka, Muzeum Archidiecezjalne Warszawa
Wyszła z dzbanem na rękach po wodę. Zwyczajny obraz ludzkiego życia. Zmusiła ją życiowa potrzeba. O tej porze nikt nie wychodzi z domu, gdy słońce stoi w zenicie. Trudno też spotkać kogokolwiek na drogach czy ulicach. Jedynie podróżni zatrzymują się przy studniach, by zaczerpnąć wody. Nie chciała nikogo spotkać. Chciała być sama. To była dobra pora – nikt nie wychodził na zewnątrz, nikt nie widział, nikt nie pytał. Wszystko, co żyje, szuka cienia, jakiegoś schronienia przed upałem. A ona, ukradkiem, niezauważona, chciała szybko dojść do studni, tak by nikt jej nie zobaczył, nikt jej nie spotkał i skrycie wrócić szybko do domu.
Niosła ze sobą pusty dzban, tak jak niesie się swoje puste, poplątane życie. Pragnienia, których woda nie potrafi ugasić. Codzienne ludzkie doświadczenia i zmagania. Troski. Pustkę serca i samotność. Swoje pragnienia i głód, którego nikt nie potrafi nazwać. Idzie sama – wtedy, gdy nikt nie patrzy, nikt nie pyta, nikt nie ocenia.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.