Reklama

Wspomnień czar

Do wyjątkowo udanych należały kolonie dla dzieci zorganizowane przez łódzką parafię św. Michała Archanioła. W Jastrzębiej Górze spędziliśmy osiemnaście dni, a gromada cudownych dzieci ze szkół podstawowych wspaniale spisała się, przynosząc radość całej kadrze

Niedziela łódzka 41/2010

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Lubimy powracać do znajomych miejsc, dlatego jeszcze raz przybyliśmy do domu wypoczynkowego „Janina” w Jastrzębiej Górze. Trzy wychowawczynie: Ilona Zielak, Iza Szczygielska i Magda Kamińska były dumne ze swoich grup. Pielęgniarka Leokadia Radziuk czuwała nad zdrowiem uczestników, a przebieg wypoczynku nadzorowała Krystyna Reczyńska.
Pierwszym ciekawym miejscem, które zwiedziliśmy, był Hel, w okresie międzywojennym baza morska floty wojennej. Miło spędziliśmy czas w placówce naukowo-badawczej Fokarium Stacji Morskiej Instytutu Oceanografii Uniwersytetu Gdańskiego. Placówka prowadzi działalność naukową, której celem jest odtworzenie kolonii foki szarej w akwenie południowego Bałtyku. Tam także bada się ich zachowanie, trasy wędrówek oraz ustala najważniejsze zagrożenia i przyczyny śmierci tych zwierząt. Ośrodek ratuje foki chore, a także dostarcza młode. Poznaliśmy również problemy ekologiczne Bałtyku i jego mieszkańców.
Szczególnych wrażeń doznaliśmy w Szymbarku. Tamtejszy skansen kryje dużo niespodzianek! Dom do Góry Nogami to drewniany dom naturalnych rozmiarów, ale... postawiony na dachu. Do środka weszliśmy przez okno szczytowe i poruszaliśmy się po suficie. Wnętrze jest urządzone w stylu realnego socjalizmu. Dowiedzieliśmy się, że jest symbolem czasów PRL-u, gdy wszystko było postawione na głowie, symbolizuje także udział Kaszubów w wywróceniu do góry nogami systemu komunistycznego. Na jednej ze ścian ujrzeliśmy na obrazie twarz Ojca Świętego, patrzącego na nas wzrokiem pytającym, czy taki świat nam się podoba?
Obok Domu do Góry Nogami i najdłuższej 36-metrowej deski świata wpisanej do Księgi rekordów Guinnessa, stoi Dom Sybiraka - oryginalna zagroda z Syberii, która przypomina o tragedii, jaką przeżyli polscy zesłańcy. I dorosłych i dzieci zaciekawiła rekonstrukcja Bunkra Gryfa Pomorskiego - Tajnej Organizacji Wojskowej, działającej na Pomorzu podczas II wojny światowej. W zrekonstruowanej ziemiance, pełnej tajemniczych zakamarków, zobaczyliśmy wiele oryginalnych elementów partyzanckiego wyposażenia. I kolejna niespodzianka! W sali dydaktycznej usłyszeliśmy i poczuliśmy odgłosy wojny, akustycznie przygotowany nalot samolotów sprawił, że poczuliśmy się nieswojo.
Byliśmy także we Władysławowie - największym porcie rybackim na Bałtyku. Miejscowość jest nazywana „Letnią stolicą Polski”. W sezonie letnim przyjeżdżają tu ludzie z całego świata, a dzięki Centralnemu Ośrodkowi Sportu - można spotkać najlepszych sportowców. Poznaliśmy również fragment historii w Hallerówce - drewnianym domku letniskowym bohatera zaślubin Polski z morzem 10 lutego 1920 r. w Pucku, obecnie Centrum Pamięci Generała Hallera i Błękitnej Armii. Zawędrowaliśmy też do Domu Rybaka, wewnątrz którego podziwialiśmy zbiory motyli z całego świata.
Odpoczynek podczas wędrówek obfitował w konkursy sportowe, taneczne, manualne i inne. Wszystkie dzieci bardzo chętnie brały w nich udział, tym bardziej że każdy konkurs ukoronowany był dyplomami i nagrodami, poza tym koloniści zdobywali dodatkowe punkty w walce o tytuł „Superkolonisty”. Ze szczególnym zaangażowaniem podeszliśmy do konkursu wiedzy religijnej. Tradycją naszych kolonii są dni tematyczne przynoszące świetne efekty.
Tegoroczne lato sprzyjało częstym kąpielom morskim pod opieką ratownika, a słońce dało piękną opaleniznę. Kilkunastu uczestników tuż przed zachodem słońca przyjęło „chrzest kolonijny”, Neptun pilnował, by najmłodsi dokładnie pokonywali tor przeszkód, po czym pięknie wynagrodził odwagę. „Chrzest kolonijny” poprzedził kolorowy wieczór indiański.
Parę godzin spędziliśmy w Sopocie. Piękna pogoda pozwoliła nam odbyć spacer po najdłuższym w Europie molo. Pojechaliśmy do Opery Leśnej - niestety ten obiekt jest obecnie w remoncie. Wszyscy z niecierpliwością czekaliśmy na wizytę w pobliskiej stadninie. Oprócz dużej dawki wiadomości, mieliśmy możliwość przejażdżki konnej. Czas upływał szybko, a powrót przyniósł kolejną radość! Spieszył do nas ks. kan. Marek Izydorczyk - proboszcz naszej parafii. Nigdy nas nie zawiódł, dlatego że bardzo kocha dzieci, one także uwielbiają te spotkania.
W Jastrzębiej Górze, w kościele parafialnym pw. św. Ignacego Loyoli, udało nam się obejrzeć dwie wystawy: „Chińskiej Armii Terakotowej Cesarza QIN” oraz „Odkrycia i Wynalazki Starożytnych Chin”. Niesamowite wrażenia! Ostatnie kolonijne chwile uatrakcyjnił występ Kapeli Kaszubskiej, która przyjechała do naszego ośrodka z tradycyjnymi regionalnymi instrumentami. Poznaliśmy diabelskie skrzypce, burczybas i kaszubski alfabet. Kapela zapewniła nam ogromną porcję wspólnej zabawy połączonej ze śpiewem i tańcami.
Pobyt nad morzem wszyscy uznali za wyjątkowo udany, może dlatego że uczestnicy doskonale znają i akceptują normy postępowania obowiązujące na naszych koloniach. Sporo czasu bowiem poświęciliśmy na wdrażanie wartości za pomocą zabaw integrujących zespół, co z pewnością zaprocentuje w życiu młodego pokolenia. Michał Archanioł czuwał, by nasze kolonie przebiegły spokojnie, w ciepłej, rodzinnej atmosferze. Wzmocnieni duchowo i fizycznie podejmujemy obowiązki związane z nauką i pracą. Wszystkim, którzy wspierali nas modlitwą, z serca dziękujemy.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2010-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Leon XIV: Słowo Boże odpowiada na nasze pragnienia sensu

2026-02-11 10:34

[ TEMATY ]

Leon XIV

Vatican Media

Żyjemy bowiem otoczeni wieloma słowami, ale jakże wiele z nich jest pustych! Czasami słyszymy również mądre słowa, które jednak nie dotyczą naszego ostatecznego przeznaczenia. Słowo Boże natomiast wychodzi na spotkanie naszego pragnienia sensu, prawdy o naszym życiu. Jest to jedyne Słowo, które jest zawsze nowe: objawiając nam tajemnicę Boga, jest niewyczerpalne, nie przestaje ofiarowywać swojego bogactwa – wskazał Papież podczas katechezy w ramach środowej audiencji generalnej.

Podczas środowej katechezy, Leon XIV kontynuował cykl związany z Konstytucją dogmatyczną Soboru Watykańskiego II Dei Verbum. „Kościół żarliwie pragnie, aby Słowo Boże mogło dotrzeć do każdego jego członka i mogło posilać jego wędrówkę wiary. Ale Słowo Boże prowadzi Kościół również poza niego samego, nieustannie otwiera go na misję wobec wszystkich” - podkreślił Papież.
CZYTAJ DALEJ

Oświadczenie ks. Teodora Sawielewicza: Przepraszam wszystkich, którzy czują się zawiedzeni moim postępowaniem

2026-02-06 16:22

[ TEMATY ]

Teobańkologia

Ks. Teodor Sawielewicz

Materiał prasowy

Dziękujemy za cierpliwe oczekiwanie na nasze głosy, za słowa wsparcia i modlitwę. Wszystkie sprawy powierzamy Panu Bogu, ufając, że z każdej sytuacji potrafi On wyprowadzić dobro - czytamy na stronie internetowej Fundacji Teobańkologia.

Wyrażam skruchę, szczery żal i biorę pełną odpowiedzialność za błędne rozwiązania duszpasterskie, praktyki modlitewne i porady, które 7-8 lat temu prowadziłem wobec Pani Anny (imię zmienione, użyte w artykule). Chcę podkreślić swoje szczere intencje niesienia pomocy oraz to, że modlitwa opisana w artykule odbywała się przez telefon w styczniu 2019 roku i nie zawierała żadnych zachęt do popełnienia jakiegokolwiek grzechu. Od tego czasu moja wiedza, doświadczenie oraz procedury bezpieczeństwa w kontaktach duszpasterskich uległy całkowitej zmianie.
CZYTAJ DALEJ

Z wizytą w Domu Opieki u sióstr franciszkanek przy ul Grunwaldzkiej

2026-02-11 18:06

pixabay.com

11 lutego Kościół obchodzi Światowy Dzień Chorego. To dzień szczególnej modlitwy i uwagi wobec osób cierpiących i starszych, We Wrocławiu, przy ulicy Grunwaldzkiej, w Domu Pomocy Społecznej prowadzonym przez Zgromadzenie Sióstr Franciszkanek Maryi Nieustającej Pomocy, tu mieszka obecnie 73 kobiety w wieku od około 60 do 100 lat. Nad ich bezpieczeństwem i komfortem czuwa blisko 50 osób – siostry zakonne i pracownicy świeccy: opiekunki, rehabilitanci, terapeuci zajęciowi, psycholog, pracownicy socjalni, personel medyczny oraz kuchnia.

- Przede wszystkim jestem tu po to, żeby sprawić radość, zabezpieczyć miejsce, wyżywienie i opiekę mieszkankom, które są w naszym domu. Mamy pełne obłożenie – 73 mieszkanki. Gdyby nie zespół, który jest wielkim wsparciem, nie zrobilibyśmy nic. Pracuje tutaj prawie 50 osób – zakonnych i świeckich. Są opiekunki, terapia zajęciowa, psycholog, osoby z wykształceniem medycznym, pracownicy socjalni i baza rehabilitacyjna. Bez tego nie dalibyśmy rady - podkreśla s. Wirginia, która jest w zgromadzeniu prawie 40 lat. Wcześniej pracowała jako pielęgniarka w Domu Pomocy Społecznej dla dzieci nieuleczalnie chorych, była katechetką, organistką, posługiwała w kościołach. - Zawsze chciałam pracować wśród młodych ludzi. Pan Bóg sprawił inaczej – jestem wśród osób starszych, ale je tak bardzo kocham. Czasami zapominam mówić do nich per pani, tylko mówię: ‘babciu, moja kochana’. A one czasami są zdziwione, bo nie mają wnuków. To mówię: to ja będę wnuczką.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję