Dość popularnym w naszym języku słowem jest pojęcie "sens". Używa go bardzo często młodzież, która potrafi wiele wymagań i obowiązków, np. szkolnych, domowych czy religijnych, zbyć jednym stwierdzeniem: "to nie ma sensu". Ale taka postawa zdarzyć się może w każdym wieku i w każdej sytuacji. To, co kiedyś miało dla nas sens, dziś może go nie mieć, co dawniej wydawało nam się ważne, teraz może nic nie znaczyć. W takiej postawie nie ma nic dziwnego. Jeśli jednak tracą dla nas poczucie sensu sprawy ważne, do których byliśmy mocno przywiązani, wówczas możemy liczyć się z tym, że dzieje się coś niedobrego. Dotyczy to w szczególny sposób naszej wiary i praktyk religijnych.
Jeśli ktoś odpowiedział na powyższe pytanie twierdząco, powinien zdawać sobie sprawę z tego, że w jego postawie religijnej pojawił się jakiś kryzys. Niekiedy kryzys religijny ujawnia się w postaci wyrażającej silną potrzebę okazywania swojej niezależności, zwłaszcza u osób, na które wywierano jakąś presję w związku z życiem moralno-religijnym i które w procesie wychowania w jakiś sposób zniewalane były do praktyk religijnych. Osoba taka często pragnie przede wszystkim udowodnić sobie, a także innym, że wartości religijne są dla niej zupełnie obojętne. Spotyka się też pewne specyficzne objawy kryzysu u ludzi nastawionych negatywnie, a nawet wrogo do religii. Wrogość ta wydatnie jednak świadczy, że ludzie ci nie są względem religii obojętni. Może w tym być coś pozytywnego, o ile nie zostanie zgeneralizowane. Często bowiem bywa, że grymas na twarzy kapłana, zbyt nudne kazanie, mówienie o pieniądzach, ciemne plamy w historii Kościoła stają się pretekstem, by uznać całą wiarę i religię za pozbawione sensu. Ale to już nie jest kryzys, to są poważne defekty w myśleniu.
Od Augustowa, przez Pelplin i Wielkopolskę, po Orawę i diecezję włocławską – pielgrzymi z różnych stron Polski opowiadają Vatican News, dlaczego mimo bólu i zmęczenia co roku wracają na szlak. Jedni idą od kilkunastu lat, inni przekazali pielgrzymowanie swoim dzieciom. 15 sierpnia następuje kulminacja pielgrzymkowych wejść do częstochowskiego sanktuarium.
Dla jednych to pierwsza droga, inni wracają na nią od dziesięcioleci. Grzegorz z Augustowa na Jasną Górę pielgrzymował już 14 razy.
Wciąż niepewny jest los Gabriela, którego surogatka uratowała przed aborcją. Chłopiec urodził się na dwa tygodnie przed terminem, tuż po tym jak sąd w Teksasie wydał wyrok gwarantujący mu opiekę medyczną i leczenie wady serca. Gabriel przebywa pod opieką w szpitalu dziecięcym w Dallas. Surogatka, która odmówiła aborcji dziecka, której na wieść o uleczalnej wadzie serca chłopca, domagali się jego biologiczni rodzice, nie mogła zobaczyć dziecka po urodzeniu. Walka o jego przyszłość wciąż trwa.
Postawa amerykańskiej surogatki, która rozpoczęła walkę o życie dziecka wbrew oczekiwaniom jego biologicznych rodziców, wywołała debatę o granicach praw rodzicielskich i macierzyństwie zastępczym, która wyszła daleko poza granice Stanów Zjednoczonych. Pochodząca z Alaski McKenna West, która jest pielęgniarką i samotnie wychowuje dwoje dzieci oświadczyła: „Każde życie ma znaczenie. Żadna kobieta nie powinna być zmuszana do zakończenia życia dziecka, które nosi w swym łonie, w tym ja”.
O tym, że „nie chodzi o to, by dojść przed oblicze Jasnogórskiej Matki tylko z odciskami na stopach, ale z sercem bardziej podobnym do serca Chrystusa” po raz kolejny przypomina fenomen letniego pielgrzymowania. W sezonie 2026 przybyło do tej pory o kilka tysięcy więcej pątników niż rok temu. Od kwietnia do 14 sierpnia w sumie dotarło 80 345 osób w pielgrzymkach pieszych, rowerowych i biegowych oraz konnej i na rolkach. - Jako pielgrzymi jesteśmy świadectwem wiary narodu, myślę, że i sumieniem narodu - mówił Łukasz z Pielgrzymki Warmińskiej. A wszyscy pielgrzymi zgodnie podkreślają, że to jest tak wyjątkowy czas, że nie zamieniliby go na inny.
Letnie pielgrzymowanie na Jasną Górę wciąż postrzegane jest jako fenomen, m.in. ze względu na różnorodność środków, masowość, szeroki przekrój uczestników, wieloraką realizację zadań duszpasterskich i przede wszystkim, w laicyzujących się społecznościach - wielkie świadectwo wiary i przywiązania do Chrystusa i Jego Kościoła. Pielgrzymka to też dla wielu okazja poznawania Polski z jej pięknem krajobrazu i historią, ale też lokalnej specyfiki. Np. pątnicy płoccy, wędrując z hasłem „Matka Diecezji Płockiej”, poznawali szczególną więź Maryi ze swoim lokalnym Kościołem poprzez przybliżanie za pomocą różnych pielgrzymkowych materiałów diecezjalnych sanktuariów maryjnych.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.