Reklama

Aby stać się narzędziem...

Do namalowania obrazu wystarcza czasem sam talent dany człowiekowi przez Boga. By napisać ikonę, która jest „oknem, przez które widać rzeczywistość Bożą”, nie wystarczy być dobrym rzemieślnikiem obdarzonym talentami, ale trzeba doznać doświadczenia wiary.

Niedziela toruńska 4/2007

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Paweł Floreński w studium „Ikonostas” pisze: „Niczym Samarytanie możemy powiedzieć malarzom ikon: teraz już wierzymy nie tylko dlatego, że stworzonymi przez was ikonami dajecie świadectwo świętości, lecz sami słyszymy płynące od nich, za pośrednictwem waszego pędzla, świadectwo samych świętych, wypowiedziane nie słowami, lecz ich wyobrażeniami. Sami słyszymy najsłodszy dźwięk słowa Bożego, głos Wiernego Świadka, głos przenikający swym zmysłowym dźwiękiem całą istotę świętości i nadający jej absolutną harmonię. Jednakże to nie wy stworzyliście owe obrazy, nie wy objawiliście owe żywe idee naszym uradowanym oczom - one same ukazały się naszemu wzrokowi. Wyście tylko usunęli przeszkody, które zasłaniały nam światło. Pomogliście nam zdjąć łuskę przesłaniającą nasze oczy duchowe. I teraz z waszą pomocą widzimy, lecz już nie wasz kunszt, a w pełni realny byt samych wyobrażeń. Patrzę na ikonę i mówię do siebie: «Oto Ona sama». Nie Jej wyobrażenie, lecz Ona sama, dzięki sztuce ikony kontemplowana. Jak przez okno widzę Matkę Bożą. Samą Matkę Bożą, i do Niej samej zanoszę modły, twarzą w twarz, a nie do Jej wyobrażenia. Zresztą i w mojej świadomości nie ma żadnego wyobrażenia: jest kolorowa deska i jest sama Matka Pana naszego. Okno jest oknem, a deska ikony - pokrytą pokostem kolorową deską. A za oknem ukazuje się sama Matka Boża, za oknem - widzenie Niepokalanej. Malarz ikon wprawdzie pokazał mi ją, lecz nie stworzył. Uniósł tylko zasłonę, a Ta, która jest za zasłoną, ukazuje się w całej obiektywnej realności nie tylko mnie, lecz również i jemu, dla niego przybywa, jemu objawia się, lecz nie jest przez niego stworzona, choćby w porywie najwznioślejszego natchnienia”.
Te słowa Pawła Floreńskiego bardzo celnie określają ikonę i rolę, jaką w jej powstawaniu pełni malarz. Być narzędziem w rękach Stwórcy, być tym, któremu dane jest „unosić zasłonę”, by Boża rzeczywistość ukazała się w pełni duchowym oczom człowieka - czyż nie jest to najpiękniejsza realizacja powołania artysty? Dziękuję Bogu za to, że zarówno moim Rodzicom, jak i mnie pozwolił iść tą drogą. Dziś, kiedy Rodzice odeszli już do domu Ojca, ja w zaciszu pracowni proszę Matkę Bożą, by prowadziła moją rękę, by pozwoliła mi być narzędziem, za pomocą którego zechce ukazać oblicze swoje i swego Syna.
Jak wspomniałam na wstępie, wiara jest źródłem malarstwa ikonowego, jego korzeniem. Jednak sama ikona jest również substancją materialną, dlatego mówiąc o niej, nie sposób nie wspomnieć o procesie jej powstawania w aspekcie technicznym i technologicznym. A jest to proces długi, wymagający dobrego opanowania warsztatu. Praca nad kopią Cudownego Obrazu Matki Bożej Jasnogórskiej przebiega (w dużym uproszczeniu) następująco: najpierw stolarz przygotowuje podobrazie. Przy tej wielkości (122,5 x 82,5 cm) bardzo ważny jest dobór desek i sposób ich sklejenia, zapobiegający paczeniu się. Podobrazie - podobnie jak Oryginał - wykonuje się z drewna lipowego. W stolarni powstaje również drewniana, profilowana rama - taka sama, w jaką ujęty jest Cudowny Obraz. W tym momencie kończy się rola osób trzecich - wszystkie pozostałe prace wykonuję sama. Bardzo ważną czynnością jest wycięcie z cieniutkich deseczek nimbu (aureoli), otaczającego głowy Maryi i Dzieciątka - nawet niewielkie niedokładności powodują zmianę wyrazu, zauważalną zwłaszcza w zarysie twarzy Dzieciątka. Nimb ten nakleja się na podobrazie.
Kolejną czynnością jest oklejenie podobrazia cienkim płótnem lnianym (zapobiega to pękaniu warstwy malarskiej na spojeniach desek). W podobny sposób przygotowuje się ramę.
Po wyschnięciu kleju (jest nim żelatyna lub klej króliczy) można przystąpić do gruntowania. Czynność ta polega na nakładaniu pędzlem kilku warstw zaprawy kredowo-klejowej. Jej skład i temperatura w czasie nakładania decydują o powodzeniu dalszych prac. Po wyschnięciu zaprawa musi być bardzo dokładnie wyszlifowana, niemal do gładkości szkła, zwłaszcza w miejscach, które mają być pozłocone.
Kolejną czynnością wymagającą bardzo dobrego opanowania warsztatu jest pozłacanie. O powodzeniu prac pozłotniczych decyduje wiele czynników - czystość, temperatura i wilgotność pomieszczenia, jakość pulmentu (glinki, która w połączeniu z klejem stanowi podkład pod złoto), a także rodzaj złota płatkowego. Płatki złota (przeważnie o wymiarach 8 x 8 cm) są ułożone w książeczkach, oddzielają je od siebie bibułkowe kartki. Złoto jest tak cienkie, że prześwieca się pod światło charakterystycznym niebieskawym kolorem, a każde dotknięcie czy dmuchnięcie może zniszczyć płatek całkowicie. Złoto przenosi się na specjalną irchową poduszeczkę i tnie nożem pozłotniczym na części odpowiedniej wielkości. Potem przenosi się te kawałki (również specjalnym pędzlem) na zwilżoną alkoholem powierzchnię pulmentu, położonego wcześniej cienką warstwą na zaprawę w miejscach przeznaczonych pod złocenie. Po pewnym czasie, potrzebnym do wyschnięcia, można rozpocząć polerowanie, do którego używa się również specjalnych narzędzi. W ten sposób przygotowuje się nimb i płaską ramkę, będącą integralną częścią obrazu.
Gdy nimb i ramka są już pozłocone, trzeba położyć pierwszą warstwę farby temperowej w partiach szat. Po jej wyschnięciu można przystąpić do złocenia ornamentów, które tak bardzo ubogacają skromne suknie Maryi i Dzieciątka. Wszystkie ornamenty maluje się za pomocą cieniutkiego pędzelka tzw. mixtionem. Jest to rodzaj lakieru o określonym czasie wysychania, przygotowany na bazie oleju lnianego. Gdy jego powierzchnia osiągnie odpowiedni stopień wyschnięcia, można rozpocząć złocenie. Płatki złota przyklejają się tylko w miejscach pomalowanych mixtionem: zbędne resztki można zmieść miękkim pędzlem i przechować do innych celów. Po ukończeniu wszystkich prac pozłotniczych przystępuje się do malowania. Używam do tego dwóch rodzajów farb - tłustej tempery, której spoiwem jest żółtko jaja, oraz przezroczystych farb olejnych (tzw. laserunkowych). Malując oblicza i dłonie Matki Bożej i Dzieciątka, warstwy farb nakładam wielokrotnie, na przemian: tempera - farba olejna z werniksem (lakierem) - tempera itd. Daje to w efekcie wrażenie głębi, nasycenia barw. Szaty opracowuję również przy pomocy laserunkowych farb olejnych, które nanoszę w kilku warstwach. Oczywiście, każda warstwa musi wyschnąć przed położeniem następnej. Dlatego malowanie kopii Obrazu Jasnogórskiego trwa kilka miesięcy. O wiele krócej trwa wykonanie ramy - maluje się ją temperami i dwukrotnie patynuje lakierem zabarwionym farbami olejnymi.
Tak w skrócie wygląda proces powstawania kopii Cudownego Obrazu Matki Bożej Jasnogórskiej. Mam nadzieję, że ten opis pomoże Czytelnikom zrozumieć, jak odpowiedzialna i trudna jest praca malarza ikon, jak wiele musi się on nauczyć, zanim stanie się narzędziem w dziele ukazywania świętych postaci.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2007-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Andrzej Poczobut wraca na Białoruś: Jestem gotowy na każdy scenariusz

2026-09-08 13:40

[ TEMATY ]

powrót

Andrzej Poczobut

na Białoruś

każdy scenariusz

FB/Andrzej Poczobut

„Moralnie trzeba być gotowym i do takiego scenariusza. Nie chcę tu rzucać wielkimi słowami, ale wydaje mi się, że jestem gotów, jeżeli władze uznają, że trzeba tę historie raz jeszcze powtórzyć, to jestem gotów ją raz jeszcze powtórzyć. Trzeba być sobą” - powiedział Andrzej Poczobut pytany, czy po powrocie na Białoruś nie boi się ponownego uwięzienia. Białoruski dziennikarz, działacz opozycyjny polskiej mniejszości i więzień polityczny w rozmowie z KAI mówi m.in. o pobycie w Polsce, o tym jak wielkie wrażenie wywarło na nim spotkanie z papieżem Leonem XIV, a także o swoim stanie zdrowia i kondycji psychicznej.

Waldemar Piasecki (KAI): Po nieco ponad czterech miesiącach od uwolnienia i przybyciu do Polski wracasz na Białoruś. Zadam Ci w związku z tym dwa pytania. Pierwsze brzmi: PO CO?
CZYTAJ DALEJ

Wdzięczni za 200 lat Żywego Różańca

2026-09-08 14:59

[ TEMATY ]

Jasna Góra

Narodzenie NMP

200 lat Żywego Różańca

Maciej Orman/Niedziela

Czciciele Matki Bożej, a wśród nich przede wszystkim członkowie kół Żywego Różańca z archidiecezji częstochowskiej, uczestniczyli na Jasnej Górze 8 września, w święto Narodzenia Najświętszej Maryi Panny, w ogólnopolskim spotkaniu modlitewnym, zorganizowanym z okazji 80. rocznicy Aktu poświęcenia Narodu Polskiego Niepokalanemu Sercu Maryi oraz jubileuszu 200-lecia Żywego Różańca.

Mszy św. odpustowej na szczycie przewodniczył abp Wacław Depo, metropolita częstochowski, delegat Konferencji Episkopatu Polski ds. Stowarzyszenia Żywego Różańca. W Eucharystii uczestniczyli kanonicy Kapituły Częstochowskiej Bazyliki Archikatedralnej, która tego dnia obchodziła swoje święto patronalne oraz świętowała 75-lecie powołania.
CZYTAJ DALEJ

Leon XIV: godność człowieka nie zależy od jego możliwości ani pozycji społecznej

2026-09-09 10:34

[ TEMATY ]

Papież Leon XIV

Vatican Media

Godność człowieka jest niezbywalnym darem Boga i nie zależy od jego zdolności, majątku, pozycji społecznej ani podejmowanych wyborów - przypomniał Ojciec Święty podczas dzisiejszej audiencji ogólnej. W swojej katechezie, odwołując się do konstytucji Soboru Watykańskiego II Gaudium et spes oraz swojej encykliki Magnifica humanitas papież podkreślił, że obrona ludzkiej godności wymaga solidarności i przeciwstawienia się jej wypaczeniom.

Konstytucja soborowa Gaudium et spes (GS), poświęcając pierwszy rozdział godności osoby ludzkiej, podkreśla, że godność ta stanowi podstawę i warunek tych „wartości, które są dzisiaj cenione najwyżej”; nie mogą one jednak utracić więzi z „ich Boskim źródłem”, aby nie ulec możliwym wypaczeniom będącym następstwem „zepsucia ludzkiego serca” (GS, 11).
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję