A na prowincji piszę list do przewodniczącego Platformy Obywatelskiej Donalda Tuska: „Wzywamy Pana publicznie do niewystawiania posła Janusza Palikota jako kandydata w najbliższych, jak i każdych następnych wyborach parlamentarnych! Robimy to z głębokim przekonaniem i na podstawie opinii wielu osób, które widziały lub słyszały Posła „na żywo” lub za pośrednictwem mediów. Wszyscy, którzy mieli okazję zobaczyć Posła, odnieśli wrażenie, że Janusz Palikot jest poważnie chory. Ta choroba postępuje w geometrycznym tempie i grozi bardzo poważnymi konsekwencjami dla Platformy Obywatelskiej, a przede wszystkim dla autorytetu polskiego Parlamentu!
Wiemy, jak trudna to decyzja! Osoba posła Palikota odgrywa kluczową rolę w Pana planach politycznych. Tym niemniej żadne, nawet najbardziej znaczące konsekwencje nie są w stanie usprawiedliwić sytuacji, kiedy zmusza się człowieka chorego do takiego wysiłku.
Choć zupełnie inaczej, radykalnie inaczej, oceniamy minione lata obecności Janusza Palikota w Sejmie, to jednak gotowi jesteśmy uznać, że Pana polityczny, a może i osobisty kolega nie zasługuje na takie traktowanie. Prosimy o rozważenie tej propozycji. Poseł Palikot potrzebuje spokoju i ciszy, bo tylko one mogą mu przynieść poprawę zdrowia”.
Boże ojców naszych, wielki i miłosierny! Panie życia i pokoju, Ojcze wszystkich ludzi. Twoją wolą jest pokój, a nie udręczenie. Potęp wojny i obal pychę gwałtowników. Wysłałeś Syna swego Jezusa Chrystusa, aby głosił pokój bliskim i dalekim i zjednoczył w jedną rodzinę ludzi wszystkich ras i pokoleń.
W minionym tygodniu w naszej diecezji odnaleziono poszukiwany od 80 lat - obraz Józefa Mehoffera. Wisiał… w miejscu, którego nikt by nie podejrzewał. I kiedy na niego patrzę, widzę coś więcej niż historię sztuki. Widzę Ewangelię.
Na płótnie: Powstanie Warszawskie, mrok, cierpienie i dramat. A jednak – snop światła, Archanioł Michał i znak, że ostatnie słowo należy do Boga. I dokładnie o tym jest dzisiejsza Ewangelia: Jezus nie wybiera bezpiecznych dróg. Idzie do ziemi Zabulona i Neftalego – do miejsca najbardziej napiętego, poranionego, pogmatwanego. Bo On zawsze wchodzi w to, co w nas najsłabsze.
Mimo upływu lat poszkodowani w katastrofie hali Międzynarodowych Targów Katowickich (MTK) i bliscy ofiar doskonale pamiętają tamte wydarzenia. Większość z nich w rozmowach z PAP podkreślała, że to tragedia, która na zawsze zmieniła ich życie i rana, która nigdy do końca się nie zabliźni.
W najbliższą środę minie 20. rocznica katastrofy hali MTK, w której zginęło 65 osób, a ponad 140 zostało rannych. W sobotę, 28 stycznia 2006 r. w pawilonie nr 1 - największym na terenie MTK - odbywała się ogólnopolska wystawa gołębi pocztowych. Dach hali zawalił się ok. godz. 17.15. Zalegała na nim gruba warstwa śniegu i lodu.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.