Reklama

Jest taka rodzina…

Uroczystość Ofiarowania Pańskiego jest też obchodzona jako Dzień Życia Konsekrowanego, czyli święto osób żyjących w zgromadzeniach zakonnych. Jest wiele rodzin, które cieszą się z kogoś bliskiego, kto odpowiedział na głos powołania. Wśród takich rodzin jest także rodzina, która może się cieszyć nie z jednego czy dwóch powołań, ale… czterech. To rodzina nieżyjących Jana i Zofii Przeradów z Goczałkowa, w której czworo z siedmiorga rodzeństwa wybrało drogę służby Bogu i ludziom.

Niedziela legnicka 7/2007

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Powołania w rodzinie Przeradów:

Ks. mgr Czesław Przerada RM -
obecnie kapłan archidiecezji wrocławskiej, proboszcz parafii pw. Matki Bożej Miłosierdzia we Wrocławiu, wyświęcony na kapłana 21 V 1977 r. we Wrocławiu; obrońca węzła małżeńskiego w Metropolitalnym Sądzie Duchownym

Ks. mgr-lic. Stanisław Przerada,
obecnie kapłan diecezji świdnickiej, kanonik honorowy Kapituły Świdnickiej, ojciec duchowny Wyższego Seminarium Duchownego w Świdnicy i diecezjalny egzorcysta, wyświęcony na kapłana w 22 V 1982 r. we Wrocławiu

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

S. M. Regina Przerada
od Chrystusa Króla CSMM, wstąpiła do klasztoru Sióstr Magdalenek w 1981 r. 27 XI 1987 r. złożyła śluby wieczyste; obecnie pracuje w sekretariacie Wydziału Duszpasterskiego Legnickiej Kurii Biskupiej i w klasztorze w Legnicy.

S. M. Andrzeja Przerada
od św. Jadwigi Śląskiej CSMM, wstąpiła do klasztoru Sióstr Magdalenek w 1980 r.; 8 XII 1981 złożyła pierwsze śluby czasowe; 10 XI 1984 r. złożyła śluby wieczyste; obecnie od 1991 r. pracuje w Niemczech na placówce zakonnej w Bayreuth

Siostra Jubilatka o sobie:
„Dziękuję Panu Bogu za dar powołania mnie do życia w naszym Zgromadzeniu Sióstr Świętej Marii Magdaleny od Pokuty. Przez wkład własnego życia, oddanego całkowicie Chrystusowi oraz posługę apostolską, staram się pociągać ludzi do ukochania Boga nade wszystko”.

Okazją do przypomnienia o tej niezwykłej rodzinie był obchodzony przez s. Marię Andrzeję Przeradę srebrny jubileusz życia zakonnego.
„Weselę się i cieszę z Twojej łaski” - tymi słowami siostra M. Andrzeja Przerada pragnęła podziękować Panu Bogu za 25 lat życia zakonnego. Bezwzględnie pierwszym powołaniem jest powołanie do życia. Każdego z nas Pan Bóg powołał do istnienia, by na wzór Chrystusa iść dokładnie określoną drogą dążenia do własnej świętości i uświęcania innych, jak również do życia wewnątrz wspólnoty, jaką jest Kościół. W tym wszystkim dostrzegamy inicjatywę samego Boga, który powołuje jako pierwszy. A zatem każde powołanie, jakie ktoś posiada, wypływa z pierwotnego i wyłącznego aktu miłości Boga wobec każdego człowieka.
Ta tak wielka miłość Boga do nas domaga się odpowiednio wielkiej odpowiedzi miłości. Powołanie dopełnia się wtedy, gdy człowiek wchodzi w dialog z Bogiem, stara się zrozumieć, czego Bóg od niego żąda i czyni wysiłek, aby realizować plan, jaki Bóg przygotował dla niego. Plan Boga powoli nabiera kształtu, aż do stania się realizacją dzieła Pana Jezusa obecnego wśród nas na ziemi.
„Co mam czynić Panie?” - to ewangeliczne pytanie stawia sobie każdy człowiek, a szczególnie człowiek młody, który pragnie zrozumieć swe życie w świetle prawdy i własnego sumienia po to, aby być szczęśliwym.
To pytanie również postawiła w swoim sumieniu Panu Jezusowi obecna Jubilatka s. Maria Andrzeja Przerada z Goczałkowa przed 26 laty, wtedy jeszcze jako młoda dziewczyna, gdy ukończyła Studium Ceramiczne w Wałbrzychu. I wtedy Bóg odpowiedział proste i znane z Ewangelii słowa: Pójdź za Mną.
I stało się 5 lipca 1980 r. młoda Jadwiga Przerada wstąpiła do Zgromadzenia Sióstr św. M. Magdaleny od Pokuty. Komisarzem tego zakonu był ks. Władysław Bochnak.
Minęło 25 lat od złożenia pierwszych ślubów zakonnych i 9 grudnia 2006 r. jako jej brat ks. Stanisław wraz z rodzeństwem i jej siostrą rodzoną s. Reginą, która też jest w tym Zgromadzeniu, mogłem w Domu Generalnym w Lubaniu dołączyć do słów s. Andrzeji: „Weselę się z Twojej łaski” i dziękować dobremu Bogu za wytrwanie w łasce powołania. Rodzice nasi już od dawna nie żyją, ale wierzę, że również uczestniczą z wyżyn wieczności w tym pięknym dziękczynieniu.
Uroczystości jubileuszowe rozpoczęły się uroczystą Eucharystią koncelebrowaną pod przewodnictwem ks. inf. Władysława Bochnaka, wikariusza generalnego z Legnicy. Mszę św. sprawowali również zaproszeni prezbiterzy: ks. Siegbert Keiling proboszcz z Bayreuth, gdzie od wielu lat w tamtejszej parafii posługuje s. Andrzeja; ks. prof. Józef Swastek z Wrocławia, który ma duży wpływ na formację duchową w tym Zgromadzeniu; ks. prał. Stanisław Pawlaczek; o. Jan Opala, klaretyn; ks. kan. Mieczysław Jackowiak - dziekan w Lubaniu oraz bracia Siostry Jubilatki Czesław i Stanisław. W Eucharystii uczestniczyło wiele Sióstr Magdalenek z różnych domów zakonnych z matką generalną Bernardą Krzywdą na czele. Ponadto w modlitwie dziękczynnej uczestniczyli goście przyjaciele Siostry Jubilatki z Bayreuth i z Polski.
Ogromnie i miłe wrażenie na obecnych zrobiła homilia wygłoszona podczas Mszy św. przez ks. inf. Władysława Bochnaka - przyjaciela naszej rodziny. Ksiądz Infułat w homilii ukazał piękną misję Zgromadzenia Magdalenek w historii Kościoła od początku istnienia nieprzerwaną aż do dnia dzisiejszego.
Zgromadzenie to charakteryzuje się ogromną otwartością na problemy ludzi zagubionych i szczerze szukających Boga. Na tle tego Zgromadzenia Ksiądz Infułat ukazał również sylwetkę Jubilatki, jej służbę wypełnioną wiarą dla dobra Zgromadzenia. W homilii Kaznodzieja nawiązał do tajemnicy powołania siostry Andrzeji od najmłodszych lat na tle rodziny Przeradów. Wskazał, że rodzice Siostry Jubilatki, ich religijność i pobożne życie zaowocowało tak, że na tym podłożu mogło wyrosnąć powołanie do służby Bożej. Bóg powołuje po imieniu, a to oznacza, że każdy człowiek stworzony został przez Boga według przemyślanego planu życiowego, w sposób jedyny i tylko jemu właściwy. Powołanie nie jest zatem czymś, co jest obce osobie ludzkiej, czymś co pochodzi z zewnątrz, ale ma charakter wewnętrzny, wpisane jest przez Boga w istotę każdego bytu i ustanawia pierwotną i szczególną relację z osobą powołaną.
„Weselę się i cieszę z Twojej łaski” - Siostro Andrzejo, cieszymy się wszyscy razem z Tobą Twoim Srebrnym Jubileuszem, razem z Tobą Bogu dziękujemy za doznane dobro i życzymy na dalsze lata pełnienia woli Bożej, dużo łaski Bożej i na tej drodze będziemy Cię wspierać modlitwą.
Po uroczystości ks. Keiling wraz z gośćmi z Niemiec przekazał na ręce Jubilatki dar od parafian, jakim był czek, z przeznaczeniem na odbycie pielgrzymki do Ziemi Świętej lub Lourdes.

2007-12-31 00:00

Oceń: +1 -2

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Realizm duchowy św. Teresy od Dzieciątka Jezus

Niedziela Ogólnopolska 28/2005

[ TEMATY ]

święta

pl.wikipedia.org

Wielką zasługą św. Teresy jest powrót do ewangelicznego rozumienia miłości do Boga. Niewłaściwe rozumienie świętości popycha nas w stronę dwóch pokus. Pierwsza - sprowadza się do tego, iż kojarzymy świętość z nadzwyczajnymi przeżyciami. Druga - polega na tym, że pragniemy naśladować jakiegoś świętego, zapominając o tym, kim sami jesteśmy. Można do tego dołączyć jeszcze jedną pokusę - czekanie na szczególną okazję do kochania Boga. Ulegając tym pokusom, często usprawiedliwiamy swój brak dążenia do świętości szczególnie trudnymi okolicznościami, w których przyszło nam żyć, lub zbyt wielkimi - w naszym rozumieniu - normami, jakie należałoby spełnić, sądząc, iż świętość jest czymś innym aniżeli nauką wyrażoną w Ewangelii. Teresa nie znajdowała w sobie dość siły, aby iść drogą wielkich pokutników czy też drogą świętych pełniących wielkie czyny. Teresa odkrywa własną, w pełni ewangeliczną drogę do świętości. Jej pierwsze odkrycie dotyczy czasu: nie powinniśmy odsuwać naszego kochania Boga na jakąś nawet najbliższą przyszłość. Któraś z sióstr w klasztorze w Lisieux „oszczędzała” siły na męczeństwo, które notabene nigdy się nie spełniło. Dla Teresy moment kochania Boga jest tylko teraz. Ona nie zastanawia się nad przyszłością, gdyż może się czasami wydawać zbyt odległa lub zbyt trudna. Teraz jest jej ofiarowane i tylko w tym momencie ma możliwość kochania Boga. Przyszłość może nie nadejść. „Dobry Bóg chce, bym zdała się na Niego jak maleńkie dziecko, które martwi się o to, co z nim będzie jutro”. Czasami myśl o wielu podobnych zmaganiach w przyszłości nie pozwala nam teraz dać całego siebie. Zatem właśnie chwila obecna i tylko ta chwila się liczy. Łaska ofiarowania czegoś Bogu lub przezwyciężenia jakiejś pokusy jest mi dana teraz, na tę chwilę. W chwili wielkiego duchowego cierpienia Teresa pisze: „Cierpię tylko chwilę. Jedynie myśląc o przeszłości i o przyszłości, dochodzi się do zniechęcenia i rozpaczy”. Rozważanie, czy w przyszłości podołam podobnym wyzwaniom, jest brakiem zdania się na Boga, który mnie teraz wspomaga. „By kochać Cię, Panie, tę chwilę mam tylko, ten dzień dzisiejszy jedynie” - pisze Teresa. Jest to pierwsza cecha realizmu jej ducha - realizmu ewangelicznego, gdyż Chrystus mówi nieustannie o gotowości i czuwaniu. Ten, kto zaniedbuje teraźniejszość, nie czuwa, bo nie jest gotowy. Wkłada natomiast energię w marzenia, a nie w to, co teraz jest możliwe do spełnienia. Chrystus przychodzi z miłością teraz. To skoncentrowanie się na teraźniejszości pozwala Teresie dostrzec wszystkie możliwe okazje do kochania oraz wykorzystać je. Do tego jednak potrzebne jest spojrzenie nacechowane wiarą, iż ten moment jest darowany mi przez Boga, aby Go teraz, w tej sytuacji kochać. Nawet gdy sytuacja obecna jawi się w bardzo ciemnych barwach, Teresa nie traci nadziei. „Słowa Hioba: Nawet gdybyś mnie zabił, będę ufał Tobie, zachwycały mnie od dzieciństwa. Trzeba mi jednak było wiele czasu, aby dojść do takiego stopnia zawierzenia. Teraz do niego doszłam” - napisze dopiero pod koniec życia. Teresa poznaje, że wielkość czynu nie zależy od tego, co robimy, ale zależy od tego, ile w nim kochamy. „Nie mając wprawy w praktykowaniu wielkich cnót, przykładałam się w sposób szczególny do tych małych; lubiłam więc składać płaszcze pozostawione przez siostry i oddawać im przeróżne małe usługi, na jakie mnie było stać”. Jeśli spojrzeć na komentarz Chrystusa odnośnie do tych, którzy wrzucali pieniądze do skarbony w świątyni, to właśnie w tym kontekście możemy uchwycić zamysł Teresy. Nie jest ważne, ile wrzucimy do tej skarbony, bo uczynek na zewnątrz może wydawać się wielki, ale cała wartość uczynku zależy od tego, ile on nas kosztuje. Zatem należy przełamywać swoją wolę, gdyż to jest największą ofiarą. Przezwyciężając miłość własną, w całości oddajemy się Bogu. Były chwile, gdy Teresa chciała ofiarować Bogu jakieś fizyczne umartwienia. Taki rodzaj praktyk był w czasach Teresy dość powszechny. Jednak szybko się przekonała, że nie pozwala jej na to zdrowie. Było to dla niej bardzo ważne odkrycie, gdyż utwierdziło ją w przekonaniu, że nie trzeba wiele, aby się Bogu podobać. „Dane mi było również umiłowanie pokuty; nic jednak nie było mi dozwolone, by je zaspokoić. Jedyne umartwienia, na jakie się zgadzano, polegały na umartwianiu mojej miłości własnej, co zresztą było dla mnie bardziej pożyteczne niż umartwienia cielesne”. Teresa nie wymyślała sobie jakichś ofiar. Jej zadaniem było wykorzystanie tego, co życie jej przyniosło. Umiejętność docenienia chwili, odkrycia, że wszystko jest do ofiarowania - tego uczy nas Teresa. My sami albo narzekamy na trudny los i marnujemy okazję do ofiarowania czegoś trudnego Bogu, albo czynimy coś zewnętrznie dobrego, ale tylko z wygody, aby się komuś nie narazić lub dla uniknięcia wyrzutów sumienia. Intencja - to jest cały klucz Teresy do świętości. Jak wyznaje, w swoim życiu niczego Chrystusowi nie odmówiła, tzn. że widziała wszystkie okazje do czynienia dobra jako momenty wyznawania swojej miłości. Inną cechą, która przybliża ją do nas, jest naturalność jej modlitwy. Teresa od Dzieciątka Jezus, która jest córką duchową św. Teresy od Jezusa, jest jej przeciwieństwem odnośnie do szczególnych łask na modlitwie. Złożyła nawet z tych łask ofiarę, bo czuła, że w nich można szukać siebie. Jej życie modlitwy było często bardzo marne, gdyż zdarzało się jej zasypiać na modlitwie. Po przyjęciu Komunii św. zamiast rozmawiać z Bogiem, spała. Nie dlatego, że chciała, ale dlatego, że nie potrafiła inaczej. Ważny jest fakt, iż nie martwiła się za bardzo swoją nieumiejętnością modlenia się. Wierzyła, że i z takiej modlitwy Chrystus jest zadowolony, gdyż ona nie może Mu ofiarować nic więcej poza swoją słabością. Aby się przekonać, jak daleko lub jak blisko jesteśmy przyjmowania Ewangelii w całej jej głębi, zastanówmy się, jak podchodzimy do niechcianych prac, mniej wartościowych funkcji, momentów, gdy nie jesteśmy doceniani, a nawet oskarżani. Czy widzimy w tym okazję, aby to wszystko ofiarować Chrystusowi, czy też walczymy o to, aby postawić na swoim lub zwyczajnie zachować twarz? Jak postępujemy wobec osób, które są dla nas przykre? Czy je obgadujemy, czy też widzimy w tym okazję, aby im pomóc w drodze do Boga? Teresa powie, gdy nie może już przyjmować Komunii św. ze względu na zaawansowaną chorobę, że wszystko jest łaską. Czy każda trudna sytuacja, trudny człowiek jest dla mnie łaską?
CZYTAJ DALEJ

Kim są nominowani do tegorocznych nagród TOTUS TUUS?

2026-10-01 11:35

[ TEMATY ]

nagroda

dzielo.pl

Hospicjum im. Jana Pawła II w Żorach, Fundacja Donum Vitae, Krystyna de Walden-Gałuszko, Paweł Bębenek, Janusz Rosikoń, Mateusz Środoń, Jan Grosfeld, Milena Kindziuk, Jadwiga i Jacek Pulikowscy, Fundacja „Instytut Nowych Mediów”, „Pielgrzymi Nadziei” oraz VaticanNews.pl - to nominowani do tegorocznych Nagród TOTUS TUUS. Statuetki w kształcie anioła wzbijającego się do lotu wręczane są osobom i instytucjom, które inspirując się nauczaniem św. Jana Pawła II w sposób szczególny przyczyniają się do budowania cywilizacji miłości. Nagrody wręczone zostaną podczas gali na Zamku Królewskim w Warszawie, 10 października 2026, w sobotę przed Dniem Papieskim.

Hospicjum jest placówką opieki paliatywnej, która od wielu lat niesie pomoc osobom znajdującym się w terminalnym stadium choroby, zapewniając im warunki do przeżywania ostatniego etapu życia w atmosferze szacunku, spokoju i bezpieczeństwa. Szczególnym wymiarem promocji godności człowieka jest sprzeciw hospicjum wobec instrumentalnego traktowania chorego oraz wobec postaw, które redukują wartość życia do jego użyteczności lub sprawności. Hospicjum także towarzyszy rodzinom pacjentów. Wsparcie psychologiczne, duchowe i emocjonalne udzielane bliskim pomaga im przeżywać czas choroby i żałoby w sposób bardziej świadomy i godny, bez poczucia osamotnienia i wykluczenia. Istotnym elementem działalności hospicjum jest również kształtowanie postaw społecznych opartych na empatii, solidarności i odpowiedzialności za najsłabszych.
CZYTAJ DALEJ

Kard. Zuppi w Rosji: Wzmocnić i przyspieszyć łączenia rodzin

2026-10-01 18:46

[ TEMATY ]

Rosja

Papież Leon XIV

Kard. Matteo Zuppi

@Vatican Media

Kard. Zuppi

Kard. Zuppi

Specjalny wysłannik Ojca Świętego ds. humanitarnych i przewodniczący Konferencji Episkopatu Włoch powrócił wczoraj z Moskwy, podaje Vatican News.

Kard. Zuppi odwiedził obóz dla żołnierzy ukraińskich, gdzie rozmawiał z więźniami, przekazując im przesłanie, w którym Papież wyraził uwięzionym swoją bliskość i nadzieję, że wkrótce wrócą do domu.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję