Reklama

Rekolekcyjne drogowskazy

Niedziela wrocławska 10/2010

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Każdy człowiek jest jak duża bryła żelaza i każdy wykuwa z tego kruszca swoją postać - wiele fragmentów materiału musi odpaść. Niektórzy nie mogą pogodzić się z tą stratą - rzeczywiście bywa, że chodzi o duży kawałek surowca i wydaje się nam, że jest on zbyt cenny, żeby go utracić. Jednak człowiek, który nie potrafi zdobyć się na wyrzeczenie, nigdy nie będzie miał swojego kształtu, a więc nie będzie sobą. Prawdą również jest i to, że nikt nie może żyć za nas naszym życiem. Nasze położenie staje się więc trudne, ale czy beznadziejne? Jeśli chcemy cokolwiek zmienić, potrzebujemy sytuacji krytycznej.
Czym więc są rekolekcje? Stwarzaniem takiej sytuacji. Na przestrzeni wieków wielu ludzi poprzez słuchanie kazań, przeprowadzanie głębokich rozmów, czy też przeżywanie modlitwy dochodziło do nowej prawdy, a następnie, po jej przemyśleniu, odmieniało bieg swego życia. Przyjmowali oni nowy punkt widzenia - najczęściej dość krytyczny względem dotychczasowej postawy. Dopiero osaczeni przez zło, nałogi, kryzysy, rozpacz, bezsilność, zdobywali się na zwycięski wysiłek. Czy nie jest tak, że gdy sytuacja nie jest jeszcze bardzo zła, ospale traktujemy grzech i pragnienie nawrócenia? Problemy ratują nas przed tragediami, a kryzysy - przed upadkiem w absolutną rozpacz. Trzeba jednak zdobyć się na odwagę, aby pokonać lęk przed odpowiedzialnością i odpowiedzieć na pytanie „jaki chcę być: hojny czy chciwy, zniewolony czy wolny, bufoniasty czy pokorny?”. Tymczasem do pewnego momentu chcemy być i tacy, i tacy. Żyć z Bogiem i trochę bezbożnie, doświadczyć mistycyzmu, ale potem grzesznie odreagować. Jednak na dłuższą metę takie życie mocno eksploatuje duchowo, a po pewnym czasie przeobraża się w kryzys.
Wydarzenia z Golgoty to najwyższy szczyt sytuacji krytycznych w historii ludzkości i kosmosu. Kiedy Chrystus umiera na krzyżu, zapada takie milczenie, że każde słowo traci sens. Ten, który był Mową, Objawieniem i Pośrednikiem Boga, niczego już nie mówi, nie objawia i w niczym już nie pośredniczy. W chwili kiedy milknie Słowo, człowiek też może już tylko zamilknąć. Zaś spośród wszystkich słów, które padają z krzyża, najbardziej wstrząsający jest „krzyk opuszczenia”: „Boże mój, czemuś mnie opuścił” - krzyk solidarności z umarłymi, ale również pragnienie bycia samotnym z innymi.
Chrystus kontemplowany w czasie Wielkiego Postu jest jedynym, który wychodząc ponad nieuchronność śmierci, wymierzył głębię otchłani. Jakąż więc wartość musi mieć człowiek, skoro Bóg, aby go ocalić, posyła swego Syna? Poruszony tą prawdą św. Franciszek z Asyżu, będąc w najbardziej dramatycznym momencie swego życia, wypowiedział słowa, które stały się kamieniem węgielnym jego sposobu bycia: „Miłość nie jest kochana”. W tym zdaniu łączą się ze sobą dramat człowieka i Boga. Jak to możliwe? Co się stało z sercem człowieka, że tego nie widzi? Odkrywamy tyle tajemnic świata, a nie zauważamy tej jednej, godnej przemyślenia tajemnicy, że Miłość powinna być pokochana. Oto największa sprzeczność tego świata. Jeżeli człowiek nie potrafi umiłować Miłości, to co może go ocalić? Tak więc jest Bóg, który pierwszy i do końca umiłował, i człowiek, który tego nie widzi. Trzeba umiłować Miłość, osiągając wartość Najwyższą, człowiek dochodzi do rdzenia swego człowieczeństwa.
Nad krajobrazem ludzkiego niepokoju powraca i ciąży niczym chmura gradowa pytanie o sens rekolekcji. To prawda, że człowiek całe życie nie jest w stanie chodzić po górach, ale litości godzien jest ten, kto na ten szlak prowadzący na szczyt nie wszedł.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2010-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Dobra Marta i dobra Maria mieszkają w jednym domu Kościoła

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Joanna Popławska

Paweł dowodzi niezależności swojej Ewangelii biografią, i jest to biografia zeznana jak przed sądem: „słyszeliście przecież o moim postępowaniu ongiś, gdy jeszcze wyznawałem judaizm, jak z niezwykłą gorliwością zwalczałem Kościół Boży i usiłowałem go zniszczyć”. Apostoł niczego nie retuszuje. Jego przeszłość prześladowcy jest częścią argumentu. Nikt nie mógł go nauczyć Ewangelii, bo nie przebywał wśród uczniów. Był po przeciwnej stronie. „Prześcigałem w żarliwości o judaizm wielu rówieśników”. Gorliwość Pawła była gorliwością zelotyczną, wzorowaną na Pinchasie i Eliaszu, gotową do przemocy w obronie Prawa. Przełom opisuje językiem powołań prorockich: „gdy jednak spodobało się Temu, który wybrał mnie jeszcze w łonie matki mojej i powołał łaską swoją, aby objawić Syna swego we mnie”. To niemal dosłowne echo Jeremiasza (Jr 1,5) i Sługi Pańskiego (Iz 49,1). Paweł opisuje nawrócenie jako powołanie w obrębie tej samej historii Boga z Izraelem. Ten, który posyłał proroków, posłał i jego, „abym Ewangelię o Nim głosił poganom”. Znamienna jest dyskrecja: „objawić Syna swego we mnie”. Wydarzenie damasceńskie, które Łukasz opowie trzykrotnie z narracyjnym rozmachem, sam Paweł wspomina półzdaniem. Chronologia, którą podaje, ma wartość dowodową. Nie radził się „ciała i krwi”, poszedł do Arabii, wrócił do Damaszku, dopiero po trzech latach udał się do Jerozolimy „zapoznać się z Kefasem” i pozostał u niego piętnaście dni, nie widując innych apostołów oprócz Jakuba. Grecki czasownik historēsai, zapoznać się, znaczy tyle co odwiedzić w celu poznania. Z tej wizyty nie da się wyprowadzić zależności doktrynalnej. A jednak Paweł nie buduje Ewangelii przeciwko Jerozolimie. Przyszedł do Kefasa, bo komunia z Piotrem należy do prawdy jego posłannictwa. Niezależność objawienia i więź z Kościołem apostolskim nie kłócą się u niego ani przez chwilę. Finał jest doksologią cudzej wdzięczności. Kościoły Judei, znające go tylko ze słyszenia, „wielbiły Boga z mojego powodu”. Prześladowca głosi wiarę, którą chciał zniszczyć. Taka odmiana ma tylko jedno wytłumaczenie, i właśnie ono jest treścią uwielbienia.
CZYTAJ DALEJ

Zabiegamy o tak wiele...

[ TEMATY ]

homilia

rozważania

Adobe Stock

Rozważania do Ewangelii Łk 10, 38-42 <- KLIKNIJ

Wtorek, 6 października. Dzień Powszedni albo wspomnienie św. Brunona, prezbitera.
CZYTAJ DALEJ

Drezdenko na ogólnopolskiej konferencji

2026-10-06 19:30

[ TEMATY ]

Zielona Góra

drezdenko

ks. Paweł Greń

Przedstawiciele parafii Przemienienia Pańskiego w Drezdenku wzięli udział w 8. edycji Konferencji Creatio Continua, która odbyła się w Pałacu Arcybiskupów Warszawskich.

W wydarzeniu uczestniczyli przedstawiciele świata nauki, Kościoła, kultury i mediów. Byli obecni także: ks. Paweł Greń CRL – proboszcz parafii w Drezdenku i p. Katarzyna Jenek, autorka projektu ekologicznego, który został nagrodzony podczas Gali Plebiscytu Ekologicznego Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego „Wspólna Zielona Przyszłość”. Konferencja stanowiła przestrzeń do dyskusji nad wpływem nowych technologii na życie wspólnotowe, duchowe i społeczne.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję