Reklama

Aniołki Pana Boga

Niedziela przemyska 39/2011

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Aniołki, Anioły, Archanioły. Kalendarz liturgiczny dwukrotnie wspomina te tajemnicze byty: święto Archaniołów Michała, Gabriela i Rafała - 29 września, i po raz wtóry, Aniołów Stróżów - 2 października, jako wspomnienie obowiązkowe. Wyraz „Anioł” w języku greckim oznaczał tyle co posłaniec, ktoś wysłany z ważną wiadomością. Źródłem, z którego czerpiemy dzisiaj najważniejsze wiadomości o Aniołach, jest Pismo Święte. Wiemy, że po wygnaniu z Raju Adama i Ewy Bóg na jego straży postawił cherubów. Otaczana największym szacunkiem skrzynia, w której przechowywano materialny ślad Przymierza ludzi z Bogiem - święte tablice Dekalogu zamykana była wiekiem, które strzegły postacie cherubinów. Anioł powstrzymuje Abrahama przed zabiciem własnego syna Izaaka jako ofiarę. W starotestamentowych księgach Daniela i Tobiasza możemy natrafić na opisy trzech Archaniołów: Gabriela, Michała i Rafała. Dowiadujemy się np., że Michał o oczach niczym pochodnie i obliczu o blasku błyskawicy ubrany był w lniane szaty, a ciało miał podobne do tarsziszu, zaś Rafał pojawiał się pod całkiem ludzką postacią jako opiekun i przewodnik Tobiasza.
Kult tych trzech Archaniołów - zwłaszcza Archanioła Michała jest bardzo odległy w czasie i sięga czwartego stulecia. Michał jest patronem wielu stowarzyszeń, a w herbie posiada go wiele miast. Dzięki szczęśliwie zachowanej pieczęci radzieckiej miasta Łańcuta przywieszonej do zachowanego dokumentu, statutu cechu tkaczy z 1406 r. (najstarszy w Polsce) spisanym w języku niemieckim w formie protokołu, wiemy jak wyglądał pierwotnie herb miasta. Choć wiele dokumentów z początków miasta spłonęło w pożarze w 1633 r. to szczęśliwie zachowany dokument pozwolił na ustalenie pierwotnego wyglądu herbu. Pieczęć odciśnięta w wosku przedstawia św. Michała Archanioła zabijającego smoka. W otoku XV-wiecznej pieczęci czytamy: „Sigillium Civitatis Landishute Rusie”.
Anioły towarzyszą ważnym wydarzeniom z życia Jezusa i Maryi; wspomnijmy choćby Zwiastowanie Najświętszej Maryi Pannie (Archanioł Gabriel) oraz Zmartwychwstanie Jezusa (w zależności od wersji Ewangelistów jeden lub dwa Anioły, które znalazły się w pobliżu pustego grobu). Na kartach Pisma Świętego odnotowano informacje o istnieniu dziewięciu chórów anielskich zgrupowanych w trzech hierarchiach. Najbliżej Boga i najwyżej w hierarchii są: Serafini - górujący miłością nad innymi chórami, Cherubini oraz Trony. Dalej kolejno w hierarchii są Panowania, Moce i Władze i w najniższej trzeciej hierarchii mamy: Zwierzchności, Archaniołów i zwykłych Aniołów.
Prawdę o Aniołach Stróżach, których święto przypada 2 października zawarto już w Starym Testamencie. Pamiętamy jak Bóg mówi do Mojżesza: mój anioł będzie szedł przed tobą. Św. Bazyli Wielki twierdził: „Każdy wierny ma u swego boku anioła jako opiekuna i stróża, by prowadził go do życia”. Honoriusz z Autun średniowieczny teolog z XII wieku wskazywał, że każda dusza posiada swojego Anioła Stróża. Te niezwykłe byty czuwają nad nami dzień i noc, nawet gdy w ferworze codziennych zajęć zapominamy o tym. Kult Aniołów Stróżów rozwinął się silniej w szesnastym stuleciu. Ojcowie Paulini zakładali za zgodą papieża Urbana VIII w dawnej Rzeczypospolitej Bractwa Aniołów Stróżów. Na Jasnej Górze Bractwo Aniołów Stróżów powstało w połowie 1624, a wśród jego członków był sam król Władysław IV Waza. Sprawą Aniołów „zajmował” się wielki sobór średniowieczny na Lateranie w 1215 r. Orzeczono wówczas, że Bóg stworzył Anioły przed stworzeniem człowieka, wspomniano także o upadłych aniołach, które same z własnej woli odwróciły się od Boga. Doktor Anielski - średniowieczny dominikanin - Tomasz z Akwinu wskazywał, że Anioły to istoty niematerialne występujące w ilości niepoliczalnej i różniące się między sobą.
Na przestrzeni wieków Anioły pojawiają się jako wdzięczny temat w sztuce. Najwcześniejsze wyobrażenie Anioła w scenie Zwiastowania znamy z katakumb św. Pryscylii w Rzymie z II wieku. Początkowo Anioły przedstawiano jako młodzieńców bez skrzydeł. Od czasów cesarza Konstantyna (IV wiek) pojawia się nowy typ Anioła ze skrzydłami. Z czasem dochodzi też charakterystyczny atrybut w postaci złotej aureoli. W późnym średniowieczu spotykamy już „grające aniołki”, Anioły z narzędziami Męki Pańskiej, Anioły dmące w trąby w scenach Sądu Ostatecznego (np. z fresków watykańskiej Sykstyny) czy też w zbrojach i w pełnym bojowym rynsztunku (św. Michał). Szczególnie bogato kraszono aniołkami barokowe świątynie. Przykładem może być piękna bazylika Jezuitów w Starej Wsi czy też kościół Franciszkanów w Przemyślu. Piękny wiedeński, XIX-wieczny witraż z Archaniołem Michałem depczącym głowę szatana możemy podziwiać w łańcuckiej farze. Na epitafijnym, późnogotyckim obrazie tablicowym z XV wieku pochodzącym z przeworskiej fary, Archanioł Rafał poleca Matce Bożej właściciela Przeworska Rafała wraz z synem. Kapliczka z Michałem Archaniołem w Albigowej pierwotnie stała przy dawnej karczmie prowadzonej przez Żyda. Znajdujące się w niej figury: św. Michała Archanioła i Aniołka z kielichem pochodzą odpowiednio z XIX i XVIII wieku (może ze starego drewnianego kościoła). Św. Michał Archanioł miał strzec mieszkańców Albigowej przed zgubnym nałogiem pijaństwa... W kopule kaplicy Drohojowskich przemyskiej katedry znajdujemy malowidła Stroińskiego z XVIII wieku przedstawiające Anioły w obłokach adorujących Hostię w monstrancji wznoszonej przez Anioła. Również kaplica Fredrów pokryta jest pięknymi malowidłami K. De Prevo z ok. 1731 r. przedstawiającymi Adorację martwego Chrystusa przez Marię i Anioły.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2011-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

„Ojcze nasz” otwiera modlitwę w liczbie mnogiej

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Vatican News

Obraz ulewy i śniegu wyrasta z realiów Palestyny. Deszcz jesienny i wiosenny rozstrzyga o zbiorach, a śnieg na Hermonie i w górach Libanu zasila potoki. Ten fragment zamyka wezwanie z Iz 55 do szukania Pana i do porzucenia drogi grzechu. Prorok Izajasz, w końcowej części księgi pocieszenia wygnańców (rozdz. 40-55), podaje obraz pewności: słowo Pana działa jak woda, która wnika w ziemię, budzi ziarno, daje nasienie siewcy i chleb jedzącemu. Hebrajskie dābār oznacza słowo i wydarzenie. W Biblii to pojęcie obejmuje także czyn, tak jak w opisie stworzenia z Rdz 1. Bóg mówi i zarazem stwarza fakt. Wers 11 używa przysłówka rēqām, „pusto, bez plonu”, w sensie „wrócić z pustymi rękami”. Słowo wraca do Boga jak posłaniec, z wykonanym zadaniem. Stąd w tekście pojawia się „posłannictwo”; w tle stoi czasownik „posłać” (šālaḥ). Pojawia się też „dokonać” (ʿāśāh) i „spełnić pomyślnie” (hiṣlīaḥ). W wygnaniu babilońskim obietnica powrotu brzmiała jak sen. Prorok pokazuje, że ta obietnica ma skuteczność samego Boga. Skuteczność słowa wynika z woli Boga, nie z siły ludzkiej. Bóg prowadzi swoje słowo aż do skutku, tak jak woda prowadzi ziemię do urodzaju. Septuaginta oddaje „słowo” jako logos. To ułatwiło chrześcijańskim czytelnikom widzieć tu zapowiedź Słowa, które przychodzi i przynosi owoc w historii. Obraz mówi także o kolejności. Najpierw słowo przenika, potem rodzi urodzaj. To uczy wytrwałości w słuchaniu i w nawróceniu. Woda działa po cichu, a jednak nieodwołalnie. Tak samo działa słowo Boże w człowieku i wspólnocie. Ono rozszerza zdolność słuchania, porządkuje pragnienia, prowadzi do czynu.
CZYTAJ DALEJ

Archidiecezja gnieźnieńska: Oświadczenie w sprawie muzealnej wystawy

2026-02-24 13:23

[ TEMATY ]

Gniezno

archidiecezja gnieźnieńska

Archidiecezja gnieźnieńska

Rzecznik prasowy archidiecezji gnieźnieńskiej ks. Remigiusz Malewicz wydał oświadczenie ws. kontrowersyjnej wystawy w Muzeum Początków Państwa Polskiego w Gnieźnie, na której prezentowane są wizerunki religijne, m.in. Jezusa Chrystusa, w konwencji memów, z podpisami „budzącymi ból i poczucie braku należnego szacunku”.

O sprawie pisaliśmy tutaj: Memy z Panem Jezusem w gnieźnieńskim muzeum. "Kpiny z wiary i obraza uczuć".
CZYTAJ DALEJ

Ania Golędzinowska: Pustka w sercu glamour. Od kariery modelki do opętania i egzorcyzmów

2026-02-24 21:34

[ TEMATY ]

Ania Golędzinowska

Mat.prasowa/Esprit

Ania Golędzinowska

Ania Golędzinowska

Żyła w blasku fleszy. Mediolan był sceną jej kariery: czerwone dywany, okładki gazet, narzeczony – siostrzeniec Berlusconiego. A jednak za pozorem sukcesu kryła się samotność, której nie goił żaden aplauz. Zanim trafiła do świata mody, Ania Golędzinowska padła ofiarą handlu ludźmi – uwięziona, zmuszana do pracy w nocnym klubie, upokorzona. Uciekła. Lecz prawdziwe wyzwolenie przyszło dopiero później.

O Medjugorje usłyszała od jednego z dziennikarzy. Pojechała na pielgrzymkę z ciekawości, ale też z nadzieją, i wtedy zaczęło się coś, czego nie sposób było zignorować: bluźniercze głosy, niewidzialny opór, nocne zmagania.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję