Reklama

Z Jasnej Góry

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Krótko

9 marca na Jasnej Górze modlił się bp Lajos Pápai z diecezji Györ na Węgrzech.

W dniach 9-11 marca pielgrzymowało prawie 7 tys. maturzystów z diecezji kieleckiej z bp. Kazimierzem Gurdą. 13 marca modlili się maturzyści z diecezji świdnickiej z bp. Adamem Bałabuchem oraz ponad 2,5 tys. maturzystów z archidiecezji wrocławskiej, którym towarzyszył metropolita abp Marian Gołębiewski 14 marca dotarli maturzyści z archidiecezji gdańskiej, gnieźnieńskiej i diecezji sandomierskiej - w sumie ponad 5,5 tys. uczniów. Obecni byli: metropolita gdański abp Sławoj Leszek Głódź, bp Wojciech Polak z Gniezna i bp Edward Frankowski z Sandomierza.

Zapowiedzi

29 marca - 4 kwietnia - Wielkoposne rekolekcje jasnogórskie

30 marca - Maturzyści archidiecezji poznańskiej

3/4 kwietnia - Maturzyści diecezji kaliskiej

4 kwietnia - Maturzyści diecezji łowickiej

Premiera filmu „Cud?”

W Niedzielę Palmową 5 kwietnia w sanktuarium w Leśniowie k. Częstochowy odbędzie się premiera filmu „Cud?”. Powstał on jako dokumentalny zapis drogi, którą Boża Opatrzność wybrała, aby stworzyć niezwykłe dzieło artystyczne - Oratorium Leśniowskie „Siedem Pieśni Marii”. Przed kamerą filmową stają: główny bohater tej zdumiewającej opowieści - uzdrowiony Mateusz i jego ojciec Wojciech. Wiele do powiedzenia ma na planie filmowym Zbigniew Książek, którego Bóg natchnął do napisania dziękczynnego oratorium, oraz twórca muzyki Bartłomiej Gliniak. Przed kamerami wypowiadają się również członkowie modlitewnej grupy pokutnej z Leśniowa, która duchowo wspierała całe przedsięwzięcie. Reżyserem filmu jest Wojciech Mróz, a producentem - Grzegorz Styła. Film powstał w koprodukcji sanktuarium Ojców Paulinów w Leśniowie z Telewizją Polską w Krakowie.
5 kwietnia o godz. 16.30 sprawowana będzie uroczysta Msza św. dziękczynna za wszystkich, którzy włączyli się w dzieło powstania tego dokumentalnego obrazu i stworzyli go, sławiąc Boga, który tak niepojętymi drogami prowadzi człowieka przez życie. Po Eucharystii swoim słowem podzielą się artyści współtworzący film. O godz. 18 nastąpi premierowa projekcja filmu „Cud?”.
Na spotkanie zapraszają Ojcowie i Bracia Paulini z Leśniowa

Podziemia odkrywają tajemnice

Trumny pod posadzką Bazyliki Jasnogórskiej

Eksperci archeologii prowadzący badania w krypcie pod prezbiterium i nawą główną Bazyliki Jasnogórskiej odkryli cztery trumny, tzw. dłubanki. Znaleziska takie są bardzo rzadkie. W wydrążonych w pniach drzew trumnach odnaleziono szczątki czterech osób dorosłych i dziecka. - Dwie trumny zachowały się w sposób dobry, natomiast pozostałe były w takim stanie, że nie można ich były do badań wydobyć na zewnątrz - informuje Iwona Młodkowska-Przepiórowska, kierująca badaniami archeologicznymi na Jasnej Górze. - W momencie wysuwania pierwszej z trumien okazało się, że obok niej i pod nią znajdują się jeszcze trzy kolejne. Dłubanki umieszczone poniżej były już, niestety, bardziej uszkodzone, stąd zapadła decyzja, żeby pozostawić je i zbadać na miejscu w krypcie - wyjaśnia Marek Soczyk z Jasnogórskiej Fundacji Pro Patria, uczestnik prac.
- W związku z zaistniałą sytuacją Komisja Konserwatorska podjęła decyzję o eksploracji trumien dłubanek oraz pobraniu z nich próbek - potwierdza o. dr Jan Golonka, kustosz jasnogórskich zbiorów wotywnych. Prace na tzw. źródle będą trwały przez kolejne miesiące. Dopiero te badania dadzą nam potrzebne informacje, skonkretyzują nasze znaleziska i pozwolą je dokładnie wydatować - podkreśla Iwona Młodkowska-Przepiórowska. - Materiałem badawczym będzie drewno pobrane z trumien oraz materiały tekstylne. Pobrano także materiały DNA, być może w przyszłości okaże się, czy ludzie spoczywający w krypcie byli w jakiś sposób ze sobą spokrewnieni. - Przy pracach archeologicznych nie może być pośpiechu, jednak trzeba wziąć pod uwagę, iż w sanktuarium mają miejsce celebracje, uroczystości, przybywają pielgrzymi, zwłaszcza młodzież maturalna. Dlatego zespoły pracujące przy wymianie posadzki, jak i dokumentaliści czy archeolodzy byli mobilizowani do sprawnego działania badawczego i dokumentacyjnego. Zakończono etap badania i pobierania próbek. Obecnie rozpoczną się analizy laboratoryjne - wyjaśnia o. Golonka.
Po pobraniu próbek dnia 13 marca zostało odprawione nabożeństwo żałobne, a następnie trumny złożono w dotychczasowym miejscu w krypcie. - Dokonaliśmy obrzędu „sepulture ossium”, czyli pochówku kości, który był w dawnych wiekach stosowany wówczas, kiedy wydobywano z podziemi kościelnych ludzkie kości i składano je w jednym miejscu, robiąc tym samym miejsce na kolejne pochówki - wyjaśnia o. Dariusz Cichor, definitor generalny Zakonu Paulinów.

"Musica Claromontana”

Nowe partytury ze zbiorów jasnogórskich

Opublikowano kolejne trzy kompletne partytury ze zbiorów jasnogórskich w serii „Musica Claromontana”. Są to: „Vesperae in D” Marcina Józefa Żebrowskiego, „Arie” Ludwika Maadera oraz „Vesperae in C” Franciszka Perneckhera. Partytury zostały wydane przez Państwowe Wydawnictwo Muzyczne (PWM). W sumie od 2005 r. opublikowanych zostało dziewięć zeszytów nutowych. W każdym zeszycie prezentowane są także fotokopie źródła: karta tytułowa oraz fragment instrumentalny lub wokalny w celu przybliżenia sposobu zapisu nut w XVIII wieku - Uczestniczenie w odkrywaniu nieznanych, pięknych skarbów polskiej muzyki w tak szczególnym miejscu, jak Jasna Góra, to wspaniała satysfakcja dla Wydawnictwa, które już od ponad 60 lat stara się propagować polską muzykę - podkreśla Andrzej Kosowski, redaktor naczelny PWM. - Są to utwory bardzo wartościowe, chociaż nieznane, i jeżeli wykonawcy i muzykolodzy zagraniczni zaczynają się nimi interesować, oznacza to, że są po prostu tego warte. A to jest największa satysfakcja dla naszej pracy.
- To podnosi wartość polskiej kultury - zaznacza o. Nikodem Kilnar, prezes Stowarzyszenia Kapela Jasnogórska, dziękując Wydawnictwu za ogromną pracę, która została wykonana, aby dzisiaj te wspaniałe dzieła muzyczne mogły ujrzeć światło dzienne i mogły rzeczywiście znaleźć się na półkach wielu krajów Europy i świata.
- Chciałbym wyrazić wielką radość paulinów z faktu, że instytucja tak znana, jak Państwowe Wydawnictwo Muzyczne, chce współpracować z nami w penetracji polskiej kultury muzycznej dawnych wieków - mówi o. Dariusz Cichor, dyrektor ds. wydawnictw Zakonu Paulinów. - To są wydania nutowe, czyli służą przede wszystkim muzykom do wykonywania tych utworów - przypomina Andrzej Kosowski. - Równolegle przygotowujemy komplet nut, materiałów orkiestrowych, które służą już potem poszczególnym muzykom, aby jako orkiestra mogli te utwory wykonać.
- Od 2005 r., kiedy rozpoczęliśmy pracę, współpracujemy z zespołem naukowo-redakcyjnym Jasnogórskich Muzykaliów, który ma nad naszymi działaniami pieczę merytoryczną - mówi Irena Stachel, redaktor zeszytów „Musica Claromontana” (PWM).

O. Stanisław Tomoń OSPPE Rzecznik Jasnej Góry

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2009-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Filip Gurłacz: Każdy niesie swój krzyż; nie da się go porzucić – trzeba zaakceptować, że jest częścią naszego życia

2026-08-02 20:58

[ TEMATY ]

film

świadectwo

Mat.prasowy

Kadr z filmu - (L)Filip Gurłacz i (P)Andrzej Mastalerz

Kadr z filmu - (L)Filip Gurłacz i (P)Andrzej Mastalerz

Janek (Filip Gurłacz) to chłopak, któremu życie nie dało szansy na beztroską młodość. Porzucony przez ojca alkoholika (Andrzej Mastalerz) każdego dnia walczy o przetrwanie i opiekuje się ciężko chorą matką (Maria Gładkowska). Aby zdobyć pieniądze na leczenie i utrzymanie domu, podejmuje coraz bardziej ryzykowne decyzje, wpadając w spiralę problemów, z której coraz trudniej się wydostać. Gdy nad jego życiem zbierają się najciemniejsze chmury, a utrata wszystkiego wydaje się nieunikniona, niespodziewanie powraca ojciec. Człowiek, który zawiódł najmocniej! O czym mowa?

Mowa o filmie Odzyskany. To poruszająca, pełna emocji opowieść o rodzinie, przebaczeniu i nadziei, która potrafi się odrodzić nawet w najbardziej beznadziejnych okolicznościach. To historia o utraconym dzieciństwie, tęsknocie za bliskością i walce o drugą szansę, zanim będzie za późno.
CZYTAJ DALEJ

Św. Jan Maria Vianney

Niedziela legnicka 12/2010

[ TEMATY ]

święty

św. Jan Maria Vianney

KS. SŁAWOMIR MAREK

Urodził się 8 maja 1786 r. we Francji, w miejscowości Dardilly, niedaleko Lionu. Był jednym z siedmiorga dzieci państwa Mateusza i Marii Vianney, prostych rolników, posiadających dwunastohektarowe gospodarstwo. Jan już od wczesnych lat ukochał modlitwę. Przykładem i zachętą byli dla niego rodzice, którzy codziennie wieczorem wraz ze swoimi dziećmi modlili się wspólnie. Po latach powiedział: „W domu rodzinnym byłem bardzo szczęśliwy mogąc paść owce i osiołka. Miałem wtedy czas na modlitwę, rozmyślania i zajmowanie się własną duszą. Podczas przerw w pracy udawałem, że odpoczywam lub śpię jak inni, tymczasem gorąco modliłem się do Boga. Jakież to były piękne czasy i jakiż ja byłem szczęśliwy”. Należy pamiętać, iż lata młodości Jana Vianneya, to okres bardzo trudny w historii Francji. W tym czasie bowiem szalała rewolucja, która w dużej mierze przyczyniła się do pogłębienia kryzysu między duchowieństwem a państwem. Walka z Kościołem sprawiła, że wielu księży odeszło od tradycji, składając przysięgę na Konstytucję Cywilną Kleru. Wzrost laicyzacji i głęboko posunięte antagonizmy to tylko główne problemy ówczesnej francuskiej rzeczywistości. Mimo tak trudnych warunków nie zaprzestano sprawowania sakramentów i katechizacji dzieci. Przygotowania do Pierwszej Komunii trwały 2 lata. Spotkania odbywały się w prywatnych domach, zawsze nocą i jedynie przy świecy. Jan przyjął Pierwszą Komunię w szopie zamienionej na prowizoryczną kaplicę, do której wejście dla ostrożności zasłonięto furą siana. Miał on wówczas 13 lat. Od czasu wybuchu Rewolucji w Dardilly nie było nauczyciela. Z pomocą zarządu gminnego otwarto szkołę, w której uczyły się nie tylko dzieci, ale i starsza młodzież, a wśród niej Jan Maria. Przez dwie zimy uczył się czytać, pisać i poprawnie mówić w ojczystym języku. Stał się bliską osobą miejscowego proboszcza i stopniowo dojrzewało w nim pragnienie zostania księdzem. Ojciec początkowo zdecydowanie sprzeciwiał się, bowiem gospodarstwo potrzebowało silnych rąk do pracy, a poza tym brakowało pieniędzy na opłacenie studiów i utrzymanie młodzieńca. Jednak pod wpływem nalegań syna, ojciec ustąpił.
CZYTAJ DALEJ

„Mam powołanie do pielgrzymowania” – od 65 lat na szlaku Warszawskiej Pielgrzymki Pieszej

2026-08-04 18:12

[ TEMATY ]

pielgrzymka

Julia Czernik

Hanna Kurek na Warszawskiej Pielgrzymce Pieszej wychowała dzieci, szła 52 razy. Na pielgrzymkę wyciągnął ją chłopak, który został jej mężem. Andrzej Kurek twierdzi, że ma powołanie do pielgrzymowania, chodzi od dziecka. Już 6 sierpnia wyruszy ze stolicy 315. Warszawska Pielgrzymka Piesza z hasłem: „Oto Matka Twoja”, a w niej ci, którzy rozpoczynają pielgrzymią przygodę, i tacy jak państwo Kurkowie, dla których „Warszawska to życie”. Matka Boża mnie przywołała…

Pan Andrzej jako dziecko odprowadzał z mamą ojca i rodzeństwo, którzy wychodzili „z Warszawą”. Był zwyczaj, że na ostatnim „odpoczynku” wszyscy siadali, ciotki przywoziły zupy, kotlety i odbywał się piknik. Tak wyglądało pożegnanie pielgrzymów. Chłopczyk kategorycznie stwierdził, że idzie dalej z pielgrzymami. Miał 6 lat i podjął decyzję. Dał nurka w tłum. - Tyle było po mnie. I tak do dzisiaj po prostu chodzę. A mamie zrobiłem kłopot, bo musiała zorganizować jakieś ubranka dla mnie i dostarczyć na pierwszy nocleg. Udało się, widocznie tak Matka Boża przywołała - wspomina pątnik.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję