Reklama

Z Watykanu

Niedziela Ogólnopolska 40/2004

Podczas audiencji generalnej 22 września 2004 r.

Podczas audiencji generalnej 22 września 2004 r.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

„Anioł Pański” z Papieżem

W rozważaniach przed niedzielną modlitwą Anioł Pański 19 września w Castel Gandolfo Jan Paweł II stwierdził, że u progu trzeciego tysiąclecia, które zostało pobłogosławione przez obchody Wielkiego Jubileuszu i bogate w tak wiele możliwości, „ludzkość naznaczona jest wstrząsającym rozprzestrzenianiem się terroryzmu”. Następujące po sobie okrutne zamachy na życie ludzkie wprowadzają zamieszanie i niepokoją sumienia, wzbudzając w wierzących bolesne pytanie, które pojawia się także w psalmach: dlaczego, Panie? Jak długo?
Na to pytanie, „zrodzone na skutek skandalu wywołanego przez zło” - stwierdził Papież - Bóg udzielił odpowiedzi nie poprzez zasadnicze wyjaśnienia, ale przez ofiarę swego Syna na krzyżu. „W śmierci Jezusa spotkają się ze sobą pozorny tryumf zła i ostateczne zwycięstwo dobra - najmroczniejsza chwila historii i objawienie Bożej chwały” - powiedział Jan Paweł II.
„Krzyż Chrystusa jest dla wszystkich wierzących ikoną nadziei, gdyż to właśnie na nim dokonało się wypełnienie zbawczego zamysłu Bożej miłości” - powiedział Papież, nawiązując do obchodzonego w Kościele święta Podwyższenia Krzyża. „To jest święto, z którego wierny czerpie pociechę i odwagę” - dodał Ojciec Święty.

Jan Paweł II do Polaków

Reklama

Serdeczne pozdrowienia pod adresem Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie skierował Jan Paweł II w krótkim przemówieniu do 2 tys. Polaków - obecnych na audiencji ogólnej 22 września na Placu św. Piotra w Watykanie.
Zwracając się do rodaków, Ojciec Święty powiedział: „Pozdrawiam pielgrzymów języka polskiego. W sposób szczególny pozdrawiam profesorów i studentów Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie. Cieszę się, że mogę gościć tak liczne przedstawicielstwo tej uczelni, która obchodzi 85. rocznicę istnienia. Na następne lata życzę wielu sukcesów naukowych i owocnego udziału w życiu gospodarczym w naszym kraju. Wszystkim tu obecnym i Waszym najbliższym z serca błogosławię”.
W lutym 2000 r. krakowska AGH nadała Janowi Pawłowi II doktorat honoris causa.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Audiencja generalna, 22 września 2004 r.

Papież do młodych biskupów z krajów misyjnych

Reklama

Do strzeżenia integralności wiary i jedności Kościoła wezwał nowo wyświęconych biskupów z krajów misyjnych Jan Paweł II. 16 września przyjął on w swej letniej rezydencji w Castel Gandolfo 130 młodych biskupów języka francuskiego, hiszpańskiego i portugalskiego z Afryki, Azji, obu Ameryk i Oceanii, uczestniczących w tygodniowym seminarium, zorganizowanym w Watykanie przez Kongregację Ewangelizacji Narodów.
W wygłoszonym do nich po francusku krótkim przemówieniu Ojciec Święty wyraził radość „z żywotności (...) Kościołów lokalnych”. Podkreślił, że „we wszystkich kulturach winna się przejawiać wspólnota jednego Kościoła Chrystusowego, w wierności Urzędowi Nauczycielskiemu”.
Nawiązując do swej adhortacji Pastores gregis, Papież zaznaczył, że aby prowadzić wiernych do prawdziwego uświęcenia i aby okazywać nadzieję chrześcijańską, każdy biskup winien utożsamiać się ze zdaniem św. Pawła: „Nie jest dla mnie powodem do chluby to, że głoszę Ewangelię. Świadom jestem ciążącego na mnie obowiązku. Biada mi bowiem, gdybym nie głosił Ewangelii!” (1 Kor 9,16).
Kończąc przemówienie, Ojciec Święty powiedział swym gościom, aby, gdy za kilka dni wrócą do swych wspólnot, „często wystawianych na twarde próby”, zapewnili swych wiernych, że modli się za nich i w ich intencjach. „Mówcie pasterzom, że Kościół liczy na nich, aby byli świadkami słowem i całym swoim życiem” - stwierdził Papież. „Niech Maryja Panna, Królowa Misji, pomaga Wam w służbie tym, których Wam powierzono!” - dodał.

Wezwanie świata do położenia kresu przemocy w Iraku

W obliczu szerzenia się terroryzmu należy określić skuteczne narzędzia, by położyć tamę przemocy - apeluje L’Osservatore Romano w komentarzu do wydarzeń w Iraku, zamieszczonym w wydaniu z 23 września.
„Czas powiedzieć: dość szantażowi, zbrodniczemu łańcuchowi ultimatów i obcinaniu głów, zamachom i odwetom. Czas powiedzieć: dość przeogromnym cierpieniom, jakim poddane są liczne rodziny - te, których najbliżsi w barbarzyński sposób mordowani są przed kamerami telewizyjnymi, i te, które opłakują swych bliskich pogrzebanych pod gruzami bombardowań” - czytamy w gazecie.
Według redakcji, nie warto w tej chwili analizować przyczyn tego stanu rzeczy. „Obecna sytuacja w Iraku wymaga wysiłku całej społeczności międzynarodowej. Kraj ten potrzebuje stabilizacji (...) ponieważ, korzystając z anarchii, bandy terrorystów dopuszczają się zbrodni, porywając, mordując, terroryzując ludność. (...) Potrzebna jest stabilizacja, której najwyraźniej nie osiągnie się, rzucając bomby” - czytamy w komentarzu dziennika watykańskiego.
Pismo wzywa do pomocy Irakijczykom przy budowie „przyszłości samostanowienia, pokoju i rozwoju, które przezwyciężyłyby okrucieństwa chwili obecnej”.

Kolejny apel Papieża o pokój na świecie

Z kolejnym apelem o pokój na świecie zwrócił się Jan Paweł II do wspólnoty międzynarodowej i przywódców religijnych. W czasie audiencji dla nowego ambasadora Egiptu przy Stolicy Apostolskiej - pani Nevine Simaika Halim, która złożyła listy uwierzytelniające w podrzymskiej rezydencji Castel Gandolfo, Papież powiedział: „Raz jeszcze przypominam wspólnocie międzynarodowej o odpowiedzialności za powrót do rozsądku i rokowań, które są jedyną możliwą drogą rozwiązywania konfliktów między ludźmi, ponieważ wszystkie narody mają prawo żyć w pokoju” - oświadczył Ojciec Święty.
Jan Paweł II nawiązał wprost do sytuacji w Ziemi Świętej i Iraku. „Ziemia Święta zeszpecona jest przez niekończący się konflikt, dla którego pożywkę stanowi nienawiść i pragnienie zemsty po obu stronach. W Iraku też trudno jest przywrócić pokój cywilny” - powiedział Papież. Dodał, że „inne kraje dręczy terroryzm, godzący w sposób okrutny w niewinnych ludzi”, a „niemożność rozwiązania konfliktów budzi przerażenie”.
Jan Paweł II wezwał do dialogu wyznawców różnych religii, przede wszystkim chrześcijan i muzułmanów. Przypomniał, że religia powinna uczyć poszanowania dla drugiego człowieka.

Apel o ochronę ludności cywilnej w Iraku i w Ziemi Świętej

Kard. Roberto Tucci zaapelował do wojsk amerykańskich w Iraku oraz do armii izraelskiej, by w akcjach antyterrorystycznych starano się oszczędzać niewinną ludność cywilną.
16 września w wywiadzie dla Radia Watykańskiego kard. Tucci podkreślił, że w atakach skierowanych przeciwko terrorystom należy zwracać większą uwagę na to, aby możliwie najmniej cierpiała na tym ludność cywilna.
Hierarcha wyraził zrozumienie dla potrzeby bezpieczeństwa, jednak - jak twierdzi - jeśli będą ginęli przypadkowi, niewinni cywile, będzie się nakręcała spirala nienawiści. Jednocześnie kard. Tucci wyraził ubolewanie z powodu milczenia świata islamskiego wobec okrutnych aktów terroru, które muszą być bezwzględnie potępione.
Watykański hierarcha, wypowiedział się też na temat sytuacji muzułmanów w Europie. Podkreślił, że islamscy przywódcy religijni powinni zastanowić się nad tym, że muzułmanie w Europie mają takie same prawa jak inni mieszkańcy naszego kontynentu, natomiast chrześcijanie w krajach islamskich z zasady traktowani są jako obywatele drugiej kategorii.

Strony informacyjne opracowano na podstawie doniesień korespondentów własnych, wiadomości Radia Watykańskiego i KAI.

2004-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

św. Katarzyna ze Sieny - współpatronka Europy

Niedziela Ogólnopolska 18/2000

[ TEMATY ]

św. Katarzyna Sieneńska

Giovanni Battista Tiepolo

Św. Katarzyna ze Sieny

Św. Katarzyna ze Sieny
W latach, w których żyła Katarzyna (1347-80), Europa, zrodzona na gruzach świętego Imperium Rzymskiego, przeżywała okres swej historii pełen mrocznych cieni. Wspólną cechą całego kontynentu był brak pokoju. Instytucje - na których bazowała poprzednio cywilizacja - Kościół i Cesarstwo przeżywały ciężki kryzys. Konsekwencje tego były wszędzie widoczne. Katarzyna nie pozostała obojętna wobec zdarzeń swoich czasów. Angażowała się w pełni, nawet jeśli to wydawało się dziedziną działalności obcą kobiecie doby średniowiecza, w dodatku bardzo młodej i niewykształconej. Życie wewnętrzne Katarzyny, jej żywa wiara, nadzieja i miłość dały jej oczy, aby widzieć, intuicję i inteligencję, aby rozumieć, energię, aby działać. Niepokoiły ją wojny, toczone przez różne państwa europejskie, zarówno te małe, na ziemi włoskiej, jak i inne, większe. Widziała ich przyczynę w osłabieniu wiary chrześcijańskiej i wartości ewangelicznych, zarówno wśród prostych ludzi, jak i wśród panujących. Był nią też brak wierności Kościołowi i wierności samego Kościoła swoim ideałom. Te dwie niewierności występowały wspólnie. Rzeczywiście, Papież, daleko od swojej siedziby rzymskiej - w Awinionie prowadził życie niezgodne z urzędem następcy Piotra; hierarchowie kościelni byli wybierani według kryteriów obcych świętości Kościoła; degradacja rozprzestrzeniała się od najwyższych szczytów na wszystkie poziomy życia. Obserwując to, Katarzyna cierpiała bardzo i oddała do dyspozycji Kościoła wszystko, co miała i czym była... A kiedy przyszła jej godzina, umarła, potwierdzając, że ofiarowuje swoje życie za Kościół. Krótkie lata jej życia były całkowicie poświęcone tej sprawie. Wiele podróżowała. Była obecna wszędzie tam, gdzie odczuwała, że Bóg ją posyła: w Awinionie, aby wzywać do pokoju między Papieżem a zbuntowaną przeciw niemu Florencją i aby być narzędziem Opatrzności i spowodować powrót Papieża do Rzymu; w różnych miastach Toskanii i całych Włoch, gdzie rozszerzała się jej sława i gdzie stale była wzywana jako rozjemczyni, ryzykowała nawet swoim życiem; w Rzymie, gdzie papież Urban VI pragnął zreformować Kościół, a spowodował jeszcze większe zło: schizmę zachodnią. A tam gdzie Katarzyna nie była obecna osobiście, przybywała przez swoich wysłanników i przez swoje listy. Dla tej sienenki Europa była ziemią, gdzie - jak w ogrodzie - Kościół zapuścił swoje korzenie. "W tym ogrodzie żywią się wszyscy wierni chrześcijanie", którzy tam znajdują "przyjemny i smaczny owoc, czyli - słodkiego i dobrego Jezusa, którego Bóg dał świętemu Kościołowi jako Oblubieńca". Dlatego zapraszała chrześcijańskich książąt, aby " wspomóc tę oblubienicę obmytą we krwi Baranka", gdy tymczasem "dręczą ją i zasmucają wszyscy, zarówno chrześcijanie, jak i niewierni" (list nr 145 - do królowej węgierskiej Elżbiety, córki Władysława Łokietka i matki Ludwika Węgierskiego). A ponieważ pisała do kobiety, chciała poruszyć także jej wrażliwość, dodając: "a w takich sytuacjach powinno się okazać miłość". Z tą samą pasją Katarzyna zwracała się do innych głów państw europejskich: do Karola V, króla Francji, do księcia Ludwika Andegaweńskiego, do Ludwika Węgierskiego, króla Węgier i Polski (list 357) i in. Wzywała do zebrania wszystkich sił, aby zwrócić Europie tych czasów duszę chrześcijańską. Do kondotiera Jana Aguto (list 140) pisała: "Wzajemne prześladowanie chrześcijan jest rzeczą wielce okrutną i nie powinniśmy tak dłużej robić. Trzeba natychmiast zaprzestać tej walki i porzucić nawet myśl o niej". Szczególnie gorące są jej listy do papieży. Do Grzegorza XI (list 206) pisała, aby "z pomocą Bożej łaski stał się przyczyną i narzędziem uspokojenia całego świata". Zwracała się do niego słowami pełnymi zapału, wzywając go do powrotu do Rzymu: "Mówię ci, przybywaj, przybywaj, przybywaj i nie czekaj na czas, bo czas na ciebie nie czeka". "Ojcze święty, bądź człowiekiem odważnym, a nie bojaźliwym". "Ja też, biedna nędznica, nie mogę już dłużej czekać. Żyję, a wydaje mi się, że umieram, gdyż straszliwie cierpię na widok wielkiej obrazy Boga". "Przybywaj, gdyż mówię ci, że groźne wilki położą głowy na twoich kolanach jak łagodne baranki". Katarzyna nie miała jeszcze 30 lat, kiedy tak pisała! Powrót Papieża z Awinionu do Rzymu miał oznaczać nowy sposób życia Papieża i jego Kurii, naśladowanie Chrystusa i Piotra, a więc odnowę Kościoła. Czekało też Papieża inne ważne zadanie: "W ogrodzie zaś posadź wonne kwiaty, czyli takich pasterzy i zarządców, którzy są prawdziwymi sługami Jezusa Chrystusa" - pisała. Miał więc "wyrzucić z ogrodu świętego Kościoła cuchnące kwiaty, śmierdzące nieczystością i zgnilizną", czyli usunąć z odpowiedzialnych stanowisk osoby niegodne. Katarzyna całą sobą pragnęła świętości Kościoła. Apelowała do Papieża, aby pojednał kłócących się władców katolickich i skupił ich wokół jednego wspólnego celu, którym miało być użycie wszystkich sił dla upowszechniania wiary i prawdy. Katarzyna pisała do niego: "Ach, jakże cudownie byłoby ujrzeć lud chrześcijański, dający niewiernym sól wiary" (list 218, do Grzegorza XI). Poprawiwszy się, chrześcijanie mieliby ponieść wiarę niewiernym, jak oddział apostołów pod sztandarem świętego krzyża. Umarła, nie osiągnąwszy wiele. Papież Grzegorz XI wrócił do Rzymu, ale po kilku miesiącach zmarł. Jego następca - Urban VI starał się o reformę, ale działał zbyt radykalnie. Jego przeciwnicy zbuntowali się i wybrali antypapieża. Zaczęła się schizma, która trwała wiele lat. Chrześcijanie nadal walczyli między sobą. Katarzyna umarła, podobna wiekiem (33 lata) i pozorną klęską do swego ukrzyżowanego Mistrza.
CZYTAJ DALEJ

Nowenna do św. Stanisława Biskupa Męczennika

[ TEMATY ]

nowenna

św. Stanisław Biskup i Męczennik

Mazur/episkopat.pl

Święty Stanisław Biskup Męczennik

Święty Stanisław Biskup Męczennik

Nowennę do św. Stanisława Biskupa Męczennika odmawiamy między 29 kwietnia a 7 maja lub w dowolnym terminie.

Pragnę w tej dzisiejszej nowennie przypominać sobie opatrznościowego męża, świętego Stanisława, który był biskupem Kościoła krakowskiego, który przez swoje świadectwo życia i męczeńskiej śmierci stał się na całe stulecia rzecznikiem ładu moralnego w Ojczyźnie, który był i nadal jest tej Ojczyzny Patronem.
CZYTAJ DALEJ

Bp Ważny: Łukasz Litewka pokazał, że dobro nie potrzebuje haseł ani barw

2026-04-29 15:01

[ TEMATY ]

dobro

bp Artur Ważny

Łukasz Litewka

Sejm RP

Pogrzeb śp. Łukasza Litewki

Pogrzeb śp. Łukasza Litewki

Przyszliśmy pożegnać człowieka, który pokazał, że autentyczne dobro nie potrzebuje legitymacji, wielkich haseł ani określonych barw - powiedział w środę biskup sosnowiecki Artur Ważny w homilii podczas Mszy św. za zmarłego tragicznie posła Łukasza Litewkę.

Przewodniczący Mszy św. bp Ważny, witając zebranych, zaznaczył, że przynoszą oni złość, gniew, ból, bezradność do tego, który jako jedyny potrafi leczyć rany, jakie nie dają się zszywać słowami. Prosił, aby ta modlitwa była nie tylko pożegnaniem, ale czułym przytuleniem Boga do wszystkiego, co teraz płacze i nie rozumie.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję